Nauka osoby dorosłej
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
| Jaskos Posty: 29 Dołączył: 14 maj 10 |
|
|
Pomocy!!!Nauczyłem swoje dzieci nienajgorzej jeździć na rowerach ale teraz znajoma postawiła mi zadanie które mnie przeraża.Nauczyć ją-lat ok.50-jazdy na rowerze i to jak najszybciej.Jeśli macie jakieś pomysły,własne doświadczenia -inne niż bieganie za rowerem z kijem-bardzo proszę o porady i sugestie. Pohttp://rowerowanie.pl/images…ey/bezradny.gif |
|
|
| |
| Versus Posty: 3088 Miejscowość: Kraków Dołączył: 25 mar 07 |
|
|
Trenować zachowanie równowagi na bardzo lekkim spadku. Bez pedałowania. Pedały można nawet wykręcić a siodełko lekko obniżyć. Z dziećmi natomiast nie stosować żadnych, utrudniających zachowanie równowagi patyków, a długi szal zakładany na kar i wyprowadzany w tył pod ramionami(trzymać w górę ). Wtedy to na dziecku spoczywa takie sterowanie rowerem("mikro ruchy" kierownicą), by utrzymać równowagę. Oczywiście najlepsze efekty osiąga przy motywacji rówieśników.
nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych | |
| Edytowane przez Versus dnia 14-12-2013 12:10 | |
|
| |
Maciu ![]() Posty: 2014 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 kwi 08 |
|
Wykrecic korbe, obnizyc siodelko i zrobic rowerek biegowy
...całe życie drugi! |
|
|
| |
| qnick Posty: 252 Dołączył: 21 kwi 11 |
|
| I przedewszystkim najpierw prosto - bez zakrętów. Tak nauczyłem mojego młodego, bez kija. Próbował od razu skręcać, a jak dostał komendę "na przód marsz" to nauczył się w 10 min. Potem skręcanie, to był moment. | |
|
| |
| Jaskos Posty: 29 Dołączył: 14 maj 10 |
|
| Oj Maciu Maciu przecież napisałem kobieta i dodatkowo jej wiek a Ty mi tutaj o bieganiu. | |
|
| |
| Ucik Posty: 204 Dołączył: 27 lis 12 |
|
Maciowi chodziło o to abyś ustawił siodełko na takiej wysokości, żeby ta osoba mogła się spokojnie odpychać nogami tak jak w pierwszych bicyklach. (korbę odkręcić, żeby nie przeszkadzała). Metoda jest bardzo dobra, ponieważ na takim rowerze denatka może się sama napędzać, nie rozpędzi się za bardzo i w każdym momencie może podeprzeć się nogą i stanąć. Ja uczyłem się jeszcze na hulajnodze... A najtrudniejsza część i tak przyjdzie jak już ją nauczysz jeździć. Tzn, żeby nie zmarnowała nowej umiejętności ![]() |
|
|
| |
| Jaskos Posty: 29 Dołączył: 14 maj 10 |
|
|
Dzięki Ucik za wyjaśnienie.Faktycznie pomysł ciekawy.To co dalej nad tym się nie zastanawiam-jest to żona kolegi więc to już nie będzie-mam nadzieję-mój problem. Dzięki wszystkim za porady |
|
|
| |
| Jacekddd Posty: 535 Miejscowość: Kraków Dołączył: 23 paź 09 |
|
Wykrecic korbe, obnizyc siodelko i zrobic rowerek biegowy Popieram jeśli jest to osoba sprawna fizycznie bo jeśli to jest kobieta mało ruchliwa i o nadwadze ta metoda będzie dla niej zbyt męcząca. Jest jeszcze inna możliwość. Niestety bieganie. Trzeba osobę nauczyć utrzymywać pozycję na rowerze bez przechylania się na boki, trzyma się "za kołnierz" i skręca przechyłami. Dziecko po ok 1h ( rozkłada się to często na wiele krótkich prób) zaczyna wyłapywać samodzielnie rónowagę. Dorosły może być w stanie szybciej załapać ale też będzie mieć więcej cierpliwości więc to się może udać już za pierwszym razem. Po upewnieniu się, że taka osoba trzyma pozycję na rowerze i nie przechyla się na boki można to robić z roweru a więc jeździć obok trzymając "pacjenta" chwytem, który zapewnia, że ten się nie wywróci i nadaje mu kierunek. Często nawet jak dzieci już same sobie radziły, wjeżdżając z nimi w miejsca niebezpieczne (duży ruch) stosowałem tą taktykę ze skutkiem. Zdarzało mi się próbować tego (z roweru) z obcymi dziećmi i tu duże znaczenie ma wzbudzenie zaufania bo strach może przekreślić sukces. Pamiętam taką sytuację, jedzie dzieciak, ścieżką chwiejnie trzymany przez matkę a ta się na niego wydziera bo nie wychodzi to wszystko i nie wie w sumie czemu. Scenka klasyczna. Zatrzymałem się i zaproponowałem pomoc. Upewniłem się tylko, że chłopiec rozumie, że chcę by mocno trzymał kierownicę i nie przekrzywiał się na rowerze a jeśli przechyla się to razem z rowerem. Przechyliłem go nawet trzymając mocno na jedną i drugą stronę żeby mu pokazać jak to działa. Potem siadłem na rower i ujechaliśmy bez kłopotów za pierwszym razem kilkadziesiąt metrów. Odjechałem nie słysząc już więcej wydzierania się kobiety na dzieciaka. Załapała, że to jej wina, że mu nie wychodziło. Tak więc myślę, że w przypadku tej pani to może się udać. Zrób film bo to będzie ciekawe :-) Jacek
Quest, Snoek, Kross |
|
|
| |
| Versus Posty: 3088 Miejscowość: Kraków Dołączył: 25 mar 07 |
|
|
Uczone wywody nad kpiną Macia! Brawo! Na jakiego czorta wykręcać korbę? nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych | |
| Edytowane przez Versus dnia 14-12-2013 20:24 | |
|
| |
pe_pawel ![]() Posty: 353 Miejscowość: Kraków Dołączył: 18 cze 07 |
|
|
Koniecznie nakręć filmik z nauki.
Dwa Pi Er |
|
|
| |
| Ucik Posty: 204 Dołączył: 27 lis 12 |
|
Uczone wywody nad kpiną Macia! Pewnie, żeby nie przeszkadzała... albo, żeby nie produkowała dziur w łydkach ![]() |
|
|
| |
| Versus Posty: 3088 Miejscowość: Kraków Dołączył: 25 mar 07 |
|
|
Oczywiście, każdą "pierdołę" da się uzasadnić. A nawet łatwiej "pierdołę" niż rzecz nieco bardziej poważną, bo od tego wiadomo- "głowa boli". Maciu wyraźnie kpił- "zrobić rower biegowy". A między "zrobić" a "przystosować" jest pewna różnica. "Zrobić"- to nadać pewne cechy użytkowe jako docelowe. A rower biegowy to konkretne zastosowanie(np. jako zabawa dla zupełnie małych dzieci). Rower bez pedałów, to przystosowanie, chwilowe, do nauki zachowania równowagi, jeżdżenia. nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych | |
| Edytowane przez Versus dnia 16-12-2013 17:45 | |
|
| |
Maciu ![]() Posty: 2014 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 kwi 08 |
|
Versus nie czepiaj sie mojego dobrego slowa to jest chyba logiczne ze jak ogarnie jazde rownowazna bez korb ewentualnie bez pakietu jeszcze, to sie wkreci pozniej dla przykladu moj siostrzeniec po rocznej edukacji na rowerku biegowym majac niecale 3 lata wsiadl na na rower z korbami ba nawet z pedalami i tylko z dwoma koleczkami i potrafi samodzielnie przekrecic kilka nascie metrow
...całe życie drugi! |
|
|
| |
| Versus Posty: 3088 Miejscowość: Kraków Dołączył: 25 mar 07 |
|
|
Mowa była o osobie dorosłej! Ty ubogaciłeś moje rady tylko o mało sensowne wykręcenie korby i nazwę "rower biegowy"! Co miało posmak parodii.(już widzę 50cio letnią Panią biegającą na rowerze!) Ale przyznaje, Twoje, wyartykułowane intencje, z natury rzeczy- biorą górę nad moimi domysłami! Zwracam honor! nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych | |
| Edytowane przez Versus dnia 17-12-2013 11:33 | |
|
| |
Maciu ![]() Posty: 2014 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 kwi 08 |
|
Spoko ale skoro analityczna metoda nauczania jazdy na rowerze przynosi efekty u dzieci to czemu nie mozna ich zastosowac u doroslych - spelni to samo zadanie i to bardzo dobrze
...całe życie drugi! |
|
|
| |
| Versus Posty: 3088 Miejscowość: Kraków Dołączył: 25 mar 07 |
|
|
Oczywiście masz rację, ale ja nie krytykowałem metody a wynikającą z kontekstu- kpinę! Ja rozdzieliłem w odpowiedzi, podobnie jak Jakos w pytani- naukę osoby dorosłej i dziecka. Ty, bez dedykacji, rozróżnienia kobieta/dziecko palnąłeś pomysł z wykręceniem korby- co logicznie rozwijało moją metodę skierowaną do dziecka. Dziecka, które jeszcze z uwagi na wiek- nie ma szansy jeździć, musi biegać. Stanowi to namiastkę, zamiennik jazdy na rowerze a nie wprost, szybki, skuteczny sposób nauki użytkowania bicykla. Tak przynajmniej zrozumiałem to ja, i co najważniejsze- Jakos. "Oj Maciu Maciu przecież napisałem kobieta i dodatkowo jej wiek a Ty mi tutaj o bieganiu." Maciu, chyba trochę się motasz. A odsiecz ze strony Ucika obraz ten wzmacnia! ![]()
nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych | |
| Edytowane przez Versus dnia 19-12-2013 10:55 | |
|
| |
| bike Posty: 2 Dołączył: 10 lut 14 |
|
Włóż jej patyk za fotelik i trzymaj jej rower jak z dzieckiem![]() |
|
|
| |
| BartekAugustyn Posty: 20 Dołączył: 26 lis 12 |
|
| Zrobiłbym najprościej, jak tylko można. Siodło na początek nisko (niżej niż normalnie - ergonomicznie), tak by było łatwo się podeprzeć nogą w razie potrzeby. Znaleźć w miarę równą drogę polną, żeby zminimalizować straty w zdrowiu i rowerze i metodą zwykłą - jeździć, trochę się może stłucze. Trudność polega nie na utrzymaniu równowagi, bo ona sama w sobie jest prosta. Tylko na odwadze osiągnięcia minimalnej prędkości, przy której tę równowagę można osiągnąć. To jak z przeskakiwaniem przez przeszkodę. Przy małej sile odbicia nie ma szans na przeskok, a większa wymaga odwagi i po silnym odbiciu nie ma odwrotu. | |
|
| |
| JaroZych Posty: 22 Dołączył: 25 kwi 14 |
|
| Mam ciotkę. Jako dziecko wywracała się stale na rowerze - nie nauczyła się. Jako mniej więcej 40-latka z wielkim trudem nauczyła się jeździć. Tak, że teraz jeździ normalnie - nie wywraca się co 200m, jak podczas nauki. Taka jej uroda. Nie miała szczególnego sposobu - próby, wywrotki, upór. | |
|
| |
| DaroMróz Posty: 9 Dołączył: 2 maj 14 |
|
| Znam dwie osoby, które się nauczyły jazdy na nartach i na rowerze po czterdziestce. Obie nie jeżdżą jakoś nadzwyczajnie, ale też nie miały superproblemów. Po prostu chcieć to móc. | |
|
| |
| Skocz do Forum: |
). Wtedy to na dziecku spoczywa takie sterowanie rowerem("mikro ruchy" kierownicą), by utrzymać równowagę. Oczywiście najlepsze efekty osiąga przy motywacji rówieśników.



dla przykladu moj siostrzeniec po rocznej edukacji na rowerku biegowym majac niecale 3 lata wsiadl na na rower z korbami ba nawet z pedalami i tylko z dwoma koleczkami i potrafi samodzielnie przekrecic kilka nascie metrow