Narty zjazdowe

Autor Wiadomość
spinoza mężczyzna

spinoza
Posty: 1419
Miejscowość: Kraków - Kliny
Dołączył: 7 sie 06
Dodane 27-02-2011 21:32 RE: Narty zjazdowe
Myśmy dzisiaj z Orkiestrem pociskali w Myślenicach na Chełmie. Warunki rano były bardzo dobre, można było ciąć na krechę. Potem zaczęły się robić muldy. Ogólnie bardzo miło zaskoczył mnie ten stok, choć wcześniej nie słyszałem dobrych opinii o nim.

Połowa niewyczyszczonego błota odpadnie sama.

MiśQ mężczyzna

MiśQ
Posty: 3416
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 13 sty 06
Dodane 15-03-2011 00:09 RE: Narty zjazdowe
Wczoraj tj. w poniedziałek zaliczyliśmy po 10 zjazdów z Chełmu w Myślonach :)
Była niezła kasza, ale jakoś się jeździło. Mnie i tak uda nie trzymały. Zaliczyłem 1szą w tym sezonie glebę. Była tak mocna, że wypięła mi się jedna narta, która nie miała prawa tego zrobić, oraz droga hamowania ok. 10m. Na szczęście wydłubywałem tylko śnieg z nosa :D
Nasze stroje były mocno wiosenne, Maciu w krótkich spodniach z gołymi kolanami oraz od pasa w górę na rowerowo. :D

Grunt to nie przemęczać się!
Nie hamuj k...!! :)


MiśQ dodał/a następującą grafikę:

Edytowane przez MiśQ dnia 15-03-2011 00:12
Andy mężczyzna

Andy
Posty: 1299
Dołączył: 21 kwi 07
Dodane 29-03-2011 23:44 RE: Narty zjazdowe
Telemark
to inspiracja na następny sezon, a podsyłam teraz na zakończenie tego sezonu zjazdowego.
Edytowane przez Andy dnia 29-03-2011 23:50
MiśQ mężczyzna

MiśQ
Posty: 3416
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 13 sty 06
Dodane 30-03-2011 00:30 RE: Narty zjazdowe
Już sobie zamówiłem u chirurga-spawacza tytanowe kolana!
Wiązania nie wypinają się jak w moim sprzęcie, tylko jest jedna różnica... 1m długości pomiędzy moimi a tymi nartami :D
Fajnie to wygląda, ale nie odważył bym się nawet spróbować. Za bardzo szanuję swoje kolana :)

Grunt to nie przemęczać się!
Nie hamuj k...!! :)

Kubak mężczyzna

Kubak
Posty: 2452
Miejscowość: Kraków-Zielonki
Dołączył: 21 mar 07
Dodane 30-03-2011 09:20 RE: Narty zjazdowe
Dobry jest, tylko po co :) Chyba po to żeby się odróżniać od innych.

Куба

furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 30-03-2011 09:28 RE: Narty zjazdowe
Telemark to styl, którym można zjeżdżać na nartach biegowych. Stąd często narty śladówki czy BC nazywa się telemarkowymi.
Kubak mężczyzna

Kubak
Posty: 2452
Miejscowość: Kraków-Zielonki
Dołączył: 21 mar 07
Dodane 30-03-2011 09:33 RE: Narty zjazdowe
Tak, znam, widziałem nawet kilku jeżdżących na trasach. Zwłaszcza w Austrii było to popularne jakiś czas temu, tylko poza przywiązaniem do tradycji i szpanem nie widzę sensu uczenia się takiej jazdy.

Куба

Andy mężczyzna

Andy
Posty: 1299
Dołączył: 21 kwi 07
Dodane 30-03-2011 09:42 RE: Narty zjazdowe
To propozycja dla poszukujących. Jeśli komuś wystarcza zwykła jazda to nie musi eksperymentować. Ja akurat oglądając to nie myślałem ani o tradycji ani o szpanie. Jeśli oglądając takie filmy czuję radość i myślę, że oni też tak odczuwają.
PePe mężczyzna

PePe
Posty: 1074
Dołączył: 22 sie 06
Dodane 30-03-2011 10:08 RE: Narty zjazdowe
Jeśli oglądając takie filmy czuję radość i myślę, że oni też tak odczuwają.Andy


Czyli przez indukcję należy przyjąć, że nie czujesz radości z obecnej jazdy:).
Idąc dalej to faktycznie jest mały dylemat - doskonalić to co się obecnie robi lub zacząć uczyć się nowego. Tylko że z tym nowym znów może się okazać, że będzie radość patrząc tylko jak ktoś inny jeździ.

To takie moje trzy eurogrosze...

PePe

Kubak mężczyzna

Kubak
Posty: 2452
Miejscowość: Kraków-Zielonki
Dołączył: 21 mar 07
Dodane 30-03-2011 10:45 RE: Narty zjazdowe
Andy, nie krytykuję radości z jazdy, można być mistrzem zjazdu na "japkach" i czerpać z tego fun, moim zdaniem telemark to zasłużona, ale ślepa uliczka narciarstwa.

Куба

Kocur mężczyzna

Kocur
Posty: 1596
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 15 kwi 06
Dodane 07-11-2011 09:11 RE: Narty zjazdowe
Taka tam ciekawostka:


Rewolucja na stokach

MSWiA chce wprowadzić normy określające, ile miejsca muszą mieć narciarze na stoku. A jest ich w Polsce 3 – 4 mln


Właściciele nartostrad obawiają się, że nowe przepisy spowodują straty i wystraszą narciarzy. MSWiA tłumaczy, że chce zagwarantować bezpieczeństwo na stokach. Dlatego zamierza wprowadzić normy: 200 mkw. na narciarza na trasie łatwej, 300 na trudnej i 400 na bardzo trudnej.

Pomysł powstał podczas prac nad ustawą o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych trasach narciarskich, która weszła w życie na początku września. – Ze względu na szczegółowość zapisu zdecydowaliśmy się wyrzucić go z ustawy i wprowadzić w rozporządzeniu – mówi „Rz" Piotr Van der Coghen, poseł PO i autor ustawy.

Nie ma szans na zysk?

Dziś takich norm nie ma. Właściciel wyciągu stawia urządzenie, na jakie go stać – od orczyka do pięcioosobowej kanapy.

– W polskich górach rządzi wolna amerykanka. Gestorzy wyciągów myślą wyłącznie o tym, by szybko zarobić jak najwięcej. Stoki są przeciążone, nikt nie myśli o bezpieczeństwie narciarzy. Pora problem ucywilizować – ocenia Van der Coghen.

Szacuje się, że na nartach jeździ od 3 do 4 mln Polaków. W ubiegłym roku GOPR na stokach interweniował 4,5 tys. razy. To dwa razy więcej niż cztery lata wcześniej.

Jednak właścicieli infrastruktury to nie przekonuje. – Absurd, głupota, kto to wymyślił?! – denerwuje się Stanisław Richter, szef właśnie sprywatyzowanego Szczyrkowskiego Ośrodka Narciarskiego, największego w Polsce. Gdyby rozporządzenie weszło w życie, szczyrkowskie wyciągi mogłyby wwozić na górę nie 9 tys., ale 3 tys. narciarzy na godzinę, a na najtrudniejszej trasie w ośrodku, Bieńkuli, ograniczenia sięgnęłyby aż 90 proc.

– Będą kolejki jak za komuny, a potem narciarze uciekną na Słowację – przewiduje Richter, który obawia się, że spłacający kredyty ośrodek popadnie w tarapaty. – Koszty funkcjonowania to od 4 do 7 mln zł w sezonie – mówi. – Ubiegły rok ledwie się zbilansował. Przy trzykrotnym zmniejszeniu ruchu nie ma szans na zysk.

Alternatywa to powiększenie tras. By utrzymać liczbę narciarzy w Szczyrku, do obecnych 64 ha trzeba by dołożyć ponad 120 ha. – Ale samo wylesienie kosztuje 70 zł za metr kwadratowy, to drożej niż działki budowlane w okolicy – zauważa Richter.

Tomasz Derwich, kierownik tras w Białce Tatrzańskiej, zwraca uwagę na inny problem: – W polskich realiach poszerzanie tras czy wytyczanie nowych to droga przez urzędową mękę.

Rekord w Tyrolu

W podobnym tonie wypowiada się Roland Marciniak, burmistrz Świeradowa-Zdroju. – Narciarze uciekną do czeskich ośrodków kilkanaście kilometrów dalej – ocenia. Wylicza, że kolej gondolowa stworzyła 30 nowych miejsc pracy bezpośrednio i 120 kolejnych, obsługujących narciarski biznes. W budżecie miasta podatki z funkcjonowania gondoli to 200 tys. zł rocznie, napędziły one także koniunkturę w uzdrowisku, np. wpływy z opłaty klimatycznej wzrosły o 15 proc.

Jednak według Sylwii Groszek, rzeczniczki stowarzyszenia Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne, większość z nich zmieści się w ministerialnych normach, zagrożone będą mniejsze ośrodki.

– W krajach alpejskich nie ma takiego rozwiązania – zauważa Groszek. I podaje przykład z Tyrolu. Tam obszar narciarski dostosowywano do ruchu na trasach, a nie odwrotnie. – I przede wszystkim poprzedzono to analizą ruchu, z której wynikało, że 1/3 narciarzy siedzi na wyciągu, 1/3 zjeżdża trasą, a reszta opala się, pije piwo w knajpie itp. U nas jest podobnie, ale w projekcie rozporządzenia nie wzięto tego pod uwagę.

Christian Gleirscher z informacji turystycznej na Stubai, popularnym lodowcu w Tyrolu, jest zdziwiony pytaniem o normy bezpieczeństwa: – W ostatni weekend października padł rekord, na lodowiec przyjechało 12 tys. ludzi, a na razie mamy otwartych tylko ok. 50 km tras. Ale nikt nie myślał o spowalnianiu wyciągów czy niewpuszczaniu tłumów na górę.

Van der Coghen nie rozumie stanowiska polskich firm. – Kiedy konstruowaliśmy ustawę, a w niej zapis o ograniczeniu przepustowości, konsultowaliśmy pomysł z Polskimi Stacjami Narciarskimi i Turystycznymi. Byli za, bo rośnie im pod bokiem dzika konkurencja, która łamie wszelkie zasady – mówi.

– Ale mieliśmy jeszcze o tym dyskutować – wytyka Groszek.

Van der Coghen podkreśla, że za spełnianie norm ma odpowiadać Urząd Dozoru Technicznego, który co sezon dopuszcza wyciąg do użytku. I dodaje, że przepisy pozwolą narciarzowi, który uległ wypadkowi, wygrać przed sądem, jeśli okaże się, że trasa była przeciążona.

Sylwia Groszek ripostuje:

– Trasa narciarska to nie winda, gdzie można wyregulować precyzyjnie, ile osób pojedzie w danym momencie.

Rozporządzenie ma wejść w życie 1 stycznia przyszłego roku. Obecnie trwają konsultacje, m.in. z Polskimi Stacjami Narciarskimi i Turystycznymi.

Narciarzu, uważaj na nowe znaki

Nowe rozporządzenie MSWiA nie tylko radykalnie ograniczy liczbę narciarzy na stoku. Nowością w polskich górach ma być też lepsze oświetlenie tras po zmroku oraz nowe oznakowanie przypominające znaki drogowe. Np. niebiesko białe znaki nakazu jazdy z prawej strony znaku czy jazdy w lewo za znakiem.

- Zdecydowana większość ma prawo jazdy. To być może dobry pomysł, by wykorzystać odruch, jaki wywołuje w nas znak na drodze - ocenia Piotr Van der Coghen, poseł PO i autor Ustawy o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych trasach narciarskich.

Jednak Stowarzyszenie Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne krytycznie odnosi się do nowego projektu rozporządzenia MSWiA. PSNiT postuluje skopiować czytelne i stosowane już w innych krajach znaki. - Wystarczy sięgnąć po gotowe rozwiązanie alpejskie - sugeruje rzeczniczka stowarzyszenia Sylwia Groszek.

PSNiT uważa niektóre znaki za niezrozumiałe, a zakaz skręcania i nakaz jazdy na wprost, czyli szusem, wręcz za pogarszający bezpieczeństwo. To ewenement na skalę europejską, bo np. w Alpach szus pojawia się, ale w kontekście zakazu takiej jazdy. - Proponujemy go usunąć - postuluje stowarzyszenie.

Podobny los powinien spotkać znak ostrzegawczy o zakrętach oraz 9 z 11 znaków nakazu. - Nakaz jazdy w lewo lub prawo wystarczą, by narciarz utrzymał się na trasie – zauważa rzeczniczka stowarzyszenia. Jej zdaniem uściślenia wymaga znak zakazu jazdy skibobami. - Oprócz dziecięcych mamy również profesjonalne skiboby dla niepełnosprawnych, jeżdżących na nich lepiej niż niejeden dobry narciarz - zauważa.

Jej zdaniem niejasne jest także ostrzeżenie przed wypadnięciem z trasy. Na piktogramie widać pieszego, a nie narciarza. - Znak nie pasuje do zorganizowanych terenów narciarskich, gdyż nie jest to miejsce dla pieszych – mówi Sylwia Groszek.

Według statystyk GOPR ratownicy górscy przeprowadzili w 2010 roku 4486 akcji i interwencji na stokach. Ta liczba wróciła do poziomu sprzed pięciu lat, gdy odnotowano 4571 takich przypadków.

W 2007 roku nastapiła znaczna poprawa, bo ratownicy wyjeżdżali do narciarzy tylko 2562 razy. Potem było jednak coraz gorzej: w 2008 r. to 2712 interwencji, a w 2009 r. - 3844. Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w minionym sezonie narciarskim zwieźli ze stoków 1768 kontuzjowanych narciarzy - o 14 więcej niż sezon wcześniej.

Nowe przepisy narciarskie, które mają poprawić bezpieczństwo na stokach już wprowadziły nakaz jazdy w kaskach dla dzieci i młodzieży poniżej 16. roku życia. Dopuszczalne stężenie alkoholu we krwi to maksymalnie pół promila.

MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

Edytowane przez Kocur dnia 07-11-2011 09:14
Kubak mężczyzna

Kubak
Posty: 2452
Miejscowość: Kraków-Zielonki
Dołączył: 21 mar 07
Dodane 07-11-2011 09:22 RE: Narty zjazdowe
Dlatego sekcja skuterowa szuka kilometrów kwadratowych do własnej dyspozycji, a na marginesie to kolejna urzędnicza bzdura.

Куба

szaman696 mężczyzna

szaman696
Posty: 561
Dołączył: 16 mar 07
Dodane 08-11-2011 22:34 RE: Narty zjazdowe
Rozpoczął ktoś już sezon narciarski?? Ja w tym roku spokojnie jeszcze nigdzie nie jeździłem i chwilowo wygląda, że przed grudniem raczej rower nie narty.

Co do przepisów jak zwykle są plusy i minusy. Wiadomo, że finansowo im wiecej ludzi tym lepiej.
Prywatnie, nie znoszę z resztą jak zdecydowana zapewne większośc jeździc w tłumie ludzi. I tak jak piszą jest to niebezpieczne.
Nie ma na to raczej prostego i skutecznego rozwiazania. Gór nie przybywa a narciarzy owszem i to bardzo sybko.
Ciekawy jestem jak sobie z tym poradzą i co takie przepisy wniosą nowego do życia. Czas pokaże.

Oby noga podawała!!

www.bikeholicy.pl

Kocur mężczyzna

Kocur
Posty: 1596
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 15 kwi 06
Dodane 08-11-2011 23:12 RE: Narty zjazdowe
20 cm śniegu gdzieniegdzie w cieniu? Nawet moich 6 letnich desek na takie coś szkoda ;)

Poczekajmy - ma być ochłodzenie. Zresztą jeszcze chyba nigdy w życiu w listopadzie nart nie wyjąłem :)


ps. przepisy o kant d... rozbić - niby jak obliczą ile osób np. w Kasinie jeździ - sprzedadzą 300 karnetów z czego faktycznie 50 osób będzie siedziało i się opalało.

Tłok na stokach niestety jest - trzeba po prostu uważać jak na drodze.
Byłbym się ostro wkurzył jakbym wstał w niedziele o 6 rano, dojechał do Kasiny i dowiedział się, że jestem o trzy osoby za dużo :D

MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

Maciu mężczyzna

Maciu
Posty: 2014
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 kwi 08
Dodane 05-01-2012 21:09 RE: Narty zjazdowe
Jutro otwieram sezon w Zawoi na Mosornym, mam 2 wolne miejsca w samochodzie czekam na znak od zainteresowanych do godziny 23 tel 784059129, wyjazd około 7 rano z południa Krakowa szczegóły na telefon :)

...całe życie drugi!

Maciu mężczyzna

Maciu
Posty: 2014
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 kwi 08
Dodane 05-02-2012 15:04 RE: Narty zjazdowe
Wczoraj byłem w Kasinie na Śnieżnicy, był to mój pierwszy raz na tym stoku gdyżzawsze bałem sie jechać z powodu nadmiernego zainteresowania tym stokiem i duzą ilością leszczy. Wczoraj wpadliśmy ze znajomymi na pomysł ze pojedziemy wieczorem karnet 17-22 50zł w tym posiłek do wyboru zapiekanka/hot-dog/frytki/hamburger. W godzinach 16-17 jest przerwa techniczna i stok jest naprawiony przez ratrak. Wyjchealiśmy pierwszym krzesełkiem i pierwszy szus po ratraku to mistrzostwo świata. W tym czasie na stoku było około 20 osób a po 20,30 została jużtylko nasza szóstka :p Było na prawde świetnie! podejrzewam ze taki stan sytuacji wywołały konkretne mrozy. Polecam takie rozwiazanie wszystkim którzy chcą się pobawić jazdą :D

...całe życie drugi!

mandraghora kobieta

mandraghora
Posty: 1420
Miejscowość: KRK
Dołączyła: 12 lip 11
Dodane 05-02-2012 18:29 RE: Narty zjazdowe
ja z Bartem jeżdżę na nocnym, od 19-22. Wtedy naprawdę nikogo, a kosztuje tylko 30PLN bez żadnych głupich zapiekanek w cenie. A i stok po ratrakowaniu wytrzymuje. Duża frajda.

adrenalina? pół kilo poproszę :)

 

Maciu mężczyzna

Maciu
Posty: 2014
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 kwi 08
Dodane 05-02-2012 19:53 RE: Narty zjazdowe
:[ Zapiekanki są fajne! brawo!:Dtak

...całe życie drugi!

MiśQ mężczyzna

MiśQ
Posty: 3416
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 13 sty 06
Dodane 09-02-2012 01:09 RE: Narty zjazdowe
Jak by na to nie patrzeć to wesoła grupa w składzie: Maciu, Kubak, Andy, Lukcio, MiśQ i Wandamek w środę w godzinach 19-22 zaliczyli kilka zjazdów z Śnieżnicy. Było mocno zimno, na dole -17, u góry nie wiem. Zmarzłem trochę, ale pojeździłem.
Załączył bym zdjęcie, ale Wandamkowi mocno się trzęsły ręce i rozmazał wszystkich :(.

Grunt to nie przemęczać się!
Nie hamuj k...!! :)

Edytowane przez MiśQ dnia 09-02-2012 01:11
lukcio mężczyzna

lukcio
Posty: 1145
Miejscowość: kraków
Dołączył: 11 lut 09
Dodane 05-01-2013 18:09 RE: Narty zjazdowe
Jutro z Andym i Kubą wybieramy się na nartki do Jurgowa. Wyjazd około 7:00, gdyby ktoś był zainteresowany to mamy wolne miejsca.

SIŁA! NIE MA LIPY!

Skocz do Forum: