Maraton Krakowski - już po ;-)

Autor Wiadomość
zuczek mężczyzna

zuczek
Posty: 109
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 23 maj 09
Dodane 30-08-2010 22:44 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
Pan z tym czymś na głowie to słynny Remigiusz Ciok, jeden z najlepiej zjeżdżających zawodników XC w Polsce, znany również z tego, że wozi kamerę na kasku i filmuje podczas jazdy. A tak z innej beczki, dziwi mnie, że nikt jeszcze nie zapytał co się stało z Lesławem?
skrzynia mężczyzna

skrzynia
Posty: 566
Miejscowość: bikegaraż
Dołączył: 29 lip 06
Dodane 30-08-2010 22:57 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
Remik jeździ z kamerką, co za tym idzie niedługo na bikerzone będzie film z maratonu :)

BTW. Lesław po prostu nie startował.
Edytowane przez skrzynia dnia 30-08-2010 22:59
RB mężczyzna

Posty: 398
Dołączył: 5 kwi 07
Dodane 31-08-2010 07:53 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
Lesław po prostu nie startował.skrzynia

I na tym wygrał. Stając na starcie liczyłem na znaczącą poprawę bilansu w generalce. I pewnie byłoby tak, gdyby na starcie nie pojawił się Cezary Zamana, który - mówmy po męsku - skopał nam tyłki. I to dość wyraźnie :-/ Bilans zawodów: mało punktów ale za to duże starty w sprzęcie. Niektóre z nich ujawniły się od razu, niektóre z opóźnieniem w postaci znacznie przyśpieszonego zużycia. No i jako bonus, kolejne doświadczenie - podobno bezcenne.
buli mężczyzna

buli
Posty: 736
Dołączył: 16 sty 08
Dodane 31-08-2010 09:24 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
Jak dla mnie, to po tym maratonie zebralem tylko jedno bezcenne doswiadczenie - wiecej w takim gownie nie bede startowal! Dziekuje :)
Marcin mężczyzna

Marcin
Posty: 1656
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 31-08-2010 09:52 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
Buli, bezcenne doświadczenie jest też takie, że generalka zawalona. Nie będzie siedem startów.
buli mężczyzna

buli
Posty: 736
Dołączył: 16 sty 08
Dodane 31-08-2010 11:22 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
Buli, bezcenne doświadczenie jest też takie, że generalka zawalona. Nie będzie siedem startów.Marcin

Podejrzewam, ze nawet sobie nie zdajesz sprawy jak bardzo mam to w dupie! ;)
Marcin mężczyzna

Marcin
Posty: 1656
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 31-08-2010 11:29 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
Tak podejrzewałem. Na zamanie się odkujemy ;)
szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 31-08-2010 11:36 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
Pojawiło się kilka słów o maratonie krakowskim na stronie GG
Edytowane przez szbiker dnia 31-08-2010 11:57
Jakub mężczyzna

Jakub
Posty: 12
Dołączył: 28 sie 10
Dodane 31-08-2010 12:37 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
Bardzo ładnie napisane, ale jak dla mnie za mało. Z relacji maratonu należało zrobić esej, ale i tak sporo, bo dowiedziałem się dlaczego właśnie Wojtek Halejak mając stratę 1 minuta w Brzoskiwni na mecie miał stratę 6 minut. Interesuje mnie to, bo jak wcześniej już tutaj wspomniano jechał z przednim błotnikiem w GIGA. W MEGA czołówka nie posiadała błotników.

Klub Biker Trzebinia

Jacekddd mężczyzna

Jacekddd
Posty: 535
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 23 paź 09
Dodane 31-08-2010 13:20 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
Wiem, że to pewnie wielu zbulwersuje, bo przyzwyczajenie to wielka siła ale z takim czymś jak stan tej trasy należało by się w zasadzie liczyć, impreza to przecież mtb. W terenie górzystym, mokrym na stromiznach hamulce i napęd muszą być w stanie funkcjonować w każdych warunkach a przy otwartym systemie hamulcowym i napędu nie są do tego zdolne. Lobby producentów boi się jak ognia perspektywy zastosowania czegokolwiek co by chroniło skutecznie jedno i drugie jak np. bębny i kardan bo zużywalność sprzętu by spadła praktycznie do zera i zysk wraz z nią.
Szykując się na ten start rozbierałem napęd, grzebałem we wszystkich łożyskach, których stan wydawał mi się podejrzany, ale przez chorobę nie mogłem wystartować. Pojechałbym gdyby nie to i próbował walczyć z okolicznościami do końca jak Wy jednak zdania nie zmieniam, rower górski jest konstrukcyjnie optymalnym rozwiązaniem ale jego otwarty napęd, hamulce i łatwy dostęp do łożysk to parodia, która wcześniej czy później musi się zemścić.

Jacek
PS. Ostatnim razem jak próbowałem podnieść rower, który miał kardan i bębny (damka), błotniki, koszyk, reflektor itd to myślałem, że się podźwigam ale przecież są lekkie rozwiązania. Czemu to się w branży nie pojawia ... nie upowszechnia ?

Quest, Snoek, Kross

Jakub mężczyzna

Jakub
Posty: 12
Dołączył: 28 sie 10
Dodane 31-08-2010 14:28 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
http://www.dynamicbicycles.com/
http://www.beixo.com/index.html

Jestem za.

Klub Biker Trzebinia

Marcin mężczyzna

Marcin
Posty: 1656
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 31-08-2010 14:29 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
Pirx, dla mnie jesteś zwycięzca w w kat M4.
Daleko Zamanie do Szmyda, który na Road Trophy nie przeszkadzał amatorom.
pit mężczyzna

pit
Posty: 1619
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 31-08-2010 14:43 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
Jak czytam te Wasze opisy to od razu przypomina mi się poniższe zdjęcie z LbB (nie jestem pewien czy to Kościelisko, czy Danielki) - może pomożecie je rozszyfrować, RB pamiętasz? jednak sądząc po dacie zdjęcia - 23.05 2004 było to chyba Sokołowsko
Tak czy inaczej fota ta stanowiła dla mnie zawsze marzenie maratonowej jazdy. Osobiście lubię takie błotne warunki, bo wtedy, (takie mam wrażenie), me szanse rosną ;)
Szkoda tylko że moje rowerki tego zamiłowania nie podzielały, nie wytrzymały i w końcu umarły;(;)
A w tym sporcie by liczyć się "i to na swym poziomie także" wypada jednak mieć w miarę lekki i sprawny rowerek. :|
pit dodał/a następującą grafikę:

Edytowane przez pit dnia 31-08-2010 16:08
Makumba mężczyzna

Makumba
Posty: 91
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 17 wrz 09
Dodane 31-08-2010 14:51 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
A czy ktoś wie gdzie szukać więcej zdjęć niż te do których linki już umieściliście??:)
Cvbge mężczyzna

Posty: 769
Dołączył: 13 sty 07
Dodane 31-08-2010 20:18 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)

Daleko Zamanie do Szmyda, który na Road Trophy nie przeszkadzał amatorom.Marcin


Tylko że Zamana od 2006 nie jeździ zawodowo

http://www.e-bikerzone.com/newsy/wydarzenia-428 Film z głowy Remigiusza Cioka :)
Brakuje tylko prędkościomierza :(
Pod koniec jechał wzdłuż błoń kawałek asfaltem ...
Edytowane przez Cvbge dnia 31-08-2010 21:18
RB mężczyzna

Posty: 398
Dołączył: 5 kwi 07
Dodane 31-08-2010 21:27 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
Jak czytam te Wasze opisy to od razu przypomina mi się poniższe zdjęcie z LbB (nie jestem pewien czy to Kościelisko, czy Danielki) - może pomożecie je rozszyfrować, RB pamiętasz? jednak sądząc po dacie zdjęcia - 23.05 2004 było to chyba Sokołowskopit

No wlaśnie starałem się wymyślić skąd to zdjęcie. I tak pomyślałem, że może to być słynne Sokołowsko. Wprawdzie wtedy nie startowałem (a miałem jechać), ale gdziś przeczytałem, że poprzedniego dnia świeciło słońce, natomiast w dniu zawodów spadł deszcz ze śniegiem. Bo w Kościelisku było wprawdzie mokro, ale padało tylko na początku (no i parę dni wcześniej).
Jelitek2 mężczyzna

Jelitek2
Posty: 269
Dołączył: 27 lis 06
Dodane 31-08-2010 22:24 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
Chociaż maraton wspominam dość dobrze, to popieram zdanie Buli'ego. Wolę odpuścić to 50-100 zł startowego niż ponieść dużo większe straty w sprzęcie. Wiadomo że na takich maratonach nie myśli się w czasie jazdy o rowerze, liczy się wtedy tylko żeby był niezawodny. I chociaż moje pedantyczność jeśli chodzi dbanie o sprzęt czasem niektórych śmieszy to w takich warunkach jak te w Krakowie daje to przewagę w postaci dobrego działania sprzętu.

Szczęśliwie nie mam jakichś większych strat poza kilkoma wizualnymi uszkodzeniami. Tak czy inaczej amortyzator na pewno pójdzie do serwisu. Takie wodniste błoto włazi wszędzie i ciężko się go pozbyć :-(

Cieszę się też że obyło się bez poważniejszej gleby. Chociaż po jednej jak wyleciałem z zakrętu myślałem że mam po przednim kole. Trochę żałuję że nie udało mi się nawiązać równej walki z Kasią bo wiedziałbym na ile moja forma po Road Trophy wzrosła.

Wyrazy szacunku i podziwu dla osób które startowały na Giga. Podziękowania dla Roberta za wspólną końcówkę. Już myślałem że mi uciekniesz, po tym jak kilka razy na zjeździe dostałem błotem po oczach mało co nie spadłem z roweru.

Pytanie do Krzysia Sikory: widziałem rozdarte spodenki u Ciebie jak mijaliśmy się na końcu lasku wolskiego? Jakaś poważniejsza gleba??
Hinol mężczyzna

Hinol
Posty: 610
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 14 sie 08
Dodane 01-09-2010 00:37 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
Maraton mogę zaliczyć do udanych, co prawda noga nie podawała tak jak w pechowej dla mnie Krynicy, ale udało mi się w miarę równo przejechać całą trasę dystansu giga. Lekko nie było, trasa styrała mnie jak żadna inna w tym sezonie; na równi z Szczawnicą '09 plasuje się w czołówce na najtrudniejsze giga z jakim było dane mi się zmierzyć. Z racji tego że nie wpadł mi do głowy pomysł założenia konkretnego bieżnika, utrzymanie prostego toru jazdy na trasie było nie lada wyzwaniem(w Krynicy na RK dało się podjeżdżać i zjeżdżać, a na okolicznych ścieżkach miejscami jazda po płaskim okazywała się niemożliwa). Niestety nie obyło się bez gleb, z czego jedna była dość solida i chwile dochodziłem do siebie po spotkaniu z matką ziemią.
Co do sprzętu, nie licząc złego doboru opon, rower pierwszy raz od dość dawna nie sprawił żadnej niespodzianki. Nadal mam połowę kool-stopów w swoich V, napęd po przesmarowaniu działa, sztywnego widelca nie muszę rozbierać i smarować :D, 2x8 zdało egzamin w ekstremalnych warunkach, a suport shimano na kwadrat nadal kręci się jak nówka.
Pozostaje mieć nadziej, że trasy pozostałych wyścigów w tym sezonie będą pylić :o
Pirx mężczyzna

Pirx
Posty: 663
Miejscowość: Klucze
Dołączył: 16 maj 07
Dodane 01-09-2010 10:24 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
To ja z jeszcze jednym kłopotem: wywaliłem beznadziejną manetkę pop-loc od Reby, bo zacinała się nawet przy słonecznej pogodzie. Wystarczyło, że się zakurzyła i już blokada nie odbijała. No i mam teraz amor z blokadą, której nie można włączyć, i chociaż używam jej bardzo rzadko, to czasami mogłaby się przydać. Tu pytanko: taka wajszka do zamontowania bezpośrednio na goleni to jest dostępna, czy trzeba rzeźbić? Wiem, że trzeba wcześniej wyciągnąć sprężynę z tłumika i będzie się dało blokadę włączyć bez takiej wajchy, ale nie widać wtedy czy jest, czy też nie jest włączona, no i jest to rozwiązanie "nieporządne" :)
Edytowane przez Pirx dnia 01-09-2010 10:27
pocio mężczyzna

pocio
Posty: 3929
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 wrz 06
Dodane 01-09-2010 10:35 RE: Maraton Krakowski - już po ;-)
wiem, że Andy miał problem, że mu Reba nie odbijała (sprężynka w amorku) i z tego co słyszałem ma taką dźwigienkę zamontowaną.

połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama
pozdrawiam naczelny bleblak pocio

Skocz do Forum: