Przymiary do łańcucha, czy warto ich używać?
Dodał(a): Arkadiusz Biczewski Axi
26 października 2016

Przymiar ParkTool CC-3
Przymiary do łańcucha pozwalają na w miarę dokładną ocenę zużycia łańcucha, a co za tym idzie jego wymianę nim zacznie demolować pozostałe elementy napędu. Spotkałem się z głosami, że jest to wymysł producentów łańcuchów aby zapewnić im większy rynek zbytu. Zwłaszcza, że w momencie gdy przyrząd sugeruje wymianę, na napędzie nie widać żadnych śladów zużycia. Czy rzeczywiście?

Niedawno na naszym fanpage padło pytanie, czy przedstawiona na zdjęciu korba przyjmie jeszcze nowy łańcuch. Widocznie starte zęby w tarczach wskazywały, że korba w czasie użytkowania przeszła już nie jedno i większość udzielających się oceniła, że zbyt wiele pożytku już z niej nie będzie. Tymczasem prawdą jest stanowisko doświadczonego maratończyka i naszego wieloletniego użytkownika Pirxa, który stwierdził „To niezły szmelc, ale nowy łańcuch przyjmie”.

Czy ta korba przyjmie jeszcze nowy łańcuch? - oznacz za pomocą ikony emocji: :( - nie ma opcji, to zupełny trup <3 -...

Opublikowany przez rowerowanie.pl na 21 wrzesień 2016

A dlaczego o niej w ogóle mowa? Bo była użytkowana z regularnie sprawdzanymi i wymienianymi łańcuchami. To w końcu "szmelc" czy nie?

(Nie)Śmiertelność koronek

Mimo wymiany łańcucha w sugerowanych interwałach, nic nie jest wieczne - zużycie mechaniczne i tak następuje. Rosnące rozpiętości kaset oraz redukcja ilości tarcz w korbach powoduje, że na tych drugich zużycie staje się zauważalne znacznie szybciej.

Korzystając z przymiarów zużycia łańcucha możliwe jest tak długie używanie korby, że dla większości wizualnie nadaje się już tylko na śmietnik, a wciąż jeszcze jest w stanie przyjąć nowy łańcuch. Nie ma jednak róży bez kolców.

Muszę uczciwie przyznać, że choć do maratonów wciąż jeszcze korba ta nadawała się bardzo dobrze i do końca tak jej używałem (mając jedynie lekkie obawy, czy zęby na młynku nie zerwą się pod jakąś ostrą sztajfę), to niestety w bardziej wymagających odmianach kolarstwa już tak dobrze nie było. W XC czy XCE zdarzało się odczuć nie tak dobre trzymanie łańcucha na blacie. I nie chodzi o to, że cokolwiek przeskakiwało – kształt boków zębów był jak nowy, dzięki regularnym wymianom – ale np. na dużych wybojach potrafił spaść na małą tarczę przez to, że zęby były cieńsze i krótsze – nie trzymały już łańcucha tak dobrze.

Używać czy nie?

Póki napędy były co najwyżej 8-śmio rzędowe, z 3 tarczami z przodu i w miarę rozsądne cenowo, zajeżdżanie całego napędu do końca nie wypadało tak źle (sam mając komponenty zupełnie średniej klasy zajeździłem tak dwa napędy „na śmierć”). Obecnie jednak, wraz ze wzrostem ilości biegów oraz cen kaset, użycie przymiaru staje się obowiązkowe, jeśli chcemy cieszyć się nowinkami technicznymi i nie pójść z torbami.

Większa ilość przełożeń na kasecie wymusza też nieco szybszą wymianę łańcucha niż kiedyś. I nie chodzi o to, że węższe łańcuchy są słabsze (według niektórych niezależnych amatorskich testów są, o dziwo zgodnie z deklaracjami producentów, co najmniej tak samo, a nawet bardziej odporne na zużycie dzięki większej precyzji wykonania). Dla zachowania idealnego działania istotne jest, by nie przekroczyć pewnych granic tolerancji, bo błąd będzie drogo kosztował (11-12 rzędowe kasety potrafią kosztować nawet powyżej 1000zł!). Skutkuje to mniejszym "dopuszczalnym" wyciągnięciem łańcucha. Widoczny na górnym zdjęciu przyrząd pozwala na weryfikację wyciągnięcia o 0,75% oraz 1% (stan ostrzegawczy oraz agonalny ;)). Sprzedawana obecnie zaktualizowana wersja mierzy już 0,5% i 0,75% (to co wcześniej było stanem ostrzegawczym teraz zalecane jest już do wymiany). Co przy dołożeniu 11 i 12 biegu w MTB (niestety) ma sens. Z prostego ekonomicznego rachunku, wymiana samego łańcucha nieco częściej i tak wychodzi znacznie taniej.

Jeżdżąc na 10 rzędowym napędzie zarówno w szosie jak i w MTB używam jeszcze starszego modelu przymiaru. Przy przesiadce na więcej rzędów na pewno poważnie rozważę zakup nowszej wersji. Dzięki częstym zmianom, po wymianie tarcz w korbie, nowy łańcuch bez problemu działa na kasecie mającej za sobą 3 sezony, więc w mojej ocenie gra jest warta świeczki. A jaka jest Wasza strategia dbania o napęd?


Ocena: (1)
0 komentarzy · 1364 czytań ·
Komentarze
26 października 2016 15:48:55
Moje zdanie jest takie, że ile się da będę stosował napęd 9 rzędowy i nie przejmował się pomiarami. Wprawdzie nie jeżdżę już tak długo jak kiedyś ale ostatni raz łańcuch zmieniałem 3 lata temu. To co mam zajeżdżam na śmierć.
02 listopada 2016 11:15:51
Furman, to musze sie zapisac do Ciebie na szkolenie. Ja praktycznie w rok i to mizernego jezdzenia bez blota zajechalem naped., ale moze to wina miekszych materialow w deore? Czasem zdazy mi sie nie posmarowac gdy juz trzeba.
02 listopada 2016 13:52:42
Pytanie, ile kilometrów w ciągu tego roku było. Bardzo ważne dla dłuższego życia napędu jest jednak też jego regularne czyszczenie. Ja przynajmniej parę razy w sezonie doprowadzam napęd do stanu "na błysk".
02 listopada 2016 18:35:50
W moim przypadku jest kwestia, że faktycznie mam kilka rowerów :) Na mycie napędu nie mam czasu. Ale na Peaku na pewno zrobiłem kilka tysięcy 2x9 ..na oko korba jest zajechana na śmierć. Ale nie ślizga się więc ją dobijam już cały rok.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.