Skrzyczne Nocą - drugie starcie
- « początek
- ‹ poprz
- 4
- 5
- 6
- 7
- nast ›
- koniec »
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
Hinol ![]() Posty: 610 Miejscowość: Kraków Dołączył: 14 sie 08 |
|
Mam teraz dylemat, czy wrzucać zdjęcie grupowe zrobione po powrocie do Milówki do galerii picasowej, bo jest ono...hmm, lekko niestosowne?
|
|
|
| |
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
Hmmm... też bym miał dylemat ![]() . W takim razie może fotki z kuchni po powrocie będą lepsze
Grunt to nie przemęczać się! |
|
|
| |
Kubak ![]() Posty: 2452 Miejscowość: Kraków-Zielonki Dołączył: 21 mar 07 |
|
|
Potrzebuję uściślenia godzin do relacji 1. Magurka Wiślana 2. Malinowska Skała 3. Skrzyczne 4. Rozpoczęcie zjazdu ze Skrzycznego Ktoś pamięta dobrze? Куба |
|
|
| |
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
|
1. Magurka Wiślana - hmmm... chyba przed północą? 2. Malinowskie skały (to chyba te skały po lewej?) - po północy. 3. Skrzyczne 2:20 4. Rozpoczęcie zjazdu ze Skrzycznego ok. 2:50 5. Żywiec 4:00 Kuba, nie zapomnij ująć, że MiśQ wygrał cały wyścig tuż przed Mikim ![]() ![]() ![]() Nie pamiętam kto był trzeci, ale Maciu lub simo
Grunt to nie przemęczać się! |
|
|
| |
| Jacekddd Posty: 533 Miejscowość: Kraków Dołączył: 23 paź 09 |
|
|
To na tak wiekopomnej wyprawie nikt nie robił track'a ? Niedopuszczalne, a tak wiedziała by opinia publiczna którędy naprawdę. Jacek
Quest, Snoek, Kross |
|
|
| |
Kubak ![]() Posty: 2452 Miejscowość: Kraków-Zielonki Dołączył: 21 mar 07 |
|
|
Jest relacja. Jak Hinol i Jelitek dadzą zdjęcia to uzupełnię o nie.
Куба |
|
|
| |
Hinol ![]() Posty: 610 Miejscowość: Kraków Dołączył: 14 sie 08 |
|
http://picasaweb.google.com/46…zyczne29301010# - moje fotki, zdjęcie grupowe mogę wysłać na maila, jak ktoś bardzo chce
|
|
|
| |
PePe ![]() Posty: 1074 Dołączył: 22 sie 06 |
|
|
http://rowerowanie.pl/trasy-gp…a-29-30-10-2010 jest i track. Ładnie na nim widać jak nas pięknie Miki, a w zasadzie jego GPS zwiódł do Żywca. Trzeba być jednak czujnym cały czas. A trzeci to byłem chyba ja! Dodane dnia 31 października 2010 16:44:55 1. Magurka Wiślana - 0:20 2. Malinowskie skały (to chyba te skały po lewej -tak) - 1:20. 3. Skrzyczne 2:24 4. Rozpoczęcie zjazdu ze Skrzycznego ok. 2:50 5. Żywiec 4:00 Dodane dnia 31 października 2010 16:47:59 http://picasaweb.google.com/469hinol/NocneSkrzyczne29301010# - moje fotki, zdjęcie grupowe mogę wysłać na maila, jak ktoś bardzo chce Postuluje o usunięcie zdjęcia nr 21.
PePe | |
| Edytowane przez PePe dnia 31-10-2010 17:10 | |
|
| |
Hinol ![]() Posty: 610 Miejscowość: Kraków Dołączył: 14 sie 08 |
|
Przecież to żółte, w dziwnej butelce to herbata
|
|
|
| |
| Marcin Posty: 1656 Dołączył: 9 sty 06 |
|
Jesteście prawdziwi ![]() ![]() ![]() |
|
|
| |
Maciu ![]() Posty: 2014 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 kwi 08 |
|
To ja poproszę o zdjęcia na maila a swoje wrażenia opisze jak odeśpię, bo od piątku godziny 6.30 spałem tylko 5h
...całe życie drugi! |
|
|
| |
| buli Posty: 736 Dołączył: 16 sty 08 |
|
Bylo super! Trzeba to powtarzac regularnie! ![]() |
|
|
| |
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
Ja też proszę o fotkę grupową - nawet myślę, abyś wysłał ją wszystkim uczestnikom ![]() ![]() Nie ma co, wielkie brawa dla Garmina Mikiego , choć nie ma tego złego... przynajmniej zrobiliśmy sobie rozjazd!Maciu, wyspałeś się w simobusie jak wracaliśmy więc nie płacz - nawet moją czapkę chciałeś zjeść ![]() Jacku3razyd - właściwie jest mi obojętne, którędy trasa prowadziła. Nawet obojętne mi było Skrzyczne. Liczyła się wspólna jazda z fantastycznymi ludźmi w nielekkim terenie zdobywając pewien cel nocą. To lubię najbardziej jeżdżąc na wycieczkach rowerowych.
Grunt to nie przemęczać się! | |
| Edytowane przez MiśQ dnia 31-10-2010 21:02 | |
|
| |
| Versus Posty: 3088 Miejscowość: Kraków Dołączył: 25 mar 07 |
|
No tak, wszystko bardzo fajnie, ale ja wlepię jak zwykle coś w swoim stylu.![]() PePe napisał: "Postuluje o usunięcie zdjęcia nr 21." Co się stało PePe, że i Ty uległeś tak mocno poprawności politycznej. Jaka ona jest na tym forum nie zostało mi oznajmione, bo do Zielonych nie należę, i z tego powodu nie jestem zapraszany na spotkania organizacyjne gdzie, jak się domyślam, linia owa zostaje zwerbalizowana. Mogę się jedynie domyślać po symptomach. I każda społeczność taką "poprawność" ma prawo dowolnie ustalić. Jednak w tym wypadku, dostrzegam niepokojącą mnie zbieżność z tresurą jakiej doznajemy ze strony miłościwie nam panujących. A idzie to mniej więcej tak- najlepiej gdyby wszyscy obywatele oddawszy nam wszystkie dochody, w zgryzocie z tym faktem naturalnie związanej, udawali się do pobliskich, publicznych oczywiście(bo jak można skorzystać z komercyjnej nie posiadając pieniędzy)bibliotek, i wypożyczywszy Tołstoja, Dostojewskiego, Mickiewicza(itp) grzecznie spędzali czas po domach na lekturze. Ale lud w swej zawiści, nie pozwala czyścić swego portfela do czysta, zatem wysłupła coś na czystą wyborową, bo wiadomo- jest tańsza niż dobry rower, nocna wycieczka do Szczyrku, wypad na florydzkie karmienie aligatora. Władza zatem, wobec powyższego, zwęszyła przynajmniej możliwość dołożenia akcyzy. I nawet to rozwiązanie się spodobało. Ba, wspomniany lud zdał się nawet łatwiej godzić z faktem utraty perspektyw spowodowanym notoryczna utratą wyrażonych w banknotach efektów swej pracy upijając się jak... świnie. Ale owe straty, do niedawna tyczyło się głownie mężczyzn, Kobiety nie pracowały. Zatem, jako bardziej rozsądne podniosły lament. Władza, politycznie poprawna, przytaknęła-tak, nadużywać alkoholu nie jest dobrze. Z tego powodu, by nie tracić akcyzy i taniego opium dla ludu, walkę z nałogiem, plagą społeczną, skierowała nie na fakt konieczności oddania ludziom wraz z dochodami z pracy- godności, perspektyw, a na różnorakie zakazy! A to dawne ograniczenie sprzedaży trunków prze godz. 13stą, a to nie dla wódy na stacjach paliw, wreszcie, by o siarze nie gadać! Tak jakby był to tylko byt wirtualny- o czym się nie mówi, tego nie ma! Zauważ, że w krajach bogatych pijaństwo (w naszym postsocjalistycznym wydani) nie jest problemem. Ludzi nadużywający alkoholu zbyt wiele tracą! U nas, w większości nic, a już na pewno nie są to wielkie kwoty. Czy mając na szaleństwa weekendowe 16,5 pln, poszedłbyś po rozum do głowy, że nie! Że przecież wystarczy zacisnąć zęby, odkładać tą kwotę co sobotę do banku, i za 40 lat zbudować dom, rozglądnąć się za żoną. Owszem, ascetyczne życie nada temu sens nawet po 60tce, ale skąd brać tyle silnej woli i motywacji? No to może przynajmniej 10 lat i wyskok na narty w Alpy? ![]() Zatem, ryzykując tego wszelkie konsekwencje oświadczam co następuje: z Versusem, od czasu do czasu, można napić się wódki(także gatunkowej)! Oczywiście pod pewnymi warunkami, by wymienić niektóre: pełnoletniość(im osobnik starszy tym lepiej), brak uzależnienia, po spożyciu nie włącza ci się agresor, stać cię na to finansowo... I dla Kobiet kilka osobnych, których przez grzeczność nie wymienię. To po pierwsze. Po drugie, myślę, że ktoś, kto trafia na to forum, w nasze(a przynajmniej moje) środowisko ma wszelki szanse na to, by spożycie nie stało się jego tragedią, nawet bez profilaktycznej i jakże beznadziejnie podszytej hipokryzją zmowy milczenia! nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych | |
| Edytowane przez Versus dnia 31-10-2010 21:28 | |
|
| |
Kubak ![]() Posty: 2452 Miejscowość: Kraków-Zielonki Dołączył: 21 mar 07 |
|
Chociaż post PePe traktuję jako żart, to wyjątkowo się z Versusem zgadzam, w sprawie hipokryzji i poprawności, dlatego w relacji miałem czelność użyć słów winiak i wiśniówka, która ostatecznie wiśniówką nie była Pominąłem fakt spożycia browarów, jako niezwiązany ze zdobyciem góry.Ps. Versus proszę nie myśleć, że poprzez tego posta a) zgadzam się z Tobą w ogóle b) próbuję złagodzić otwarty konflikt pomiędzy nami. Куба | |
| Edytowane przez Kubak dnia 31-10-2010 21:52 | |
|
| |
PePe ![]() Posty: 1074 Dołączył: 22 sie 06 |
|
Oj Versusie, Versusie...
i dlatego na publicznym forum jawnie wskazałem na zdjęcie do usunięcia a nie poprzez PW? I jeszcze odpowiadając na Twój wywód. Nie wszystkie argumenty do mnie przemawiają, co jak sądzę jednak nie było by przeszkodą dla wspólnego spożycia między innymi w celu wyjaśnienia różnic światopoglądowych. PePe |
|
|
| |
| Versus Posty: 3088 Miejscowość: Kraków Dołączył: 25 mar 07 |
|
Rety! Wyszło jak zwykle?
nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych |
|
|
| |
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
Kurczę, jak zwykle to moja wina... Biedny winiak dobrze mu było w barku a mnie zachciało się go zabrać do plecaka na takie zimno! To pierwszy taki incydent w historii wycieczek rowerowanie.pl - taka ilość i taka moc "izotonika". Myślę, że trzeba będzie to kultywować ![]() Co, jak co, ale na Skrzycznem butelka opustoszała tylko do połowy, 2ga część była po zakończeniu jazdy. Oczywiście nie zapomnieliśmy wznieść toastu za zdrowie Michnika ![]() Chciał bym jeszcze nadmienić i podziękować Przemowi i Kotu za wypożyczenie niezbędnych części rowerowych dzięki którym udało mi się wygrać te "zawody" ![]() Versusie, nie bądź taki wyczulony. Następnym razem jedź z nami - będzie tylko weselej! ![]() Grunt to nie przemęczać się! |
|
|
| |
| Versus Posty: 3088 Miejscowość: Kraków Dołączył: 25 mar 07 |
|
Tak, moje wyczulenie często prowadzi do sytuacji komicznych!![]() Taką widać Matka Natura wyznaczyła mi rolę w Stadzie. Rolę mocno rozregulowanego barometru(?), albo innego tego typu urządzenia. Na szczęście PePe, w podobnym momencie obdarowany został stoickim spokojem, opanowaniem i skrzętnie z tego skorzystał. Za to jestem Charyzmatycznemu Przewodnikowi wdzięczny!
nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych |
|
|
| |
PePe ![]() Posty: 1074 Dołączył: 22 sie 06 |
|
|
Tak... Byliśmy w sobotę na Skrzycznem. Niestety za dnia, za to śnieg na całe szczęście jeszcze był obserwowalny. Raz nawet należało przez niego przejść. Reszta śniegu tylko w zacienionym jednym miejscu na szczycie, ale zawsze. Wracając jednak do meritum, zleszczyliśmy, tak nie boję się użyć tego słowa, powiem więcej daliśmy ciała na całej linii. W sobotę wróciliśmy ze szczytu planowaną drogą (a nie wycofem do Żywca) i powiem że dopiero taki wariant w pełni zasługuje na miano właściwego zbycia Góry. Tak więc jest co powtarzać .Przy okazji widoki Beskidów coraz gorsze. Drzewa giną w oczach, drogi szutrowe (można nawet powiedzieć autostrady) pojawiają się jak grzyby po deszczu, czekać tylko kiedy zaczną to wszystko wylewać asfaltem - chociaż w niektórych miejscach już nie trzeba czekać . Pamiętny wycof-zjazd z pierwszej nocnej wycieczki, gdzie Maciu nadwyrężył jakiś palec przemienił się właśnie w piękną szutrową autostradę. Dodatkowo przeprowadziłem test opon Kenad KHAN REFLEX (chyba), prawie sliki 1,5, delikatny bieżniczek jedynie na bokach. Da się na niej i w Beskidach, zjazdy wprawdzie bardzo wolno, ale co za ćwiczenie techniki. Nie należy więc demonizować opon. Na każdej można jak jest sucho. Cierpi jedynie prędkość zjazdu i komfort. PePe |
|
|
| |
- « początek
- ‹ poprz
- 4
- 5
- 6
- 7
- nast ›
- koniec »
| Skocz do Forum: |







często prowadzi do sytuacji komicznych!
. Pamiętny wycof-zjazd z pierwszej nocnej wycieczki, gdzie Maciu nadwyrężył jakiś palec przemienił się właśnie w piękną szutrową autostradę.