rowerowanie.pl Kraków | grupa rowerowa - maratony mtb

Zobacz Temat
rowerowanie.pl » Jazda dzienna » Trening
Treningowy blog Lesława
Autor Wiadomość
Leslaw mężczyzna

Leslaw
Posty: 2573
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 19 lip 06
Dodane dnia 15-12-2009 23:03 RE: Treningowy blog Lesława
Dawid napisał(a):Przecież te wszystkie izotoniki po prawie sama chemia. Nie boisz się o żołądek itp. ?

Kiedyś na poczatku mojej przygody z trenowaniem przerabiałem wody mineralne i soki malinowe, itp itd. Stwierdzam, że przy moim intensywnym treningu więcej przynosiło mi to szkody niż pożytku, inaczej mówiąc mój organizm przy tak marnym wsparciu nie wytrzymywał. Dlatego używam tylko i wyłącznie sprawdzonych metod nawadniania. Ale mając tak jak i ty w namyśle, że łykamy chemię staram się organizm oczyszczać .:) A żołądek póki co mam zdrowy i nie narzekam.
spootnick mężczyzna

spootnick
Posty: 229
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 30 maj 08
Dodane dnia 16-12-2009 09:33 RE: Treningowy blog Lesława
spinoza napisał(a):
..to by się zgadzało, ja mam tak samo jak jadę na moc, poniżej FTP potrzebuję nawet 15 min stałej mocy żeby tętno w końcu zaczęło łapać żądaną strefę, im wyżej tym szybciej to następuje ale nawet na intensywności VO2max jest spore opóźnienie. Wiadomo warunki na trenażerze są diametralnie inne niż na szosie ale daje mi to do myślenia czy aby niektórych interwałów w sezonie nie jeżdżę zbyt intensywnie przez co mam wrażenie że bardziej mi szkodzą niż przynoszą realne korzyści.


Ja na podstawie obserwacji siebie mogę powiedzieć że w terenie danego dnia moc mam całkiem powiązaną z tętnem. Gdy robię 30min TT na LT to tętno mam w zasadzie stałe i prędkość trzymam. Na trenażerze przy 30min TT tętno mi się podnosi w trakcie próby (średnie wartości w jednym i drugim się jednak zgadzają). Tak samo pod ZOO jak w kolejnych podjazdach utrzymuję tętno to czasy mam w zasadzie takie same.

Fajny masz pomysł Prix z tą wagą. Niby prosty a nigdy tak nie robiłem. Tym sposobem oszacuję jak u mnie z utratą wody.

A co myślicie o tym że tętno wzrasta przez wzrastającą wilgotność powietrza? Szybko na google wpisałem i wydaje się mieć sens. Ja po skończonym treningu mam całe zaparowane okna.
buli mężczyzna

buli
Posty: 272
Dołączył: 16 sty 08
Dodane dnia 16-12-2009 19:11 RE: Treningowy blog Lesława
Leslaw, jak dlugie robisz treningi na trenazu i jakie najdluzsze masz zamiar robic w dalszych przygotowaniach do sezonu?
Pirx mężczyzna

Pirx
Posty: 510
Miejscowość: Klucze
Dołączył: 16 maj 07
Dodane dnia 16-12-2009 21:04 RE: Treningowy blog Lesława
spootnick napisał(a):
(...)
Fajny masz pomysł Pirx z tą wagą. Niby prosty a nigdy tak nie robiłem. Tym sposobem oszacuję jak u mnie z utratą wody.
(...)


Tylko waż się całkowicie bez ubrania (przed i po), więc najlepiej będzie zrobić to w domu. To co wypocone i znajduje się w koszulce i spodenkach jest na Tobie, a nie w Tobie, więc się nie liczy. Reszta jest w ręczniku i na podłodze :D
Największa moja utrata wagi (wody i może troszkę tłuszczu) to 0,5kg po treningu na rowerku w siłowni. Ten sam czas treningu na zewnątrz to utrata jakieś 0,2-0,4 kg. Sprawdzałem wielokrotnie. Chłodzenie wiatrem nie wymaga utraty takiej ilości wody przez organizm.

Lesław, a jak się objawiało to nie wytrzymywanie? Poważnie pytam.
__________

Wolna Kompania

Edytowane przez Pirx dnia 16-12-2009 21:06
http://127.0.0.0
Leslaw mężczyzna

Leslaw
Posty: 2573
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 19 lip 06
Dodane dnia 16-12-2009 23:07 RE: Treningowy blog Lesława
buli napisał(a):Leslaw, jak dlugie robisz treningi na trenazu i jakie najdluzsze masz zamiar robic w dalszych przygotowaniach do sezonu?

Docelowo na tenażerku wyjdzie 2,5h i tak wychodzi , że
tego nie przekraczam. Dla mnie na tym etapie liczy się zaplanowana intensywność treningu a nie czas jego trwania. :) Ale oczywiście moge sobie już na to pozwolic mając jakąś tam tlenową baze.

Dodane dnia 16 grudnia 2009 23:13:37

Pirx napisał(a):...
Lesław, a jak się objawiało to nie wytrzymywanie? Poważnie pytam.

Jeżeli nawiązujesz do złego nawadniania się to po prostu nie byłem w stanie robić ciężkich treningów na drugi dzień, a wszelkie objawy wskazywały zawsze na odwodnienie.
Edytowane przez Leslaw dnia 16-12-2009 23:28
Leslaw mężczyzna

Leslaw
Posty: 2573
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 19 lip 06
Dodane dnia 25-12-2009 15:37 RE: Treningowy blog Lesława
Po 4 tygodniach od ostatniego razu wreszcie udało mi się pojeździć na świeżym powietrzu. Dzisiaj był tylko Tyniec i tlenik na 50km, ale kończę właśnie tydzień regeneracyjny. Dziwne jest uczucie po takim czasie jak inaczej odbiera się rower w realu w stosunku do trenażera.
W niedzielę o ile pogoda dopisze zaliczam Rudno.
Leslaw mężczyzna

Leslaw
Posty: 2573
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 19 lip 06
Dodane dnia 29-12-2009 16:41 RE: Treningowy blog Lesława
No to złapałem kapcia na trenażerku, a osobisty leń powiedział żeby go teraz nie robić. Niestety wyszło tylko 25min kręcenia.:|
spinoza mężczyzna

spinoza
Posty: 898
Miejscowość: Kraków - Kliny
Dołączył: 7 sie 06
Dodane dnia 29-12-2009 19:21 RE: Treningowy blog Lesława
hehe ja w tym roku już dwa, stare dętki nie wytrzymują ostrego tyrania na trenażerku ...teraz została mi tylko jedna dętka którą wziąłem z przedniego koła :) ...
__________

Połowa niewyczyszczonego błota odpadnie sama.
Mój Trening

http://mtb-marathon.pl
furman mężczyzna

furman
Posty: 1734
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane dnia 29-12-2009 20:17 RE: Treningowy blog Lesława
Też mnie rozbijają takie sytuacje. Wogóle należę do osób, które potrzebują, jak by to nazwać..może nie motywatora ale coś w rodzaju celu. Każdy wyjazd na rowerze mam zaplanowany i jeśli tylko coś zaczyna się pruć to sypie mi się cały trening. Każdy wyjazd, trening czy jak to nazwać ma cel. Wychodząc z rowerem wiem co robić, podjazdy pod ZOO, Mników, Kochanów itp. Wszystko co wybija mnie z tego planu okropnie mnie dekocentruje oraz demotywuje do robienia tego.

Jeśli chodzi o trenażer to jest podobnie. Jeśli mam zaplanowany trening na 17 i przydarzyło by mi się coś takiego jak kapeć to wówczas bardzo trudno jest mi zrobić zaplanowany czas treningu. Tak dziwnie mam. Równie mocno demotywują mnie problemy w pracy, rodzinne czy jakiekolwiek inne. Na szczęście nie mam ich ostatnio dużo i wówczas trening dostarcza mi ogromnej frajdy. Naprawdę - niekiedy wracając z roweru chce mi się krzyczeć :) z radości.
__________

góry wzywają....

button stats bikestats.pl

 

Edytowane przez furman dnia 29-12-2009 20:18
http://www.rowerowanie.pl
Kubak mężczyzna

Kubak
Posty: 1600
Miejscowość: Kraków-Zielonki
Dołączył: 21 mar 07
Dodane dnia 29-12-2009 20:48 RE: Treningowy blog Lesława
Kapeć na trenażerze to jakaś złośliwość losu. Trenowałeś siłę?
__________

"Miguel, to ostatni wyścig w twoim życiu, twoje nogi wybuchną, a ty umrzesz na rowerze!". Ojciec do Miguela Martineza, mistrza olimpijskiego z Sydney

http://www.mtbkubak.blox.pl
Pirx mężczyzna

Pirx
Posty: 510
Miejscowość: Klucze
Dołączył: 16 maj 07
Dodane dnia 29-12-2009 22:05 RE: Treningowy blog Lesława
Kurza twarz, Furman, skąd ja to znam... :) Również nie lubię niespodzianek, do treningu podchodzę tak jakoś skupiony i ukierunkowany, a tu masz, coś nie tak i już nerwy. To chyba nasz słaby punkt :)

A te kapcie na trenażerze to nie za mocno dociskacie opony do rolki? Ja mam Elite z dociskiem sprężynowym, dość słabym, więc żeby lepszy kontakt był to stosunkowo mało pompuje i opona bardziej się wokół rolki owija. Przy okazji jest ciszej. I żadnego kapcia jak dotąd (zwykła dętka decathlon, opona jakaś taniocha 1,5'';).
__________

