Przygoda w Lasku Wolskim.

Autor Wiadomość
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 18-03-2009 20:44 Przygoda w Lasku Wolskim.
Dzisiaj podczas jazdy spotkała mnie w lasku mała przygoda. Najpierw spotkałem naparzającego Lesława ale to akurat normalka i nie ma co się dziwić. Natomiast potem zaszło co następuje.

Otoż podjechałem pod Kopiec Piłsudkiego, okrążyłem go i zamierzałem zjechać w kierunku ZOO. Wtedy usłyszałem dziwny dźwięk z tyłu. Pomyślałem, że opadł mi błotnik i ociera o oponę. Trochę się zdziwiłem gdyż takie rzeczy dzieją się raczej podczas zjazdu niż wolnej wspinaczki do góry. Ale nic - nie schodząc z roweru podniosłem błotnik do góry. Po chwili znów usłyszałem ten sam dźwięk i wtedy pomyślałem, że przypomina mi on co innego, lecz to nie mogło wchodzić w rachubę gdyż obejrzałem się kilka razy i wokoło nie było nic widać. Znów kilka sekund i znów to słyszę. Co jest z tym błotnikiem myślę już zdenerwowany ? Zatrzymałem się i odwróciłem do tyłu.
I wtedy go zobaczyłem !
Duży pies w stylu Owczarka stał sobie metr odemnie i dysząc wydawał charakterystyczne dźwięki, które naprawdę przypominały tarcie błotnika o oponę. Akurat wtedy musiałem jechać z taką prędkością, że czestotliwość tarcia zgrywała się idealnie z częstotliwością jego sapania. Długi, rózowy jęzor zwisał mu z paszczy, a boki podnosiły w rytm oddechu. Obfite i zadbane zimowe futro wskazywało raczej, że nie jest to pies przybłęda. Wprawdzie do strachliwych nie należę jednak z deka zesztywniałem i dopiero po kilku sekundach zacząłem coś działać :)
Ponieważ było w dół to nie kręcąc pomału nabierałem prędkości, kątem oka obserwując psiaka, który spokojnie biegł sobie za mną. Dopiero po chwili gdy już bardziej się rozpędziłem sabaka została z tyłu.
Tak teraz sobie myślę, że zapewne spacerował gdzieś ze swoim panem, którego akurat nie widziałem. Psiak może chciał się pobawić ze mną i pewnie nawet fajną zabawę miał ale ja raczej wtedy niespecjalnie się bawiłem.
ośka kobieta

ośka
Posty: 239
Miejscowość: Chrzanów
Dołączyła: 13 sie 07
Dodane 18-03-2009 22:37 RE: Przygoda w Lasku Wolskim.
Z tej historii można by książkę napisać :D No może chociaż jeden krótki rozdział. Musze przyznać, ze z wielkim zaciekawieniem i dreszczami to czytałam :)
Kubak mężczyzna

Kubak
Posty: 2452
Miejscowość: Kraków-Zielonki
Dołączył: 21 mar 07
Dodane 18-03-2009 22:46 RE: Przygoda w Lasku Wolskim.
Furman. To był nowy hutchinson owczarek 2.0, wprowadzili go w miejsce bulldoga.

Куба

pit mężczyzna

pit
Posty: 1619
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 19-03-2009 08:34 RE: Przygoda w Lasku Wolskim.
Już żem myślał Furman (po tytule sądząć) że przydybała Cię w lasku laseczka jakaś, a tu tylko dużego jamnika z wywieszonym jęzorem spotkałeś..;)
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 19-03-2009 09:03 RE: Przygoda w Lasku Wolskim.
W tytule nie pisałem, że to była "erotyczna" przygoda :p
MiśQ mężczyzna

MiśQ
Posty: 3416
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 13 sty 06
Dodane 19-03-2009 17:03 RE: Przygoda w Lasku Wolskim.
Uffff... psiur chciał zezreć Furmana!;(

Grunt to nie przemęczać się!
Nie hamuj k...!! :)

Maly mężczyzna

Maly
Posty: 95
Dołączył: 8 paź 07
Dodane 20-03-2009 11:50 RE: Przygoda w Lasku Wolskim.
Uffff... psiur chciał zezreć Furmana!;(MisQ

A tam od razu zeżreć, z opisu wynika, że raczej chciał pogadać. Pewnie zapytać o drogę?

Rower lekarstwem na wszystko :)

MiśQ mężczyzna

MiśQ
Posty: 3416
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 13 sty 06
Dodane 20-03-2009 15:40 RE: Przygoda w Lasku Wolskim.
A tam od razu zeżreć, z opisu wynika, że raczej chciał pogadać. Pewnie zapytać o drogę?Maly

...polizać oponkę...

Grunt to nie przemęczać się!
Nie hamuj k...!! :)

Skocz do Forum: