Maraton GG Zabierzów

Autor Wiadomość
Andy mężczyzna

Andy
Posty: 1299
Dołączył: 21 kwi 07
Dodane 17-05-2011 12:31 RE: Maraton GG Zabierzów
Przy okazji tego maratonu mam pytanie. Jak liczą punkty sektorowe. Po Zabierzowie jestem w IV, a patrząc na innych chciałbym do III? Czy brak startu w Dolsku i dalekie miejsce w Goślinie mają w tym przypadku kluczowe znaczenie?
Axi mężczyzna

Axi
Posty: 3258
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 8 sie 06
Dodane 17-05-2011 13:56 RE: Maraton GG Zabierzów
To że liczy się czas, a nie miejsce to raz.

Dwa, to część, której nie zacytowałeś, że punkty sektorowe zawodnika to średnia liczba punktów zdobytych we wszystkich ukończonych edycjach (zatem MG się Andemu liczy, a Dolsk nie).

A trzy, to klasyfikacja sektorowa od ok. 5 lat jest cały czas taka sama, a jedyne zmiany jakie zaszły to dołożenie kolejnych sektorów (III i IV).

Pozdrawiam :)
Axi

Andy mężczyzna

Andy
Posty: 1299
Dołączył: 21 kwi 07
Dodane 17-05-2011 14:41 RE: Maraton GG Zabierzów
Ok. Dzięki za przypomnienie zatem.
docent mężczyzna

docent
Posty: 16
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 19 cze 10
Dodane 17-05-2011 17:08 RE: Maraton GG Zabierzów
Napisałem drobną relację z giga - w sumie na temat zielonych nic, ale może kogoś zainteresuje :)http://www.makaronzserem.eu/20…-w-zabierzowie/
ebola mężczyzna

ebola
Posty: 152
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 5 sie 08
Dodane 17-05-2011 18:28 RE: Maraton GG Zabierzów
Andy, zlałeś mnie:/ ale wiedz, że w Krynicy będę chciał się odkuć :) Łukasz uciekł mi na finiszu w potoku, jak go wyprzedzałem 4 km przed metą to ściemniał, że go coś boli i nie może mocno jechać... a potem puściło i na asfalcie nie chciał dać się dogonić :p Pogoda dała nieźle w kość... ale sprzęt w moim przypadku, oprócz tego że się poobijał przy dwóch glebach to nic poważniejszego mu nie dolega. Gorzej ze mną bo ręka i bark bolą dalej ale na szczęście nic poważnego. Hamulce wydają trochę dziwne dźwięki ale generalnie jest ok. Pomimo pogody to bardzo mi się podobało.:)
Edytowane przez ebola dnia 17-05-2011 18:51
Jacekddd mężczyzna

Jacekddd
Posty: 535
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 23 paź 09
Dodane 17-05-2011 23:21 RE: Maraton GG Zabierzów
Szkoda, że czas jednak nie jest liczony netto, zatem ustawianie się na szarym końcu jest z gruntu błędne. Dobre sobie, dzisiaj dopiero to wyczytałem. Jakie błogie było pozostawanie w nieświadomości.
Czy w Krynicy też ten system obowiązuje ?


Jacek

Quest, Snoek, Kross

spinoza mężczyzna

spinoza
Posty: 1419
Miejscowość: Kraków - Kliny
Dołączył: 7 sie 06
Dodane 17-05-2011 23:33 RE: Maraton GG Zabierzów
Nic tam nie ściemniałem, od 3 godziny jakaś blokada od bolących pleców. Dopiero jak zbiegłem ostatni zjazd (na Pytonach nawet nie próbowałem tego zjeżdżać) coś tam puściło. Przestałem czuć plecy a że nogę mocną do końca miałem to odrobiłem trochę na finiszu :).

Połowa niewyczyszczonego błota odpadnie sama.

Kubak mężczyzna

Kubak
Posty: 2452
Miejscowość: Kraków-Zielonki
Dołączył: 21 mar 07
Dodane 18-05-2011 09:34 RE: Maraton GG Zabierzów
Szkoda, że czas jednak nie jest liczony netto, zatem ustawianie się na szarym końcu jest z gruntu błędne. Dobre sobie, dzisiaj dopiero to wyczytałem. Jakie błogie było pozostawanie w nieświadomości.
Czy w Krynicy też ten system obowiązuje ?


JacekJacekddd


To jest moim zdaniem ogromna zaleta MTB Marathon. Startując z ostatniego sektora tracisz około 1 min 30 sekund. To naprawdę nie dużo, a przynajmniej jest rywalizacja sportowa - jeśli jesteś przed kimś to znaczy, że z nim wygrywasz.
Ile razy miałem idiotyczne finisze u Grabka, a później okazało się, że zawodnik, z którym się ścigam koło w koło znajduje się kilka minut za mną lub przede mną w klasyfkiacji.
To nie wyścig tylko indywidualna jazda na czas.

Куба

RB mężczyzna

Posty: 398
Dołączył: 5 kwi 07
Dodane 18-05-2011 12:28 RE: Maraton GG Zabierzów
Na Mazovii miał miejsce podobny przypadek:http://portal.bikeworld.pl/row…%BCa+w+Sierpcu/
Było dokładnie tak, jak napisał Kubak: "Na dystansie Giga, liczącym nieco ponad 90 kilometrów, czołówka po zaledwie kilku kilometrach jazdy została zatrzymana na przejeździe kolejowym przez przejeżdżający pociąg towarowy, przez co kolarze jadący na czele w dużej grupie stracili sporo czasu. Dzięki temu niektórzy z zawodników z drugiego sektora zdołali nadrobić dystans, dzielący ich od pierwszej grupy. Mimo iż na metę jako pierwsza dojechała grupka, w której byli m.in. Radosław Rękawek (Kross Racing Team), Maciej Zielonka (Naftokor), Patryk Piasecki (Renault Eco2 Team), a finisz z tej grupki wygrał Piasecki, to jednak zwycięstwo przypadło Arturowi Korcowi (Centrum Rowerowe Olsztyn), który zdołał utrzymać się na końcu pierwszej grupy i w efekcie uzyskał czas o prawie minutę lepszy od Piaseckiego."
Jacekddd mężczyzna

Jacekddd
Posty: 535
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 23 paź 09
Dodane 18-05-2011 13:19 RE: Maraton GG Zabierzów
Ehh co to wiele mówić brakło mi niespełna 5pkt do 4 sektora ale jak się uda to w Krynicy będę chciał się poprawić żeby w Krakowie po raz pierwszy nie ustawiać się na końcu. Oby się udało. Marzy mi się liczny, suchy maraton w górach na trudnej technicznie trasie z dużą ilością metrów przewyższeń.
Marzenia czasem się spełniają.


Jacek

Quest, Snoek, Kross

Kubak mężczyzna

Kubak
Posty: 2452
Miejscowość: Kraków-Zielonki
Dołączył: 21 mar 07
Dodane 18-05-2011 14:08 RE: Maraton GG Zabierzów
Ehh co to wiele mówić brakło mi niespełna 5pkt do 4 sektora ale jak się uda to w Krynicy będę chciał się poprawić żeby w Krakowie po raz pierwszy nie ustawiać się na końcu. Oby się udało. Marzy mi się liczny, suchy maraton w górach na trudnej technicznie trasie z dużą ilością metrów przewyższeń.
Marzenia czasem się spełniają.


JacekJacekddd


I to jest dobre podejście. Ja nie narzekam na odległy sektor. Jak zacznę jeździć szybciej będę bardziej z przodu.

Куба

lukcio mężczyzna

lukcio
Posty: 1145
Miejscowość: kraków
Dołączył: 11 lut 09
Dodane 18-05-2011 19:56 RE: Maraton GG Zabierzów
Właśnie skończyłem serwis roweru. Zajęło mi to w sumie 1 dzień (rozbity na 2 raty), a w tym:
- regeneracja łożyska w suporcie (nie obracały się w ogóle)
- regeneracja kółeczek w przerzutce (obracały się z dużym oporem), w tym demontaż wózka itp
- wypsikanie wd40 wszystkich nitów i połączeń pracujących w przerzutkach (p+t)
- czyszczenie zapadek w tylnej piaście (profilaktycznie)
- czyszczenie zacisków hamulców, w tym dokładne czyszczenie i smarowanie tłoczków (wbrew pozorom było na nich sporo błota)
- demontaż i czyszczenie klamek hamulców
- pełen serwis manetek (polecam to wszystkim!, zdziwiła mnie ilość zaschniętego błota wewnątrz, a na początku sezonu wszystko było idealnie czyściutkie!)
- dokładne wyskrobywanie zaschniętego błotka z każdego najdrobniejszego zakamarka w rowerze, było wszędzie;(

Od strony finansowej to nie ma na szczęście aż takiej tragedi. Klocki P+T (choć jedne jeszcze będą na treningi) i w zasadzie tyle.

Ot tam taki pozabierzowski standardzik ;)

SIŁA! NIE MA LIPY!

furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 18-05-2011 20:42 RE: Maraton GG Zabierzów
Toś zaszalał. Ja tam ograniczyłem się do powierzchownego czyszczenia :)
pocio mężczyzna

pocio
Posty: 3929
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 wrz 06
Dodane 18-05-2011 21:10 RE: Maraton GG Zabierzów
oglądałem dziś rower Andiego. Kurcze ale on musiał mieć parę w nogach :o Ja dziś nie byłem w stanie obrócić korby w jego biku i co?
Chyba miałem nosa i przeczucie by nie jechać tego maratonu.
Od samego startu wszystko było nie tak.
Tuż po starcie giga złożyłem rower i okazało się, że ociera tylny hamulec a właściwie sprężynka, która odciąga klocki. Próbowałem to naprawić ale się nie udało. Tym samym nie zdążyłem zrobić rozgrzewki. W dodatku wylosowałem start z sektora VIP i dowiedziałem się, że jestem "Hinolem". Fajne przeżycie. Nigdy nie stałem na starcie wśród najszybszych. Rozmowy były przednie. Ja cały czas zastanawiałem się co zrobić by im nie przeszkadzać, a jednocześnie w miarę szybko podjechać. Ruszyłem ostrożnie ale ostro. Dość szybko mnie przytkało i tylko patrzyłem kiedy i kto mnie wyprzedza.W kolejności byli to MiśQ, spinoza, Andy i Kubak. O dziwo Kuba nie zniknął mi z horyzontu tylko spokojnie majaczył w oddali. Przekonałem się wtedy, że nie jest źle. Wiedziałem również, że na pierwszym zjeździe będzie nerwowo. Starałem się zjeżdżać bezpiecznie i jednocześnie nie utrudniać jazdy innym. Udawało mi się to do momentu kiedy wpadłem w koleinę a następnie wyrzuciło mnie poza trasę. Ratowałem się by nie wpaść na drzewo. Kiedy wyhamowałem zobaczyłem siedzącego na ziemi zawodnika Velonews i obok uszkodzony rower. Tradycyjne pytanie czy nie trzeba pomóc. W odpowiedzi usłyszałem pytanie o telefon. Ponieważ miałem postanowiłem zadzwonić. Najpierw próbowałem na numer podany na numerze, a potem kiedy okazało się, że zgłasza się sekretarka zadzwoniłem do Grzegorza. Po dłuższym oczekiwaniu (przejechało całe mega i mini) postanowiliśmy zejść do asfaltu i tam czekać na karetkę. Wybrałem trasę w dół do Będkowic. Z wrażenia zapomniałem o podjeździe. Po dotarciu na przystanek autobusowy oczekiwaliśmy na pomoc. Samochodem organizatora wróciliśmy na metę i tam przekazałem nieszczęśnika ratownikom a jego rower do biura zawodów. Ku mojej uldze okazało się, że jest tylko potłuczony. Panująca pogoda spowodowała, że szybko ubrałem się w ciuchy cywilne i czekałem na Kubę by móc wrócić do domu.
Reszta jest znana z opowiadań innych.
Od siebie dodam, że obserwowałem wjazd czołówki mega i giga. Muszę powiedzieć, że niektórzy byli tak brudni iż tylko dzięki spikerowi ich rozpoznawałem.
Podsumowując. Rower mam sprawny na Krynicę i totalny brak motywacji by jeździć.

połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama
pozdrawiam naczelny bleblak pocio

Jacekddd mężczyzna

Jacekddd
Posty: 535
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 23 paź 09
Dodane 18-05-2011 21:13 RE: Maraton GG Zabierzów
Właśnie skończyłem serwis roweru. Zajęło mi to w sumie 1 dzień (rozbity na 2 raty), a w tym:
- regeneracja łożyska w suporcie (nie obracały się w ogóle)
.....
Ot tam taki pozabierzowski standardzik ;)lukcio


Lepiej Furman zajrzyj do tego suportu bo mój się też nie chciał się obracać a to musi być coś ze specyfiką tego błota które tam występuje i jeśli Ci nie zaczął się zacinać to pewnie z opóźnieniem zacznie.


Jacek

Quest, Snoek, Kross

furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 18-05-2011 21:27 RE: Maraton GG Zabierzów
Co tam patrzeć. W wymianę samych łożysk nie chce mi się bawić. Napsikałem tam smaru, pojeździłem trochę i kręci się to jakoś. Do końca roku pociągnie, a potem do wymiany.
Latka Expressowa kobieta

Posty: 62
Dołączyła: 19 cze 07
Dodane 18-05-2011 23:00 RE: Maraton GG Zabierzów
Co tam patrzeć. W wymianę samych łożysk nie chce mi się bawić. Napsikałem tam smaru, pojeździłem trochę i kręci się to jakoś. Do końca roku pociągnie, a potem do wymiany. furman


Spróbuj kiedyś założyć ceramiczne łożyska... okaże się że nagle przybędzie Ci Watów pod nogą ;).
MiśQ mężczyzna

MiśQ
Posty: 3416
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 13 sty 06
Dodane 19-05-2011 01:33 RE: Maraton GG Zabierzów
Nie chce mi się pisać jak mi się jechało, bo będę powtarzać przedmówców. Skostniałe dłonie i niewyspanie (jak zawsze) dobiły mnie do tego jeszcze. Na trasie zdecydowałem, że to już mój ostatni start w "karierze", teraz tylko wycieczki w suchych warunkach! Oczywiście nie uczę się nawet na swoich błędach i wiedząc, że będzie padać wystartowałem po raz 4ty na takie warunki jakie były w niedzielę.
Andy dopadł mnie jakieś 15km przed metą. Chwilę jechaliśmy razem, ale moja depresja błotnego maratonu pogłębiła się i odpuściłem. Z resztą nie miałem innej działającej tarczy w korbie jak tylko środkową, choć i tak nie zawsze dobrze jej to "szło". Notorycznie łańcuch zawijał się na każdej tarczy.
Żal mi było Łatki, kiedy prowadziła rower z laczkiem z przodu. Chciałem nawet Jej pożyczyć dętkę, ale odmówiła :(
Na koniec w Dol. Kobylańskiej jeszcze łyknęło mnie paru zawodników.
Nienawidzę jeździć w takich warunkach!
Miało być 64km a było 69km :[ :[ :[
Plusem jest tylko to, że nie straciłem ani sekundy na żadnym bufecie, a za całą trasę Mega wypiłem niecały bidon 0,7L :D (bez sensu wiozłem drugi pełny :[)
Pragnął bym podziękować Maciowi za bardzo szybkie podanie bananów na bufecie (nawet się nie zatrzymywałem) i przeprosić za zbluzganie go za to, że już nie jedzie :D:D:D:D:D
Nie wiem w jakim stanie jest mój bik, bo w poniedziałek rano wywiozłem go do doktora. Klocki ham. chyba były jeszcze w miarę. Natomiast w łożyskach korby miałem młynek do pisaku. Nie zdziwię się jak linki i pancerze będą do wymiany.

Grunt to nie przemęczać się!
Nie hamuj k...!! :)

Edytowane przez MiśQ dnia 19-05-2011 01:34
Express mężczyzna

Posty: 6
Dołączył: 26 mar 09
Dodane 19-05-2011 09:41 RE: Maraton GG Zabierzów

Miało być 64km a było 69km :[ :[ :[
MiśQ


Kalibracja licznika się kłania. :)
Bylo 66,45 km.
szaman696 mężczyzna

szaman696
Posty: 561
Dołączył: 16 mar 07
Dodane 19-05-2011 10:43 RE: Maraton GG Zabierzów
Furman lepiej taki suport otwórz, wyczyść i nasmaruj - jest to bardzo prosty zabieg a jeszcze b.długo będzie jeździł i nie będziesz go musiał po sezonie zmieniać. A od takiego rozkręcania zastałego suportu to i korbnę można uszkodzić bo się wyrobić mocowania mogą.

Oby noga podawała!!

www.bikeholicy.pl

Skocz do Forum: