Sobotnia włóczęga.
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
spinoza ![]() Posty: 1419 Miejscowość: Kraków - Kliny Dołączył: 7 sie 06 |
|
|
10 pod smokiem ??
Połowa niewyczyszczonego błota odpadnie sama. |
|
|
| |
| OlaB Posty: 20 Miejscowość: Kraków Dołączyła: 28 cze 10 |
|
Axi, szosówką nie byłam, ale z tego co mi wiadomo asfalt mimo to istnieje .
picasaweb.google.pl/borowicz88 |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
| No to 10 pod smokiem. | |
|
| |
| Cvbge Posty: 769 Dołączył: 13 sty 07 |
|
| A powiedzcie, szlaki prowadzące w stronę Dobczyc (żółty, czerwony w stronę Zarabia a później niebieski do Raciechowic, czerwony w stronę Lubomira a później kawałek zielonego w stronę Wiśniowej) są rowerowo przejezdne? | |
| Edytowane przez Cvbge dnia 01-10-2011 09:13 | |
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
| Różnie z tymi szlakami bywa. Szlaki pomiędzy Krakowa, a Myślenicami w zasadzie tylko na papierze istnieją. W terenie niby oznaczenia są ale pozarastane często gęsto. | |
|
| |
szbiker ![]() Posty: 2370 Miejscowość: Kraków Dołączył: 29 kwi 09 |
|
Kurcze, przepraszam chłopaki ale się nie wyrobiłem ze sprzętem , byłem nawet koło 10:15 na moście nad autostradą ale nie zdążyłem was złapać i potem się kapnąłem że akurat ten przejazd jest na drodze powrotnej z wycieczki :/ | |
| Edytowane przez szbiker dnia 01-10-2011 11:31 | |
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
No żałuj bo było zarąbiście. Pogoda wypas, góry w takich warunkach cudowne. Jechaliśmy we czterech. Oprócz mnie był jeszcze Axi, Spinoza i kolega Bartek. Zrobiliśmy podjazd pod Lubomir, zjazd z Kudłaczy ( robi się coraz ciekawszy), potem Chełm i stamtąd torem DH w dół. Extra było. Kurcze, tak jak dzisiaj to bym mógł codziennie śmigać. Moja trasa -http://connect.garmin.com/activity/118331756 |
|
|
| |
szbiker ![]() Posty: 2370 Miejscowość: Kraków Dołączył: 29 kwi 09 |
|
aaa to jednak w dobrym miejscu czekałem no ale nie zdążyłem. Tak czy siak nastał czas włóczęg i mam nadzieję że na nie jednej się pojawię ![]() | |
| Edytowane przez szbiker dnia 01-10-2011 20:16 | |
|
| |
Axi ![]() Posty: 3258 Miejscowość: Kraków Dołączył: 8 sie 06 |
|
Kurcze, przepraszam chłopaki ale się nie wyrobiłem ze sprzętem , byłem nawet koło 10:15 na moście nad autostradą ale nie zdążyłem was złapaćszbiker 10:15 to myśmy spod smoka właśnie ruszali, bo czekaliśmy, czy ktoś jeszcze się nie zjawi - głównie mając na myśli Ciebie, bo odzywałeś się w tym temacie. Pozdrawiam |
|
|
| |
spinoza ![]() Posty: 1419 Miejscowość: Kraków - Kliny Dołączył: 7 sie 06 |
|
No wypas włóczęga wyszła, teraz wiem że żyję .
Połowa niewyczyszczonego błota odpadnie sama. |
|
|
| |
Axi ![]() Posty: 3258 Miejscowość: Kraków Dołączył: 8 sie 06 |
|
Pogoda wczoraj była wprost wymarzona na całodzienne włóczenie się po okolicach Krakowa - nie sądziłem, że w październiku uda mi się jeszcze poprawić opaleniznę . Towarzystwo uczestniczące w wyjeździe opisał już furman. Ja mogę dodać, że większość trasy pilnowałem, aby nikt z tyłu nie został dzielnie dzierżąc tą pozycję . I nie chodzi nawet o samo tempo - to było zgrubsza "żwawolajtowe", na każdym wzniesieniu czekali . Zwyczajnie w tym roku nie siedziałem ani razu tak długo na rowerze... w związku z tym w końcówce już bolało mnie wszystko. Zgodnie z planem padł Lubomir (ponoć podjazd z 300m na 900m ), potem zjazd na Kudłacze, który wg tabliczki PTTKu zajmuje 1h15min, a byliśmy tam po 10min . Dalej trochę kamieni w dół i jesteśmy na Chełmie. Furman zaproponował, aby zjechać trasą DH, bo ponoć nie jest ekstremalna - za sukces muszę uznać, że udało się zjechać bez podpórki, ale adrenalina miejscami była , taki zjazd na granicy moich aktualnych możliwości, ale bardzo fajnie było poznać i dzięki dla furmana za wyciągnięcie nas tam . Był to prawdopodobnie ostatni ciepły weekend, ale spożytkowany bardzo pozytywnie .PS Może i dobrze, że szbiker nie dotarłeś, bo byś umarł z nudów czekając na ogon .
Pozdrawiam | |
| Edytowane przez Axi dnia 02-10-2011 20:21 | |
|
| |
spinoza ![]() Posty: 1419 Miejscowość: Kraków - Kliny Dołączył: 7 sie 06 |
|
Heh, coś tam kiepsko pilnowałeś bo jednak ponad połowę trasy to ja zamykałem stawkę .
Połowa niewyczyszczonego błota odpadnie sama. |
|
|
| |
szbiker ![]() Posty: 2370 Miejscowość: Kraków Dołączył: 29 kwi 09 |
|
|
Odświeżam temat ;-) Planuję na sobotę jakiś terenowy wypad. Pierwsza opcja to Gorce i Turbacz - taki ostatni mocny akcent przed zaspami śnieżnymi ;-) Robi się już niestety coraz chłodniej ale myślę że wypad w ten weekend byłby jeszcze możliwy ?! Ma być ładnie, bezchmurnie i słonecznie. Wyjazd byłby jednodniowy. Start w sobotę z Rabki. Dojazd na miejsce pociągiem z Krakowa (kilkanaście złotych) np. z Łagiewnik lub innego przystanku na którym można by się spotkać. Trasa wiodłaby czerwonym szlakiem z Rabki przez Schronisko PTTK Czerwone Wierchy - Obidowiec - Turbacz - i tutaj widziałbym 2 warianty: A) żółtym szlakiem przez Czoło Turbacza - Przełęcz Borek - Kudłoń - Przełęcz Przysłop w Rzekach B) szlakiem czerwonym potem zielonym i niebieskim przez Długą Halę - Jaworzynę - Kopę - Gorc - Przełęcz Przysłop w Rzekach i dalej już powrót na rowerach przez Lubomierz i Mszanę Dolną do Krakowa MAPKA GORCÓW Wyjazd uzależniłbym od tego czy ktoś byłby chętny :-) Druga opcja to np. wyjazd z Krakowa na rowerach i eksploracja Pasma Babicy koło Myślenic MAPKA (prawy górny róg - czerwony szlak) lub innych okolicznych wzniesień po tej stronie Raby ;-) Ewentualnie jak ktoś miałby jakąś inną propozycję możemy pojechać w zupełnie inne miejsce :-) | |
| Edytowane przez szbiker dnia 08-11-2011 21:56 | |
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
Kurcze, ja wyjeżdżam
|
|
|
| |
| kamfan Posty: 50 Dołączył: 24 lip 11 |
|
@szbiker: a piatek nie wchodzi w grę? ja bym sie wybral w gorce o ile w nocy nie bedzie przymrozkow, w przeciwnym razie zamiast jazdy bedzie prowadzenie, bo ziemia bedzie twarda jak kamien i sliska jak lodowisko wiem co mowie, bo ostatnio sie tak z Polica w Zawoi meczylem... albo ewentualnie jakies gorki do 1000 m.n.p.m | |
| Edytowane przez kamfan dnia 09-11-2011 19:52 | |
|
| |
szbiker ![]() Posty: 2370 Miejscowość: Kraków Dołączył: 29 kwi 09 |
|
|
Jestem raczej za sobotą bo ma być troszeczkę cieplej (coś koło 5 stopni a nie 3 stopnie - według prognozy Kroniki) ale jeśli nie byłoby innych chętnych albo większość ;-) byłaby za piątkiem to jak najbardziej możemy umówić się na piątek. Jeśli opcja z Turbaczem tak jak pisałem czerwonym z Rabki a potem w zależności od warunków zobaczyłoby się co dalej i czy w ogóle jechać dalej ! W sytuacji awaryjnej zawsze mogę zaproponować nocleg w Nowym Targu. Niestety wieczorem temperatura może być już poniżej zera więc przydałyby się na pewno jakieś grubsze ciuchy, rękawiczki może czapka, jakiś plecaczek by zapakować te ciuchy, żarcie i oczywiście lampki ;-) ! Przewiduję że jadąc w miarę spokojnie ale też nie ociągając się strasznie ;-) jeszcze za dnia wyjechalibyśmy z gór więc "efekt twardej ziemi" już by nas nie dotyczył :-) | |
| Edytowane przez szbiker dnia 09-11-2011 21:07 | |
|
| |
| Jacekddd Posty: 533 Miejscowość: Kraków Dołączył: 23 paź 09 |
|
|
Szbiker Gorce to świetny kierunek. Ostatnio ciągnie mnie tam również ale jak zawsze jest pewne ale. Najchętniej dojechałbym tam i stamtąd wrócił podwożąc rowery co by wprawdzie spowodowało stratę czasu spędzonego nie na rowerze ale w dobrym układzie można by nakręcić w rejonie 100km. Tylko pytanie czy w samych Gorcach jest sens planować na tyle długą trasę? Jacek
Quest, Snoek, Kross |
|
|
| |
lukcio ![]() Posty: 1145 Miejscowość: kraków Dołączył: 11 lut 09 |
|
|
100km po gorach, haha :-D
SIŁA! NIE MA LIPY! |
|
|
| |
| Michnik Posty: 1087 Miejscowość: Kraków Dołączył: 5 kwi 06 |
|
No kozacki dystans hłe, hłe ![]() |
|
|
| |
szbiker ![]() Posty: 2370 Miejscowość: Kraków Dołączył: 29 kwi 09 |
|
Szbiker Gorce to świetny kierunek. Ostatnio ciągnie mnie tam również ale jak zawsze jest pewne ale. Najchętniej dojechałbym tam i stamtąd wrócił podwożąc rowery co by wprawdzie spowodowało stratę czasu spędzonego nie na rowerze ale w dobrym układzie można by nakręcić w rejonie 100km. Tylko pytanie czy w samych Gorcach jest sens planować na tyle długą trasę? Myślę że trasa którą zaproponowałem już wystarczająco by nas "sponiewierała" i na pewno dała też wiele satysfakcji :-) I tak na tą trasę w samych Gorcach wykorzystalibyśmy pewnie cały czas "światła dziennego". Oczywiście jestem otwarty na propozycje i elastyczny więc pewne niewielkie modyfikacje można zrobić ale wiadomo że Gorce to trochę inna bajka i tak długie trasy jak 100km (startując i kończąc nawet z miejsca) są raczej mało prawdopodobne | |
| Edytowane przez szbiker dnia 10-11-2011 10:52 | |
|
| |
| Skocz do Forum: |

.


:/
.

