Maraton Krakowski - już po ;-)
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
| zuczek Posty: 109 Miejscowość: Kraków Dołączył: 23 maj 09 |
|
| Pan z tym czymś na głowie to słynny Remigiusz Ciok, jeden z najlepiej zjeżdżających zawodników XC w Polsce, znany również z tego, że wozi kamerę na kasku i filmuje podczas jazdy. A tak z innej beczki, dziwi mnie, że nikt jeszcze nie zapytał co się stało z Lesławem? | |
|
| |
| skrzynia Posty: 566 Miejscowość: bikegaraż Dołączył: 29 lip 06 |
|
Remik jeździ z kamerką, co za tym idzie niedługo na bikerzone będzie film z maratonu ![]() BTW. Lesław po prostu nie startował. | |
| Edytowane przez skrzynia dnia 30-08-2010 22:59 | |
|
| |
| RB Posty: 398 Dołączył: 5 kwi 07 |
|
Lesław po prostu nie startował.skrzynia I na tym wygrał. Stając na starcie liczyłem na znaczącą poprawę bilansu w generalce. I pewnie byłoby tak, gdyby na starcie nie pojawił się Cezary Zamana, który - mówmy po męsku - skopał nam tyłki. I to dość wyraźnie :-/ Bilans zawodów: mało punktów ale za to duże starty w sprzęcie. Niektóre z nich ujawniły się od razu, niektóre z opóźnieniem w postaci znacznie przyśpieszonego zużycia. No i jako bonus, kolejne doświadczenie - podobno bezcenne. |
|
|
| |
| buli Posty: 736 Dołączył: 16 sty 08 |
|
Jak dla mnie, to po tym maratonie zebralem tylko jedno bezcenne doswiadczenie - wiecej w takim gownie nie bede startowal! Dziekuje ![]() |
|
|
| |
| Marcin Posty: 1656 Dołączył: 9 sty 06 |
|
| Buli, bezcenne doświadczenie jest też takie, że generalka zawalona. Nie będzie siedem startów. | |
|
| |
| buli Posty: 736 Dołączył: 16 sty 08 |
|
Buli, bezcenne doświadczenie jest też takie, że generalka zawalona. Nie będzie siedem startów.Marcin Podejrzewam, ze nawet sobie nie zdajesz sprawy jak bardzo mam to w dupie! ![]() |
|
|
| |
| Marcin Posty: 1656 Dołączył: 9 sty 06 |
|
Tak podejrzewałem. Na zamanie się odkujemy ![]() |
|
|
| |
szbiker ![]() Posty: 2370 Miejscowość: Kraków Dołączył: 29 kwi 09 |
|
| Pojawiło się kilka słów o maratonie krakowskim na stronie GG | |
| Edytowane przez szbiker dnia 31-08-2010 11:57 | |
|
| |
| Jakub Posty: 12 Dołączył: 28 sie 10 |
|
|
Bardzo ładnie napisane, ale jak dla mnie za mało. Z relacji maratonu należało zrobić esej, ale i tak sporo, bo dowiedziałem się dlaczego właśnie Wojtek Halejak mając stratę 1 minuta w Brzoskiwni na mecie miał stratę 6 minut. Interesuje mnie to, bo jak wcześniej już tutaj wspomniano jechał z przednim błotnikiem w GIGA. W MEGA czołówka nie posiadała błotników.
Klub Biker Trzebinia |
|
|
| |
| Jacekddd Posty: 535 Miejscowość: Kraków Dołączył: 23 paź 09 |
|
|
Wiem, że to pewnie wielu zbulwersuje, bo przyzwyczajenie to wielka siła ale z takim czymś jak stan tej trasy należało by się w zasadzie liczyć, impreza to przecież mtb. W terenie górzystym, mokrym na stromiznach hamulce i napęd muszą być w stanie funkcjonować w każdych warunkach a przy otwartym systemie hamulcowym i napędu nie są do tego zdolne. Lobby producentów boi się jak ognia perspektywy zastosowania czegokolwiek co by chroniło skutecznie jedno i drugie jak np. bębny i kardan bo zużywalność sprzętu by spadła praktycznie do zera i zysk wraz z nią. Szykując się na ten start rozbierałem napęd, grzebałem we wszystkich łożyskach, których stan wydawał mi się podejrzany, ale przez chorobę nie mogłem wystartować. Pojechałbym gdyby nie to i próbował walczyć z okolicznościami do końca jak Wy jednak zdania nie zmieniam, rower górski jest konstrukcyjnie optymalnym rozwiązaniem ale jego otwarty napęd, hamulce i łatwy dostęp do łożysk to parodia, która wcześniej czy później musi się zemścić. Jacek PS. Ostatnim razem jak próbowałem podnieść rower, który miał kardan i bębny (damka), błotniki, koszyk, reflektor itd to myślałem, że się podźwigam ale przecież są lekkie rozwiązania. Czemu to się w branży nie pojawia ... nie upowszechnia ?
Quest, Snoek, Kross |
|
|
| |
| Jakub Posty: 12 Dołączył: 28 sie 10 |
|
|
http://www.dynamicbicycles.com/ http://www.beixo.com/index.html Jestem za. Klub Biker Trzebinia |
|
|
| |
| Marcin Posty: 1656 Dołączył: 9 sty 06 |
|
|
Pirx, dla mnie jesteś zwycięzca w w kat M4. Daleko Zamanie do Szmyda, który na Road Trophy nie przeszkadzał amatorom. |
|
|
| |
| pit Posty: 1619 Dołączył: 9 sty 06 |
|
|
Jak czytam te Wasze opisy to od razu przypomina mi się poniższe zdjęcie z LbB Tak czy inaczej fota ta stanowiła dla mnie zawsze marzenie maratonowej jazdy. Osobiście lubię takie błotne warunki, bo wtedy, (takie mam wrażenie), me szanse rosną Szkoda tylko że moje rowerki tego zamiłowania nie podzielały, nie wytrzymały i w końcu umarły ![]() A w tym sporcie by liczyć się "i to na swym poziomie także" wypada jednak mieć w miarę lekki i sprawny rowerek.
pit dodał/a następującą grafikę: ![]() | |
| Edytowane przez pit dnia 31-08-2010 16:08 | |
|
| |
| Makumba Posty: 91 Miejscowość: Kraków Dołączył: 17 wrz 09 |
|
A czy ktoś wie gdzie szukać więcej zdjęć niż te do których linki już umieściliście??![]() |
|
|
| |
| Cvbge Posty: 769 Dołączył: 13 sty 07 |
|
Tylko że Zamana od 2006 nie jeździ zawodowo http://www.e-bikerzone.com/newsy/wydarzenia-428 Film z głowy Remigiusza Cioka ![]() Brakuje tylko prędkościomierza ![]() Pod koniec jechał wzdłuż błoń kawałek asfaltem ... | |
| Edytowane przez Cvbge dnia 31-08-2010 21:18 | |
|
| |
| RB Posty: 398 Dołączył: 5 kwi 07 |
|
Jak czytam te Wasze opisy to od razu przypomina mi się poniższe zdjęcie z LbB No wlaśnie starałem się wymyślić skąd to zdjęcie. I tak pomyślałem, że może to być słynne Sokołowsko. Wprawdzie wtedy nie startowałem (a miałem jechać), ale gdziś przeczytałem, że poprzedniego dnia świeciło słońce, natomiast w dniu zawodów spadł deszcz ze śniegiem. Bo w Kościelisku było wprawdzie mokro, ale padało tylko na początku (no i parę dni wcześniej). |
|
|
| |
| Jelitek2 Posty: 269 Dołączył: 27 lis 06 |
|
|
Chociaż maraton wspominam dość dobrze, to popieram zdanie Buli'ego. Wolę odpuścić to 50-100 zł startowego niż ponieść dużo większe straty w sprzęcie. Wiadomo że na takich maratonach nie myśli się w czasie jazdy o rowerze, liczy się wtedy tylko żeby był niezawodny. I chociaż moje pedantyczność jeśli chodzi dbanie o sprzęt czasem niektórych śmieszy to w takich warunkach jak te w Krakowie daje to przewagę w postaci dobrego działania sprzętu. Szczęśliwie nie mam jakichś większych strat poza kilkoma wizualnymi uszkodzeniami. Tak czy inaczej amortyzator na pewno pójdzie do serwisu. Takie wodniste błoto włazi wszędzie i ciężko się go pozbyć :-( Cieszę się też że obyło się bez poważniejszej gleby. Chociaż po jednej jak wyleciałem z zakrętu myślałem że mam po przednim kole. Trochę żałuję że nie udało mi się nawiązać równej walki z Kasią bo wiedziałbym na ile moja forma po Road Trophy wzrosła. Wyrazy szacunku i podziwu dla osób które startowały na Giga. Podziękowania dla Roberta za wspólną końcówkę. Już myślałem że mi uciekniesz, po tym jak kilka razy na zjeździe dostałem błotem po oczach mało co nie spadłem z roweru. Pytanie do Krzysia Sikory: widziałem rozdarte spodenki u Ciebie jak mijaliśmy się na końcu lasku wolskiego? Jakaś poważniejsza gleba?? |
|
|
| |
Hinol ![]() Posty: 610 Miejscowość: Kraków Dołączył: 14 sie 08 |
|
|
Maraton mogę zaliczyć do udanych, co prawda noga nie podawała tak jak w pechowej dla mnie Krynicy, ale udało mi się w miarę równo przejechać całą trasę dystansu giga. Lekko nie było, trasa styrała mnie jak żadna inna w tym sezonie; na równi z Szczawnicą '09 plasuje się w czołówce na najtrudniejsze giga z jakim było dane mi się zmierzyć. Z racji tego że nie wpadł mi do głowy pomysł założenia konkretnego bieżnika, utrzymanie prostego toru jazdy na trasie było nie lada wyzwaniem(w Krynicy na RK dało się podjeżdżać i zjeżdżać, a na okolicznych ścieżkach miejscami jazda po płaskim okazywała się niemożliwa). Niestety nie obyło się bez gleb, z czego jedna była dość solida i chwile dochodziłem do siebie po spotkaniu z matką ziemią. Co do sprzętu, nie licząc złego doboru opon, rower pierwszy raz od dość dawna nie sprawił żadnej niespodzianki. Nadal mam połowę kool-stopów w swoich V, napęd po przesmarowaniu działa, sztywnego widelca nie muszę rozbierać i smarować , 2x8 zdało egzamin w ekstremalnych warunkach, a suport shimano na kwadrat nadal kręci się jak nówka.Pozostaje mieć nadziej, że trasy pozostałych wyścigów w tym sezonie będą pylić
|
|
|
| |
| Pirx Posty: 663 Miejscowość: Klucze Dołączył: 16 maj 07 |
|
To ja z jeszcze jednym kłopotem: wywaliłem beznadziejną manetkę pop-loc od Reby, bo zacinała się nawet przy słonecznej pogodzie. Wystarczyło, że się zakurzyła i już blokada nie odbijała. No i mam teraz amor z blokadą, której nie można włączyć, i chociaż używam jej bardzo rzadko, to czasami mogłaby się przydać. Tu pytanko: taka wajszka do zamontowania bezpośrednio na goleni to jest dostępna, czy trzeba rzeźbić? Wiem, że trzeba wcześniej wyciągnąć sprężynę z tłumika i będzie się dało blokadę włączyć bez takiej wajchy, ale nie widać wtedy czy jest, czy też nie jest włączona, no i jest to rozwiązanie "nieporządne" ![]() | |
| Edytowane przez Pirx dnia 01-09-2010 10:27 | |
|
| |
pocio ![]() Posty: 3929 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 06 |
|
|
wiem, że Andy miał problem, że mu Reba nie odbijała (sprężynka w amorku) i z tego co słyszałem ma taką dźwigienkę zamontowaną.
połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama |
|
|
| |
| Skocz do Forum: |








, 2x8 zdało egzamin w ekstremalnych warunkach, a suport shimano na kwadrat nadal kręci się jak nówka.