Kolejny potrącony rowerzysta
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
lukcio ![]() Posty: 1145 Miejscowość: kraków Dołączył: 11 lut 09 |
|
"Wprawny" bo za takich nas uważam. Zdarzyło się kiedyś, komuś w kogoś lub coś wjechać??? Mi się zdarzyło. Kilka lat temu na ścieżkę rowerową weszła ( w ogóle nie rozglądając się) młoda kobieta, tuż pod moje koła. Wpadłem na nią, bo nie miałem szans na reakcję. Rozjechałem też kiedyś psa Niedawno miałem zderzenie z samochodem w wyniku czego zrobiłem mu wgniecenie w karoserii. Tego typu zdarzenia, na szczęście drobne, mógłbym jeszcze wymieniać.OC w życiu prywatnym oferuje niemal każdy ubezpieczyciel i ubezpieczenie takie obejmuje szkody wyrządzone na rowerze, ale i nie tylko. Np. w Warcie to koszt 60zł/rok na kwotę 100tyś zł. Bezpieczny rowerzysta jest IMHO kiepską opcją. Ma niskie kwoty ubezpieczeń, jest dość drogim ubezpieczeniem i chroni tylko na rowerze. SIŁA! NIE MA LIPY! |
|
|
| |
| @rek Posty: 123 Miejscowość: Kraków Dołączył: 16 kwi 12 |
|
| Warto mieć jakikolwiek ubezpieczenie jak ktoś dużo jeździ | |
|
| |
| Versus Posty: 3088 Miejscowość: Kraków Dołączył: 25 mar 07 |
|
Masz OC rowerowe na 100tyś złotych?? Jak można rowerem nawywijać tak żeby narobić takich szkód?? Pocio, chyba straszysz! Może ktoś biegły wyłoży nam przepisy prawa obowiązujące w tym zakresie? Moim zdaniem: Postawienie sprawy tak jak Ty to sugerujesz prowadziłoby do "zawłaszczenia" przestrzeni publicznej prze "dobrze zarabiających". Hasło "Bono w Krakowie" wyludniałoby ulice! Nikt nie zaryzykowałby wyjścia z domu, by potrąciwszy idola nie stracić wszystkiego czegokolwiek się dorobił i dorobić zamierzał. ![]() Może odpowiedzialność instytucji jest inna niż osób prywatnych? W moim mniemaniu(niestety, ostatnio mija się ona z przedstawicielami Naszego CUDNEGO Kraju), osoba prywatna, o ile szkody wyrządziła w sposób niezamierzony, nie w skutek rażącego niedbalstwa, drastycznego i świadomego łamania przepisów którego skutki były oczywiste, łatwe do przewidzenia i niemal pewne(itp)-nie powinna ponosić odpowiedzialności mającej naprawić szkodę typu- utracone zarobki. Po to ponosimy ciężar obowiązkowych ubezpieczeń NFZ, by poszkodowany dostał "chorobowe". ![]() A jak był bezrobotnym, przy tym nieposzukującym pracy... to zarobków nie utracił. Przy tym nie wykazał zwyczajnej troski o siebie, zatem nie powinien żądać "niewystępowania wypadków, zdarzeń losowych", formowania życia normalnych ludzi pod własny styl życia. Dwa, Mercedes! To chyba właściciel świadom wartości swej własności powinien ubezpieczyć pojazd, a ubezpieczyciel tak oszacować składkę, by groźbą "odzyskania wypłaconej gwarancji", nie zamykać ludzi w domach. Co innego instytucje. zarządca drogi itd. One coś obiecują, na podstawie określonych zadań, umów biorą wynagrodzenie, podejmują obowiązki. Ja zaś, wobec właściciela "najnowszego BMW" mam obowiązki takie same jak wobec innych kierowców, na nic się z nim nie umawiałem, nie daję mu "gwarancji własnej nieomylności" innej niż innym i sobie.
nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych | |
| Edytowane przez Versus dnia 27-07-2012 12:15 | |
|
| |
| zuczek Posty: 109 Miejscowość: Kraków Dołączył: 23 maj 09 |
|
Warto mieć jakikolwiek ubezpieczenie jak ktoś dużo jeździark Moje doświadczenie jest takie, że nie warto mieć ubezpieczenia. Ubezpieczenia wyglądają pięknie do momentu kiedy płacę składkę. Firmy ubezpieczeniowe w Polsce bardzo niechętnie płacą odszkodowania. Na tym wg nich polega ten biznes - składka tak, odszkodowanie nie. Wiem o czym mówię, naciąłem się kilka razy. Niestety opłacam te, które muszę - komunikacyjne i wymuszone przez bank przy kredycie hipotecznym. Jadąc maraton MTB naruszam warunki mojego ubezpieczenia na życie. Oczy dookoła głowy i jeździmy panowie... |
|
|
| |
| @rek Posty: 123 Miejscowość: Kraków Dołączył: 16 kwi 12 |
|
|
Temat ubezpieczenia AC to jedna sprawa, a OC to druga Nie posiadam tego pierwszego i nie wiem jak wygląda sprawa wypłacenia odszkodowania jak uszkodzisz swój rower. Ja tez płace OC za samochód i jest dziesięciokrotność tego co wydaje na ubezpieczenie roweru, po prostu nie chce być w przyszłości w takiej sytuacji że przerysuje komuś samochód bądź rozwale lusterko i będę musiał wytrzepać z kieszeni gotówkę Na szczęście ubezpieczenie to jest nie obowiązkowe więc płaci ten kto chce |
|
|
| |
Kocur ![]() Posty: 1596 Miejscowość: Kraków Dołączył: 15 kwi 06 |
|
Z urzędu nikt Ci nie karze spłacać czyjejś pensji czy odszkodowania. Ale... Jeśli Twoja wina jest już orzeczona przez policję czy sąd to osoba pokrzywdzona (niekoniecznie prezes firmy ale zwykły szary człowiek) może Cię sądzić na drodze powództwa cywilnego - tam jest taaaaaaaakie pole manewru ![]() Zwykły Kowalski może powiedzieć że chce 1 mln złotych i dopiero sąd na rozprawie oceni czy jego roszczenia są zasadne. Ale jeśli to będzie prezes Orlenu to 99% szans że sąd uzna zasadność odszkodowania - np. 5 cyfrowego
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE |
|
|
| |
| cedric Posty: 11 Dołączył: 8 lip 12 |
|
|
Minęło już 30 dni zero kontaktu ze strony Compensy, na infolinii "przykro nam ale osoby obsługującej Pana sprawę dzisiaj nie ma" albo "jest na urlopie" albo coś. Oczywiście kwoty bezspornej na koncie nie uświadczysz. Wygląda na to, że będę się musiał przygotować na duuuużo cierpliwości w walce... edit W końcu udało się dodzwonić do kogoś kto miał jakiekolwiek informacje... "Wypłacimy Panu pieniądze najwcześniej za 7 dni bo mamy opóźnienie i nie nie łamiemy prawa" very funny indeed | |
| Edytowane przez cedric dnia 08-08-2012 14:28 | |
|
| |
| Versus Posty: 3088 Miejscowość: Kraków Dołączył: 25 mar 07 |
|
Niestety, masz rację Kocie! ![]() Głos(interes) lobby ubezpieczeniowego i głos(interes) rozsądku to dwie różne rzeczy! Co widać w poście powyżej! "czekać!", "nie ma!" itd Dodane dnia 08 sierpnia 2012 14:23:03 Cedric, słałbym liczne monity(kopia, potwierdzenie odbioru) z opisami jakie to wielkie szkody(moralne i materialne) przynosi ci ta zwłoka! nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych | |
| Edytowane przez Versus dnia 08-08-2012 14:25 | |
|
| |
| cedric Posty: 11 Dołączył: 8 lip 12 |
|
|
@Veldeus w liście do ubezpieczyciela napisałem, że każdy dzień bez roweru oznacza dla mnie stratę w treningu którą wyceniam na 100zł oraz każdy dzień bez roweru oznacza dla mnie stratę czasu (ze względu na korzystanie z MPK do pracy) wynoszącą 1h pomnożone przez średni zarobek netto/h w tym roku. Edit próbuję się dodzwonić do rzecznika ubezpieczonych, żeby zapytać co należy wysłać w skardze do rzecznika żeby z urzędu ukarał Compensę za łamanie prawa ubezpieczeniowego. Ktoś ma może takie pismo bo te na stronie rzecznika są bardzo ogólne i niekoniecznie dotyczą tej sytuacji? | |
| Edytowane przez cedric dnia 08-08-2012 14:44 | |
|
| |
| Arto Posty: 41 Miejscowość: Kraków Dołączył: 20 sie 12 |
|
Warto mieć jakikolwiek ubezpieczenie jak ktoś dużo jeździzuczek Niestety wciąż jeszcze często jest tak, że zapłata składki - to tak, a wypłata świadczenia to już nie za bardzo. I dlatego ubezpieczeniami jak wszystkim innym trzeba się umieć posłużyć. Trzeba mieć więcej niż elementarną wiedzę w temacie by nas nie wystrzygnięto. W 75% moich przypadków otrzymywałem należne świadczenie dopiero po odpowiedniej mojej reakcji. Tak bez perturbacji - w 1 przypadku na 4. Ale mimo to jednak warto mieć ubezpieczenie, dla mnie nie ma wątpliwości. Tylko trzeba umieć egzekwować co się należy. |
|
|
| |
| Pitt Posty: 5 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 12 |
|
| Jadę sobie, a przy drodze dziewczyna na rowerze stoi i wygląda, jakby czekała, aż będzie mogła bezpiecznie przejechać w poprzek drogi. I okazało się, że rzeczywiście na to czekała. Ale czemu zmieniła zdanie, nie wiem. Mianowicie jak już dojeżdżałem, przecięła mi drogę, gdyby nie solidne hamulce połączyłoby nas braterstwo krwi - jechałem szybko z góry. A co dziwne, gdyby nie mój krzyk odjechałby nieświadoma. A był słoneczny dzień. | |
|
| |
| cedric Posty: 11 Dołączył: 8 lip 12 |
|
Moja sprawa troszkę utknęła w miejscu. Ubezpieczyciel łamie wszelkie możliwe terminy więc jak nic będzie konieczność pójścia do sądu. Ubezpieczalnia dostała już kilka listownych monitów domagających się zajęcia stanowiska w sprawie szkody osobowej i nakazujących przestać łamać prawo . A szkoda bo chciałem to wszystko szybko załatwić choćby ugodą, zwłaszcza, że po wypadku uszkodziły mi się plecy i mam masę łażenia po lekarzach. | |
| Edytowane przez cedric dnia 19-09-2012 16:34 | |
|
| |
| kokoshaglava Posty: 3 Miejscowość: Kraków Dołączył: 24 sty 10 |
|
|
Jestem prawnikiem i rowerowym hobbystą ze stałą antyformą. Mogę pomóc krakowskim rowerzystom w sprawach wymagających wiedzy prawnej w ich problemach z ubezpieczycielami, sprawcami kolizji/wypadków, policją, itp. Gratis oczywiście. |
|
|
| |
| qnick Posty: 252 Dołączył: 21 kwi 11 |
|
A ile kosztuje ten gratis? Tak tylko chciałem sprawdzić. No bo w twoim zawodzie słowo "gratis" nie jest zbyt popularne. Jeśli rzeczywiście robisz, to dla lepszej sprawy to ![]() |
|
|
| |
| kokoshaglava Posty: 3 Miejscowość: Kraków Dołączył: 24 sty 10 |
|
A ile kosztuje ten gratis? qnick Gratis=bezpłatnie (tak mówi słownik języka polskiego). Zwróciłbym uwagę bardziej na słowa: krakowskim rowerzystom w sprawach związanych z rowerem (no, ale nie mój dziadek zostawił w spadku rower, jak mam go mieć na wyłączną własność )Lubię rower to i rowerzystom mogę pomóc. |
|
|
| |
Kocur ![]() Posty: 1596 Miejscowość: Kraków Dołączył: 15 kwi 06 |
|
39-letni kierowca jadący fordem mondeo potrącił 43-letnią rowerzystkę w rejonie mostu Kotlarskiego w Krakowie. Kobieta z urazem nogi została przewieziona do szpitala. Ze wstępnych ustaleń wynika, że jechała prawidłowo - Wszystkie osoby biorące udział w zdarzeniu były trzeźwe. Trwa postępowanie w sprawie - mówi Michał Kondzior z Małopolskiej Policji. ![]() Znane miejsce. Cud że codziennie tam kogoś nie trafia ... MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE |
|
|
| |
Axi ![]() Posty: 3258 Miejscowość: Kraków Dołączył: 8 sie 06 |
|
|
Tak, stale tam widzę, jak kierowcy wymuszają pierwszeństwo.
Pozdrawiam |
|
|
| |
pocio ![]() Posty: 3929 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 06 |
|
|
miejsce jest nieprawidłowo oznakowane, no ale ZIKiT wie lepiej. Swoją drogą to wina zbyt późnego dostosowania przepisów do Konwencji Wiedeńskiej. Dobrze, że przynajmniej rowerzysta nie wypada z za ekranu połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama |
|
|
| |
| arpeggio Posty: 9 Miejscowość: Kraków Dołączył: 17 lut 08 |
|
|
u nas na drogach musi zawsze obowiazywac zasada ograniczonego zaufania niestety. Nie mozna byc pewnych czy ktos nie rozjedzie kogos na przejezdzie rowerowym czy innym. p.s gdyz u nas obowiazuje wyscig do swiateł a potem krakowskie ruszanie czyli zapala sie zielone a wiekszość delikatnie opływowo dopiero wciska sprzęgło - jedyneczka i znowu wyscig ![]() |
|
|
| |
| szaman696 Posty: 561 Dołączył: 16 mar 07 |
|
|
Tam w ogóle jest przejazd rowerowy?? Czy tylko przejście dla pieszych
Oby noga podawała!! www.bikeholicy.pl |
|
|
| |
| Skocz do Forum: |

Niedawno miałem zderzenie z samochodem w wyniku czego zrobiłem mu wgniecenie w karoserii. Tego typu zdarzenia, na szczęście drobne, mógłbym jeszcze wymieniać.

. A szkoda bo chciałem to wszystko szybko załatwić choćby ugodą, zwłaszcza, że po wypadku uszkodziły mi się plecy i mam masę łażenia po lekarzach.
