Maraton Sabinov.
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
|
Szukam chętnych na wyjazd na maraton z serii Cyklokarpaty do Sabinova. Informacje na stronie cyklokarpaty.pl Zapewniam samochód + 3 rynny na rower. Temat nadal aktualny. Wyjazd i powrót w sobotę 4 września. | |
| Edytowane przez furman dnia 01-09-2010 12:01 | |
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
| Temat nadal aktualny. Wyjazd i powrót w sobotę 4 września. | |
|
| |
| LoveBeer Posty: 313 Miejscowość: Nowy Targ Dołączył: 2 sie 10 |
|
|
kolege furmana widzialem na miejscu, choc nie zaczepialem, moze tylko zapytam - jak poszlo ? ja osobiscie sie wymordowalem straszliwie. trasa wogole nie zgadzala sie z profilem, nie dosc ze dluzsza to od polowy totalnie interwalowa, bardziej podobna do xc (bardzo krotkie i strome podjazdy, korzenie, koncowka trawersem bo zboczu nachyleniem podobnym... bo ja wiem, do sokolicy np od strony kroscienka ), ze zjazdami na ktorych czlowiek walczyl zeby sie nie zabic (wasko, z blotnistymi koleinami na ktorych przod robil co chcial), trasa w sumie miekka (wiekszosc przejazdow przez pola, laki choc juz przeslchly nadal 'uginaly' sie pod moja ciezka dupa), bardzo duzo fragmentow z buta (choc staralem sie jechac wszystko, momentami jechalem 4kmh !!!!) - jak dla mnie trasa bardzo niebezpieczna. jak sobie nikt krzywdy nie zrobil to bede w szoku. do tego wygladalo to wszystko jakby trase puscili po totalnych bezdrozach (nie drogach zaznaczam) - przejazd przez pole pokrzyw po pas, zwalone drzewa na trasie itd itp - norma. serio, jadac klalem na czym swiat stoi i chyba pierwszy raz w zyciu zastanawialem sie czy nie zejsc z trasy - koncowke jechalem juz bez wody, ledwo cieply i kiedy zobaczylem po wjezie na jak myslalem ostatni asfalt ze trasa zjezdza z powrotem w las i do gory autentycznie nie czulem ze ten maraton jest dla mnie przyjemnoscia... na szczescie po tych kilku godzinach czlowiek inaczej patrzy na sprawy ![]() niestety nie bylo czipow i znalezli sie ludzie ktorzy to wykorzystali - na szczescie org to zauwazyl i przede mna conajmniej 3 osoby dostaly dsq (patrzac na wyniki na mecie bylem /mega/ 12(19) po pol godzinie juz 9(15). fajnie ze dla polakow bylo startowe 10 a nie 20 euro. tradycyjnie gulasz i piwko na mecie. koszulki to standard na slowackich maratonach pogoda dopisala REWELACYJNIE !(ps: poczatek maratonu kiedy policja wyprowadzala go ze stadionu i zaklinowala sie na skrzyzowaniu i pol maratonu przejechalo obok i 'co dalej ?' to byla tez niezla beka )
Piwny budda na rowerze. | |
| Edytowane przez LoveBeer dnia 05-09-2010 10:48 | |
|
| |
Yatzek ![]() Posty: 124 Miejscowość: Kraków Dołączył: 8 gru 07 |
|
Z tego co wiem to nasz Furman był drugi w swojej kategorii! ![]() jak go znam to na pewno opisze swoją przygodę na Słowacji. |
|
|
| |
Michal ![]() Posty: 145 Miejscowość: Krościenko Wyżne Dołączył: 12 sty 08 |
|
| Gratuluję drugiego miejsca! Ja niestety przepadłem na zjazdach, złe ogumienie i spadek z 2-go miejsca :[ | |
| Edytowane przez Michal dnia 05-09-2010 14:57 | |
|
| |
pocio ![]() Posty: 3929 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 06 |
|
|
czy są gdzieś wyniki tego maratonu?
połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama |
|
|
| |
Yatzek ![]() Posty: 124 Miejscowość: Kraków Dołączył: 8 gru 07 |
|
|
Michał, sorry że Cię przeoczyłem w wynikach na słowackiej stronie, to pewnie przez ten język ![]() Napisz nam tu które miejsce zająłeś bo się gubię w tym Słowackim liczeniu czasu ![]() Dodane dnia 05 września 2010 15:36:39 czy są gdzieś wyniki tego maratonu?pocio Tutaj są wyniki | |
| Edytowane przez Yatzek dnia 05-09-2010 15:37 | |
|
| |
pocio ![]() Posty: 3929 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 06 |
|
|
wyniki dodałem. Mam tylko wątpliwości czy one są zgodne z kategoriami w cyklu? Dotyczy to Michała.
połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama |
|
|
| |
Yatzek ![]() Posty: 124 Miejscowość: Kraków Dołączył: 8 gru 07 |
|
|
Jeśli chodzi o Furmana to w klasyfikacji generalnej całego cyklu maratonów Cyklokarpaty 2010 wyniki są tu a Michała wyniki, też w całym cyklu są tu Nie są tu jeszcze uwzględnione dane z ostatniego maratonu. |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
|
Wyniki są zakręcone bo Słowacy liczyli po swojemu ale do generalki cyklo będzie wchodziło według naszego regulaminu. Jeśli chodzi o sam maraton to bardzo trudny kondycyjnie. Technicznie raczej spoko, sporo błota ale zjazdy bez jakichś extra stromizn i fajnie można było szkolić technikę. Na przejechanie całej trasy potrzebowałem 5h41 minut. Końcówka to wręcz jak z nocnych koszmarów, trochę dezinformacji co do przebiegu trasy i dystansu i trzeba było do mety dojeżdżać na oparach. Tak jak Yatzek napisał mam zamiar napisać coś więcej o tym maratonie. Słowacja niby blisko ale mało kto był i widział jak tam się robi maratony. | |
| Edytowane przez furman dnia 05-09-2010 18:21 | |
|
| |
| szkasia Posty: 507 Dołączył: 13 sie 07 |
|
Czapka z głowy 5.41 Piotr wymiatasz![]() ![]() | |
| Edytowane przez szkasia dnia 05-09-2010 20:17 | |
|
| |
Michal ![]() Posty: 145 Miejscowość: Krościenko Wyżne Dołączył: 12 sty 08 |
|
Wyniki nieoficialne (moje wyliczenia) 5 w kategorii hM1 ![]() |
|
|
| |
| Skocz do Forum: |


), ze zjazdami na ktorych czlowiek walczyl zeby sie nie zabic (wasko, z blotnistymi koleinami na ktorych przod robil co chcial), trasa w sumie miekka (wiekszosc przejazdow przez pola, laki choc juz przeslchly nadal 'uginaly' sie pod moja ciezka dupa), bardzo duzo fragmentow z buta (choc staralem sie jechac wszystko, momentami jechalem 4kmh !!!!) - jak dla mnie trasa bardzo niebezpieczna. jak sobie nikt krzywdy nie zrobil to bede w szoku. do tego wygladalo to wszystko jakby trase puscili po totalnych bezdrozach (nie drogach zaznaczam) - przejazd przez pole pokrzyw po pas, zwalone drzewa na trasie itd itp - norma. serio, jadac klalem na czym swiat stoi i chyba pierwszy raz w zyciu zastanawialem sie czy nie zejsc z trasy - koncowke jechalem juz bez wody, ledwo cieply i kiedy zobaczylem po wjezie na jak myslalem ostatni asfalt ze trasa zjezdza z powrotem w las i do gory autentycznie nie czulem ze ten maraton jest dla mnie przyjemnoscia... na szczescie po tych kilku godzinach czlowiek inaczej patrzy na sprawy 


