(k)night rider - jak dołączyć
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
| piotr Posty: 291 Miejscowość: Królewski Kraków Dołączył: 8 lis 06 |
|
| Eee znów będziecie gonić za świetlikami, cos słabym ostatnio | |
|
| |
| Jelitek2 Posty: 269 Dołączył: 27 lis 06 |
|
| E, może jednak nie :-) ja muszę odpocząć po Michałowicach. To gdzie i o której się umawiamy? | |
|
| |
| piotr Posty: 291 Miejscowość: Królewski Kraków Dołączył: 8 lis 06 |
|
| Ja Ci napisze sms-a na komóre ok 19-20 czy będe bo w weekend takze zrobiłem sporo, a na sobote mamy planowane góry , no zobaczę. | |
|
| |
| Michnik Posty: 1087 Miejscowość: Kraków Dołączył: 5 kwi 06 |
|
Żona ma wychodne dziś niespodziewane i nie wiem kiedy wróci![]() Chyba dziś nie pojadę |
|
|
| |
| piotr Posty: 291 Miejscowość: Królewski Kraków Dołączył: 8 lis 06 |
|
|
Poza tym mokro i błotno siezrobiło a po nocy to gorzej sie jedzie. Mnie nie będzie i Jelitka tez , tak mi pisał. Może jak podeschnie to jutro , albo pojutrze byśmy przejechali się. | |
| Edytowane przez piotr dnia 11-08-2009 20:21 | |
|
| |
| Michnik Posty: 1087 Miejscowość: Kraków Dołączył: 5 kwi 06 |
|
| Ok do jutra. | |
|
| |
| Jelitek2 Posty: 269 Dołączył: 27 lis 06 |
|
| może tak następnym razem skoczylibyśmy gdzieś asfaltami? | |
| Edytowane przez Jelitek2 dnia 11-08-2009 22:33 | |
|
| |
Maciu ![]() Posty: 2014 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 kwi 08 |
|
Co z Wami? Błota się boicie ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Przewróciłem się Asfaltami (k)night rider?
...całe życie drugi! |
|
|
| |
| pit Posty: 1619 Dołączył: 9 sty 06 |
|
Niechaj no tylko zima przyjdzie, a będzie nas więcej
|
|
|
| |
| piotr Posty: 291 Miejscowość: Królewski Kraków Dołączył: 8 lis 06 |
|
| Maciu , jak sie wywalisz po nocy i połamiesz coś w rowerze to nikt Cię nie będzie nosił ze 20 km na plecach, zważ na to iż jadąc z lampką nie widać gdzie i co śliskie i korzenie sie wypłaszczaja, , a jeden koles szpital zaliczył kiedyś, nikt Ci nie broni jechać i sie błocić, nikt sie błota nie stracha, jedynie jest to spore ryzyko , czasem lepiej na chłodne podmuchać. | |
|
| |
Maciu ![]() Posty: 2014 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 kwi 08 |
|
Ale to właśnie w tym cały urok, balansowanie na krawędzi ryzyka Jak się przewrócisz to następnym razem będziesz wiedział jak jechać co by przetrwać. A poobijanie czy połamanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło
...całe życie drugi! |
|
|
| |
| Jelitek2 Posty: 269 Dołączył: 27 lis 06 |
|
Pod warunkiem że nie połamiesz sobie kręgosłupa szyjnego, złamiesz żebra które wywoła odmę prężną, odłamy kości nie uszkodzą Ci tętnicy, albo nie złamiesz miednicy... ![]() Miałem okazję poznać takich gości co zgrywali niezniszczalnych i odważnych a teraz jeżdżą na wózkach... licho nie śpi. | |
| Edytowane przez Jelitek2 dnia 12-08-2009 14:59 | |
|
| |
| Michnik Posty: 1087 Miejscowość: Kraków Dołączył: 5 kwi 06 |
|
|
Racja Jelitku. Ale Maciowi trzeba wybaczyć bo to młoda, gorąca krew. Po mojemu to cały urok jest w tym, żeby robić to co się lubi. A wiadomo, że nie każdy lubi to samo. |
|
|
| |
| pit Posty: 1619 Dołączył: 9 sty 06 |
|
Nie może to być Jelitku2 Znam przynajmniej dwa przypadki dotyczące osób z grupy "zielonych" których dotyczą wymienione przez Ciebie kontuzje. I na szczęście na wózku się nie zakończyło (odpukać). Bynajmniej te zdarzenia nie wydarzyły się w terenie, ale w dzień na gładkim asfalcie czy nawet na ścieżce rowerowej. Połamać można się wszędzie... choćby w mieszkaniu, w kuchni zabijając ćmę czy komara, a nawet mola ![]() Najważniejsze jest to by w każdej sytuacji i zachowywać zdrowy rozsądek, nie szarżować zbytnio - tym bardziej w nocy niezależnie od nawierzchni. Dłużej nie pozwolę też na profanację (k)Night Ridera!. Tu trochę historii Nie takie były założenia tych jazd i już chyba czas zrobić z tym porządek. Asfaltowa jazda nocna owszem, ale nie pod przykrywką (k)NightRidera
| |
| Edytowane przez pit dnia 12-08-2009 16:20 | |
|
| |
| Michnik Posty: 1087 Miejscowość: Kraków Dołączył: 5 kwi 06 |
|
| Nie sądzę żeby jazda w nocy po szosie była profanacją (k)NightRidera. | |
|
| |
| pit Posty: 1619 Dołączył: 9 sty 06 |
|
Jak się wczytasz w nasze forum to znajdziesz już wątek o chęci co-poniektórych do podciągnięcia wieczornych jazd po bulwarach, na tor kajakowy czy po rynku głównym o północy w kanon zwany (k)NightRiderem. Dla mnie jest to jawny zamach i deprecjacja tej idei Jakby co to dysponuję pełną historią tych jazd od jej zarania, wraz z postami na forum cyklokrak.com |
|
|
| |
| Jelitek2 Posty: 269 Dołączył: 27 lis 06 |
|
| Pit, zamiast gadać to może byś przyjechał na nocny wypad? | |
|
| |
| Michnik Posty: 1087 Miejscowość: Kraków Dołączył: 5 kwi 06 |
|
Nie muszę się wczytywać bo pamiętam jak było. Nie mam też chęci na podciąganie czegokolwiek pod cokolwiek. Szanuję historię ale chcę tylko jeżdzić na rowerze. Jeśli mamy się spierać o idee to ja pasuję. Zmęczony jestem bo pokręciłem trochę po ciemku ![]() Pozdrawiam Cię Pit serdecznie ![]() |
|
|
| |
| pit Posty: 1619 Dołączył: 9 sty 06 |
|
Napewno nie omieszkam Koledzy Mili I żeby nie było to ja dziś też śmigałem po nocy bo własnie wróciłem z wypadu po bułki o dwie ulice dalej Tylko czy to też był (k)NightRider ?? |
|
|
| |
| piotr Posty: 291 Miejscowość: Królewski Kraków Dołączył: 8 lis 06 |
|
|
Wiesz co Pit, chyba masz przerost EGO własnego , dajże ludziom jeździć jak chcą i po czym chcą. W zeszłym roku robiło sie jazdy z Czerwonych i 99% tych jazd było w po tych samych trasach co lecą maratony i tzw. cięższe jazdy. Były takze jazdy typu smęcenie po Lasku Wolskim , przyjeżdzały nawet dziewczyny i ciekawscy. Na tym forum nikt nie kwapił sie w tym roku czegokolwiek zaproponować, , wysunęło się pare propozycji i ci co jeżdżą są zadowoleni, a czy będą zasuwać po asfalcie, czy pod lasach to już wybór prowadzącego i chęć grupy. Znając warunki techniczne - terenowe w okolicach , niedawno sporo sie zmieniło i niektóre trasy stały sie bardziej "niebezpieczne" ze względu na wymycie przez wode. Ostatni nasz wypad - prowadził np. Dolinką Kobylańską gdzie jest wyrżnęta przez wode dziura na zakręcie i chłopaki mieli zdrowego stracha . Poza tym ostatnio w lasach okolicy Ojcowa sporo ciekawch ścieżek jest poblokowanych przez zwalone drzewa , co niby ma utrudnić jazde motocyklistom - wariatom, ale skutecznie nas rowerzystów raczej zatrzymuje. Ci co przyjeżdzają sa zadowoleni że wogle możemy sobie pojeździć, ja mam świadomość że pewnego tzw. ryzyka nie mozna przekroczyć , czasem jedziemy trasami łatwiejszymi, czasem trudniejszymi, kwestia czasu ile mamy na to i ekipy. Przecież jeśli kolega nasz jedzie na trekingu i na gładszych oponach to nie zabiore go w wąwozy , dziury i błoto, bo może sie okazać że będzie kłopot, a układajac trase w trakcie trzeba brać pod uwage umiejętności każdego uczestnika i mozliwości jego sprzętu. Ostatnio dołączył do nas kolega , który jechał na biednej lampce i gorszej klasy rowerku, czekaliśmy na niego na większosci zjazdach i podjazdach, ale dał rade - czy to oznacza że on nie może jeździc nocą bo Ty masz jakieś tam ubzdurania ??? Prędkości z jakimi sie poruszamy zalezy od : - sprzętu - samopoczucie - czasem po całym dniu niekoniecznie chce nam się ścigać - warunków terenowych - umiejętności uczestników - inne czynniki W przypadku nawet lekkiego zmęczenia nocą łatwo o głupi błąd. W zasadzie można powiedzieć że i tak jest dobrze. Jak jeździliśmy we dwóch z Jelitkiem to jechaliśmy równo, znamy mniej więcej swoje mozliwości i przy dwóch osobach łatwiej jest o koordynacje. Przy większej grupie , niestety trzeba brać pod uwage różne zachowania innych uczestników - niedawny błąd - jazda asfaltem zamiast gesiego to obok siebie o mało nie skończyła sie kraksą przy próbie skrętu. Niektórzy przyjeżdżają aby sie wyżyc, niektórzy aby pojeździć po prostu. Jeśli jednakże jedzie grupa , to jest tylko mała prośba aby dostosować siedo potrzeb grupy ogólnie, jeden robi podjazdy szybciej, drugi wolniej, dajmy sobie odetchnąć czasem i nie gońcie z światełkiem "w tunelu", wysterczy że jeden wystrzeli do przodu, z nim drugi i trzeci i zaczyna sie gonitwa, trasy mają średnio ok 60 - 80 km długosci , wiec i tak sporo Pit, jesli Ci się nie podoba to możemy załozyć odrębny temat jazd nocnych i tam sie przeniesiemy, a Ten pozostanie pusty jak to było od roku, to akurat nie problem. FIN. -------------------------------------------------------------------- A teraz co do jazd - proponuję z piątku na sobote, start moze być nawet wczesniej 20.30 spod VOLVO, bo się ciemniej robi już wcześniej Trasa pokrótce Czerwony szlak, Ojców, schody, Grota Łokietka ( obok ), wpadniemy tam do lasu na scieżki , które ostatnio eksplorowałem , jest pare zwalonych drzew, ale przejedne w zasadzie, potem śmigniemy Dolinką Bedkowską, przejazd przez rzeke ( dosłownie ) a dalej to zobaczymy. Poprosze tylko o zabieranie dobrego oświetlenia, kolege , który jechał z "siatką " na kierownicy to kup lepszą lampke i zamień siatke na plecak, bo to nie jest bezpieczne. Będzie po drodze stacja benzynowa nocna takżę będzie i tankowanie. W piątek ma być ok 22 st więc podeschnie troche. Pozdrawiam. |
|
|
| |
| Skocz do Forum: |






Jak się przewrócisz to następnym razem będziesz wiedział jak jechać co by przetrwać. A poobijanie czy połamanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło