Dyskryminacja rowerzystów i pieszych
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
| symulant Posty: 10 Dołączył: 20 cze 08 |
|
|
Tak sobie jadę zamyślony i rozmarzony do mojej sympatii ścieżką rowerową wzdłuż ulicy Monte Casino i chcę przejechać na wyznaczonym przejeździe dla rowerów (na wysokości ulicy Szwedzkiej) i widzę czerwone światło. Wcisnąłem guzik i czekam. Jest około 22:00, niby nic nie jedzie, ale posłusznie czekam. Po jakimś czasie zapala się zielone światło na ulicy Szwedzkiej - myślę sobie teraz pojadę - a tu "a kuku"- dla ścieżki rowerowej i pieszych nie ma zielonego światła. wciskam przycisk jeszcze raz i czekam. Za drugim razem zielone dla ścieżki rowerowej zapaliło się równocześnie z zielonym dla samochodów na Szwedzkiej. Po przejechaniu na drugą stronę zacząłem obserwować światła na tym skrzyżowaniu i doszedłem do wniosku, że ruch pieszych i rowerów jest możliwy "co drugą kolejkę". Może jest tu ktoś kto umie wyjaśnić jak się ma taka sytuacja do konstytucyjnej równości wszystkich wobec prawa? Moim zdaniem do jawna dyskryminacja. Może znacie jeszcze jakieś inne skrzyżowania, na których działa podobny system? |
|
|
| |
pocio ![]() Posty: 3929 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 06 |
|
|
nie wiem jaki jest program sygnalizacji świetlnej dla tego skrzyżowania więc nie moge potwierdzić lub zaprzeczyć Twoim spostrzeżeniom. Moga one wynikać z wadliwego działania np przycisku, lub czasu naciśniecia przycisku i długości faz zielonych dla konkretnego kierunku. Co do konstytucji to nie masz racji, bo specjalista od Inżynierii Ruchu bez trudu udowodni Ci, że to wynika z natężenia i priorytetów ruchu. Nie wypowiadam sie co do sensowności tego rozwiązania (przechodzenie na czeronym świetle) tylko podaję informacje pomagające zrozumieć zaistniały przypadek. Nie wyrażam tez swojego zdania na temat funkcjonowania tej konkretnej sygnalizacji świetlnej. połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama |
|
|
| |
Maciu ![]() Posty: 2014 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 kwi 08 |
|
|
Ja jak wyjeżdżam w stronę centrum to zawsze jade przez skrzyżowanie Monte Cassino/Szwedzka i od pewnego czasu tj. około roku ignoruje w tym miejscu sygnalizatory świetlne. Wiem że powiecie że to głupie i niebezpieczne ale żeby przejechać przez skrzyżowanie trzeba czasem długo czekać, a nie raz się spieszę. Wystarczy tylko uważnie się oglądnąć i przejechać, czasem wcześniejsze światła trzymają ruch samochodów. Znajomy jest kurierem jeździ na ostrym kole po mieście i mało kiedy zatrzymuje się na światłach, mówi ze wystarczy tylko trochę wyobraźni i sprytu (do tej pory nie uległ wypadkowi). Faktycznie można ryzykować tylko trzeba patrzeć oraz myśleć.
...całe życie drugi! |
|
|
| |
| symulant Posty: 10 Dołączył: 20 cze 08 |
|
Co do konstytucji to nie masz racji, bo specjalista od Inżynierii Ruchu bez trudu udowodni Ci, że to wynika z natężenia i priorytetów ruchu. Idąc dalej tym tropem ówże wysokiej klasy specjalista będzie w stanie udowodnić, że jadący ścieżką rowerową przez skrzyżowanie wzdłuż głównej drogi na zielonym świetle nie ma pierwszeństwa przed samochodem który np skręca w prawo i opuszcza skrzyżowanie na czerwonym świetle - oczywiście wszystko w imię "priorytetów ruchu". Tłumacząc: "bo jeśli skręcać ich będzie 10 z rzędu to zrobią korek na głównej ulicy..." Takie priorytety z czymś mi się kojarzą... nie wiem tylko czy z Kim Dzong Ilem czy Mao Tse-Tungiem.![]() Tylko niech ten "specjalista" popatrzy na to skrzyżowanie i uświadomi sobie że światło zielone dla pieszych i rowerów w tym samym czasie co zielone dla samochodów (w tym wypadku ul Szwedzkiej) w niczym nie przeszkadza. Z natężenia ruchu mogą wynikać czasy "puszczenia" ruchu dla ulicy głównej i podporządkowanej - jeśli tak jest niech światła na podporządkowanej (Szwedzkiej) dla samochodów będą tak samo często jak dla pieszych - wtedy jest OK - ale permanentne opuszczanie co drugiej kolejki dla pieszych i rowerów to dla mnie nierówność i dyskryminacja. Moga one wynikać z wadliwego działania np przycisku, lub czasu naciśniecia przycisku i długości faz zielonych dla konkretnego kierunku.pocio Przycisk wielokrotnie sprawdzałem, z jednej strony przejścia, z drugiej, wciskałem długo i wielokrotnie. Cóż, chyba moje techniczne wykształcenie nie pomaga mi wciskać prawidłowo tego przycisku - może ktoś mnie nauczy!?A co do konstytucji - to chyba dobra łamigłówka dla jakiegoś studenta prawa, który jeździ na rowerze. | |
| Edytowane przez symulant dnia 18-01-2009 13:17 | |
|
| |
| dziczek Posty: 963 Dołączył: 18 kwi 06 |
|
|
Efektem tego, że zielone jest "co drugi raz" jest to, że jakieś 90% pieszych i rowerzystów śmiga na czerwonym. Tkwienie na śmierdzącym głośnym skrzyżowaniu jest zajęciem idiotycznym i wcale się nie dziwię, że tak robią. Czy chodzi o to, żeby ludzie łamali prawo, bo i tak przechodzą/przejeżdżają? Niektórzy myślą, że przycisk jest zepsuty, bo naciskają i nic. Logicznym wnioskiem jest to, że zielonego nie będzie wcale i każdy o zdrowych zmysłach zrobi to co mu rozum podpowiada. Czy to jest metoda, żeby tak ludzi "w ciula robić" i praktycznie wymuszać łamanie prawa? Moim zdaniem nie.
Team Jubilat Polska |
|
|
| |
Axi ![]() Posty: 3258 Miejscowość: Kraków Dołączył: 8 sie 06 |
|
|
W ogóle nie rozumiem po co umieszczane są przyciski w miejscach, gdzie i tak ze względu na równoległy ruch samochodowy odbywa się cykliczna zmiana świateł. Chyba tylko po to, żeby osobom poruszającym się równolegle do drogi ścieżką rowerową pokazać, jaki to głupi pomysł (jeździć ścieżką/jeździć rowerem*). * niepotrzebne skreślić Rozumiem, jeśli przejście dla pieszych/ścieżka przecina ruchliwą drogę i jest sens zatrzymywać ruch tylko jeśli faktycznie są jacyś piesi/rowerzyści np. na Księcia Józefa na Bielanach, na Turowicza na wysokości stacji PKP, czy (chwilo uciekł mi ten jeszcze jeden dobry przykład). Natomiast jeśli i tak cykl świateł działa niezależnie od wciskania przycisku to jest to tylko denerwowanie przechodzących, a tym bardziej przejeżdżających dodatkową czynnością. A w przypadku j/w lub przy długim cyklu jeszcze wątpliwością, czy przycisk w ogóle działa. Bardzo się cieszę, że ktoś był na tyle mądry, że jednak z tego rozwiązania na rondzie Matecznego zrezygnował (co prawda było zamontowane na jakiś czas, ale zostało zdjęte) - i tak wszędzie światła zapały się wtedy co zawsze, tylko że trzeba było wcisnąć guzik... Niestety w wielu miejscach po remontach ciągle pojawiają się kolejne guziki
Pozdrawiam |
|
|
| |
pocio ![]() Posty: 3929 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 06 |
|
W ogóle nie rozumiem po co umieszczane są przyciski w miejscach, gdzie i tak ze względu na równoległy ruch samochodowy odbywa się cykliczna zmiana świateł. Axi bo jeden profesor z politechniki wymyślił All Red i w Krakowie w ciemno go stosowano. Dopiero teraz przy okazji systemu Siemens zrezygnowal z tej zasady jako nie sprawdzającej się. Co do poziomu wiedzy osób zatwierdzających programy sygnalizacji świetlnych w Krakowie wole sie nie wypowiadać (zreszta ich fachowość widać po korkach) połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama |
|
|
| |
| szkasia Posty: 507 Dołączył: 13 sie 07 |
|
| A niektóre światła na skrzyżowaniach to chyba wogóle nie reagują na rowerzystów. wogóle się nie zmieniają dopiero jak z tyłu podjedzie auto to zmieniają sie na zielone i możesz jechac dalej. | |
|
| |
| dziczek Posty: 963 Dołączył: 18 kwi 06 |
|
To się zdarza nie tylko u nas, w Niemczech też miałem takie przypadki. Dlatego tam czasami jest przycisk dla motocyklistów i rowerzystów, a czasami nie ma i trzeba zasuwać na przejście dla pieszych, żeby włączyć zielone dla pieszych i dla siebie zarazem. Winny wszystkiemu jest system sterowania sygnalizacją, a konkretnie pętle wbudowane w jezdnię. Jeśli nad nimi nie przejedzie kawał żelastwa, to nic z tego. Kiedyś jak jechałem samochodem i wyjeżdżałem na krajową "4" prawdopodobnie ominąłem pętlę, więc wyskoczyłem z samochodu, pobiegłem na przejście, wróciłem biegiem do samochodu (przezornie zostawiłem drzwi otwarte), a później ogień i jakoś udało się zdążyć Mimo wszystko uważam, że akurat taki system sterowanie jest OK i bardzo pomaga w zapewnieniu płynności ruchu, ponieważ nie ma niepotrzebnych zmian świateł, a są takie uliczki, z których bardzo rzadko coś wyjeżdża. Pewnie dałoby się to jakoś lepiej zrobić, np. użyć fotokomórek lub kamer, żeby również rowerzyści i motocykliści byli rozpoznawani, ale i tak nie jest źle
Team Jubilat Polska | |
| Edytowane przez dziczek dnia 19-01-2009 14:20 | |
|
| |
Kocur ![]() Posty: 1596 Miejscowość: Kraków Dołączył: 15 kwi 06 |
|
|
Czujnik nacisku - wiele nowych skrzyżowań to ma. pewnie z 200-300 kg musi być - na motocykle już reaguje. A co do świateł i przechodzenia - w Anglii jest rozwiązane w najprostszy z możliwych sposobów - możesz przejść na czerwonym jeśli nie stwarza to zagrożenia ruchu. Proste i mądrze pomyślane. MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE |
|
|
| |
pocio ![]() Posty: 3929 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 06 |
|
|
system działał by prawidłowo gdyby użytkownicy ruchu stosowali się do przepisów tz zatrzymywali na lini zatrzymania a nie kilka metrów za lub przed nią. Co do rowerów to żadna pętla magnetyczna nie wykryje carbonu ani aluminium. I jeszcze jedna uwaga należy raczej jechać środkiem pasa bo pętle mają 2 metry szerokości a jezdnia 2,3. W Polsce w Szczecinie też już była afera, że motocykle nie wzbudzają sygnalizacji bo przejeżdżają obok pętli. połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama |
|
|
| |
| dziczek Posty: 963 Dołączył: 18 kwi 06 |
|
Czujnik nacisku - wiele nowych skrzyżowań to ma. pewnie z 200-300 kg musi być - na motocykle już reaguje. ...albo na rowerzystę po zimie ![]() Co do rowerów to żadna pętla magnetyczna nie wykryje carbonu ani aluminium. I jeszcze jedna uwaga należy raczej jechać środkiem pasa bo pętle mają 2 metry szerokości a jezdnia 2,3. pocio, do czego Ty namawiasz, do jazdy ŚRODKIEM pasa, toż to niezgodne z przepisami ![]() CA co do świateł i przechodzenia - w Anglii jest rozwiązane w najprostszy z możliwych sposobów - możesz przejść na czerwonym jeśli nie stwarza to zagrożenia ruchu. Proste i mądrze pomyślane. Obawiam się, że takie rozwiązania mogą się sprawdzić tylko w krajach o WYSOKIEJ kulturze komunikacyjnej i kulturze wogóle. Pomysł świetny w teorii i ja byłbym jak najbardziej ZA
Team Jubilat Polska | |
| Edytowane przez dziczek dnia 19-01-2009 14:29 | |
|
| |
pocio ![]() Posty: 3929 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 06 |
|
Czujnik nacisku - wiele nowych skrzyżowań to ma. pewnie z 200-300 kg musi być - na motocykle już reaguje. chyba na umysł ![]() detekcja jest magnetyczna poprzez pętle indukcyjne lub video detekcja przez kamery połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama |
|
|
| |
| dziczek Posty: 963 Dołączył: 18 kwi 06 |
|
Pewnie taka kamera i tak rowerzysty "nie wypatrzy". Detekcja obrazu to nie taka prosta sprawa i obawiam się, że rowerzysta jest zbyt "cienki", żeby został zauważony. Musiałby mieć pewnie jakiś kawał płachty na głowie
Team Jubilat Polska |
|
|
| |
| szkasia Posty: 507 Dołączył: 13 sie 07 |
|
A ja myslałam że tylko mi się tak dzieje![]() |
|
|
| |
Kocur ![]() Posty: 1596 Miejscowość: Kraków Dołączył: 15 kwi 06 |
|
Czujnik nacisku - wiele nowych skrzyżowań to ma. pewnie z 200-300 kg musi być - na motocykle już reaguje. Ale detekcja działa tym lepiej im większa waga pojazdu ![]() Dlatego wiele razy w różnych miastach był problem skuterów np. i policja oficjalnie radziła przeprowadzać skutery przez przejścia dla pieszych
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE |
|
|
| |
| dziczek Posty: 963 Dołączył: 18 kwi 06 |
|
Kasia, no co ty Wszyscy wiedzą, że jesteś rozrabiaka, ale bez przesady, światła nie uwzięły się na ciebie To nie jest kara za jeżdżenie bez kasku ![]() Dodane dnia 19 stycznia 2009 14:58:14
Może nie chodzi o wagę, tylko o rozmiar, a przez to ilość i rozkład żelastwa na pokładzie. Ale jaja, z tym przeprowadzaniem skuterów po przejściu dla pieszych
Team Jubilat Polska | |
| Edytowane przez dziczek dnia 19-01-2009 14:58 | |
|
| |
Kocur ![]() Posty: 1596 Miejscowość: Kraków Dołączył: 15 kwi 06 |
|
|
Pisali już o tym 2 lata temu: http://www.wysokieobroty.pl/au…16,4352139.html Niestety, nic nie zmieni się w sprawie wzbudzanych pętlą indukcyjną świateł. Zastanowili się ?
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE | |
| Edytowane przez Kocur dnia 19-01-2009 15:45 | |
|
| |
pocio ![]() Posty: 3929 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 06 |
|
|
nie bo sie zmieniła ekipa. a dziennikarzyna pisze totalne bzdury bo pentla reagowała na żelastwo w tych samochodach a nie na ciężar. ![]() swoja droga to można by ich ścigać bo w każdym przetargu jest wymóg że zastosowane czujniki mają reagowac na rowery również. Czyli urzednicy nie dopilnowali. Da się ustawić pętlę tak by reagowała na rower ale nie przy stanie naszej nawierzchni i stosowanym modelu sterownika w Krakowie. Przy videodetekcji ustawienie by reagowała na rower jest zdecydowanie łatwiejsze. I nie ma tu znaczenia smukłość sylwetki rowerzysty stki Sprawa skuterów to ten sam problem co z rowerami za mało żelaztwa w pojeździe (sa z tworzywa i aluminium) połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama |
|
|
| |
| dziczek Posty: 963 Dołączył: 18 kwi 06 |
|
|
Pocio, a ta kamera to "obserwuje" z góry i z przodu (znad skrzyżowania), czy z boku?
Team Jubilat Polska |
|
|
| |
| Skocz do Forum: |

Kim Dzong Ilem
- może ktoś mnie nauczy!?

Mimo wszystko uważam, że akurat taki system sterowanie jest OK i bardzo pomaga w zapewnieniu płynności ruchu, ponieważ nie ma niepotrzebnych zmian świateł, a są takie uliczki, z których bardzo rzadko coś wyjeżdża. Pewnie dałoby się to jakoś lepiej zrobić, np. użyć fotokomórek lub kamer, żeby również rowerzyści i motocykliści byli rozpoznawani, ale i tak nie jest źle 
