Posty: 1596 Miejscowość: Kraków Dołączył: 15 kwi 06
Dodane 06-07-2015 19:20 TdF 2015
Zaczęło się - śledzi ktoś na żywo?
Na razie słyszałem że nudy oprócz masakrycznego dzwonu dzisiaj:
Około 60 km przed metą na prostym odcinku drogi William Bonnet z grupy FDJ przewrócił się, co doprowadziło do wyjątkowo paskudnej kraksy z udziałem kilkunastu kolarzy. Zawodnicy wylatywali z rowerów jak z katapulty i wpadli całą grupą na stojącą przy drodze latarnię.
Sytuacja wyglądała bardzo groźnie, więc organizatorzy zdecydowali się na dwukrotne wstrzymanie wyścigu. Za pierwszym razem etap wznowiono po trzech minutach, ale za chwilę dyrektor wyścigu Thierry Gouvenou ponownie ogłosił neutralizację, a kolarze zatrzymali się na 107. kilometrze. Zawody wznowiono dopiero po 20 minutach.
Ucierpiało bardzo wielu kolarzy, w tym jadący w żółtej koszulce Fabian Cancellara. Szwajcar znany jest z nieustępliwości i ma miano twardziela w peletonie, dlatego pojechał dalej. Ze względu na hart ducha mówi się o nim nie bez powodu "Spartakus".
Inni jednak już tak wielkiego szczęścia nie mieli. Johan van Summerens miał całkowicie poszarpany strój. Daniel Oss rozbił i poharatał sobie twarz. Niestety w wyniku obrażeń z wyścigu błyskawicznie wycofali się m.in. Laurens Ten Dam, William Bonnet, Simon Gerrans i Tom Dumoulin, który miał ogromnego pecha, bo mógł dziś realnie powalczyć o żółtą koszulkę.
Posty: 584 Miejscowość: Kraków Dołączył: 30 maj 08
Dodane 07-07-2015 10:38 RE: TdF 2015
Według mnie początek jest bardzo ciekawy. Czasówka z jakimiś tam różnicami, w niedzielę wiatr, walka o żółtą koszulkę i minimalizację strat. Dziś bruk i znowu może być ciekawie. Po wczorajszym etapie wydaje mi się że będzie znowu teatr jednego aktora jak się Froome nie rozbije
Posty: 1596 Miejscowość: Kraków Dołączył: 15 kwi 06
Dodane 13-07-2015 16:37 RE: TdF 2015
W weekend można było oglądać bardzo ciekawą ucieczkę w składzie 2/3 Polaków
Gołaś i Huzarski dali czadu - brakło dosłownie ~10 km żeby walczyli o etapówkę.
A dzisiaj nieciekawe info:
Ivan Basso, kolarz grupy Tinkoff-Saxo w której jeździ Rafał Majka, wycofał się w poniedziałek z wyścigu Tour de France po otrzymaniu informacji, że jest chory na raka jąder.
Posty: 1596 Miejscowość: Kraków Dołączył: 15 kwi 06
Dodane 19-07-2015 16:10 RE: TdF 2015
Taka sytuacja:
Argentyński kolarz Eduardo Sepulveda z ekipy Bretagne został wykluczony z Tour de France za... przejechanie kilkudziesięciu metrów samochodem technicznym na sobotnim etapie do Mende.
Około 60 km przed metą Sepulveda zerwał łańcuch. Widząc, że pomoc nie nadchodzi, wsiadł do wozu technicznego innej drużyny.
- Stał na poboczu, nie zauważyłem go i zatrzymałem się trochę później. W panice Eduardo wsiadł do samochodu grupy Europcar i przejechał może sto metrów. Nie powinien był tego robić. Powinien pokonać ten odcinek pieszo - wyjaśnił dyrektor sportowy ekipy z Bretanii Emmanuel Hubert.
Sędziowie byli bezlitośni, wykluczając zawodnika z wyścigu i nakładając nań grzywnę 200 franków szwajcarskich. - To surowa kara, ponieważ on nie chciał nikogo oszukać. Szkoda, był naszym liderem, zajmował w klasyfikacji generalnej 19. miejsce - dodał Hubert.
A ogólnie muszę przyznać że tegoroczny Tour jest zajebisty - tyle ucieczek nie było w sumie przez ostatnie 2 lata chyba - a co najlepsze, często są w nich nasi
Posty: 1596 Miejscowość: Kraków Dołączył: 15 kwi 06
Dodane 23-07-2015 10:52 RE: TdF 2015
I kolejna porcja informacji:
Michał Kwiatkowski zakończył swój udział w wyścigu Tour de France. - To dla mnie trudny moment. Teraz muszę się zregenerować - mówi kolarz Etixx-Quick Step.
- Wszyscy wiedzą, jak bardzo lubię ten wyścig. To smutne opuszczać wydarzenie, jakim jest Tour de France - podkreśla Polak na łamach oficjalnej strony internetowej swojej grupy.
Mistrz świata ściganie na francuskich szosach zakończył podczas siedemnastego etapu do Pra Loup. Polak na pierwszych kilometrach szukał swojego szczęścia w ucieczce, plan załapania się do odjazdu spalił jednak na panewce. Po trzech godzinach Kwiatkowski zsiadł z roweru i zakończył udział w Wielkiej Pętli.
- Chciałem znaleźć się z ucieczce. Kilka razy skakałem wspólnie z Rigoberto Uranem, ale w pewnym momencie poczułem się pusty. Straciłem kontrakt z grupą już na pierwszym wzniesieniu. Później walczyłem licząc, że siły wrócą, ale nic się nie zmieniło. Po lotnym finiszu zdecydowałem się zatrzymać. Miałem pusty bak - przyznaje nasz kolarz.
Teraz Kwiatkowski ma kilkanaście dni na odpoczynek i poszukiwania formy. Na początku sierpnia mistrza świata czeka występ w Tour de Pologne. Jego przyjazd do Polski oficjalnie potwierdził dyrektor wyścigu, Czesław Lang.
Kontrowersje w TdF: dlaczego Majka nie pomógł Contadorowi?
Czy naprawdę polskiemu kolarzowi zepsuło się radio i nie wiedział, że lidera jego teamu zatrzymała kraksa? A może specjalnie nie zareagował na wezwania swoich szefów?
Ostatni fragment środowego etapu Tour de France praktycznie zabrał Alberto Contadorowi szansę na końcowy triumf w wyścigu. Lider zespołu Tinkoff-Saxo miał upadek. Po chwili przerwy, kiedy doszedł do siebie i zmienił rower, okazało się, że nie ma partnera z zespołu, który pomógłby mu dojść do czołówki. Hiszpański kolarz stracił ponad dwie minuty do lidera - Christophera Froome'a, a w klasyfikacji generalnej jest między nimi już blisko siedem minut różnicy.
Dlaczego w kryzysowej chwili na Contadora nie poczekał Rafał Majka? Przecież Polak jest "aniołem stróżem" słynnego Hiszpana. Na dodatek nasz najlepszy "góral" zjawił się na mecie na wysokim 13. miejscu, aż 4,5 minuty przed swoim liderem. Czyli miał możliwość pomocy Contadorowi. Czyżby nie dostał takiej dyspozycji od szefów teamu?
Są sprzeczne doniesienia. Z jednej strony informacje duńskiej telewizji TV2 mówią jasno, że Polak był wzywany przez radio, aby poczekał na Contadora. Żona jednego z dyrektorów, Stevena de Jongha, publicznie na Twitterze napisała, że tak było: - Wszyscy mówili Rafałowi, że ma poczekać. On jednak tego nie zrobił. Kompletnie nie rozumiem jego decyzji.
Mało tego, sam de Jongh tajemniczo skomentował całą sytuację. - To bardzo dziwna sytuacja, jestem rozczarowany. Co mogę więcej powiedzieć? - przyznał.
Sam zainteresowany tłumaczy się zalanym radiem. - Przestało działać mi radio, zamokło w trakcie, gdy polewałem się wodą. Nie usłyszałem informacji o kraksie Contadora i nie mogłem na niego poczekać - Majka napisał na swoim blogu.
Podobno o całej sprawie Polak dowiedział się dopiero na mecie. - Szkoda, że Alberto tyle stracił, wierzę, że na kolejnych etapach uda mu się nieco odrobić strat - dodał.
Kiedy dziennikarze zapytali Contadora o całą sytuację, Hiszpan... zamknął drzwi do przyczepy, w której przebierał się po zakończonym etapie.
Wlasnie sie wczoraj dziwiłem o co chodzi z tym pomaganiem.
Majka wczoraj nic nie ugrał, bo był dopiero trzynasty, a Contador nie miał nikogo do pomocy.
Generalnie to pomaganie jest może byc trudne do zniesienia dla "ambitnych", ale z drugiej strony za to mu płacą. Chyba że prawda jest inna i szefowie postawili w tym roku krzyżyk na Contadorze i zalezy im na zwyciestwach etapowych.
Posty: 1145 Miejscowość: kraków Dołączył: 11 lut 09
Dodane 23-07-2015 12:52 RE: TdF 2015
Majka jest trochę niepokornym watażką i tego typu tłumaczenia, nawet jeśli prawdziwe to trochę mu nie sprzyjają. Faktycznie wczoraj Alberto miał kryzysową sytuację i pomoc Rafała mogła być kluczowa, zwłaszcza że finisz Majki na 13 czy 33 pozycji nie miał żadnego znaczenia.
Posty: 1596 Miejscowość: Kraków Dołączył: 15 kwi 06
Dodane 23-07-2015 16:17 RE: TdF 2015
I człowiek z nostalgią wspomina czasy kiedy żadnych słuchawek w uszach nikt nie trzymał, nikt nie miał pojęcia czy ucieczka jest 500 metrów z przodu czy może 5 km i mimo że też byli liderzy grup to jak lider poleciał do rowu i nikt nie był przy nim to potem każdy darł do przodu na własną rękę
A Rafał pewnie dostał niezłą zjebkę bo dzisiaj trzyma się Contadora jak rzep psiego ogona