Dyskwalifikacja Armstronga
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
| oscar Posty: 178 Miejscowość: Kraków Dołączył: 28 maj 10 |
|
Co myślicie na temat usunięcia wszystkich siedmiu tytułów wygrania Tour'u i dożywotnim zawieszeniu? Mi szczerze powiedziawszy szkoda go![]() |
|
|
| |
szbiker ![]() Posty: 2370 Miejscowość: Kraków Dołączył: 29 kwi 09 |
|
Jak dla mnie to super przestroga dla tych co zamierzają brać w przyszłości. Człowieka zawsze szkoda ale jeżeli zwyciężał dając w przysłowiową żyłę to nas kibiców (ich ich uczucia) też miał tak naprawdę za nic. Z drugiej strony kibice czasami też mają niestworzone oczekiwania .... żeby 10 razy zwyciężał TdF (tymczasem sami potrafią jedynie zmieniać kanały na pilocie TV ;-) )... w którymś momencie presja całego otoczenia (wraz z mediami) jest tak duża że zawodnik "pęka". W moim odczuciu NIC jednak nie usprawiedliwia takiego oszukiwania siebie i innych. |
|
|
| |
Kocur ![]() Posty: 1596 Miejscowość: Kraków Dołączył: 15 kwi 06 |
|
|
Jeśli dowody są niepodważalne to trudno. Mam nadzieję że to nie jakieś gierki żeby mu się dobrać do d... a gość po prostu już nie ma zdrowia dalej po sądach chodzić i odpuścił. A co do samego dopingu - większy szacun za zajęcie ostatniego miejsca i dojechanie niż pierwsze na prochach. I nigdy nie uwierzę w jakieś przypadki, w jakieś zmutowane bułki w McDonaldzie itp. To zawsze jest decyzja zawodnika - bierze - ryzykuje reputację, której może już nigdy nie odbudować MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE |
|
|
| |
| buli Posty: 736 Dołączył: 16 sty 08 |
|
|
Śmieszą mnie osądy na te sprawy ludzików, którzy nigdy nie złoili sobie dupy na treningu, nie napierali w zimnie i deszczu, ani nie jechali na poziomie skrajnego wyczerpania na zawodach, ktaując swój organizm do granic wytrzymałości i przełamując te granice, stając się mocniejszymi!!! Zachowajcie te swoje osądy dla siebie, ja osobiście mam je w DUPIE!!! Lance, był i będzie wielki - tyle w tym temacie... |
|
|
| |
Axi ![]() Posty: 3258 Miejscowość: Kraków Dołączył: 8 sie 06 |
|
Pozwolę sobie zacytować trafny komentarz:Mówię to jak fan Ullricha. Dla mnie i każdego kto widział kto stał w Paryżu na podium zwycięstwa jest jeden. Druga sprawa, że reszta od niego "czystsza" nie była. Przykład TdF 2002 Choć oficjalnie Armstronga nie złapano, to jednak nieoficjalnie parę poszlak było, niektóre rozbiły się o procedury formalne. Cytując jednak kolejny komentarz: Parafrazując Wielkiego Szu - ścigali się uczciwie. On koksował, inni koksowali, wygrał lepszy. I dlatego właśnie nie należy mu tych tytułów odbierać, trzeba myśleć co robić, by łapać koksiarzy na testach, które są takie same dla wszystkich warto również zwrócić uwagę na gdyby innych sportowców badano tak jak kolarzy, nie miałby kto startować A USADA faktycznie trochę urządziła polowanie na czarownicę. Po tylu latach chyba każdemu mogłoby się znudzić. Ciężko już policzyć ile razy sprawy zamykano dla niego korzystnie. Co więcej, zawodnicy którzy przyznali się do stosowania dopingu w oficjalnych oświadczeniach wciąż widnieją na listach osób stających na podium TdF w ostatnich 20 latach - i co dopiero o tym myśleć. I dlaczego jedną osobę ma się tytułów pozbawiać, a inną nie? Pozdrawiam |
|
|
| |
szbiker ![]() Posty: 2370 Miejscowość: Kraków Dołączył: 29 kwi 09 |
|
|
Stanowisko Lance'a Armstronga wygląda dokładnie tak jak w źródle poniżej: źródło | |
| Edytowane przez szbiker dnia 24-08-2012 11:36 | |
|
| |
| zuczek Posty: 109 Miejscowość: Kraków Dołączył: 23 maj 09 |
|
| Cała "niepodważalność" dowodów USADA to zeznania sfrustrowanych dopingowiczów Landisa, Hamiltona i innych, mniej znanych. Co ciekawe USADA bezskutecznie naciskało też George'a Hincapie. Jeśli dowody są niepodważalne, to proszę je pokazać. Nie twierdzę, że Lance to jedyny "sprawiedliwy" w peletonie ale w państwach prawa, w tym w USA obowiązuje domniemanie niewinności. To oskarżający ma dowieść winy a nie oskarżony - niewinności. Jednak moim skromnym zdaniem Lance brał koks, podobnie jak Merckx, Lemond, Hinault czy Indurain. Dopóki nikt ich nie złapał za rękę są niewinni. | |
|
| |
| Canyon1 Posty: 185 Dołączył: 17 kwi 09 |
|
Śmieszą mnie osądy na te sprawy ludzików, którzy nigdy nie złoili sobie dupy na treningu, nie napierali w zimnie i deszczu, ani nie jechali na poziomie skrajnego wyczerpania na zawodach, ktaując swój organizm do granic wytrzymałości i przełamując te granice, stając się mocniejszymi!!! Chyba na zlym forum wpisales Twoje uwagi, bo tutaj raczej zagladaja w wiekszosci osoby, ktore regularnie loja sobie dupe i napieraja w deszczu lub tez kiedys to robily zanim przeszly na sportowa emeryture...Jesli faktycznie koksowal ( na co wskazuja wyniki badania probki B), to oprocz tego ze jest Wielkim Czlowiekiem ( zalozyl fundacje wspierajaca walke z rakiem) jest tez Wielkim Oszustem. Cała "niepodważalność" dowodów USADA to zeznania sfrustrowanych dopingowiczów Landisa, Hamiltona i innych, mniej znanych. Co ciekawe USADA bezskutecznie naciskało też George'a Hincapie. Jeśli dowody są niepodważalne, to proszę je pokazać Jesli chodzi o dowody, to tu je masz http://www.sport.pl/sport/1,65025,2886262.htmlLINK Armstrong zostalby zdyskwalifikowany gdyby nie to, ze badanie z wynikiem pozytywnym zostalo przeprowadzonena probce B (badanie na probce A dalo wynik negatywny w czasie gdy bylo wykonane, bo w tamtym czasie EPO nie bylo wykrywalne). To klasyczny przypadek, gdy wykrywanie bylo kilka lat do tylu za dopingiem. | |
| Edytowane przez Canyon1 dnia 24-08-2012 14:57 | |
|
| |
| zuczek Posty: 109 Miejscowość: Kraków Dołączył: 23 maj 09 |
|
| Nie rozśmieszaj mnie Canyon. W twoim linku jest napisane, że dziennikarze L'Equipe widzieli... Słaby dowód. | |
|
| |
| buli Posty: 736 Dołączył: 16 sty 08 |
|
| Canyon1, pochwal się w takim razie swoimi wynikami sportowymi uprawniającymi Cię do nazywania jednego z największych kolarzy w historii - "wielkim oszustem"?! | |
|
| |
| Canyon1 Posty: 185 Dołączył: 17 kwi 09 |
|
Nie rozśmieszaj mnie Canyon. W twoim linku jest napisane, że dziennikarze L'Equipe widzieli... Słaby dowód. Wzialem pierwszy link z brzegu, jaki pojawil sie po wpisaniu do googla slow Epo+Armstrong Nawet Wikipedia wspomina, ze probki B wskazywaly na to, ze bral cos wiecej niz bialko ( konkretnie EPO). Nie pracuje we wspomnianym francuskim laboratorium.Na moj prosty rozum, gdyby probki B nie daly wyniku pozytywnego, to Armstrong moglby sie domagac droga sadowa odszkodowania itp. Pytanie zatem, czemu tego nie zrobil? Jesli ktos jest przekonany o tym, ze moze udowodnic niewinnosc, to ciagnie proces do konca, szczegolnie ze nie brakuje mu srodkow na zatrudnienie adwokata itp. Swoja droga Zuczek, bardziej przekonuja mnie wyniki badania probki B niz ponizszy argument z Twojego poprzedniego posta ![]() Jednak moim skromnym zdaniem Lance brał koks Canyon1, pochwal się w takim razie swoimi wynikami sportowymi uprawniającymi Cię do nazywania jednego z największych kolarzy w historii - "wielkim oszustem"?! Jesli przeczytasz moj poprzedni post to znajdziesz w nim stwierdzenie ( pod ktorym nadal sie podpisuje), ze jezeli prawda jest, ze probki B wykazaly, ze Armstrong stosowal EPO, to jest wielkim sportowym oszustem ( w koncu wygral 7 najwiekszych zawodow kolarskich, wiec rowniez pod tym wzgledem trzeba oddac jego wielkosc). Chyba ze uwazasz, ze stosowanie EPO w sporcie nie jest oszustem w stosunku do innych zawodnikow i/lub kibicow? A jezeli nie jest prawda, ze EPO stosowal, to mial i wciaz ma okazje sadzic sie z laboratorium i prasa. I na marginesie: jaki zwiazek maja wyniki sportowe z faktem, czy Armstrong koksowal czy nie? Ja osobiscie mialem okresy w zyciu, kiedy " loilem sobie dupe na treningu, napieralem w zimnie i deszczu i jechalem na poziomie skrajnego wyczerpania na zawodach, ktaując swój organizm do granic wytrzymałości i przełamując te granice, stając się mocniejszymi" Nie doprowadzilo mnie to na poziom podium Tour De France. Rowniez inne osoby z tego forum (chyba ze sie myle- w takim razie przepraszam zainteresowanych) nie osiagnely wynikow na skale swiatowa i w wiekszosci sprowadzaja sie one do uczestnictwa w amatorskich zawodach szosowych czy mtb, ktore rowniez wymagaja wysilku i w pewien sposob ukierunkowuja zycie codzienne). Nie zmienia to faktu, ze probki B Lanca daly wyniki pozytywne i nie zostal zbanowany tylko dlatego, ze procedury wymagaja 2 probek pozytywnych (a poniewaz probki A zostaly zbadane, kiedy EPO bylo niewykrywalne, to Lancowi sie "upieklo"). Jak dla mnie sa to mocne poszlaki. Czy jezeli bys byl 7 krotnym triumfatorem TDF i Twoj dorobek zostaly zakwestionowany przez agencje dopingowa, rownoczesnie bylbys przekonany o swojej niewinnosci, to zrezygnowalbys z obrony wlasnego imienia? Nie podoba mi sie jak ktos koksuje, bo nie po to trenuje zeby potem jakis kolega "swiecacy w ciemnosciach" wyprzedzal mnie na zawodach. Jesli wyprzedza mnie dzieki ciezkiej pracy, to respekt dla niego. Ale jesli probka B wskazuje ze latwiej mu bylo dotlenic organizm bo w jego zylach plynela gestsza krew, to jest oszustem. |
|
|
| |
Axi ![]() Posty: 3258 Miejscowość: Kraków Dołączył: 8 sie 06 |
|
|
Ja pozwolę sobie na reklamę artykułu "Wyniki z gwiazdką" oraz linkowanej w nim listy wyników z adnotacjami dotyczącymi dopingu z lat 1999-2005.
Pozdrawiam | |
| Edytowane przez Axi dnia 24-08-2012 18:57 | |
|
| |
szbiker ![]() Posty: 2370 Miejscowość: Kraków Dołączył: 29 kwi 09 |
|
... Ale jesli probka B wskazuje ze latwiej mu bylo dotlenic organizm bo w jego zylach plynela gestsza krew, to jest oszustem.Canyon1 chyba chodziło ci o rzadszą ... koniec OT ![]() |
|
|
| |
UMaciek ![]() Posty: 640 Miejscowość: Krzeszowice Dołączył: 19 kwi 09 |
|
|
A mnie zastanawia ile faktycznie dają te śladowe ilości jakie znajdują teraz u kolarzy w aferach jak np. z Contadorem ostatnio. Metody analityczne posunęły się już tak daleko, że daną substancję można wykryć w organizmie w niewyobrażalnie małych ilościach. Ciekawe na ile te mikroilości poprawiają rezultaty. W kwestii Armstronga, moje zdanie jest takie że jeżeli mają faktycznie niezbite dowody na jego doping, to szkoda, bo na pewno jego autorytet wśród wielu trochę na tym straci. Chociaż cholera wie tych amerykanów, potrafią wykombinować wszystko i równie dobrze to może być tylko w celu wywołania kolejnej afery. Dziwi mnie tylko ostatnia "moda na kasowanie wyników", zgodnie z listami powyżej, to jakby każdego tak jak Contadora czy Armstronga chcieli usuwać (tym bardziej tych, którzy się przyznali oficjalnie!) to nagle na podium znaleźliby się ludzie z drugiej dziesiątki. Albo wóz albo przewóz - usuwamy wszystkich, albo nikogo. Ciekawe ile próbek krwi z obecnych zawodów zostanie przebadanych za parę lat na jeszcze dokładniejszej aparaturze i wyniki też zostaną wywrócone? ![]() Jak to juz ktoś napisał... mogliby się wziąć tak dokładnie też za innych sportowców! |
|
|
| |
| Canyon1 Posty: 185 Dołączył: 17 kwi 09 |
|
@Szbiker:Epo zageszcza krew wiec chodzilo mi o gestsza )http://aktywni.pl/aktualnosci/…olony-dopalacz/ Co do tych malych ilosci: Clenbuterol w malej ilosci wykryto w trakcie zawodow.Pytanie otwarte, czy ten poziom nie byl wyzszy w okresie przygotowawczym. Z Contadorem byla jeszcze kwestia 8 krotnie przekroczonego poziomu plastiku we krwi (dobrze wiedziec, ze przecietny czlowiek ma plastik we krwi , ktory to podwyzszony poziom jest poszlaka autotransfuzji. Nie mozna wiec wykluczyc, ze komisja ostro potraktowala go za mikroskopijna dawka Clenbuterolu, bo oficjalnie nie mogli go "zawiesic za plastik" ( jest to tylko poszlaka a nie mocny dowod). |
|
|
| |
mandraghora ![]() Posty: 1420 Miejscowość: KRK Dołączyła: 12 lip 11 |
|
Ja pozwolę sobie na reklamę artykułu "Wyniki z gwiazdką" oraz linkowanej w nim listy wyników z adnotacjami dotyczącymi dopingu z lat 1999-2005.Axi Przynależność do ekip w których ktoś stosował doping, nie oznacza, że wszyscy kolarze się koksowali Wpis na blogu - subiektywny i jednostronny. Szanowny Pan Autor już dawno skazał Lance'a za doping, ale nie potrafi przedstawić żadnych dowodów. Podobnie jak same Agencje Antydopingowe, które od kilku lat usiłują coś na niego znaleźć, rzucając oskarżenia, które opierają się na śladowych ilościach czegośtam we krwi i robią z tego aferę międzynarodową. Trochę to wygląda jak szukanie na siłę - dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie. Może powinni dopuścić doping i będziemy mięć święty spokój. Albo przedawnienie, bo niedługo zaczną wyciągać wyniki z jakiś wyścigów z XIX w i je unieważniać... adrenalina? pół kilo poproszę :)
| |
| Edytowane przez mandraghora dnia 25-08-2012 08:08 | |
|
| |
szbiker ![]() Posty: 2370 Miejscowość: Kraków Dołączył: 29 kwi 09 |
|
... Ale jesli probka B wskazuje ze latwiej mu bylo dotlenic organizm bo w jego zylach plynela gestsza krew, to jest oszustem.szbiker IMHO przez zwiększenie gęstości można jedynie spowolnić i ograniczyć przepływ To jest chyba właśnie skutek uboczny podania EPO Rzeczywiście krew po podaniu EPO staje się gęstsza ale to nie jej zwiększona konsystencja powoduje zwiększenie wydolności tylko zwiększona ilość czerwonych ciałek które transportują tlen do mięśni. No nieważne bo zaczynamy nieco odbiegać od tematu Pojawił się ciekawy artykuł Szczególnie podoba mi się ten fragment : Jak podkreślali jego lekarze, nawet w najtrudniejszych chwilach choroby, kiedy szanse przeżycia oceniane były na 50 procent, Armstrong nie rozstawał się z rowerem, przejeżdżając po kilkadziesiąt kilometrów dziennie. | |
| Edytowane przez szbiker dnia 25-08-2012 11:42 | |
|
| |
| Canyon1 Posty: 185 Dołączył: 17 kwi 09 |
|
|
@Mandraghora: w przypadku Armstronga o koksowaniu swiadcza probki B oraz sporo zeznan kolegow z zespolu dopingowiczow. Posrednio swiadczy o tym fakt, ze Armstrong wyprzedzal innych koksiarzy. Nie nazwalbym tego szukaniem na sile dowodow. A dopuszczenie dopingu o ktorym wspomnialas to krok ryzykowny: kto bedzie decydowal ile EPO mozna sobie dac w zyle?Jak pewnie wiesz stosowanie EPO grozi smiercia ( zageszcza krew i moze powodowac: powstawanie zakrzepów wewnątrznaczyniowych, odwodnienie, atak serca, udar mózgu,nagłe zgony. ) Legalizacja dopingu doprowadzilaby do tego, ze kazdy kto chce odnosisc wyniki musialby koksowac. @Szbiker: zgadza sie, dzialanie epo ktore powoduje wzrost wydolnosci wynika ze zwiekszenia ilosci hemoglobiny. Objetosc krwi pozostaje wzglednie stala, wiec zwieksza sie jej gestosc. Jesli na odebraniu tytulow sie skonczy to itak nie jest zle. Niejaka Marion Jones musiala ogladac kratki z drugiej strony przez pol rokuza skladania falszywych zeznan odnosnie dopingu. |
|
|
| |
Kubak ![]() Posty: 2452 Miejscowość: Kraków-Zielonki Dołączył: 21 mar 07 |
|
|
Dla mnie to kompromitacja, ale nie Armstronga tylko urzędników antydopingowych i pośrednio kolarstwa (która to już?). Polityka rządzi tym werdyktem, nie sprawiedliwość. Odbierać po 10 latach tytuły. Kompletna bzdura. Pomijając dyskusję nt. tego co jest dopingiem, a co nie to prawo powinno działać nieuchronnie i szybko. Albo się łapie sportowca na dopingu i wyrok zapada od razu (z zachowaniem ścieżki odwoławczej), albo zostawia się to w spokoju. Ten wyrok niczego nie zmienia w mojej ocenie sportowych wyników Armstronga. Następnym krokiem powinna być ekshumacja sportowców tzw. androgenicznych, którzy wygrywali w kategoriach kobiecych zanim wprowadzono zobiektywizowane badania płci. Na pewno na podstawie DNA da się pozbawić kilku medali i przyznać je pośmiertnie innym. ps. Buli nie zgadzam się tym razem z Tobą. Każdy może mieć swoją opinię nt. Armstronga. Od dawna nie jest On tylko sportowcem, ale i celebrytą, postacią publiczną. Nie trzeba osiągać wyników sportowych na poziomie PRO żeby mieć zdanie nt. osób występujących publicznie. Куба |
|
|
| |
| Canyon1 Posty: 185 Dołączył: 17 kwi 09 |
|
|
Z tego co wiem to w zawodowym sporcie jest zasada, ze poza szpitalem nie przyjmuje sie dozylnie zadnych lekow. Dlatego zazywanie EPO ciezko zakwalifikowac jako doping przez niewiedze. Tego srodka nie bierze sie w formie drinka po treningu czy tabletek, tylko trzeba wkluc sie w zyle. Wczesniej zas kluczowe jest obliczenie dawki, tak zeby nie przedobrzyc, co moze sie skonczyc nawet smiercia. Ja bym z zawodnikow swiadomie szprycujacych sie nie robil ofiar systemu. Tak jak przypadek Contadora moze byc faktycznie uznany za niejasny ( sladowa ilosc Clenbuterolu, ktory moze wystepowac w miesie, jesli bylo szprycowane), to EPO dostarcza sie do organizmu tylko w jeden sposob. Armstrong jest (był?) niejako pomnikiem tej dyscypliny. Zgarnal co bylo do zgarniecia, " zebral honory" ktorych byc moze by nie dostapil gdyby nie wspomagacze. Gdyby utrzymal tytuly pomimo koksowania, to nie stanowiloby to dobrego przykladu dla innych kolarzy. Wedlug mnie lepsza jest odroczona sprawiedliwosc niz jej brak. |
|
|
| |
| Skocz do Forum: |



lub tez kiedys to robily zanim przeszly na sportowa emeryture...
... koniec OT 
)
ale to nie jej zwiększona konsystencja powoduje zwiększenie wydolności tylko zwiększona ilość czerwonych ciałek które transportują tlen do mięśni.