Wolna Kompania

http://127.0.0.0
Leslaw mężczyzna

Leslaw
Posty: 2573
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 19 lip 06
Dodane dnia 29-12-2009 22:25 RE: Treningowy blog Lesława
U mnie pod trenażer jest oponka Kenda 1,5 cala za 20 zł, ale juz była tak zniszczona przez moje dwa zimowe sezony że wierzchnia guma odrywała się od osnowy. Pompuję 4,5 atm. i daję mocny docisk inaczej przy treningach siłowych opona mocno się ślizga. Efektem mocnego docisku jest to , że notorycznie a szczególnie tej zimy muszę zamiatać po treningu resztki ściętej gumy której gorące części przylepiają się jeszcze do lustra szafy wnękowej tuż za rowerkiem.
Dętkę załatałem , oponkę wymieniłem na nową taką samą i jutro powtórka z rozrywki.:)
Kuba co do kapcia to jeszcze wtedy siłki nie robiłem, była dopiero w planie a wszedłem raptem w tlenik akurat jak Małysz skakał.
buli mężczyzna

buli
Posty: 272
Dołączył: 16 sty 08
Dodane dnia 30-12-2009 09:11 RE: Treningowy blog Lesława
Do treningu trzeba miec po prostu glowe wolna od wszlekich zmartwien!:|

Dziwne jest to slizganie sie opony. Ja mam spiete to raczej luzno (zeby nie niszczyc zbytnio opony) i nie mam zadnych problemow ze slizganiem sie nawet podczas silowych interwalow.
Egoist mężczyzna

Egoist
Posty: 63
Miejscowość: Kraków - Azory
Dołączył: 5 sie 06
Dodane dnia 01-01-2010 11:09 RE: Treningowy blog Lesława
Kubak napisał(a):Kapeć na trenażerze to jakaś złośliwość losu. Trenowałeś siłę?

Myślałem, ze takie historie spotykają tylko profi ;)
A tu masz, mnie też to dopadło - w czasie zwykłego tleniku. Co ciekawe dętka i opona były w dobrym stanie.
__________
Leslaw mężczyzna

Leslaw
Posty: 2573
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 19 lip 06
Dodane dnia 01-01-2010 17:11 RE: Treningowy blog Lesława
Rok 2009 rowerowo zamknąłem na liczbach:
13 373km przebiegu w czasie 551 godz. 33 min.
Niestety w ubiegłym roku prawie 7 tygodni wypadło mi z jazdy, ale i tak mam postęp do sezonu 2008 o około 1000 km.:)
Kubak mężczyzna

Kubak
Posty: 1600
Miejscowość: Kraków-Zielonki
Dołączył: 21 mar 07
Dodane dnia 01-01-2010 20:10 RE: Treningowy blog Lesława
Sporo kilometrów i sporo godzin Lesław. Widać, że poza trenowaniem "z głową" i z planem po prostu godziny i kilometry są bardzo ważne.
__________

"Miguel, to ostatni wyścig w twoim życiu, twoje nogi wybuchną, a ty umrzesz na rowerze!". Ojciec do Miguela Martineza, mistrza olimpijskiego z Sydney

http://www.mtbkubak.blox.pl
Pirx mężczyzna

Pirx
Posty: 510
Miejscowość: Klucze
Dołączył: 16 maj 07
Dodane dnia 02-01-2010 07:45 RE: Treningowy blog Lesława
Ja tylko 9910, postęp niecałe 2000.
__________

Wolna Kompania

http://127.0.0.0
pocio mężczyzna

pocio
Posty: 2856
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 wrz 06
Dodane dnia 05-01-2010 17:19 RE: Treningowy blog Lesława
Lesław dam Ci fajną oponkę do trenażera 1,2 Mnie nie jest potrzebna.
__________

połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama
pozdrawiam naczelny bleblak pocio

http://pocio.bloog.pl
Leslaw mężczyzna

Leslaw
Posty: 2573
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 19 lip 06
Dodane dnia 05-01-2010 19:10 RE: Treningowy blog Lesława
pocio napisał(a):Lesław dam Ci fajną oponkę do trenażera 1,2 Mnie nie jest potrzebna.

Ale przecież tylko teraz nie jest ci potrzebna. Jak dojdziesz do siebie to trenażer bądź rowerek stacjonarny będzie akurat na początek.:)
A przy okazji to znowu złapałem kapcia, nawet nie zacząłem kręcić. Niestety dziura przy wentylku, zapasu brak , no i po treningu.:(
Edytowane przez Leslaw dnia 05-01-2010 19:12
pocio mężczyzna

pocio
Posty: 2856
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 wrz 06
Dodane dnia 05-01-2010 19:14 RE: Treningowy blog Lesława
w ogóle nie jest mi potrzebna bo na trenażerze jeżdżę na szosie
__________

połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama
pozdrawiam naczelny bleblak pocio

http://pocio.bloog.pl
Skocz do Forum: