Sobotnia włóczęga.

Autor Wiadomość
spinoza mężczyzna

spinoza
Posty: 1419
Miejscowość: Kraków - Kliny
Dołączył: 7 sie 06
Dodane 30-09-2011 13:21 RE: Sobotnia włóczęga.
10 pod smokiem ??

Połowa niewyczyszczonego błota odpadnie sama.

OlaB kobieta

Posty: 20
Miejscowość: Kraków
Dołączyła: 28 cze 10
Dodane 30-09-2011 14:04 RE: Sobotnia włóczęga.
Axi, szosówką nie byłam, ale z tego co mi wiadomo asfalt mimo to istnieje ;).

picasaweb.google.pl/borowicz88 :)

furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 30-09-2011 14:23 RE: Sobotnia włóczęga.
No to 10 pod smokiem.
Cvbge mężczyzna

Posty: 769
Dołączył: 13 sty 07
Dodane 01-10-2011 08:56 RE: Sobotnia włóczęga.
A powiedzcie, szlaki prowadzące w stronę Dobczyc (żółty, czerwony w stronę Zarabia a później niebieski do Raciechowic, czerwony w stronę Lubomira a później kawałek zielonego w stronę Wiśniowej) są rowerowo przejezdne?
Edytowane przez Cvbge dnia 01-10-2011 09:13
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 01-10-2011 09:10 RE: Sobotnia włóczęga.
Różnie z tymi szlakami bywa. Szlaki pomiędzy Krakowa, a Myślenicami w zasadzie tylko na papierze istnieją. W terenie niby oznaczenia są ale pozarastane często gęsto.
szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 01-10-2011 11:30 RE: Sobotnia włóczęga.
Kurcze, przepraszam chłopaki ale się nie wyrobiłem ze sprzętem , byłem nawet koło 10:15 na moście nad autostradą ale nie zdążyłem was złapać i potem się kapnąłem że akurat ten przejazd jest na drodze powrotnej z wycieczki :D :| :/
Edytowane przez szbiker dnia 01-10-2011 11:31
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 01-10-2011 19:10 RE: Sobotnia włóczęga.
No żałuj :) bo było zarąbiście. Pogoda wypas, góry w takich warunkach cudowne. Jechaliśmy we czterech. Oprócz mnie był jeszcze Axi, Spinoza i kolega Bartek. Zrobiliśmy podjazd pod Lubomir, zjazd z Kudłaczy ( robi się coraz ciekawszy), potem Chełm i stamtąd torem DH w dół. Extra było. Kurcze, tak jak dzisiaj to bym mógł codziennie śmigać.
Moja trasa -http://connect.garmin.com/activity/118331756
szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 01-10-2011 20:14 RE: Sobotnia włóczęga.
aaa to jednak w dobrym miejscu czekałem :) no ale nie zdążyłem. Tak czy siak nastał czas włóczęg i mam nadzieję że na nie jednej się pojawię :)
Edytowane przez szbiker dnia 01-10-2011 20:16
Axi mężczyzna

Axi
Posty: 3258
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 8 sie 06
Dodane 01-10-2011 20:21 RE: Sobotnia włóczęga.
Kurcze, przepraszam chłopaki ale się nie wyrobiłem ze sprzętem , byłem nawet koło 10:15 na moście nad autostradą ale nie zdążyłem was złapaćszbiker

10:15 to myśmy spod smoka właśnie ruszali, bo czekaliśmy, czy ktoś jeszcze się nie zjawi - głównie mając na myśli Ciebie, bo odzywałeś się w tym temacie.

Pozdrawiam :)
Axi

spinoza mężczyzna

spinoza
Posty: 1419
Miejscowość: Kraków - Kliny
Dołączył: 7 sie 06
Dodane 01-10-2011 22:14 RE: Sobotnia włóczęga.
No wypas włóczęga wyszła, teraz wiem że żyję :D.

Połowa niewyczyszczonego błota odpadnie sama.

Axi mężczyzna

Axi
Posty: 3258
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 8 sie 06
Dodane 02-10-2011 20:20 RE: Sobotnia włóczęga.
Pogoda wczoraj była wprost wymarzona na całodzienne włóczenie się po okolicach Krakowa - nie sądziłem, że w październiku uda mi się jeszcze poprawić opaleniznę ;).

Towarzystwo uczestniczące w wyjeździe opisał już furman. Ja mogę dodać, że większość trasy pilnowałem, aby nikt z tyłu nie został dzielnie dzierżąc tą pozycję :D. I nie chodzi nawet o samo tempo - to było zgrubsza "żwawolajtowe", na każdym wzniesieniu czekaliśmy (na mnie), były popasy pod sklepami itp ;). Zwyczajnie w tym roku nie siedziałem ani razu tak długo na rowerze... w związku z tym w końcówce już bolało mnie wszystko.

Zgodnie z planem padł Lubomir (ponoć podjazd z 300m na 900m :)), potem zjazd na Kudłacze, który wg tabliczki PTTKu zajmuje 1h15min, a byliśmy tam po 10min :). Dalej trochę kamieni w dół i jesteśmy na Chełmie. Furman zaproponował, aby zjechać trasą DH, bo ponoć nie jest ekstremalna - za sukces muszę uznać, że udało się zjechać bez podpórki, ale adrenalina miejscami była :D, taki zjazd na granicy moich aktualnych możliwości, ale bardzo fajnie było poznać i dzięki dla furmana za wyciągnięcie nas tam :).

Był to prawdopodobnie ostatni ciepły weekend, ale spożytkowany bardzo pozytywnie :).

PS
Może i dobrze, że szbiker nie dotarłeś, bo byś umarł z nudów czekając na ogon :p.

Pozdrawiam :)
Axi

Edytowane przez Axi dnia 02-10-2011 20:21
spinoza mężczyzna

spinoza
Posty: 1419
Miejscowość: Kraków - Kliny
Dołączył: 7 sie 06
Dodane 02-10-2011 22:19 RE: Sobotnia włóczęga.
Heh, coś tam kiepsko pilnowałeś bo jednak ponad połowę trasy to ja zamykałem stawkę :p.

Połowa niewyczyszczonego błota odpadnie sama.

szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 08-11-2011 21:21 RE: Sobotnia włóczęga.
Odświeżam temat ;-) Planuję na sobotę jakiś terenowy wypad.
Pierwsza opcja to Gorce i Turbacz - taki ostatni mocny akcent przed zaspami śnieżnymi ;-) Robi się już niestety coraz chłodniej ale myślę że wypad w ten weekend byłby jeszcze możliwy ?! Ma być ładnie, bezchmurnie i słonecznie. Wyjazd byłby jednodniowy. Start w sobotę z Rabki. Dojazd na miejsce pociągiem z Krakowa (kilkanaście złotych) np. z Łagiewnik lub innego przystanku na którym można by się spotkać.

Trasa wiodłaby czerwonym szlakiem z Rabki przez Schronisko PTTK Czerwone Wierchy - Obidowiec - Turbacz - i tutaj widziałbym 2 warianty:
A) żółtym szlakiem przez Czoło Turbacza - Przełęcz Borek - Kudłoń - Przełęcz Przysłop w Rzekach
B) szlakiem czerwonym potem zielonym i niebieskim przez Długą Halę - Jaworzynę - Kopę - Gorc - Przełęcz Przysłop w Rzekach

i dalej już powrót na rowerach przez Lubomierz i Mszanę Dolną do Krakowa

MAPKA GORCÓW

Wyjazd uzależniłbym od tego czy ktoś byłby chętny :-)

Druga opcja to np. wyjazd z Krakowa na rowerach i eksploracja Pasma Babicy koło Myślenic
MAPKA (prawy górny róg - czerwony szlak) lub innych okolicznych wzniesień po tej stronie Raby ;-)

Ewentualnie jak ktoś miałby jakąś inną propozycję możemy pojechać w zupełnie inne miejsce :-)
Edytowane przez szbiker dnia 08-11-2011 21:56
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 09-11-2011 06:23 RE: Sobotnia włóczęga.
Kurcze, ja wyjeżdżam :(
kamfan mężczyzna

Posty: 50
Dołączył: 24 lip 11
Dodane 09-11-2011 19:48 RE: Sobotnia włóczęga.
@szbiker: a piatek nie wchodzi w grę? ja bym sie wybral w gorce o ile w nocy nie bedzie przymrozkow, w przeciwnym razie zamiast jazdy bedzie prowadzenie, bo ziemia bedzie twarda jak kamien i sliska jak lodowisko:) wiem co mowie, bo ostatnio sie tak z Polica w Zawoi meczylem... albo ewentualnie jakies gorki do 1000 m.n.p.m
Edytowane przez kamfan dnia 09-11-2011 19:52
szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 09-11-2011 21:01 RE: Sobotnia włóczęga.
Jestem raczej za sobotą bo ma być troszeczkę cieplej (coś koło 5 stopni a nie 3 stopnie - według prognozy Kroniki) ale jeśli nie byłoby innych chętnych albo większość ;-) byłaby za piątkiem to jak najbardziej możemy umówić się na piątek.
Jeśli opcja z Turbaczem tak jak pisałem czerwonym z Rabki a potem w zależności od warunków zobaczyłoby się co dalej i czy w ogóle jechać dalej ! W sytuacji awaryjnej zawsze mogę zaproponować nocleg w Nowym Targu. Niestety wieczorem temperatura może być już poniżej zera więc przydałyby się na pewno jakieś grubsze ciuchy, rękawiczki może czapka, jakiś plecaczek by zapakować te ciuchy, żarcie i oczywiście lampki ;-) ! Przewiduję że jadąc w miarę spokojnie ale też nie ociągając się strasznie ;-) jeszcze za dnia wyjechalibyśmy z gór więc "efekt twardej ziemi" już by nas nie dotyczył :-)
Edytowane przez szbiker dnia 09-11-2011 21:07
Jacekddd mężczyzna

Jacekddd
Posty: 533
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 23 paź 09
Dodane 09-11-2011 22:02 RE: Sobotnia włóczęga.
Szbiker Gorce to świetny kierunek. Ostatnio ciągnie mnie tam również ale jak zawsze jest pewne ale. Najchętniej dojechałbym tam i stamtąd wrócił podwożąc rowery co by wprawdzie spowodowało stratę czasu spędzonego nie na rowerze ale w dobrym układzie można by nakręcić w rejonie 100km. Tylko pytanie czy w samych Gorcach jest sens planować na tyle długą trasę?


Jacek

Quest, Snoek, Kross

lukcio mężczyzna

lukcio
Posty: 1145
Miejscowość: kraków
Dołączył: 11 lut 09
Dodane 09-11-2011 22:37 RE: Sobotnia włóczęga.
100km po gorach, haha :-D

SIŁA! NIE MA LIPY!

Michnik mężczyzna

Michnik
Posty: 1087
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 5 kwi 06
Dodane 10-11-2011 10:02 RE: Sobotnia włóczęga.
No kozacki dystans hłe, hłe :D
szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 10-11-2011 10:27 RE: Sobotnia włóczęga.
Szbiker Gorce to świetny kierunek. Ostatnio ciągnie mnie tam również ale jak zawsze jest pewne ale. Najchętniej dojechałbym tam i stamtąd wrócił podwożąc rowery co by wprawdzie spowodowało stratę czasu spędzonego nie na rowerze ale w dobrym układzie można by nakręcić w rejonie 100km. Tylko pytanie czy w samych Gorcach jest sens planować na tyle długą trasę?
JacekJacekddd


Myślę że trasa którą zaproponowałem już wystarczająco by nas "sponiewierała" i na pewno dała też wiele satysfakcji :-) I tak na tą trasę w samych Gorcach wykorzystalibyśmy pewnie cały czas "światła dziennego". Oczywiście jestem otwarty na propozycje i elastyczny więc pewne niewielkie modyfikacje można zrobić ale wiadomo że Gorce to trochę inna bajka i tak długie trasy jak 100km (startując i kończąc nawet z miejsca) są raczej mało prawdopodobne
Edytowane przez szbiker dnia 10-11-2011 10:52
Skocz do Forum: