Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej

Autor Wiadomość
Szymon mężczyzna

Posty: 67
Dołączył: 16 sty 08
Dodane 01-10-2009 14:33 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej
no cóż kolejna bzdura. Zapomniał ktoś dodać, że ta śmiertelna statystyka w dużej mierze opiera się o tereny wiejskie (brak dróg dla rowerów), gdzie Kazek wraca pijany nieoświetlonym rowerem droga krajową i skręca z prawego pobocza w lewo bez sygnalizowania i oglądania się za siebie, bo przecież wszyscy wiedzą że tutaj mieszka. A to że akurat przejeżdżał kierowca z Warszawy?
No cóż warszawiak zabił pana Kazia. Ot Polska szara rzeczywistość.

Dane statystyczne alarmują najwięcej śmiertelnych potraceń pieszych i roweżystów jest na drogaw na obszarze wiejskim z przewagą wschodnich rubierzypocio


To twoim zdaniem, ten Kazek ze wsi na wschodzie niech zdycha pod kolami auta na warszawskich "blachach" i nie ma co go brać do statystyk, bo je psuje??
Według ciebie rowerzyści są ważni w miastach, a na wsiach nie??

bikestats

pocio mężczyzna

pocio
Posty: 3929
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 wrz 06
Dodane 01-10-2009 20:21 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej
To twoim zdaniem, ten Kazek ze wsi na wschodzie niech zdycha pod kolami auta na warszawskich "blachach" i nie ma co go brać do statystyk, bo je psuje??
Według ciebie rowerzyści są ważni w miastach, a na wsiach nie??Szymon

napiszę bardzo bezczelnie. Najlepiej niech od razu przeniesie sie na drugi świat. Zaoszczędzi sobie i rodzinie kłopotu.
Jeżeli przeczytałeś mój post uważnie to proponuje zwrócić uwage na fakty:
ten przysłowiowy Kazek jest pijany, jedzie nieoświetlonym rowerem, na w d... przepisy i swoje bezpieczeństwo, stwarza niebezpieczną sytuacje na drodze i naraża na niebezpieczeństwo siebie i przypadkowo przejeżdżającego kierowcę.
W tym komkretnym przypadku obiektywnie to on jest winny całemu zdarzeniu. Nie ma tu nic odczucie miejscowych i prawo które jest przeciw niemu. To pokłosie tego, że dzielnicowy zna Kazka i wie że tak jeździ ale nic nie zrobił by zmienił swoje przyzwyczajenia.
Jak chcesz promować przejeżdżanie na czerwonym świetle, jazdę bez oświetlenia po zmroku, ignorowanie przepisów ruchu drogowego i wyjeżdżanie przed maske samochodu to ja tego nie popieram i uważam, że lepiej tego typu osobników eliminować niż narażać bogu ducha winnych kierowców na spotkanie z nimi.

p.s.
trocghę przerysowałem ale widać delikatne opisy nie przemawiają, do niektórych.
Moim postem chciałem uświadomić przyczyne tak fatalnej statystyki w Polsce a nie różnicować kierowców na miejsce pochodzenia. Problemem jest poszanowanie prawa i jego znajomość. Dotyczy to również rowerzystów. A statystyki posrednio mówią, że w miastach jest z tym lepiej niż na terenach podmiejskich i wiejskich.

połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama
pozdrawiam naczelny bleblak pocio

Miki mężczyzna

Miki
Posty: 852
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 14 lis 06
Dodane 03-10-2009 11:35 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej
Z Twojej wypowiedzi wynika, że główną przyczyną wypadków z udziałem rowerzystów w Polsce są pijani rowerzyści i brak oświetlenia. Dobrze zrozumiałem?
pocio mężczyzna

pocio
Posty: 3929
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 wrz 06
Dodane 03-10-2009 18:38 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej
Z Twojej wypowiedzi wynika, że główną przyczyną wypadków z udziałem rowerzystów w Polsce są pijani rowerzyści i brak oświetlenia. Dobrze zrozumiałem?Miki

brakuje jednego drobnego słowa śmiertelnych

odpowiedź tak, chociaż użył bym słowa pierwszą przyczyną bo sa tez inne jak zachowanie kierowców tylko jak oni też sa pijani to juz kwalifikuja się pod pierwszą

połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama
pozdrawiam naczelny bleblak pocio

Miki mężczyzna

Miki
Posty: 852
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 14 lis 06
Dodane 03-10-2009 20:09 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej
No to Pociu, chciałbym Cię wyprowadzić z błędu - otóż pijani i nieoświetleni rowerzyści jako główna przyczyna wypadków to zwykły mit i powtarzanie obiegowej bzdury. Te przyczyny są gdzieś na szarym końcu. Szkoda, że jako rowerzysta powtarzasz tę nieprawdę, utwierdzając prawdziwych potencjalnych sprawców wypadków w ich błędzie i nieomylności.
pocio mężczyzna

pocio
Posty: 3929
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 wrz 06
Dodane 03-10-2009 20:15 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej
MIki naucz się czytać co piszę. Do tego czasu dyskusja z tobe a dyskusja z politykiem niczym się nie rózni. Ty i on mówicie na swój temat nie zauważając, że rozmówca cos powiedział.

połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama
pozdrawiam naczelny bleblak pocio

Miki mężczyzna

Miki
Posty: 852
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 14 lis 06
Dodane 04-10-2009 20:32 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej
Chodzi Ci o to "śmiertelnych"? Czy coś z wcześniejszych wypowiedzi?
pocio mężczyzna

pocio
Posty: 3929
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 wrz 06
Dodane 04-10-2009 20:38 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej
dokładnie o śmiertelnych
To taka sama subltelna różnica jak między wypadkiem a kolizją. A o tym to chyba sami najlepiej wiemy po doświadczeniach na swojej skórze.

połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama
pozdrawiam naczelny bleblak pocio

Miki mężczyzna

Miki
Posty: 852
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 14 lis 06
Dodane 04-10-2009 22:26 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej
No ale ze śmiertelnymi jest to samo. Z ogółu wypadków z udziałem rowerzystów gdzie były śmiertelne ofiary, te spowodowane przez nietrzeźwych rowerzystów stanowią znikomy procent.
Kocur mężczyzna

Kocur
Posty: 1596
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 15 kwi 06
Dodane 11-08-2010 22:33 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej
Ciekawe co Straż (W)Miejska na to:

Bo dlaczego rowerzystom ma być tak wygodnie? Bo nikt na mnie nie dzwoni dzwonkiem. Bo chodniki są krzywe. Bo mam ochotę - tak tłumaczą się krakowianie ze spacerowania po ścieżkach rowerowych w mieście.


W ciągu dwóch miesięcy o te niefrasobliwe spacery zapytałam ponad 50 osób. Pewnie, że nie jest to profesjonalny sondaż. To wąska grupa, ale byłam zwyczajnie ciekawa, co takiego ciągnie pieszych na ścieżki rowerowe, i to te świetnie oznakowane (zarówno znakami poziomymi, jak i pionowymi), których w żaden sposób nie można pomylić z chodnikiem. Pytałam o to krakowian, kiedy jechałam rowerem (trasa: ulica Szewska - plac Centralny, a więc obejmująca spory kawałek miasta); pytałam też, spacerując z dzieckiem, już bez roweru, a za to z wózkiem. Efekt? Trzy osoby zeszły ze ścieżki, robiąc wielkie oczy: "Ach, przepraszam, nie zauważyłem". Reszta wędrowała dalej.

Matka z dzieckiem pokazuje mi język

Nie krzyczałam, nie dzwoniłam dzwonkiem, nie zajeżdżałam drogi.

Co usłyszałam?

- Bo chodniki są krzywe i mają dziury.

- Mam taką ochotę i co mi pani zrobi?

- Na ścieżce jest cień i słońce tak nie świeci.

- Bardziej mi odpowiada widokowo.

Dwa razy padło siarczyste "spier...." (druga wypowiedź okraszona była dodatkiem "pedale"); raz nie usłyszałam nic, za to mama z dzieckiem, którą parę sekund wcześniej minął rozpędzony rowerzysta, pokazała mi język (dziecko było w tym względzie wstrzemięźliwe). Było tłumaczenie: "Będę chodził po ścieżce, bo niby dlaczego rowerzystom ma być tak wygodnie, żeby mieli swoją drogę?". Dla zachowania obiektywizmu moich badań odpuściłam sobie komentarz, dlaczego pieszym ma być tak wygodnie - korzystają przecież i z chodnika, i ze ścieżki.

To trudna koegzystencja: rowerzyści i piesi. Nie twierdzę, że rowerzyści są grupą, która przestrzega przepisów drogowych, bo przecież zdarza się, że wjeżdżają na chodniki dla pieszych, tarasują im drogę. Dramatyczne wyznania pieszych, których potrącili rowerzyści, poczytać można w internecie. Rowerzyści często uwielbiają robić skróty i zamiast jechać dłuższą drogą po ścieżce, wolą wcisnąć się na chodnik i slalomować między pieszymi. Ale piesi też grzeszą, i to jak!

Starsza pani mną wstrząsa

Może Kraków nie jest mistrzem świata w budowaniu ścieżek rowerowych, bo wciąż mamy ich naprawdę niewiele (czasem poraża też brak logiki w ich projektowaniu), ale trudno tras rowerowych nie zauważyć. One są! Dla kogo? Dla rowerzystów. I zgodnie z prawem tylko rowerzyści mogą się nimi poruszać - po to przecież zostały stworzone. Tymczasem piesi pakują się na ścieżki bez szczególnych wyrzutów sumienia. Z niewiedzy? Bo nie zauważyli znaków? Owszem, można nie dostrzec znaku pionowego, ale tego wymalowanego białą farbą na ścieżce?

Najbardziej wstrząsający był dialog ze starszą panią.

- Dlaczego chodzi pani po ścieżce rowerowej? To niebezpieczne, może się skończyć szpitalem.

- Rowerzysta? Żadnego nie widziałam.

- A jak pani zobaczy, to pani zejdzie ze ścieżki?

- E tam, zmieścimy się oboje, usunę się trochę.

- A jak będzie jechał z tyłu i pani go nie zauważy?

- To zadzwoni na mnie dzwonkiem.

- A jak nie będzie miał dzwonka?

- To krzyknie.

Jak długo jeszcze starsza pani będzie chodziła po ścieżkach w stanie zupełnie nienaruszonym? Nie mam pojęcia, ale życzę jej dużo zdrowia, podobnie jak wszystkim, którzy się na nie pakują. A może chodzi po prostu o rodzaj obywatelskiej postawy - no risk, no fun?



A wystarczy wjechać na chodnik na 5 minut i już lecą strażnicy żeby 50 zł wpieprzyć :[

MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

pit mężczyzna

pit
Posty: 1619
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 11-08-2010 23:01 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej
A wystarczy wjechać na chodnik na 5 minut i już lecą strażnicy żeby 50 zł wpieprzyć :[ Kocur
nie pitol - gdzie tak jest? :o
Elendil kobieta

Elendil
Posty: 77
Dołączyła: 8 maj 10
Dodane 12-08-2010 01:27 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej
A ja czytalam (w co prawda malo wiarygodnej gazetce), ze jesli nie ma sciezki rowerowej, a chodnik ma ponad 2 m szerokosci, to na terenie miasta, mozna po nim jezdzic.
Wiecie moze czy to prawda?
dziczek mężczyzna

Posty: 963
Dołączył: 18 kwi 06
Dodane 12-08-2010 06:34 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej
Prawda, pod warunkiem, że na jezdni dopuszczalna prędkość na terenie zabudowanym wynosi ponad 50 km/h. Inna sytuacja dotyczy opieki nad dzieckiem do iluś tam lat (nie pamiętam dokładnie), wówczas można poruszać się po chodniku. W każdej z tych sytuacji pierwszeństwo na chodniku ma pieszy, a rowerzysta musi bardzo uważać. Nie należy dzwonić, krzyczeć, ani straszyć pieszych. Oczywiście nie wolno przejeżdżać po przejściu dla pieszych, tylko trzeba przeprowadzać rower. Tyle teorii, a życie swoje...

Team Jubilat Polska

Kocur mężczyzna

Kocur
Posty: 1596
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 15 kwi 06
Dodane 12-08-2010 07:05 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej
pit - w centrum :) Kumpli 2 tygodnie temu postraszyli na Dunajewskiego - bo chodnik wąski i "stwarzali zagrożenie" :D jechali może 10 km/h - w końcu łaskawie dali się ubłagać.

dziczek - z tym że właśnie słynna akcja na chodniku przy Lublańskiej miała miejsce gdzie jest ograniczenie 70 km/h :o a chodnik ma ze 3 metry - pisali we wszystkich gazetach jak 2 rowerzystów wyłapało "pokutę" - z tego co słyszałem anulowaną w końcu ale mimo wszystko ...



MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

pocio mężczyzna

pocio
Posty: 3929
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 wrz 06
Dodane 12-08-2010 13:33 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej
jedno sprostowanie do wypowiedzi dziczka.
Osoba jadąca jako opiekun dziecka do lat 10 lub 12 (nie pamiętam) jest w świetle kodeksu drogowego pieszym czyli:
1. może jeździć po przejściu dla pieszych.
2. nie może jeździć po ścieżce rowerowej.

A co do tej akcji na Lublańskiej to miejscami chodnik ma tam mniejszą szerokość niz 2m więc może w tym miejscu łapali?

połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama
pozdrawiam naczelny bleblak pocio

Kocur mężczyzna

Kocur
Posty: 1596
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 15 kwi 06
Dodane 12-08-2010 14:38 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej
No ale bez kitu - co jest bardziej niebezpieczne - jazda rowerem po chodniku który ma 1,85cm (myślę że tamten ma więcej) czy po drugiej obwodnicy gdzie każdy jeździ 80-100 km/h ? :)

Wiadomo przepisy przepisami ale gdzie rozsądek ... :)

MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

halina kobieta

halina
Posty: 312
Dołączyła: 26 cze 10
Dodane 12-08-2010 14:46 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej

Osoba jadąca jako opiekun dziecka do lat 10 lub 12 (nie pamiętam) jest w świetle kodeksu drogowego pieszympocio

To chyba nie całkiem tak - pieszym jest "osoba w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej", a opiekun ma tylko prawo jazdy po chodniku lub drodze dla pieszych.
Natomiast zabiłeś mi niezłego ćwieka co do tego, że z 9-latką nie powinnam jeździć po ścieżce rowerowej, bo pieszy powinien być na chodniku... (wiem oczywiście, że fura "ścieżek" w Krakowie to tak naprawdę "drogi dla pieszych i rowerzystów", których to nie dotyczy)
Edytowane przez halina dnia 12-08-2010 14:48
Kocur mężczyzna

Kocur
Posty: 1596
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 15 kwi 06
Dodane 27-05-2012 17:16 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej
W każdy weekend licząc od piątku krakowska policja prowadzi zmasowane kontrole trzeźwości rowerzystów - napisał pan Maciek. Zdaję sobie sprawę jakie mamy chore przepisy w tym kraju, ale po jednym - dwóch piwach normalny zdrowy człowiek jest pijany tylko wedle przepisów. Ale konkretnie.



Policjanci ustawiają się na końcu ulicy Twardowskiego, tuż przy wejściu na Skałki Twardowskiego, zaraz przy znaku 'zakaz ruchu' i zatrzymują każdego przejeżdżającego rowerzystę do kontroli. Pytanie mam takie: czemu ma służyć takie nękanie ludzi? Ulica Twardowskiego jest bardzo szeroka, jest tam również wyznaczona ścieżka rowerowa, a ruch samochodowy jest znikomy. A w dalszej części mogą poruszać się już tylko piesi i rowerzyści. Przejeżdża tamtędy mnóstwo rowerzystów - świetne połączenie z centrum na Ruczaj.

Pierwszy raz zaobserwowałem tam patrol policji 27 kwietnia. Przyjechali około 19.00, a gdy opuszczałem teren Skałek o godzinie 3.00 wciąż tam stali nękając rowerzystów. Myślałem, że to jednorazowa akcja, ale oni tam stoją w każdy weekend, w ten piątek również tam byli.



Jest takie powiedzenie:

"Jakby głupota potrafiła latać to mielibyśmy tutaj lotnisko..."

MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

przemo mężczyzna

przemo
Posty: 558
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 31 sie 06
Dodane 27-05-2012 19:38 RE: Akcja edukacyjna dla Straży Miejskiej
Przecież to zwykłe nabijanie statystyk.
Skocz do Forum: