Jakby to nazwać....?

Autor Wiadomość
kasia kobieta

Posty: 282
Dołączyła: 29 wrz 06
Dodane 31-10-2007 22:23 RE: Jakby to nazwać....?
Moj sezon 2007 uznaje za zakończony, nie mogę narzekać, jak na pierwszy sezon startowy (bo pierwszy maraton w życiu to Kraków 2006, 2 Mazovie po drodze i Istebna 2006- to wszystko w zeszłym roku). Postanowiłam ukończyć 2 ligi w 2007, co mi sie udało i razem wyszło: 7 razy Mega w Intelu & 5 Giga + 2 Mega w Esce, start w Sulovie oraz 2 XC. Myślę, ze narzekać nie powinnam, troszkę sie zorientowałam o co biega w tej zabawie, w końcu 15 razy na metę wjechałam z mniejszym lub większym opóźnieniem niż norma przewiduje. Plany treningowe i startowe na 2008 przemyślane, pozostaje tylko w życie wprowadzić i byle do wiosny! :D
leszek mężczyzna

leszek
Posty: 390
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 16 kwi 06
Dodane 02-11-2007 22:13 RE: Jakby to nazwać....?
Ja swój plan startowy wykonałem tak . Pojechałem wszystkie maratony jakie sobie założyłem.Oprócz Krakowa cała reszta była po raz pierwszy tak Karpacz, Jura ,Zawoja ,Kraków. Największym wyzwaniem była Jura bo odległość , nie oznakowana trasa ,piasek...okazało się że nie taki diabeł straszny :D przejechałem choć nie było łatwo... Zawoja była najgorsza przez skurcze ,pewnie będę chciał jeszcze raz spróbować tak aaaa no i Kraków mój pierwszy Giga hihihi ale z MiśQem dałem radę B)Gdyby mi ktoś powiedział jeszcze trzy lata temu że będę śmigał 180km na rowerku to bym go wyśmiał... A teraz jestem bardzo zadowolony że mogę być z " Zielonymi" a jazda sprawia mi coraz większą frajdę tak Dziękuję.
Axi mężczyzna

Axi
Posty: 3258
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 8 sie 06
Dodane 17-11-2007 18:58 RE: Jakby to nazwać....?
Nie wiem, jako który sezon startowy mogę liczyć ten rok. Myślę jednak, że pierwszy dużym nadużyciem nie będzie, może ew. jako drugi. Bo jeden do trzech startów w latach wcześniejszych, bez nastawiania się na maratony, zwiedzając okolice Krakowa raczej pod definicję sezonu startowego się nie zaliczają ;).

W końcu zebrałem się w sobie, aby streścić miniony sezon w jednym wpisie, do odnalezienia na mojej stronie domowej, link w stopce.

Pozdrawiam :)
Axi

Kubak mężczyzna

Kubak
Posty: 2452
Miejscowość: Kraków-Zielonki
Dołączył: 21 mar 07
Dodane 17-11-2007 19:33 RE: Jakby to nazwać....?
Przez cały sezon wywnętrzniałem się na swoim blogu, więc tutaj tylko o aspektach sportowych mojego pierwszego sezonu.

Najważniejszym celem przed I sezonem startowym było "zdobycie doświadczenia". Wystartowałem w 13 wyścigach, w tym 2xXC, raz MTBO. Zdobycie doświadczeń - bezcenne, za wpisowe, noclegi, koła, sztycę, mostek, kierownicę, korby... zapłaciłem kartą, jaką... wiadomo.

No i najważniejsze. Po latach marudzenia i wynajdywania wymówek zacząłem jeździć. Czego sobie i Wam życzę w przyszłym sezonie.

Куба

Luki mężczyzna

Luki
Posty: 2502
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 27 mar 06
Dodane 18-11-2007 00:37 RE: Jakby to nazwać....?
A to jak się tak rozkręcacie, to i ja się wypowiem :) U mnie miało być pięknie i kolorowo cały sezon choć bez fajerwerków (równo - dużo maratonów - dużo punktów). Jednak nie wyszło (rezygnacje z maratonów i z giga), bo nie dałem rady :( Szczyt miał przypaść na lipiec i sierpień i to się udało (wygrana 2 x 24h marathon) :) Ale największy szczyt i tak miałem w jakoś w maju (czas pod zoo). Potem to tylko przyśpieszający spadek formy, nie mieszczący się nawet w mojej wyobraźni :( No ale jak się nic nie jeździ, to nie ma co się dziwić. „Kto nie idzie do przodu ten się cofa” :/ Jednak ten sezon nauczył mnie wiele: techniki, doświadczenia w trudnych warunkach, gospodarowania swoimi możliwościami, szacunku do innych kolarzy. Mam nadzieję, że następny będzie lepszy dla wszystkich nas :D
Edytowane przez Luki dnia 18-11-2007 00:39
Skocz do Forum: