| rowerowanie.pl » Jazda dzienna » Trening |
| Treningowy blog Lesława | |
|---|---|
| Autor | Wiadomość |
Leslaw ![]() Posty: 2573 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
Kiedyś na poczatku mojej przygody z trenowaniem przerabiałem wody mineralne i soki malinowe, itp itd. Stwierdzam, że przy moim intensywnym treningu więcej przynosiło mi to szkody niż pożytku, inaczej mówiąc mój organizm przy tak marnym wsparciu nie wytrzymywał. Dlatego używam tylko i wyłącznie sprawdzonych metod nawadniania. Ale mając tak jak i ty w namyśle, że łykamy chemię staram się organizm oczyszczać . A żołądek póki co mam zdrowy i nie narzekam. |
|
|
| |
|
spootnick Posty: 229 Miejscowość: Kraków Dołączył: 30 maj 08 |
|
Ja na podstawie obserwacji siebie mogę powiedzieć że w terenie danego dnia moc mam całkiem powiązaną z tętnem. Gdy robię 30min TT na LT to tętno mam w zasadzie stałe i prędkość trzymam. Na trenażerze przy 30min TT tętno mi się podnosi w trakcie próby (średnie wartości w jednym i drugim się jednak zgadzają). Tak samo pod ZOO jak w kolejnych podjazdach utrzymuję tętno to czasy mam w zasadzie takie same. Fajny masz pomysł Prix z tą wagą. Niby prosty a nigdy tak nie robiłem. Tym sposobem oszacuję jak u mnie z utratą wody. A co myślicie o tym że tętno wzrasta przez wzrastającą wilgotność powietrza? Szybko na google wpisałem i wydaje się mieć sens. Ja po skończonym treningu mam całe zaparowane okna. |
|
|
| |
|
buli Posty: 272 Dołączył: 16 sty 08 |
|
|
Leslaw, jak dlugie robisz treningi na trenazu i jakie najdluzsze masz zamiar robic w dalszych przygotowaniach do sezonu? |
|
|
| |
|
Pirx Posty: 510 Miejscowość: Klucze Dołączył: 16 maj 07 |
|
Tylko waż się całkowicie bez ubrania (przed i po), więc najlepiej będzie zrobić to w domu. To co wypocone i znajduje się w koszulce i spodenkach jest na Tobie, a nie w Tobie, więc się nie liczy. Reszta jest w ręczniku i na podłodze ![]() Największa moja utrata wagi (wody i może troszkę tłuszczu) to 0,5kg po treningu na rowerku w siłowni. Ten sam czas treningu na zewnątrz to utrata jakieś 0,2-0,4 kg. Sprawdzałem wielokrotnie. Chłodzenie wiatrem nie wymaga utraty takiej ilości wody przez organizm. Lesław, a jak się objawiało to nie wytrzymywanie? Poważnie pytam. __________ Wolna Kompania | |
| Edytowane przez Pirx dnia 16-12-2009 21:06 | |
| |
Leslaw ![]() Posty: 2573 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
Docelowo na tenażerku wyjdzie 2,5h i tak wychodzi , że tego nie przekraczam. Dla mnie na tym etapie liczy się zaplanowana intensywność treningu a nie czas jego trwania. Ale oczywiście moge sobie już na to pozwolic mając jakąś tam tlenową baze.Dodane dnia 16 grudnia 2009 23:13:37
Jeżeli nawiązujesz do złego nawadniania się to po prostu nie byłem w stanie robić ciężkich treningów na drugi dzień, a wszelkie objawy wskazywały zawsze na odwodnienie. | |
| Edytowane przez Leslaw dnia 16-12-2009 23:28 | |
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 2573 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
|
Po 4 tygodniach od ostatniego razu wreszcie udało mi się pojeździć na świeżym powietrzu. Dzisiaj był tylko Tyniec i tlenik na 50km, ale kończę właśnie tydzień regeneracyjny. Dziwne jest uczucie po takim czasie jak inaczej odbiera się rower w realu w stosunku do trenażera. W niedzielę o ile pogoda dopisze zaliczam Rudno. |
|
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 2573 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
No to złapałem kapcia na trenażerku, a osobisty leń powiedział żeby go teraz nie robić. Niestety wyszło tylko 25min kręcenia.![]() |
|
|
| |
spinoza ![]() Posty: 898 Miejscowość: Kraków - Kliny Dołączył: 7 sie 06 |
|
hehe ja w tym roku już dwa, stare dętki nie wytrzymują ostrego tyrania na trenażerku ...teraz została mi tylko jedna dętka którą wziąłem z przedniego koła ...
__________ Połowa niewyczyszczonego błota odpadnie sama. |
|
| |
furman ![]() Posty: 1734 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
|
Też mnie rozbijają takie sytuacje. Wogóle należę do osób, które potrzebują, jak by to nazwać..może nie motywatora ale coś w rodzaju celu. Każdy wyjazd na rowerze mam zaplanowany i jeśli tylko coś zaczyna się pruć to sypie mi się cały trening. Każdy wyjazd, trening czy jak to nazwać ma cel. Wychodząc z rowerem wiem co robić, podjazdy pod ZOO, Mników, Kochanów itp. Wszystko co wybija mnie z tego planu okropnie mnie dekocentruje oraz demotywuje do robienia tego. Jeśli chodzi o trenażer to jest podobnie. Jeśli mam zaplanowany trening na 17 i przydarzyło by mi się coś takiego jak kapeć to wówczas bardzo trudno jest mi zrobić zaplanowany czas treningu. Tak dziwnie mam. Równie mocno demotywują mnie problemy w pracy, rodzinne czy jakiekolwiek inne. Na szczęście nie mam ich ostatnio dużo i wówczas trening dostarcza mi ogromnej frajdy. Naprawdę - niekiedy wracając z roweru chce mi się krzyczeć z radości.
__________ | |
| Edytowane przez furman dnia 29-12-2009 20:18 | |
| |
Kubak ![]() Posty: 1600 Miejscowość: Kraków-Zielonki Dołączył: 21 mar 07 |
|
|
Kapeć na trenażerze to jakaś złośliwość losu. Trenowałeś siłę?
__________ "Miguel, to ostatni wyścig w twoim życiu, twoje nogi wybuchną, a ty umrzesz na rowerze!". Ojciec do Miguela Martineza, mistrza olimpijskiego z Sydney |
|
| |
|
Pirx Posty: 510 Miejscowość: Klucze Dołączył: 16 maj 07 |
|
Kurza twarz, Furman, skąd ja to znam... Również nie lubię niespodzianek, do treningu podchodzę tak jakoś skupiony i ukierunkowany, a tu masz, coś nie tak i już nerwy. To chyba nasz słaby punkt A te kapcie na trenażerze to nie za mocno dociskacie opony do rolki? Ja mam Elite z dociskiem sprężynowym, dość słabym, więc żeby lepszy kontakt był to stosunkowo mało pompuje i opona bardziej się wokół rolki owija. Przy okazji jest ciszej. I żadnego kapcia jak dotąd (zwykła dętka decathlon, opona jakaś taniocha 1,5'' .
__________ Wolna Kompania |
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 2573 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
|
U mnie pod trenażer jest oponka Kenda 1,5 cala za 20 zł, ale juz była tak zniszczona przez moje dwa zimowe sezony że wierzchnia guma odrywała się od osnowy. Pompuję 4,5 atm. i daję mocny docisk inaczej przy treningach siłowych opona mocno się ślizga. Efektem mocnego docisku jest to , że notorycznie a szczególnie tej zimy muszę zamiatać po treningu resztki ściętej gumy której gorące części przylepiają się jeszcze do lustra szafy wnękowej tuż za rowerkiem. Dętkę załatałem , oponkę wymieniłem na nową taką samą i jutro powtórka z rozrywki. ![]() Kuba co do kapcia to jeszcze wtedy siłki nie robiłem, była dopiero w planie a wszedłem raptem w tlenik akurat jak Małysz skakał. |
|
|
| |
|
buli Posty: 272 Dołączył: 16 sty 08 |
|
Do treningu trzeba miec po prostu glowe wolna od wszlekich zmartwien!![]() Dziwne jest to slizganie sie opony. Ja mam spiete to raczej luzno (zeby nie niszczyc zbytnio opony) i nie mam zadnych problemow ze slizganiem sie nawet podczas silowych interwalow. |
|
|
| |
|
Egoist Posty: 63 Miejscowość: Kraków - Azory Dołączył: 5 sie 06 |
|
Myślałem, ze takie historie spotykają tylko profi A tu masz, mnie też to dopadło - w czasie zwykłego tleniku. Co ciekawe dętka i opona były w dobrym stanie. __________ |
|
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 2573 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
|
Rok 2009 rowerowo zamknąłem na liczbach: 13 373km przebiegu w czasie 551 godz. 33 min. Niestety w ubiegłym roku prawie 7 tygodni wypadło mi z jazdy, ale i tak mam postęp do sezonu 2008 o około 1000 km. ![]() |
|
|
| |
Kubak ![]() Posty: 1600 Miejscowość: Kraków-Zielonki Dołączył: 21 mar 07 |
|
|
Sporo kilometrów i sporo godzin Lesław. Widać, że poza trenowaniem "z głową" i z planem po prostu godziny i kilometry są bardzo ważne.
__________ "Miguel, to ostatni wyścig w twoim życiu, twoje nogi wybuchną, a ty umrzesz na rowerze!". Ojciec do Miguela Martineza, mistrza olimpijskiego z Sydney |
|
| |
|
Pirx Posty: 510 Miejscowość: Klucze Dołączył: 16 maj 07 |
|
|
Ja tylko 9910, postęp niecałe 2000.
__________ Wolna Kompania |
|
| |
pocio ![]() Posty: 2856 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 06 |
|
|
Lesław dam Ci fajną oponkę do trenażera 1,2 Mnie nie jest potrzebna.
__________ połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama |
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 2573 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
Ale przecież tylko teraz nie jest ci potrzebna. Jak dojdziesz do siebie to trenażer bądź rowerek stacjonarny będzie akurat na początek. ![]() A przy okazji to znowu złapałem kapcia, nawet nie zacząłem kręcić. Niestety dziura przy wentylku, zapasu brak , no i po treningu. ![]() | |
| Edytowane przez Leslaw dnia 05-01-2010 19:12 | |
|
| |
pocio ![]() Posty: 2856 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 06 |
|
|
w ogóle nie jest mi potrzebna bo na trenażerze jeżdżę na szosie
__________ połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama |
|
| |
| Skocz do Forum: |

A żołądek póki co mam zdrowy i nie narzekam.



.





