Nawigacja
Nasi sponsorzy
Wspomagający
Losowa fotografia
Ostatnie postyOst. kom. w Galeriach Użytkownicy
- Użytkowników: 1003
- Najnowszy: ukasz81
Użytkownicy online:
furman
Gości: 6, Ukrytych: 0
|
Aktualności
Zamek Lipowiec- 05.05.2012
Zapraszam wszystkich chętnych na wycieczkę rowerową na Zamek Lipowiec w sobotę 5 maja. Ruszamy spod Smoka o godz. 10.00. Trasa pod rowery MTB. Tempo umiarkowane i uzależnione od możliwości uczestników.:) Link do tematu na forum Mała galeria z wyjazdu
|
IV Ustawka XC
Już po raz czwarty zapraszamy na Ustawkę XC w Pychowicach. Zaczynamy o godz. 10 w niedzielę 29.04.2012. Organizatora co prawda nie ma, ale będzie: - pomiar czasu - wyznaczona trasa - świetna pogoda - dobra zabawa - podział na kategorie (w zależności od frekwencji) - tombola - losowanie wpisowego Co warto mieć: - numerek (może być z innych zawodów, może być narysowany na kartce) - po ustawce planujemy ognisko składkowe, więc zabierzcie ze sobą kiełbasę i coś do picia lub parę złotych na zakupy w pobliskim kauflandzie. - dobry humor WPISOWE: wrzucamy do worka: batonik, fant rowerowy, napój sportowy lub cokolwiek co uważacie za stosowne. UWAGA! To nie są zawody tylko dla wycinaków. Przyjedźcie i wystartujcie nawet jeśli nie bierzecie udziału w wyścigach, nie trenujecie. Weźcie ze sobą kibiców, partnerów, partnerki i dzieci. Będzie dobra zabawa!
MLA w kolarstwie górskim I rzut - Kraków, Górka Pychowicka
I rzut zawodów XC w ramach Małopolskiej Ligii Akademickiej w kolarstwie górskim anno domini 2012 Zawody dla AZeteSiaków ale pozostali chętni mogą się gościnnie pościgać lub pokibicować. Zapraszam! Sobota 31.03.2012 - godz. 8.30 - zapisy, odbiór numerów startowych w biurze zawodów - godz. 9.30 - start kategorii kobiet - godz. 10.30 - start kategorii mężczyzn - godz. 12.00 - zakończenie zawodów Trasa na Górce Pychowickiej | Galeria 2011 | Video 2011 | więcej informacji | Video 2012 | Galeria Versus Wyniki mężczyzn w pełnej treści, wyników kobiet nie otrzymaliśmy.
Gran Canaria - Cruz de Tejeda.
Zapowiadali od dzisiaj zmianę pogody. Na lepszą. Po śniadaniu faktycznie wygląda to obiecująco. Dzisiaj nie marnuję czasu, wcześniej wszystko przygotowałem i 8.30 już jestem na rowerze. Czeka mnie ambitna traska więc nie ma czasu na marudzenie. Szybko przebijam się przez Playa del Ingles i kieruję na Carcados de Espinos. Jak zwykle na Gran Canari już 2-3 km od wybrzeża droga zaczyna się mocno wznosić. Szybko zdobywam wysokość. Pogoda rzeczywiście lepsza. Góry w centrum wyspy opalają się w słonecznych promieniach. Gdzieś na wyskości 800 metrów kończy się asfalt i jadę teraz pokrytą czerwonym pyłem i pełną kamieni drogą terenową. O widoczkach nie wspominam nawet bo trudno mi już znaleźć przymiotniki oddające to co widać.
Gran Canaria - rozpoznanie.
Będzie bez wstępu, no prawie. Jedyne co napiszę to, że stolica wyspy nie sprawia dobrego wrażenia. A i dojazd do Play del Ingels nie powala swoją urodą. Ale wiedziałem, że tak będzie, cierpliwie czekałem na okazję aby oddalić się od wybrzeża i zaatakować góry, które wznoszą sie w środku wyspy. Na pierwszy dzień zaplanowałem w miarę łatwą trasę. Jak się okazało plany, planami, a życie życiem.
Chaszcze chrzęściły pod chyżymi harpaganami
"Wśród bagien i mokradeł koryta Wisły czułem się jak bohater filmu akcji salwujący się ucieczką przez dżunglę. I tu był pewien dysonans, bo zadane tempo kłóciło się z chęcią kontemplacji malujących się niskim, ostrym, grudniowym słońcem obrazów. Postanowiłem wracać w te błotne grzęzawiska, uczynić je moimi plenerami" - Versus, o Chaszczoku - śnieżnym biegu z przeszkodami (10.12.2011).
|
MiniOdyseja Miechowska, czyli Zieloni w poszukiwaniu pomarańczowych dziurkaczy
Dodał(a): Agata mandraghora 16 kwietnia 2012
Rajdy na orientację mają swoją specyfikę – po pierwsze jest to świetna atmosfera, rodząca się z możliwości pozwiedzania bliższych i dalszych okolic rowerem, po drugie dodatkowa zmienna, która nie występuje w maratonach, a od której może zależeć zwycięstwo –umiejętność nawigacji.
Gran Canaria - zachodnie rubieże.
Czwarty dzień na wyspie dał mi naprawdę popalić. Zrobiłem sobie dzień przerwy, ale już koło południa kolejnego dnia odezwał się we mnie zew. Szybciutko pobiegłem do wypożyczalni i już po chwili w pokoju pojawił zgrabny bike na 29-calowych kołach. Nie planowałem jakiejś specjalnej traski, chciałem tak się przejechać na luzie, jeśli jazda po Gran Canarii może być luźna. Poleciałem w stronę Sorii, myślałem co by podjechać ten masakrycznie stromy zjazd jaki zjeżdżałem przedwczoraj. W pewnej chwili mignęła mi przed oczami znajoma sylwetka, jakiś kolarz w pełnym pędzie przemknął w dół. Szary to był, czy nie Szary? Szybko się odwróciłem i krzyknąłem głośno ale tej już odjechał. Może to nie Szary jednak, chociaż dał bym sobie rękę odciąć, a jeszcze ubrany w strój Kellysa. No nic, on czy nie on, trzeba jechać dalej.
Gran Canaria - Pico de las Nieves.
Rano pogada wspaniałe, cieplej niż wczoraj, niebo bezchmurne. Wobec powyższego szybko zbiegam na śniadanko i pakuję bety. Dziś podejmuję próbę zdobycia najwyższego szczytu Gran Canarii - Pico de las Nieves 1949 m. Pierwsze kilkanaście kilometrów drogą szybkiego ruchu, widoczki fajne ale wolał bym być już w górach. Niepokoi mnie trochę niebo nad górami, jeszcze chwilę temu było spoko, teraz widać jak zbierają się tam ciemne chmury. W Sardinie odbijam w lewo i kieruję na Ingenio. Pojawiają się pierwsze podjazdy ale te da się przeżyć, gorzej, że pogoda z minuty na minutę kiepści się coraz bardziej. Już nie tylko góry są w chmurach, znad Atlantyku nadciągają ciemne chmury o obejmują w swoje władanie coraz większy obszar. Po chwili spadają pierwsze krople deszczu. Na razie delikatne ale czuję, że będzie gorzej.
Zielonych Świąt!!!
Dodał(a): Rowerowanie.pl 24 grudnia 2011
Spokojnych świąt oraz wielu rowerowych prezentów pod choinką dla wszystkich sympatyków, znajomych, także tych zakręconych na punkcie dwóch kółek życzy rowerowanie.pl! ps. Pamiętajcie, że to już ostatnie chwile, kiedy można sobie pofolgować z jedzeniem, bo sezon treningowy nadchodzi wielkimi krokami ;)
Halina i Skorpion zielenią się!
Liście z drzew już opadły ale zieleń cały czas cieszy się powodzeniem. Coraz więcej zielonych koszulek pojawia się na ścieżkach rowerowych. Przyjdzie wiosna to zazieleni się również w dolinkach. I bynajmniej nie o świeże liście mi chodzi :) Halina, Skorpion oraz UMaciek oficjalnie i formalnie mogą czuć się zielonymi. Witamy !!!
|
|
Logowanie
Shoutbox
Musisz się zalogować aby móc pisać w shoutboxie. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!
|