| rowerowanie.pl » Jazda dzienna » Trening |
| Treningowy blog Lesława | |
|---|---|
| Autor | Wiadomość |
|
Latka Expressowa Posty: 51 Dołączyła: 19 cze 07 |
|
Szczerze... to nie wiem, kiedy są MP. Zniechęca mnie sam fakt, że nie ma oficjalnych informacji, a nawet jak są to i tak kalendarz jest zmieniany (patrz poprzedni rok). MŚ są w sierpniu i to by pasowało do mojego planu "szczytu formy" ale niewiadomym jest na razie regulamin. Na pewno chciałabym poprawić miejsce z zeszłego roku. ME trochę za wcześnie jak dla mnie. A pozatym cały ten plan startów zagranicznych to cel - taka esencja hard coru .Miłoby było powalczyć na nich o miejsca 1-3. Czas pokaże co będzie. |
|
|
| |
|
roswell Posty: 20 Dołączył: 9 lis 07 |
|
|
Latka Expressowa Znalazłem takie info: Mistrzostwa Polski Maraton MTB - miejsce do ustalenia, 25.09 |
|
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 2514 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
Wczoraj 20 stycznia wraz z Kubą zrobiliśmy sobie badanko wydolnościowe na AWF-ie w Katowicach. Aktualne wyniki są mi potrzebne, gdyż w przyszłym tygodniu rozpoczynam sesje podprogowo-mleczanowe i chciałbym aby te treningi były precyzyjne. Badanie jak to badanie na ogół nic szczególnego się nie dzieje, ale nie tym razem. Zaczęło się od tego, ze musiałem poprawiać kąt ustawienia siodełka aby nie wisieć na rękach. W trakcie badania stwierdziłem, że jednak nie było w poziomie i po pewnym czasie ręce zaczęły boleć ...w przeciwieństwie do nóg. Stwierdziłem również, że mam za blisko kierownicę czego również ręce nie lubią. Osoba obsługująca przesunęła mi trochę do przodu. Po paru minutach dalej ręce bolą i proszę Kubę o przesunięcie kierownicy. Jadę już na progu mleczanowym. Kuba majstruje a kierownica ląduje...na dół a nie do przodu, i nie mam czego się trzymać. A w tym dokładnie czasie pani laborant pobiera mi próbkę krwi a za chwilę kontrola tętna i ... zdziwienie że mam o parę kresek niższe niz na poprzędnim progu . Podaję z pamięci co miałem przed zamieszaniem. Zaczynam 400 i staram sie trzymać kadencję 70-75. Po 2 minutach dostaję pytanie czy będę dalej kręcił na 440. Jeszcze moge więc jak najbardziej "tak". Ale coś obsługa była dzisiaj zakręcona i przywaliła mi wcześniej. Zanim zdązyłem zareagować walcząc o utrzymanie kadencji , po 20-30 sekundach Kuba zwrócił uwagę, że przełączenie mocy było za wcześnie . Powrót do poprzedniego obciążenia na 30sek i znów zmiana rytmu.Zamykam "400" i odpuszczam. Za dużo bylo zamieszania i szarpania. "440" musi poczekać do następnego razu. Podsumowując stwierdzam ,że jestem zadowolony. Doszedłem do tętna maksymalnego z przed dwóch lat . Czuję większą moc w nogach i mniej się zakwaszam. Chyba idę z treningiem w dobrym kierunku. ![]() Zapomniałem jeszcze dodać , że na początku badania pulsometr zaczął sie wieszać . Na szczęście Kuba miał ze sobą Polara i pożyczył na nasze badania. Wyniki szczegółowe niebawem. A dzisiaj były narty w Kasinie Wielkiej. Nawet jazda na okrągło nie pomogła żebym się spocił jak to bywało jeszcze rok temu. W efekcie dość zmarzłem. Choć są ferie ludzi mało . Polecam ten stok. ![]() | |
| Edytowane przez Leslaw dnia 22-01-2010 08:37 | |
|
| |
Kubak ![]() Posty: 1542 Miejscowość: Kraków-Zielonki Dołączył: 21 mar 07 |
|
przyznaję się, że usunąłem Lesławowi punkt podparcia oraz zaburzyłem mu ostatnie 400 wat. Nie ma jak koledzy obecni podczas badań. Na moje oko to Lesław był zdolny dociagnąć conajmniej połowę zakresu na 440.
__________ "Miguel, to ostatni wyścig w twoim życiu, twoje nogi wybuchną, a ty umrzesz na rowerze!". Ojciec do Miguela Martineza, mistrza olimpijskiego z Sydney |
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 2514 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
|
Otrzymałem wyniki badań wydolnościowych. LT pozostało na tym samym poziomie co było, strefy również ale oprócz górnej granicy aktywnej regeneracji która przesunęła się pod HR 130 ud/min. Poziom zakwaszenia niezależnie od mojego odczucia wzrósł i chyba było u mnie w diecie za dużo węglowodanów przed badaniem. Wynika z tego, że wzrosła tolerancja organizmu na zakwaszenie, gdyż do tej pory nie przekraczałem 8,50 mmol/l. Leslaw dodał/a następujący plik: wyniki_1.rar | |
| Edytowane przez Leslaw dnia 26-01-2010 14:56 | |
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 2514 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
Sam jestem w kłopocie co o wynikach myśleć ale badania poprzednie miałem w październiku. ![]()
Fajna byłaby waga ale, w październiku było 73,8 a teraz 75,5-76,0 kg.
I tu właśnie mam największy problem w temacie. Moc w nogach wzrosła ale zakwaszenie również i tu zacytuję moje pytanie i wstępną odpowiedź specjalisty w tym zakresie. Mam nadzieję, że się nie pogniewa.
Na razie to byłoby tyle. Wynika jednak z tego ,że im bardziej w las tym mniej widać. ![]() | |
| Edytowane przez Leslaw dnia 26-01-2010 23:36 | |
|
| |
spinoza ![]() Posty: 869 Miejscowość: Kraków - Kliny Dołączył: 7 sie 06 |
|
|
Dziwne z tą dietą jest, nie chce mi się wierzyć że to może realnie wychodzić w takich badaniach, organizm powinien szybko buforować nadmierne zakwaszenie (uwalnianie azotu z mięśni i wapnia z kości) - może jakbyś się najadł tuż przed badaniami (a i tak nie wszystko co zjadasz i pijesz zakwasza) to by zachwiało równowagę gdzieś na samym początku krzywej przy strefie regeneracji, może tlenu ...ale przy LT to już nie powinno mieć znaczenia ... chętnie bym zobaczył jakieś wyniki badań naukowych z tego tematu ... Gdyby się jednak okazało że moje gdybanie jest pozbawione podstaw to jedyną słuszną strategią przed takimi badaniami było by stosowanie takiej diety jak podczas treningów i zawodów, no chyba że teraz stosujesz jakąś dietę Low Carbo na zbicie wagi a przed okresem startowym powtórzysz badania .... __________ Połowa niewyczyszczonego błota odpadnie sama. |
|
| |
|
Daniel Paszek Posty: 9 Miejscowość: Bytom Dołączył: 25 maj 07 |
|
|
Usunąłem poprzedni post. Za dużo w nim rozbieżności. Zaskoczony jestem Twoją wagą, po twarzy widać, że w sezonie byłeś mocno wycieniowany. Przechodząc do dyskusji, dalej będę się upierał, że poprzednie wyniki były o te 3-5% lepsze. Czekam na mocne argumenty i wysuwam swoje: Po krótkiej konsultacji, jako obiektywną metodę wytrenowania przyjmiemy indywidualną moc przy LT. Czyli Twój indywidualny próg mleczanowy zostaje przy 280W. Szczegół tkwi w tym, że w październiku Twoja waga wynosiła 73,8kg, co daje nam 3,7W/kg przy LT. Badania aktualne wskazują również ten sam poziom mocy na progu czyli 280W, zmienia się jednak waga, która wynosi 76kg. Wychodzi więc, że generujesz teraz 3,6W/kg. W tym momencie jesteś o 1 dziesiątą Wata szybszy. W przypadku podzielenia mocy przez wagę 75,5 wychodzi również 3,7W/kg i tutaj różnica jest już minimalna i z pewnością trudna do uchwycenia w odczucie subiektywnym. Dalej nie mam pełnych informacji odnośnie wpływu mleczanu przy zachowaniu takiej samej mocy. Dlatego posiłkując się progami diagnostycznymi zauważyłem że w "standardowym" 4mmol/l wydzielałeś więcej mocy w październiku, niż przy obecnych 4mmol/l. Zakładając jako standard granice 4mmol/ przy progu LT. Co do diety wszystko rozbija się o odczyn kwaśny lub zasadowy. Współczesna dieta to praktycznie 70-80& produktów o odczynie kwaśnym. Przeglądając pewne dane, zdumiewające jest, że nie którzy zawodnicy w momencie wejścia na cyclo na AWF już mają poziom 2mmol/l czyli są na granicy "tlenu" nie kręcąc jeszcze korbami. Potem obserwują krzywą załamującą która pokazuje buforowanie mleczanu, a następnie krzywa rosnąca. Osobiście po pętli w Rudzie Śląskiej zakwaszenie po ok 10minutach i 35sekundach miałem na poziomie 14,5mmol/l. | |
| Edytowane przez Daniel Paszek dnia 27-01-2010 10:58 | |
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 2514 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
W sezonie startowym miałem wagę 71-72kg.
Moc progowa w stosunku do października nie uległa zmianie i dobrze, gdyż do wczoraj nie pracowałem jeszcze nad progiem . Dlatego nie dziwi mnie, że wyszedł identyczny. Jest za to wzrost mocy maksymalnej, gdzie poprzednio jechałem na 400 watach tylko 30sek a teraz pełne 3 mintuty ze wstawką 20-30 sekundową na 440. Co do współczynnika moc/kg masy ciała ja na chwilę obecną nie przeliczam tego, gdyż jest to w tej chwili dla mnie nieistotne. Staram sie obecnie nie wyjść z waga powyżej 76kg, a zrzucić zdąże. Przykładowo 1 marca 2009 ważyłem 77,5kg a w maju już 71kg .
Biorąc pod uwagę wachnięcia poziomu mleczanu uwarunkowane wieloma czynnikami nie można kierować się wskaźnikami starej szkoły czyli 2 i 4 mmol/l. Coś takiego wystapiło właśnie w moim przypadku przy okazji ostatniego badania, dlatego Miłosz Czuba używa tych wskaźników tylko poglądowo a nie diagnostycznie co potwierdził mi to w dzisiejszej rozmowie. Stwierdził również, że podniesienie się moich wskaźników mmol/l mogłoby być spowodowane np. tym ,że wypiłem rano 2 kawy oraz że przerwa pomiędzy śniadaniem opierającym się na węglowodanach/mleko z musli owocowym/ a badaniem była krótka, choć i również że mogłem mieć dużą zawartość glikogenu w mięśniach.
Potencjalne zakwaszenie organizmu nie stanowi o poziomie mleczanu we krwi w trakcie badania. ![]() | |
| Edytowane przez Leslaw dnia 27-01-2010 20:39 | |
|
| |
|
spootnick Posty: 194 Miejscowość: Kraków Dołączył: 30 maj 08 |
|
| Lesław jakie miałeś mniej więcej średnie tętna z maratonów giga w tamtym sezonie? Zastanawiam się nad parametrami jakie w miarę sensownie oceniają zawodnika. Sama moc/kg przy LT to moim zdaniem mało i może wystarczy jeszcze wziąć pod uwagę umiejętność jej utrzymania przez długi czas. | |
| Edytowane przez spootnick dnia 27-01-2010 13:53 | |
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 2514 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
Nie rejestruję takich danych ale jadąc na maratonie obserwuję pulsometr. Pierwsze kilkanaście minut po starcie jadę powyżej mleczanu, a gdy znajdę już swoje miejsce w stawce uspokajam jazdę i jadę dalej na poziomie LT. |
|
|
| |
|
spootnick Posty: 194 Miejscowość: Kraków Dołączył: 30 maj 08 |
|
Dzięki, tu jest chyba widoczna różnica Ja mam 4,07 W/kg na LT tylko nie mogłem takiego tempa utrzymać dłużej niż godzinę. Nasuwa się wniosek że moc mocy nie równa. Może w tym sezonie się to polepszy przez trening podstawowej wytrzymałości. |
|
|
| |
spinoza ![]() Posty: 869 Miejscowość: Kraków - Kliny Dołączył: 7 sie 06 |
|
|
.. i raczej nie nic się tutaj nie zmieni, na LT możesz jechać około godziny (a jeśli przyjąć zamiast LT -> FTP to dokładnie godzinę) potem spadasz coraz niżej ... kluczem w maratonach jest wysoka moc/kg na progu ale i wysoka moc/kg oraz możliwość długiego jej utrzymania w niższych strefach ...
__________ Połowa niewyczyszczonego błota odpadnie sama. |
|
| |
|
Pirx Posty: 478 Miejscowość: Klucze Dołączył: 16 maj 07 |
|
Spinoza, dokładnie Jak sam nie uspokoisz jazdy, to organizm zrobi to za Ciebie, ale skutki będą raczej gorsze. Ja zwykle startuję wolniej starając się tłumić zapędy własne inspirowane przez rywali, a z czasem przyspieszam. Jak jest forma, to w końcówce doganiam i wyprzedzam, jak nie, to i tak nic mi nie da ostry start, najwyżej wcześniej padnę ![]() Zgadzam się, że kluczem jest moc progowa, ale ważna jest prędkość podjeżdżania (niezależnie od wagi i mocy na kg liczy się obiektywna prędkość jazdy, waty i puls obrazują jej koszty), no i na koniec technika jazdy, szczególnie na stromych zjazdach można zniweczyć sporą przewagę zdobytą na podjeździe dzięki dwóm wielkościom wymienionym wcześniej. P.S. Te wnioski to z obserwacji na maratonach, o dziwo zdarza mi się w trakcie czasami nawet myśleć
__________ Wolna Kompania | |
| Edytowane przez Pirx dnia 27-01-2010 16:54 | |
| |
|
Daniel Paszek Posty: 9 Miejscowość: Bytom Dołączył: 25 maj 07 |
|
Zgadzam się. Twoja moc przy pierwszej godzinie może być większa niż Lesława, jednak po tym czasie Twoja krzywa może drastycznie spadać, a w przypadku Lesława dalej utrzymywać ten sam poziom, wniosek będzie taki, że w im dłuższy maraton tym będzie miał nad Tobą większą przewagę. Dlatego też trenowanie pod kątem zawodów XC a maratonem GIGA powinno znacznie się różnić. W tym sezonie mam zamiar wyznaczyć próg mleczanowy za pomocy godzinnej czasówki. W takim wypadku krzywa mocy będzie najbardziej obiektywna, czego dowodzą m.in wywody Coggan'a i Howe'ego. Dlaczego Lesław uważasz, że odczyn pokarmów nie ma wpływu na poziom wyjściowy mleczanu po wejściu na Cyclo ? |
|
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 2514 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
Dlaczego taka krzywa mocy będzie bardziej obiektywna, skoro nie masz pomiaru zakwaszenia a wszystko zależy od dyspozycji organizmu w danym dniu? A co do pytania twojego to stwierdziłem wcześniej, że odczyn pokarmów tuż przed badaniem ma wpływ a jedynie podparłem się słowami Miłosza że zakwaszenie organizmu nie ma wpływu. Wynika z tego, że jedno a drugie to nie to samo. Tak sądze. ![]() | |
| Edytowane przez Leslaw dnia 27-01-2010 21:02 | |
|
| |
|
Daniel Paszek Posty: 9 Miejscowość: Bytom Dołączył: 25 maj 07 |
|
Test ma jedynie sens pod koniec tygodnia regeneracyjnego. Jak z resztą wszystkie testy powinny mieć miejsce (LT). W takim wypadku, po prawidłowej adaptacji test powinien być najbardziej obiektywny. Druga sprawa istnieje ścisła korelacja pomiędzy 1 - godzinną czasówką a progiem LT. Wnioskuję, że jest on bardziej precyzyjny, niż np test 30 minutowy, i stwierdzam że również bardziej "bezpieczny". Jest to bardziej rozwinięta metoda na rozwinięcie średniej mocy przy LT, niż ta którą propagował Friel. Zresztą on sam również stwierdza, że średnia moc przy 60 minutowej jeździe na czas to dokładny próg mleczanowy, natomiast przy 30 minutowej jeździe to próg "..zbliżony do progu mleczanowego". Na chłopski rozum, godzinna jazda eliminuje wahania krzywej mocy. Średnia moc będzie ok. 10W-15W niższa (tak sądzę, kiedy przetestuje to stwierdzę wiarygodnie) od średniej mocy z jazdy 30 minutowej. Test pozwoli mi również wyznaczyć próg poprawy LT. bez martwienia się o krzywą, jak również w przypadku powtórzenia test załóżmy po 1 miesiącu sprawdzić, czy nastąpiła poprawa wydzielanej mocy. | |
| Edytowane przez Daniel Paszek dnia 28-01-2010 21:16 | |
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 2514 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
Ponieważ dawno nie pisałem co robię, a więc dzisiaj miałem narty z dziećmi w Kasinie Wielkiej. Na stoku muldy,... jazda ciekawa. Wczoraj była siła podprogowa, a nóżki dobrze zniosły wysiłek narciarski. Ciekawe co powiedzą jutro. ![]() |
|
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 2514 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
Styczeń zamknąłem na : 1055km i 38h 05min jazdy/przebywania na rowerze /. |
|
|
| |
|
Pirx Posty: 478 Miejscowość: Klucze Dołączył: 16 maj 07 |
|
Uuuu, choć raz Ci dorównałem: 38h 33min. Wszystko to na trenażerze i nie korygowane w żaden sposób: 1h w planie = 1h na trenażerze. Żadnej litości ![]() Kilometraż wychodzi: 1108km, ale to "oszukane" kilometry, troszkę zawyżone. Powiedzmy, że najwyżej 1000. __________ Wolna Kompania |
|
| |
| Skocz do Forum: |
Jaki masz główny cel sezonu 2010 ? No i nie widzę MP w maratonie.
.



i powodzenia dla wszystkich zielonych którzy jutro startują na maratonie w Głuszycy i Krakowie . Będę śledził on-line
