Rozpoczęcie sezonu w Murowanej Goślinie
Notka Dodał(a): rowerowanie.pl
13 kwietnia 2011
Otwarcie sezonu 2011 już za nami. Maraton w Murowanej Goślinie odbył się w minioną niedzielę i właśnie ta miejscówka została wybrana jako oficjalna prezentacja poszerzonej o nowych zawodników drużyny B&K Herbapol - rowerowanie.pl. Zimowy okres transferowy został znakomicie wykorzystany przez naszych agentów i zaowocował nowymi twarzami w zielonym gronie, o czym zresztą informowaliśmy we wcześniejszych newsach. Maraton w Murowanej Goślinie organizowany przez "maratonowego guru" jakim niewątpliwie jest Grzegorz Golonko nie jest synonimem prawdziwego MTB, ale z racji wysokiego prestiżu jakim cieszy się ten cykl jest mocno obsadzony. Również frekwencja bywa dosyć spora, a to zapewne za sprawą terminu. Cóż - początek kwietnia to najwyższa pora na przedmuchanie dysz, przepalenie nóg i zweryfikowania formy po mozolnych, zimowych treningach.
Jest więc z kim się ścigać i przekonać czy nasze metody treningowe przynoszą zamierzony efekt. To również świetna okazja na ostatnie korekty planów treningowych. Do górskich maratonów pozostało jeszcze trochę czasu. Jeszcze można poprawić to i owo. Zieloni oczywiście nie mogli nie pojawić się na starcie takiej imprezy. Do Murowanej zawieźliśmy całkiem sporą ekipę. Reprezentowało nas 11 osób.
Na początek na trasę ryszył dystans giga. Trasa nie była jakoś specjalnie trudna ale z racji sporego dystansu (104 km) mogła sprawić trochę trudności zwłaszcza, że warunki do jazdy były bardzo ciężkie, a to za sprawą bardzo silnego wiatru oraz sporej ilości piasku na trasie. Świetny wynik zanotował Lukcio, który wytrzymał tempo czołowej grupy i finiszował na 29 miejscu. Kilka minut za nim wpadli na metę Hinol oraz Furman, którzy przez połowę dystansu jechali razem zgodnie współpracując na trasie. Kolejnym zielonym na mecie okazał się być Spootnick. Ta czwórka zapunktowała dla naszej drużyny plasując się w zespołowej klasyfikacji na 4 miejscu. Dystans Giga ukończyli również Lesław, Miki, Szbiker. Nie dojechał Maciu, który z powodu kiepskiego samopoczucia był zmuszony zejść z trasy.
Na dystansie mega wystawiliśmy trzech zawodników. Szczere gratulacje należą się dla Pocia, który tym występem ponownie rozpoczął zabawę w ściganie po ciężkiej i długiej kontuzji. Dał radę!
Dojechał do mety co samo w sobie jest już niezłym osiągnięciem. Również Andy zasługuje na słowa uznania gdyż po urwaniu przerzutki dzielnie maszerował kilkanaście kilometrów do mety. I nie był ostatni! Za to Spinoza uniknął takich przygód i sprawnie oraz szybko pokonał całą trasę. Brakło czwartego zawodnika do drużynówki. Jak widać większość skupia się na długim dystansie.
Można powiedzieć, że pierwszy start wypadł bardzo udanie. Poszerzona o nowe twarze grupa zaprezentowała się bardzo dobrze. Potrzebne nam było odmłodzenie składu i jak widać operacja ta chyba się udała gdyż sposród punktujących tylko Furman należy do starej gwardii. Lukcio, Hinol oraz Spootnick to nowe nabytki. Jest dobrze, a może być jeszcze lepiej gdyż w miarę rozkręcania się sezonu do startu będą wchodzić kolejne osoby.
Przed nami maraton w Dolsku. Jedziemy tam w innym składzie ale liczymy na podtrzymanie dobrej passy.
Więcej o wrażeniach z maratonu można poczytać w wątku na naszym forum - Murowana Goślina
Zachęcam również do poczytania blogów treningowych
furman
Dawid
Lesław
Buli
Iza
Ocena:
(2)
3 komentarzy ·
5344 czytań
·
Komentarze
13 kwietnia 2011 21:50:24
lukcio - 29 open, 27 byłem tuż po przyjeździe zdaje się, ale potem spadłem o 2 oczka po tradycyjnych pomaratonowych zawirowaniach
14 kwietnia 2011 00:02:31


14 kwietnia 2011 15:16:28

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.




