MTBMarathon Rabka 11.09.2010

Autor Wiadomość
Maciu mężczyzna

Maciu
Posty: 2014
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 kwi 08
Dodane 12-09-2010 19:07 RE: MTBMarathon Rabka 11.09.2010
Kolejny maraton, kolejny DFN i coraz większy niepokój :|
Wiedziałem że do Rabki jechać muszę po punkty do generalki bo nie chciałem wszystkiego zostawiać na ostatnią chwilę czyli Istebną. Z racji że od wtorku do czwartku miałem gorączkę start stanął pod znakiem zapytania, ale różne leki spowodowały ze w piątek było już OK, więc jechać należy. Rano wyjeżdżając cały czas padał deszcz, wiedziałem że będzie wesoło skrócenie trasy do 55km było dobrym rozwiązaniem przez co wzrosła szansa na dobre punkty. Start odbył się sprawnie, moc była odpowiednia na pierwszym podjeździe wypracowałem sobie pozycję i równo jechałem około 16-19 open. Tasowanie z Szbikerem jak i stałymi maratonowymi rywalami dodawało motywacji, do czasu ok 1km przed bufetem na Turbaczu... zaczęły się problemy z brzuchem. W jelitach coś zaczęło bulgotać, a każde podbicie koła powodowało nasilanie bólu. Miałem nadzieje że rozjade i przejdzie, zmniejszyłem obroty ale na nic to było. Odpocząłem na bufecie chwile wziąłem banana do kieszeni, uzupełniłem bidon i w dół, ale było jeszcze gorzej ból nie pozwalał się koncentrować na jeździe. Wolno zjeżdżałem w dół po czym dojechałem do rozjazdu mega/giga tam ratownicy pokazali mi najkrótszą drogę do asfaltu by wrócić do Rabki. Wracając musiałem kilka razy odwiedzić krzaki a ból nie ustawał, później jeszcze nadeszły dreszcze i ogólnie do niczego sie nie nadawałem. Dochodzę do wniosku że to była reakcja obronna organizmu po przebytej chorobie, jeszcze byłem osłabiony i może dlatego tak się stało, cały rytuał przed maratonem był taki jak zawsze.
Teraz jestem pod ścianą, Istebna została i nadal mi brak jednego startu do generalki :[

...całe życie drugi!

szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 12-09-2010 19:23 RE: MTBMarathon Rabka 11.09.2010
Zieloni w akcji :
Maciu
Ośka
Ośka 2
Miki
Miki 2
Axi
Axi 2
Andy
jeśli uda mi się coś jeszcze wyszperać to dodam
Edytowane przez szbiker dnia 12-09-2010 21:05
Versus mężczyzna

Posty: 3088
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 25 mar 07
Dodane 12-09-2010 23:20 RE: MTBMarathon Rabka 11.09.2010
(Drobne OT!) burak
A tutaj- http://www.youtube.com/watch?v=Wa2Ld46Q5nA można zobaczyć jaką mieliśmy alternatywę dla dżdżystej Rabki i podobnej aurą krakowskiej(:/ ) Mazovii.
Może w czasie przyszłorocznego sezonu urlopowego uda się zmontować silną ekipę, i przy okazji zwiedzania dalekiej północy splondrować z nagród tamtejsze trasy?

nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych

Edytowane przez Versus dnia 12-09-2010 23:52
ośka kobieta

ośka
Posty: 239
Miejscowość: Chrzanów
Dołączyła: 13 sie 07
Dodane 13-09-2010 10:30 RE: MTBMarathon Rabka 11.09.2010
Zdjęcie które zrobiono mi w lasku jak targam rower doskonale obrazuje mój start :) Ciągle prowadziłam: pod górę, z góry, po prostym... :p Byłam totalnie bez sił, nie czułam się najlepiej no i przede wszystkim nie chciało mi się jechać. Mam już dość tego sezonu, a mój rower od jakiegoś czasu stoi całkiem porzucony :(
Zależało mi na tym starcie tylko dlatego, że w Gorcach nie miałam jeszcze przyjemności śmigać i tylko to zachęciło mnie do jazdy. Zaraz po przyjeździe do Rabki zastanawiałam się grubo nad zmianą dystansu na mini do momentu gdy nie usłyszałam o skróceniu dystansu. Nie ukrywam, że bardzo mnie to ucieszyło :)

Chciałabym podziękować wszystkim za doping na trasie i za towarzystwo.
Wielkie dzięki również dla mojego Mikiego, który tak dzielnie na mnie czekał i przejechał ze mną ostatnie kilometry :D
Miki mężczyzna

Miki
Posty: 852
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 14 lis 06
Dodane 13-09-2010 12:06 RE: MTBMarathon Rabka 11.09.2010
"Dzielnie czekał". :D Miałem identyczny syndrom jak Ośka - brak chęci i sił i porzucenie roweru, więc stwierdziłem, że w takim razie trzeba sobie zrobić wycieczkę w miłym towarzystwie i tylko ukończyć. ;) I tak czekałem sobie na bufetach, aż się doczekałem przy Starych Wierchach na Ośkę. Przy okazji jeszcze nadjechał Marcin i strasznie narzekał. Ostatnie kilometry to już był pełen relaks. Myślałem, że będziemy ostatni, ale się nie udało. ;p Plan wypełniłem, chciałem tylko ukończyć i się udało. Było chyba wszystko czego nienawidzę, może oprócz deszczu (chociaż coś tam pokapało leciuteńko), ale przynajmniej końcówkę się fajnie jechało na totalnym luzie. :)
jedroll mężczyzna

jedroll
Posty: 61
Dołączył: 20 sie 10
Dodane 13-09-2010 13:01 RE: MTBMarathon Rabka 11.09.2010
hehe no Ośka mówiłaś pod Turbaczem, że to nie Twój dzień;)
czyli jednak był dzień na chill out si? no to muszę przyznać, że fajny ponad sześcio godzinny chill out sobie zrobiłaś;)
Versus mężczyzna

Posty: 3088
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 25 mar 07
Dodane 13-09-2010 16:29 RE: MTBMarathon Rabka 11.09.2010
A ja, to chyba dopiero wchodzę w sezon!:)

Maraton w Rabce był dla mnie jakby dziecinną igraszką. Może z uwagi na brak dobrych 20km?
Już samo to, że do końca nie wiedziałem czy byliśmy na tym Turbaczu, czy jednak nie!i co?Spodziewałem się jakiegoś ciężkiego podjazdu, a żaden taki nie następował!?

Jak nigdy podjeżdżałem na średniej tarczy. Właśnie, gdyby nie pewne niedowierzanie w ten fakt, na metę wjechałbym z Kasią Galewicz(jechała Mega).
Zaraz po połączeniu dystansów z dużą prędkością i zapasem mocy wyprzedziłem ją na podjeździe. I wtedy zamiast trzymać tępo, to postanowiłem się przyczaić, zmienić na młynek... i zakończyło się podciąganiem łańcucha i kilkuminutowym(ach te zabłocone gripy) ręcznym zakładaniem łańcucha na średnią tarczę.

Straciłem target, ale nie dobry humor. Na ostatnich kilometrach, prawie jak szaleniec, z głośnym śmiechemburak, okrzykami radości, ciąłem błotne rozlewiska, strome, kamieniste zjazdy... wyprzedzałem zawodników Mega, tak w bardzo dobrym stylu, czyli bez upominania, czekania aż dadzą drogę, tylko bokiem, z zachowaniem bezpiecznej odległości, po największych wertepach, głazach, chaszczach! Niech Młodzież podziwia i starego Versusa! Niech wie, że z Giga, to i końcówka coś potrafi!

Może na jesieni, jak dobrze popada, wybierzemy się na powtórkę? Dla mnie to była BOMBA!B)

nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych

Edytowane przez Versus dnia 13-09-2010 16:29
szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 13-09-2010 23:31 RE: MTBMarathon Rabka 11.09.2010
Pojawiły się kolejne bardzo fajne fotki
Kocur mężczyzna

Kocur
Posty: 1596
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 15 kwi 06
Dodane 14-09-2010 08:37 RE: MTBMarathon Rabka 11.09.2010
Dla mnie to była BOMBA!B)Versus


to przez V-ki ? :D

MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

Versus mężczyzna

Posty: 3088
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 25 mar 07
Dodane 14-09-2010 11:11 RE: MTBMarathon Rabka 11.09.2010
Nie inaczej!i co?:D
Fakt posiadanie sprawnych hamulców(przy rowerze) jest nie do przecenienia dla uczestników maratonów górskich!brawo! Nawet w Krakowie ich brak zdawał się być uciążliwy!

ISTEBNA Ośka/Versus- decydujące starcie(oby nie napędów!)! B)

nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych

Edytowane przez Versus dnia 14-09-2010 12:07
ośka kobieta

ośka
Posty: 239
Miejscowość: Chrzanów
Dołączyła: 13 sie 07
Dodane 14-09-2010 12:22 RE: MTBMarathon Rabka 11.09.2010
Versus, ja nie mam siły już się ścigać :) Nie ma szans żebyśmy spotkali się na trasie, no chyba że zgona zaliczysz :D He he
Jeszcze dzisiaj czuje straszny ból nóg :(
szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 15-09-2010 10:15 RE: MTBMarathon Rabka 11.09.2010
Pojawił się filmik Remika .
pocio mężczyzna

pocio
Posty: 3929
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 wrz 06
Dodane 15-09-2010 17:09 RE: MTBMarathon Rabka 11.09.2010
link do filmu można sobie ściągnąć na dysk na zimę

połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama
pozdrawiam naczelny bleblak pocio

Versus mężczyzna

Posty: 3088
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 25 mar 07
Dodane 15-09-2010 22:46 RE: MTBMarathon Rabka 11.09.2010
Dzięki Pocio!

nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych

Skocz do Forum: