Zobacz Temat
rowerowanie.pl » Jazda dzienna » Wspólna jazda, wycieczki, wyprawy
Sobotnia włóczęga.
Autor Wiadomość
furman mężczyzna

furman
Posty: 3199
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 29-09-2010 17:17 Sobotnia włóczęga.
Może by tak powłóczyć się w sobotę na rowerze. Prognoza nie najgorsza, coś w stylu hybrydy asfaltowo-terenowej chodzi mi po głowie. Spokojnie i na luzie. Można by podjechać pociągiem gdzieś za Kraków i wracać na rowerze.
http://www.rowerowanie.pl
leszek mężczyzna

leszek
Posty: 390
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 16 kwi 06
Dodane 29-09-2010 17:50 RE: Sobotnia włóczęga.
Pomysł super B) wpisywać się leszcze :D
Leslaw mężczyzna

Leslaw
Posty: 3704
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 19 lip 06
Dodane 29-09-2010 18:03 RE: Sobotnia włóczęga.
Ja bym się pisał, tylko w jaki teren chcesz wjeżdżać . Po tych deszczach jest w lasach totalne błoto.nie
Hinol mężczyzna

Hinol
Posty: 605
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 14 sie 08
Dodane 29-09-2010 18:11 RE: Sobotnia włóczęga.
Pogoda się ładna zapowiada, więc czemu nie. Czekam jeszcze jakieś konkrety :)
Ze swojej strony mógłbym zaproponować trasę z Jordanowa niebieskim szlakiem pieszym do Brzeźnicy przez Kalwarie, a następnie asfaltem do Krakowa/Krzeszowic w moim przypadku.
Niestety, ta trasę znam tylko z mapy i nie mam pojęcia jak przedstawia się w rzeczywistości i co?.
furman mężczyzna

furman
Posty: 3199
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 29-09-2010 18:44 RE: Sobotnia włóczęga.
Wspomniany szlak prowadzi w kierunku północnym i przebija się się przez kilka biegnących równoleżnikowo pasm górskich. Obawiam się, że może być sporo prowadzenia.
A ja myślałem co by uderzyć z Jordanowa na Luboń też niebieskim szlakiem. Potem zlecieć na Glisne, przelecieć przez Mszanę, potem kierunek na Węglówkę, wdrapać się drogą techniczną na Lubomir i stamtąd już klasycznie przez Kudłacze i Myślony do domciu. Nie powinno wyjść więcej jak 70 km, z czego w prawdziwym terenie pewnie tylko kilkanaście km. Reszta to asfalcik.
To oczywiście tylko luźna propozycja, jestem podatny na inne sugestie :)
Edytowane przez furman dnia 29-09-2010 18:45
http://www.rowerowanie.pl
Jacekddd mężczyzna

Jacekddd
Posty: 496
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 23 paź 09
Dodane 29-09-2010 21:36 RE: Sobotnia włóczęga.
Kierunek na puszczę Dulowską gwarantuje co prawda stary asfalt a nie teren z drugiej jednak strony jazda przez las, widoczki, częściowo brak, częściowo b. mało aut, nie nadaje się to na kolarkę, brak w tym tylko jednego - możliwości przejazdu gdzieś jeszcze dalej przy zachowaniu takiej charakterystyki trasy ..

... i tutaj pojawia się pytanie pomocnicze:

czy znacie może taką opcję by móc wsiąść do jakiejś formy komunikacji, pojechać w tamtym kierunku lub podobnym i zapewnić sobie możliwość wydłużenia tej trasy do czegoś ok 100km tak by mieć względnie stabilne podłoże tj. niezależne od nieprzewidywalnych opadów no i taką trasę głównie przez obszary leśne i zielone ?

Bo to byłaby opcja na sobotę.

Jacek

button stats bikestats.pl

 

wielki-adwersarz mężczyzna

Posty: 23
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 26 lis 06
Dodane 30-09-2010 17:29 RE: Sobotnia włóczęga.
oj ja bym chętnie, ale obawiam sie że bede znowu najsłabszym ogniwem
i pomimo że to tylko wycieczka i sami leszcze jadą bede odstawał kondycyjnie i sprzętowo :(

qui dormit non peccat

Edytowane przez wielki-adwersarz dnia 30-09-2010 17:38
furman mężczyzna

furman
Posty: 3199
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 30-09-2010 17:48 RE: Sobotnia włóczęga.
E tam...włóczęga to włóczęga ...
http://www.rowerowanie.pl
furman mężczyzna

furman
Posty: 3199
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 01-10-2010 11:53 RE: Sobotnia włóczęga.
http://www.bikemap.net/route/716692

Tak z grubsza leciała by traska - wychodzi 77 km. Pociąg z głównego odjeżdża o 7:33.

Jeszcze rozważam opcję jakiejś fajnej przełęczy po szosie gdyby pogoda się nie ustabilizowała.
Edytowane przez furman dnia 01-10-2010 14:14
http://www.rowerowanie.pl
wielki-adwersarz mężczyzna

Posty: 23
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 26 lis 06
Dodane 01-10-2010 21:04 RE: Sobotnia włóczęga.
no niestety ja odpadam, żona umówiła się do fryzjera i będę musiał z miluśińską zostać w domu :)

qui dormit non peccat

Hinol mężczyzna

Hinol
Posty: 605
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 14 sie 08
Dodane 01-10-2010 23:13 RE: Sobotnia włóczęga.
Ja też się wypisuje z interesu, pojadę sobie jutro nam jakaś szoskę koło południa (oj nie chce mi się skoro świt wstawać), a w teren skocze w niedziele, jak górala w końcu poskładam. Miłego kręcenia ;)
furman mężczyzna

furman
Posty: 3199
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 02-10-2010 17:00 RE: Sobotnia włóczęga.
Wobec braku chętnych postanowiłem troszkę pozmieniać plany i pospałem dłużej. Autem doturlałem do Myślenic i uderzyłem na Pcim. Od dawna chciałem oblukać drogę z Bogdanówki. Na mapie wspina się wysoko w góry i kończy tuż pod szczytem Koskowej Góry. I tak faktycznie jest, doga wprowadza na wysokość ponad 800 m, a na Koskową brakuje dosłownie jakieś 500-600 metrów. Dalej skierowałem sie żołtym szlakiem do Pcimia. Po drodze jeden bardzo trudny zjazd z Parszywki oraz dosyć trudny fragment tuż przed Pcimiem. Posiliłem się dzikim i jabłkami rosnącymi przy drodze i już bez przeszkód dotarłem do Pcimia. Tutaj miałem dylemat bo kusiła wygodna droga do Myślenic, a miałem jeszcze w zamiarze wjechać na Kudłacze.



Udało się jednak w końcu zmobilizować i ruszyłem czarnym szlakiem. Początek bardzo stromo, potem trochę lepiej, zjeżdżam ze szlaku i żwirową drogą jadę po skrócie. Potem znów wbijam się na szlak i docieram na Kudłacze. Pozwalam sobie na dłuższą przerwę i już standardową trasą zjeżdżam do Myślenic.

Fajnie było - :p żałujcie.

Dodane dnia 02 października 2010 17:07:01

Jutro pogoda zapowiada się bardzo miła. Jadę na kolarce poszwendać się trochę po okolicach Krakowa. Myślałem o wypadzie do Lanckorony. Jak coś o startuję o 9 rano spod smoka.
Edytowane przez furman dnia 02-10-2010 17:07
http://www.rowerowanie.pl
furman mężczyzna

furman
Posty: 3199
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 12-10-2010 14:08 RE: Sobotnia włóczęga.
Kolejny weekend przed nami. Gdyby jako taka pogoda była to chętnie się powłóczę.
Myślałem o takiej trasce - http://rowerowanie.pl/trasy-gps/83,krakow-siercza-wisniowa-lubomir-kudlacze-myslenice-krakow już jechałem kiedyś, sporo górek, fajne widoczki, solidny podjazd na Lubomir. Po drodze schronisko na Kudłaczach, można napić się kawki, zjeść zapiekankę, naleśniki :) Terenu dosłownie kilka km więc pomimo sporej ilości kilometrów i przewyższeń droga szybko ucieka.
To tylko moja luźna propozycja, jestem otwarty na inne.
Edytowane przez furman dnia 12-10-2010 14:10
http://www.rowerowanie.pl
Michnik mężczyzna

Michnik
Posty: 1085
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 5 kwi 06
Dodane 12-10-2010 14:22 RE: Sobotnia włóczęga.
Ja bym się powłóczył ale raczej nie dotrzymam koła...
furman mężczyzna

furman
Posty: 3199
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 12-10-2010 15:19 RE: Sobotnia włóczęga.
Ja zamierzam się włóczyć, a nie ścigać.
http://www.rowerowanie.pl
Michnik mężczyzna

Michnik
Posty: 1085
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 5 kwi 06
Dodane 12-10-2010 18:57 RE: Sobotnia włóczęga.
Jak tak to się piszę. Bieremy górale? Tak dla jasności...
Maciu mężczyzna

Maciu
Posty: 2010
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 kwi 08
Dodane 12-10-2010 19:06 RE: Sobotnia włóczęga.
Bardzo prawdopodobne że będę chciał sie wybrać :) o ile dam rade wstać w sobote :p

...całe życie drugi!

furman mężczyzna

furman
Posty: 3199
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 12-10-2010 19:19 RE: Sobotnia włóczęga.
Raczej górale bo między Lubomirem i Kudłaczami kolarką nie bardzo widzę jazdę. Oczywiście przy założeniu, że zaproponowaną traską byśmy polecieli.
Jeszcze zobaczymy jakie prognozy będą, a wyjazd to może tak kompromisowo 9.30 by był?
http://www.rowerowanie.pl
Michnik mężczyzna

Michnik
Posty: 1085
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 5 kwi 06
Dodane 12-10-2010 19:20 RE: Sobotnia włóczęga.
Mnie pasi każda godzina jakby co.
szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 12-10-2010 19:38 RE: Sobotnia włóczęga.
Może i ja się skuszę na taką włóczęgę tylko muszę reaktywować sprzęt bo na retro już tam byłem i rąk nie czułem na zjazdach :p
Skocz do Forum: