Ukraina - wstępne plany.
Dodane przez Piotr Furmański furman dnia 03 lutego 2006 11:55:16
Dzisiaj wstępnie zaplanowalem moją wersję trasy jaką mielibyśmy przebyć podczas tygodnia jazdy. Niestety posiadam kiepską mapę, a o coś lepszego naprawdę trudno więc proszę traktować ta plany tylko jako szkielet trasy, która będzie modyfikowana po zdobycie odpowiednich map oraz oczywiście podczas trwania wycieczki.



Wyjazd druga lub trzecia sobota czerwca. Jak już pisałem w planach jest autobus do Stanisławowa ale z róznych powodów może to być kłopotliwe i wtedy robi się problem. Można próbować pociągiem, a można również podjechać na przejście graniczne i przekroczyć granicę na rowerach.

Tu uwaga !! Ukraina nie należy do UE więc potrzebny będzie paszport. Może to śmieszna uwaga ale w obecnym czasie wiele osób mogło zapomnieć o takim dokumencie.

Po przekroczeniu granicy kombinujemy nadal. Jest wiele możliwości, ukraińskie pociągi ( elektriczki) autobusy oraz co nie jest nierealne kombinowanie busa który zawiózł by nas wszystkich bezpośrednio do Stanisławowa. Ostateczna opcja to dojazd do Lwowa i stamtąd już jakimś środkiem lokomocji. Wszystko to zależne jest od ilości osób jaka będzie w grupie oraz aktualnej sytuacji. Póki co nie ma sensu szukać rozkładów jazdy gdyż na wiosnę duża część z nich jest zmieniana.

Zakładam, że docieramy do Stanisławowa i rozpoczynamy wyprawe. Proponuję kierować się na południe w stronę Czrnohory. Można jechać główną drogą lub też kluczyć bocznymi dróżkami, których jednak jest nie za wiele, a co gorsza nie tworzą ze sobą połączonej sieci. Zaznaczam, że główna droga na Ukrainie może niekiedy oznaczać np. trasę " ...z Wąchocka do Pipidówy... "



Lecimy na Jaremczą, Rachów, po drodze możemy odbić do Worochty. Z Rachowa kierujemy się na zachód przez górskie tereny i jedziemy przez Miżgirię i Wołowiec. Stąd prujemy na okolice Użgorodu i tam wywijamy na północ i przez Bieszczady Wschodnie przebijamy się na Lwów.

Powrót w zależności od czasu i warunków pociągiem lub na rowerach do Przemyśla.

To tyle co do planowanej trasy, proszę o uwagi i własne koncepcje.



Teraz kwestia przygotowania. Już niedługo powinien pojawić się na stronie artykuł opisujący moje osobiste doświadczenia obejmujące ekwipunek potrzebny na takiej wycieczce. W skrócie napiszę, że potrzebny jest namiot, sakwy, kalimata, ciepły śpiwór. Może się też przydać palnik typu camping- gaz lub inny aczkolwiek nie jest on niezbędny. Trzeba również zabrać " mały warsztat " do roweru... no i kilka innych rzeczy.