Tragedia na drodze
- « początek
- ‹ poprz
- 1
- 2
- nast ›
- koniec »
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
Ja też go znam. Koleś czuje się jak ryba w wodzie kiedy "slalomuje" na Alejach. Tylko jest jeden mały szczegół, zawsze jeździ będąc dobrze widocznym na drodze, posiada odblaski i mrugające LEDy na sobie. A jak go kiedyś cos przejedzie to znaczy, że LEDy były za słabe
Grunt to nie przemęczać się! |
|
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 3705 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
| Minął rok od tego tragicznego wypadku, ale myślę że warto o nim przypomnieć. Coraz więcej osób z nas nabywa kolarki i warto pamiętać o zagrożeniach jazdy po szosie. Oby ten rok nie przyniósł podobne wieści. | |
|
| |
| szaman696 Posty: 561 Dołączył: 16 mar 07 |
|
|
Niesttey jazda na szosie jest niebezpieczna i nic na to nie możemy poradzic. Mam nadzieje, że drugi kolarz wrócił do zdrowia.
Oby noga podawała!! www.bikeholicy.pl |
|
|
| |
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
|
Pozostaje nam tylko wybierać bardzo mało uczęszczane drogi, z drugiej strony te są dziurawe jak cholera. :/
Grunt to nie przemęczać się! |
|
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 3705 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
... Mam nadzieje, że drugi kolarz wrócił do zdrowia.szaman696 Niestety nie. |
|
|
| |
| Michu Posty: 984 Miejscowość: Kraków/Roma/San Gimignano Dołączył: 16 wrz 08 |
|
|
Moim skromnym zdaniem to takich co tymi autami jeżdżą to na bok odstawić. Bo prawda jest, taka, że u nas ludzie nie umieją autami kierować, popatrzmy na busiarzy...ile razy kogoś z Nas przycięli bo im się spieszy itd...a jak widzą kolarza, lub kogoś na rowerze to specjalnie jeszcze skręcą by być bliżej niego by ich czasami nie wyprzedził. Sam na Moście Powstańców Śląskich byłem przez busiarzy przycinany kilka razy...ale tylko raz zaliczyłem glebę na szczęście nikt nie jechał za busem. Poprostu ludzie nie mają wyczucia, czemu jak jadę samochodem to zachowuję odległość od rowerzysty z 70cm, by jak coś się zdarzy by mógł odskoczyć on albo ja....więcej rozwagi panom kierowcom , i wyluzowania. |
|
|
| |
Kubak ![]() Posty: 2452 Miejscowość: Kraków-Zielonki Dołączył: 21 mar 07 |
|
(...)czemu jak jadę samochodem to zachowuję odległość od rowerzysty z 70cm, by jak coś się zdarzy by mógł odskoczyć on albo ja (...)Michu 30 cm za blisko. Prawidłowa odległośc 1 m. Куба |
|
|
| |
| Pirx Posty: 663 Miejscowość: Klucze Dołączył: 16 maj 07 |
|
|
Dokładnie: bezpieczna, jednak nie mniejsza niż 1m. Dziś znów mnie jakiś c...l byłby zahaczył, normalnie centymetry brakowało. Nie rozumiem takich ludzi: miejsca od cholery, nic nie jedzie z naprzeciwka, to będzie debil jeden z drugim omijał mnie tak, żeby nie przekroczyć osi jezdni. Ja jak jadę samochodem, to rowerzystę omijam na 2 metry, zjeżdżam całkowicie do lewej strony i w nosie mam podwójną ciągłą (o ile jest widoczność, jak nie - nie wyprzedzam nawet rowerzysty). Może dlatego, że wiem jak on się może poczuć i mam na tyle wyobraźni, że widzę jak przewraca mi się dokładnie pod koła. | |
| Edytowane przez Pirx dnia 23-01-2009 19:47 | |
|
| |
Kubak ![]() Posty: 2452 Miejscowość: Kraków-Zielonki Dołączył: 21 mar 07 |
|
|
Pirx. Ja mam też przejechane setki tysięcy kilometrów autem. To pewnie kwestia wyobraźni i empatii. Słyszałem też taką teorię, która sprawdza się u mnie na wsi. Samochód przez lata był dowodem na osiągniecie pewnego statusu społecznego. Rower miał ten, któremu się nie powiodło... Sam sobie dopisz jak na wsi traktuje się takich nieudaczników. Bez większego szacunku...
Куба |
|
|
| |
- « początek
- ‹ poprz
- 1
- 2
- nast ›
- koniec »
| Skocz do Forum: |

Tylko jest jeden mały szczegół, zawsze jeździ będąc dobrze widocznym na drodze, posiada odblaski i mrugające LEDy na sobie. A jak go kiedyś cos przejedzie to znaczy, że LEDy były za słabe
