ROad maraton 2011r
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
| szkasia Posty: 507 Dołączył: 13 sie 07 |
|
Legierski Wiesław odał już terminy :7 maj - Puchar Ustronianki - Ustroń/ Równica 4 czerwiec - Tour de Żar - Czernichów / Beskid Mały 9 lipiec - Pętla Beskidzka - Istebna / Beskid Śląski 6 sierpień - Rajcza TOUR - Rajcza / Beskid Żywiecki 2-4 wrzesień - Road Trophy - Istebna / pogranicze PL-SK-CZ źródło:http://www.forumszosowe.org/viewtopic.php?t=7354 super road trophy szkoda że nie w listopadzie było by jeszcze zimniej:-P a w grudniu były by dodatkowe atrakcje w postaci śniegu i lodu. | |
| Edytowane przez furman dnia 30-09-2010 21:56 | |
|
| |
| Marcin Posty: 1656 Dołączył: 9 sty 06 |
|
O Road Trophy tak samo pomyślałem kasiasz. ![]() Termin wrześniowy, dla mnie trochę lipa. Poranki raczej zimne będą. Dobrze, że zaliczyliśmy etapówkę, bo nie wiem czy wystartuje w 2011 roku. |
|
|
| |
Maciu ![]() Posty: 2014 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 kwi 08 |
|
|
Trzeba twardym być a nie miętkim! Na szosie to można sie cieplej ubrać i nic sie nie dzieje, chyba że zacznie padać deszcz...
...całe życie drugi! |
|
|
| |
| Marcin Posty: 1656 Dołączył: 9 sty 06 |
|
Na szosie to można sie cieplej ubrać i nic sie nie dziejeMaciu Można się ubrać cieplej, ale po co? Jak startować to na krótko ubrany. TDF miał start 3 lipca. Road Trophy jest dwa miesiące później. TdP 2008 we wrześniu pamiętamy jakie było... |
|
|
| |
| szkasia Posty: 507 Dołączył: 13 sie 07 |
|
Trzeba twardym być a nie miętkim! Na szosie to można sie cieplej ubrać i nic sie nie dzieje, chyba że zacznie padać deszcz...Maciu Tak właśnie jak nie będzie padać. Mateusz nic się nie dzieje jeśli jest pogoda Ok ale wrześniowe temperatury przy opadach deszczu w górach raczej nie są za wysokie a kto zagwarantuje że będzie bez deszczu. W lipcu czy w sierpniu nawet jak pada deszcz to tem. jest wyższa. Owszem można na siebie ubrać pelerynki, ochraniacze na buty, czapkę pod kask i tym podobne ale rozwiazania te sprawdzają się na treningach lub na wyścigach po płaskim. RT jest w górach może nie super wysokich ale jednak w górach i takie rozwiązanie kończy się ostrym gotowaniem pod górę a na zjazdach i tak się przemarza bo nie są to nasze podkrakowskie zjazdy na których nawet się nie zdarzy zahamować a już się jest na dole. W sierpniu startowałam w uphillu na Czantorie - zawody były rozgrywane przy deszczowej pogodzie i tem na dole ok 16-17 C w moim wykonaniu podjazd trwał ok 60 min. I moje wrażenia z jazdy były takie pod górę ostre gotowanie tuż pod szczytem moim marzeniem były okłady z lodu po wjeździe na szczyt wcale nie czekałam ubrałam się w pelerynkę i nogawki i zaczęłam zjeżdżać w dół i wcale wesoło nie było na dole byłam przemarznięta na kość a to był sierpień a nie wrześnień z tem ok 10 stopni. Pozatym na szosie prędkości są znacznie większe a co za tym idzie większe narażenie na wychłodzenie. Co do bycia twardym a nie miękim jeśli chciałabym to sprawdzić wystartowałabym w Adwenture Racing bo raczej ekstremalne doznania są zarezerwowane dla tej dyscypliny. Masochistką nie jestem i za wpisowe 300 nię będe sobie fundować tortury po której moje zdrowie może być zagrożone co z tego że ukończe jak zakończy się to chorobą . Na dzień dzisiejszy nie mówię że nie wystartuje ale swoją decyzję uzależniam właśnie od kilku czynników: 1. właśnie termin - jak już ma być rozgrywany w jakimś "zimnym" miesiącu to raczej wolałabym maj po to żeby złapać "wiatr w żagle" na sezon a nie startując we wrześniu właściwie już po sezonie 2. wysokością wpisowego- ale pewno nie obniżą - bo etapówki są dość drogie 3. terminami innych fajnych zawodów Nie wiem czym kierował sie Pan Legierski sugerując wstępnie taki termin ale moim zdaniem raczej frekwencji to nie poprawi maratończycy MTB mogą nie być za bardzo zainteresowani startem bo jest to koniec sezonu i chyba wolą się koncentrować na swoich docelowych startach-ale może się mylę. |
|
|
| |
| Skocz do Forum: |
odał już terminy :
