Dyskwalifikacja Armstronga

Autor Wiadomość
Michnik mężczyzna

Michnik
Posty: 1087
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 5 kwi 06
Dodane 21-01-2013 11:10 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
To co piszesz jest zaprzeczeniem idei sportu. Tylko kasa się liczy jak widać.
A dla kasy to faktycznie zawsze się znajdzie jakiś oszust.
Inną sprawą jest to, że jeżeli wszyscy oszukiwali to i tak wygrał najlepszy.
Ja to w sumie już na ten temat sikam bo szkoda czasu.
buli mężczyzna

buli
Posty: 736
Dołączył: 16 sty 08
Dodane 21-01-2013 11:59 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
To co piszesz jest zaprzeczeniem idei sportu.Michnick

Zdefiniuj ideę sportu i odopwiedz sobie na pytanie, czy sport zawodowy jeszcze się w niej mieści...?!
Versus mężczyzna

Posty: 3088
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 25 mar 07
Dodane 21-01-2013 14:05 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
Dla mnie cała sprawa nie jest prosta i wydaje mi się że nie dało się tu dobrze postąpić bo nie dało się wygrać bez oszukiwania. Jak ktoś się interesował tematem to było wiadomo że brał albo był nadczłowiekiem i ja w żadnym wypadku nie czuję się oszukany albo że ktoś próbuje ze mnie robić idiotę...
Swoją drogą co robilibyście będąc najlepszymi na świecie kolarzami w latach 90? Ja bym raczej brał doping bo skoro wiadomo że można oszukiwać to z dwojga złego wolę oszukać niż być oszukanym. Znając życie skoro można to ludzie będą brać.spootnick


Przepraszam spootnick, ale wypowiadasz się jak przedstawiciel cywilizacji turańskie! Czyli w rozumieniu europejskim- żadnej cywilizacji, żadnej kultury! Twój system wartości jest na poziomie osaczonego stada dzikich zwierząt!
I istotnie, masz praw nie czuć, że ktoś robił z Ciebie idiotę- robić nie musiał!
Gratuluję!B)brawo!

nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych

Edytowane przez Versus dnia 21-01-2013 16:42
schwepes mężczyzna

schwepes
Posty: 194
Dołączył: 21 mar 10
Dodane 21-01-2013 14:53 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
poziom stada dzikich zwierząt...

"Jakiś czas temu rozmawiałem, właśnie o Armstrongu, ze znajomym wykładowcą akademickim, mającym stopień doktora. Fragment tej rozmowy:
– Załóżmy, że chce pan się habilitować. I dowiaduje się pan, że każdy, by to osiągnąć, musi wręczyć łapówkę. Daje pan?
– A czy w sytuacji, którą pan tworzy, wypełniłem pozostałe kryteria? Mam określoną ilość publikacji i tym podobne?
– Ma pan.
– To oczywiście, że taką łapówkę bym wręczył."

(źródłohttp://natemat.pl/47421,lance-…t-ale-pobladzil)
Versus mężczyzna

Posty: 3088
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 25 mar 07
Dodane 21-01-2013 15:13 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
Ech, widać jak bardo jesteśmy zdegradowanym społeczeństwem. Nie bez skutku widać pozostała stała, zaplanowana, konsekwentna eksterminacja jego elit.
Prostego, praktycznego myślenia al' parobek, drobny cwaniaczek, nie wstydzi się już nawet wykładowca akademicki.:o Ba, już nawet wykładowca akademicki deklaruje, że gotów jest zeszmacić się dla tytułu, sławy, stanowiska, uposażenia! Bo samo przyznanie mu tytułu, jak się domyślam, wiedzy ani mądrości mu już nie dodaje(a to jest sednem studiowania!)?
(A, chyba niepotrzebnie sięgasz do środowiska akademickiego, bo ono, w osobie jednego z naszych kolegów, na bieżąco sprawę komentuje. Fakt, włos od lektury staje dęba!)i co?

nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych

Edytowane przez Versus dnia 21-01-2013 15:14
schwepes mężczyzna

schwepes
Posty: 194
Dołączył: 21 mar 10
Dodane 21-01-2013 15:49 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
raczej nie spodziewałem się innej odpowiedzi od "samozwańczego autorytetu moralnego" B)
Versus mężczyzna

Posty: 3088
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 25 mar 07
Dodane 21-01-2013 16:08 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
Znaczy że co? Miałem powiedzieć... "jeżeli wykładowca akademicki dałby łapówkę, by zyskać stopień naukowy, stanowisko, wyższą uposażenie- to musi być to chwalebne i uczciwe!" I ja, ledwo technik z "prezydenckim magisterium"- nie jestem godzien tego faktu komentować.
Muszę Cię zmartwić, nigdzie nie znajdziesz zdania, w którym mianuję sowją osobę tytułem autorytetu moralnego.
Zatem, jeżeli wyrażanie własnego zdania oceniasz jako mianowanie się autorytetem moralnym, to wskazujesz, że na Twojej uczelni(lub szkole, gdzieś uczyć się musiałeś) trudno byłoby znaleźć profesora, który nie dawałby łapówki!:D(Gratuluję wykształcenia!:DB)brawo!)

Duo, nie opieram się tu na własnych zasadach(chociaż uznaję je za własne, bo przez mnie podzielane i przez mnie przyswojone), a na zasadach, na których zbudowano "Cywilizację Europejską". I nie zmieni mi ich autorytet "wykładowcy akademickiego" chcącego dać łapówkę lub donoszącego na kolegów, by wzbić się nieco ku górze hierarchii naukowej lub zyskać trochę grosza do pensji!
Widać schwepes, z innej gliny jesteśmy ulepieni!B):D

Dodane dnia 21 stycznia 2013 16:18:29

I jeszcze jedno, jestem zwolennikiem stosowania "blefu".
Jednak w takich warunkach i okolicznościach, by po jego ujawnieniu zyskać na chwale a nie okazać się szmatą czy drobnym cwaniaczkiem.:D

nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych

Edytowane przez Versus dnia 22-01-2013 08:27
szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 21-01-2013 16:24 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
poziom stada dzikich zwierząt...

"Jakiś czas temu rozmawiałem, właśnie o Armstrongu, ze znajomym wykładowcą akademickim, mającym stopień doktora. Fragment tej rozmowy:
– Załóżmy, że chce pan się habilitować. I dowiaduje się pan, że każdy, by to osiągnąć, musi wręczyć łapówkę. Daje pan?
– A czy w sytuacji, którą pan tworzy, wypełniłem pozostałe kryteria? Mam określoną ilość publikacji i tym podobne?
– Ma pan.
– To oczywiście, że taką łapówkę bym wręczył."

(źródłohttp://natemat.pl/47421,lance-…t-ale-pobladzil)schwepes


Ja na miejscu tego doktora najzwyklej w świecie powiadomiłbym prokuraturę :)
Edytowane przez szbiker dnia 21-01-2013 16:28
Versus mężczyzna

Posty: 3088
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 25 mar 07
Dodane 21-01-2013 16:54 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
Schwepes, jeżeli już odnosisz się do moich słów, czy mógłbyś jakoś jaśniej pisać, a nie cytować bez komentarza i odsyłać do jakiegoś gniota? Zrozumiałem cytowane słowa jako Twój kontrargument. Teraz nic z tego już nie rozumiem.

nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych

Edytowane przez Versus dnia 21-01-2013 16:55
Marcus mężczyzna

Marcus
Posty: 739
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 14 sie 08
Dodane 21-01-2013 17:16 RE: Dyskwalifikacja Armstronga

Ja na miejscu tego doktora najzwyklej w świecie powiadomiłbym prokuraturę :)szbiker


brawo!

I proszę nie używać argumentów, że skoro "wszyscy dają i biorą", to "ja też muszę". Skąd ta wiedza, że WSZYSCY? Może jeszcze choćby jedna osoba poza mną nie daje i nie bierze? Zresztą nawet gdyby wszyscy, to co z tego? Jedno z rozwiązań wskazał szbiker...


Jednocześnie - starajcie się trzymać fason wymieniając opinie. Niech takie dyskusje będą dalekie od prezentowanych na popularnych portalach :)
Edytowane przez Marcus dnia 21-01-2013 17:17
Versus mężczyzna

Posty: 3088
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 25 mar 07
Dodane 21-01-2013 18:49 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
Przepraszam, znów pojechałem swoim nieszczęsnym stylem "na dopingu", ale nic mnie nie jest w stanie tak zbulwersować jak zimne, chłodne, przy tym publiczne kalkulacje dorosłego mężczyzny, z których wynikać ma , że jednak chyba by oszukiwał... by zdobyć sławę. No bo co miałby zrobić jak zapragną wygrywać? i co?

nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych

spootnick mężczyzna

spootnick
Posty: 584
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 30 maj 08
Dodane 21-01-2013 20:45 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
Nie ma znaczenia czy brali wszyscy czy też nie. Ważne że bez brania nie dało się wygrać. Według mnie takie oszukiwanie w tamtym momencie to mimo wszystko najmniejsze zło. Dużo bardziej wolałbym się jednak ścigać teraz z paszportami biologicznymi i kontrolami poza zawodami.
Jacekddd mężczyzna

Jacekddd
Posty: 534
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 23 paź 09
Dodane 21-01-2013 21:22 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
Jest akcja i reakcja i obawiam się, że na paszport biologiczny też już opracowują sposoby więc skoro naiwnością jest przypuszczać, że wprowadzenie jakiegokolwiek zabezpieczenia gwarantuje permanentną wykrywalność ja bym się zaczął zastanawiać nad tym czy można zadać pytanie: co dalej, czy raczej: czy coś się trwale zmieni.

Stawiam postulat, że nie. Będzie tylko mała kilkuletnia czkawka ludzi "czynu" po czym proces niezauważenie ruszy ponownie a opinia publiczna namaszczona grubą kreską paszportu sądzić będzie, że już jest ok. do czasu następnej dużej wsypy, szoku ludzi nie w temacie i udawanego ludzi zapoznanych z nim lub realnie myślących.

Pamiętacie te rozważania na temat osiągnięć kolarzy dawniej i teraz ? choćby czasy podjazdu na te same przełęcze w tdf ? Czy z tych wszystkich analiz nie przebijał cień rozczarowania? Świat sportu żyje rekordami, wielkimi wspaniałymi zwycięstwami i pokonywaniem barier więc nie zniesie mało popularnego marazmu jaki powstanie po wprowadzeniu skutecznych zabezpieczeń. Sądzę, że to i operatywność ludzi bez skrupułów gwarantuje dalszy wyścig zbrojeń. To nie jest więc koniec, cdn.

Jacek

Quest, Snoek, Kross

Marcus mężczyzna

Marcus
Posty: 739
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 14 sie 08
Dodane 21-01-2013 21:37 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
W pełni się z Tobą Jackuddd zgadzam. Niestety. Odwieczne zmagania dobra ze złem, gdyby to uogólnić :). W związku z tym strona "dobra" też powinna działać i powiedzieć: CDN :)
kamfan mężczyzna

Posty: 50
Dołączył: 24 lip 11
Dodane 21-01-2013 22:58 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
Idąc takim tokiem rozumowania ("jestem uczciwy, bo inni biorą, więc biorę i ja") można dojść do wnioski, że ludzie np. w ubogich dzielnicach Wenezueli (m.in. Caracas), gdzie wszyscy lub prawie wszyscy kradną i zabijają postępują uczciwie/moralnie!
To, że inny brali (o ile to prawda) świadczy wyłącznie o tym, że oni też OSZUKIWALI, a nie, że Armstrong wygrywał uczciwie. Już nie wspominając o tym, że na każdym kroku deklarował, że wygrywa bez dopingi i że się go brzydzi!
Jakby CAŁY peleton profi wraz z Armstrongiem przesiadł się na motocykle też twierdzilibyście, że on jest zwycięzcom wyścigu KOLARSKIEGO? (bo dla mnie byłaby to całkiem inna dyscyplina/kategoria - ponieważ łamie ogólnie przyjęty regulamin kolarstwa, który ją definiuje). Identyczna sytuacja jest z dopingiem.
Oprócz tego Armstrong mając władzę i autorytet pozwał dziesiątki niewinnych ludzi, wyzywał ich od oszustów, "dziwek", zmuszał kolegów z zespołu do brania!

Dla mnie wywiad Oprah jest dobrym podsumowaniem całej tej afery. Armstrong się skończył. Jest oszustem, kłamcą i hipokrytą. Jeżeli chcę pokazać, że naprawdę żałuje niech zacznie sypać kolegów, a nie kryć jakby był w mafii. Przynajmniej trochę oczyści kolarstwo.
Hinol mężczyzna

Hinol
Posty: 610
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 14 sie 08
Dodane 22-01-2013 03:03 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
Z tym braniem, to wg mnie dość umowa granica. Wszak pewna grupa ludzi (WADA) ustaliła, które "prochy" można legalnie brać, a które nie. Są głosy oburzenie po przyjęciu przez zawodnika EPO iż jest oszust itd, a jak na treningach aplikuje w siebie inną chemię, to już zdrowa rywalizacja. Dla mnie mogą brać nawet EPO, skoro jest to pod pełna kontrolą lekarską, szanse że ich krew zamieni się w kisiel, są nikłe. ;) Sięgnął bym do samej idei sportu, która w jednej z swojej definicji odnosi się do maksymy Citius-Altius-Fortius, a to wg mnie już od dawna sprawia, że sport nie ma nic wspólnego ze zdrowiem, a wszytko kręci się wokół wyników i kasy. Wtedy już nie ma miejsca na jedzenie tylko makaronu i serków wiejskich, taka jest cena bycia na szczycie.
mandraghora kobieta

mandraghora
Posty: 1420
Miejscowość: KRK
Dołączyła: 12 lip 11
Dodane 22-01-2013 09:23 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
Ech, widać jak bardo jesteśmy zdegradowanym społeczeństwem. Nie bez skutku widać pozostała stała, zaplanowana, konsekwentna eksterminacja jego elit.
Prostego, praktycznego myślenia al' parobek, drobny cwaniaczek, nie wstydzi się już nawet wykładowca akademicki.:o Ba, już nawet wykładowca akademicki deklaruje, że gotów jest zeszmacić się dla tytułu, sławy, stanowiska, uposażenia! Bo samo przyznanie mu tytułu, jak się domyślam, wiedzy ani mądrości mu już nie dodaje(a to jest sednem studiowania!)?
(A, chyba niepotrzebnie sięgasz do środowiska akademickiego, bo ono, w osobie jednego z naszych kolegów, na bieżąco sprawę komentuje. Fakt, włos od lektury staje dęba!)i co?Versus Veldeus

trochę przesadzasz Versus. To, że ktoś pracuje jako wykładowca akademicki nie zmienia niczego - po prostu taki fach. Jeżeli deklaruje że się - jak to napisałeś "zeszmaci" to bynajmniej nie dlatego że ma dwie literki przed nazwiskiem, tylko na podstawie osobniczych cech - chęci podejmowania ryzyka, uczciwości (jej braku?), etyki, a może chłodnej kalkulacji. Przyznanie tytułu wiedzy nie dodaje, ale trzeba się wiedzą wykazać, żeby go przyznali. Mądrość jest cechą wrodzoną -można ją rozwinąć ale nie kupić.

I nie rób uogólnień na całe środowisko akademickie i dr-ów na podstawie jednej wypowiedzi na forum, bo Twoje wnioski nie są do końca prawdziwe i nie odnoszą się do całości. A ja znam wyjątki które nie potwierdzają reguły, i to nie jeden.

adrenalina? pół kilo poproszę :)

 

Edytowane przez mandraghora dnia 22-01-2013 09:37
kamfan mężczyzna

Posty: 50
Dołączył: 24 lip 11
Dodane 22-01-2013 20:38 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
Z tym braniem, to wg mnie dość umowa granica. Wszak pewna grupa ludzi (WADA) ustaliła, które "prochy" można legalnie brać, a które nie. Są głosy oburzenie po przyjęciu przez zawodnika EPO iż jest oszust itd, a jak na treningach aplikuje w siebie inną chemię, to już zdrowa rywalizacja.Hinol

To świadczy wyłącznie o tym, że nie interesują Cię zagadnienia dopingu, gdybyś przeczytał chociażby dokumenty UCI to zauważyłbyś, że doping jest bardzo jednoznacznie zdefiniowany. Jest różnica pomiędzy optymalizacją szlaków biochemicznych poprzez używanie odpowiednich substratów (odżywki), a globalną modyfikacją tych szlaków i zachwianiem równowagi chemicznej (doping), to tak jak jest różnica między stosowaniem benzyny 95 o 98, a przerabianiem silnika pod nitro lub innymi zewnętrznymi ingerencjami :p
Kocur mężczyzna

Kocur
Posty: 1596
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 15 kwi 06
Dodane 28-01-2013 14:07 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
Czemu Amsterdam przypomina Tour de France?

- Wszyscy na rowerach i też wszyscy naćpani ;)



A bardziej na serio:


Słynny kolarz Lance Armstrong kłamał w wywiadzie dla Oprah Winfrey. Tak twierdzi szef amerykańskie Agencji Antydopingowej Travis Tygart. W wywiadzie dla telewizji CBS Tygard powiedział, że był zdumiony wyjaśnieniami Armstronga.


W wywiadzie dla Oprah Winfrey Lance Armstrong przyznał się do transfuzji krwi i zażywania testosteronu oraz EPO. Odrzucił jednak oskarżenia że w latach 2009- 2010 również stosował doping. Zarzuty, że stosowałem doping po moim ostatnim powrocie do kolarstwa są nieprawdziwe. Ostatni raz przekroczyłem niedozwolona linię w roku 2005 - mówił wtedy Armstrong.

Szef amerykańskiej Agencji Antydopingowej Travis Tygart twierdzi, że to zapewnienie słynnego kolarza jest sprzeczne z materiałem dowodowym.



I na koniec o co chodzi?

Tygart poinformował, że dał Armstrongowi czas do 6 lutego na podjęcie decyzji czy złoży pełne i szczere zeznania przed Agencją w zamian za ewentualne złagodzenie kary.


Chodzi o pieniądze z dalszych startów :)

MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

RB mężczyzna

Posty: 398
Dołączył: 5 kwi 07
Dodane 14-03-2013 14:44 RE: Dyskwalifikacja Armstronga
Krak po kroku, czyli kto wejdzie między wrony...
http://www.sport.pl/kolarstwo/…tml#BoxSportTxt
Skocz do Forum: