Leniwa Szosa
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
pocio ![]() Posty: 3929 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 06 |
|
Szosa czyli mam rozumieć, że tylko rowerowy szosowe? jak masz tyle siły by nadrobić różnicę między szosą, a góralem na asfalcie, to może być góral. Ale z praktyki wiem, że nie jest to łatwe na płaskim. połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama |
|
|
| |
spinoza ![]() Posty: 1419 Miejscowość: Kraków - Kliny Dołączył: 7 sie 06 |
|
Będę.Zbiórka o 10:00 pod Mac'iem przy Matecznym Nie wiedziałem że Maciu się przeprowadził .
Połowa niewyczyszczonego błota odpadnie sama. | |
| Edytowane przez spinoza dnia 17-03-2012 23:45 | |
|
| |
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
Ech, nie żałuję, że pojechałem na leniwą szoszkę ![]() Było nas ośmiu, samych zielonych. Tempo równe po równym, ale od Nowego Brzeska zaczęło się lekkie "spawanie" . Do Proszowic jechaliśmy w miarę w kupie, później zaczęły się podjazdy, zjazdy, lekkie upalania czyli sama radość szoszonów ![]() Nawet ja lamer i leszcz wytrzymałem do samego końca. Mnie wyszło 95km ze średnią 29,54 i czysty czas jazdy 3:12:39. Dzięki za miłe wspólne grzanie plecków w słońcu ![]() p.s. ile wyszło przewyższenia? Grunt to nie przemęczać się! | |
| Edytowane przez MiśQ dnia 18-03-2012 14:26 | |
|
| |
Axi ![]() Posty: 3258 Miejscowość: Kraków Dołączył: 8 sie 06 |
|
|
Przewyższenie wg Garmina 490m, wg Polara 402m, wg Gpsies 420m.
Pozdrawiam |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
No tak, wypaczyliśmy dzisiaj ideę Leniwej Szosy. Ale zabawa była przednia. Wolno nie było ale też nie było ciągłego upalania. Początek płaski, potem małe pagórki gdzie można było potrenować interwały. Na tyle krótkie podjazdy, że aż kusiło co by do końca wytrwać w pełnym gazie. Extra było, następnym razem proponuję poleniuchować coś po górach
|
|
|
| |
Axi ![]() Posty: 3258 Miejscowość: Kraków Dołączył: 8 sie 06 |
|
Frekwencja na miejscu zbiórki trochę mnie zaskoczyła - nie spodziewałem się takiego tłumu zielonych . Początek był całkiem spokojny, nie licząc odkrycia kolejnej wady Garmina (jak mnie to urządzenie co i rusz wkurza, to szkoda gadać), potem Lesław z MiśQiem zaczęli ostro ciągnąć peletonik wspomagani wiatrem w plecy. Tak upłynęła trasa do Nowego Brzeska. Tam pocio wymyślił sobie skrót wydłużający trasę o 500m i wprowadził małe zamieszanie . Dalej skończyła się sielanka, zaczął się wiatr w twarz i pagórki. Tutaj czwórka furman, MiśQu, spinoza i Miki poczuli swędzenie w nogach i pognali ile sił. Ja się wlokłem bardziej z tyłu, ale na dziś takie założenie było, żeby się nie styrać. Nawet udało się zrealizować, średnie tętno 135, maks 151. Trasa, tętno i wpis. Dodane dnia 18 marca 2012 17:14:42 No tak, wypaczyliśmy dzisiaj ideę Leniwej Szosy. Ale zabawa była przednia. Wolno nie było ale też nie było ciągłego upalania.furman Kto chciał, ten miał leniwą .
Pozdrawiam | |
| Edytowane przez Axi dnia 18-03-2012 17:14 | |
|
| |
Kubak ![]() Posty: 2452 Miejscowość: Kraków-Zielonki Dołączył: 21 mar 07 |
|
Ale dałem d... Tak to jest jak się nie czyta forum. Włóczyłem się sam, w podobnym zapewne tętnie
Куба |
|
|
| |
pocio ![]() Posty: 3929 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 06 |
|
|
galeria z wyjazdu Chciałem podziękować za dzisiejszą jazdę. Tempo było w sam raz. No przemilczę upalanie pod górę za Nowym Brzeskiem. Jednocześnie chciałem zdementować, że dzisiejszą wycieczkę wygrał MiśQ. W Krakowie to ja byłem pierwszy. No i w Nowym Brzesku mówiliście, że nadłożyliśmy kilometr ![]() Jestem zawiedziony długością trasy bo wyszło tylko 91km. Miło było przemykać po okolicy w zielonym peletonie. A swoją drogą była to ostatnia zimowa jazda w tym miesiącu. ![]() Jeszcze raz wielkie dzięki za miłe towarzystwo i spokojną jazdę. ![]() ![]()
połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama |
|
|
| |
Miki ![]() Posty: 852 Miejscowość: Kraków Dołączył: 14 lis 06 |
|
E tam demonizujecie z tym upalaniem, upalanie to będzie jak będzie forma. Jazda była piękna, dawno nie widziałem tak dużego zielonego peletonu. ![]() |
|
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 3705 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
|
Szczerze mówiąc jestem mocno zdegustowany tą wersją leniwej szosy, szczególnie że peleton wracał w zupełnie rozbitych grupach. A moje odwodnienie z przegrzania, które spowodowało zupełnym odcięciem nie dawało szans na utrzymanie wam koła. Jak was straciłem z zasięgu wzroku odbiłem na Czulice i Ruszczę, choć wcześniej liczyłem że po pierwszej górce, .. może druga ...a może trzecia zwolnicie i poczekacie.... |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
| Czekaliśmy ponad 10 minut. Tyle, że Ty pojechałeś inną niż została ustalona trasa wobec czego nawet gdybyśmy do wieczora czekali to byśmy się nie doczekali. | |
|
| |
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
|
Zasada jest zawsze ta sama - czekamy na ostatniego i tak też było. Lesław, nie pękaj! Następnym razem ja odpadnę z braku sił!
Grunt to nie przemęczać się! |
|
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 3705 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
| MiśQ-u ja nie pękam, tylko byłem lekko wkurzony po tym jak zostałem z wami na ty placyku w Proszowicach. Jechałem w grupie maruderów, a namowy spowodowały że zostałem z wami ,pozostali pojechali dalej. Uprzedzałem, że nie czuję się najlepiej a wy zerwaliście mnie na szczycie pierwszej górki. Dalej jechałem sam, po paru kilometrach straciłem kontakt wzrokowy i stwierdziłem że nie macie ochoty na mnie poczekać, odbiłem w znane sobie kierunki. | |
|
| |
| Jacekddd Posty: 534 Miejscowość: Kraków Dołączył: 23 paź 09 |
|
No tak, wypaczyliśmy dzisiaj ideę Leniwej Szosy. ...cutfurman Trzeba się z nimi jadąc Lesław zbić w przysłowiowa kupę z resztą spokojnych ludzi i mając plan na równy jakiś rytm jechać swoje nie patrząc co to się wyprawia a wtedy jak "zerwią" to się zgubią a Wy pojedziecie wg planu. Czy moglibyście coś takiego zaplanować np. na sobotę? bo jak nie to nie wiem co to będzie w kolejny weekend. Lubię takie coś jak się trzeba konkretnie wysilić ale totalna pogoń co tydzień to nie jest już trening, który coś da pozytywnego. Jacek
Quest, Snoek, Kross |
|
|
| |
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
|
Oki, Lesław, masz rację. Przepraszam. Powinien to zrobić kierownik wycieczki, ale, że byłem przedostatni kiedy Ci uciekliśmy biorę winę na siebie - mogłem na Ciebie zaczekać i jakoś byśmy we dwóch może dołączyli do grupy, gdyby ta gdzieś nie zaczekała. Sam długo walczyłem aby dość do grupy, co wreszcie udało mi się tuż przed wierzchołkiem górki z długim podjazdem. Brakło Ci ok. 800m do punktu gdzie czekaliśmy na Ciebie. Źle wyszło i mam nadzieję, że każdy z nas (uciekinierów) wyciągnie na przyszłość odpowiednie wnioski. Mam nadzieję, że jeszcze zrobimy w podobnym składzie leniwą szoszę? p.s. Tak sobie teraz myślę, że genezą tej ucieczki był pościg za grupą Pocia, Marcina i Axi'ego, którzy olali leniwienie się w Proszowicach i pojechali nie mówiąc nic nikomu. Gdyby cała grupa zatrzymała się na tych ławeczkach, myślę, że nie było by teraz o czym pisać. Później było już szereg błędów, które spowodowały to co się stało.
Grunt to nie przemęczać się! | |
| Edytowane przez MiśQ dnia 20-03-2012 23:50 | |
|
| |
| Pirx Posty: 663 Miejscowość: Klucze Dołączył: 16 maj 07 |
|
Na pewno w 2012 będzie koniec świata - Lesław ściga Pocia... Z całym szacunkiem dla obydwu ![]() A już poważnie - NIGDY nie jeżdżę w grupie, jeśli chcę zrobić trening wytrzymałościowy. Raz pojechałem i dziękuję. Grupa jest mi potrzebna do symulacji wyścigu, ale wtedy akurat nie ma takiej w pobliżu, więc i tak sam jeżdżę... | |
| Edytowane przez Pirx dnia 21-03-2012 09:31 | |
|
| |
Axi ![]() Posty: 3258 Miejscowość: Kraków Dołączył: 8 sie 06 |
|
p.s. Tak sobie myślę, że genezą tej ucieczki było szarpanie tempa za Nowym Brzeskiem przez ekipę MiśQa, furmana, spinozy i Mikiego. Wyrwali pod wiatr i pod górę jakby się paliło zostawiając wszystkich za sobą zamiast jechać wspólnie grupą. Potem nagle po 20min chcieli robić przerwę w Proszowicach, która została odrzucona na wcześniejszym postoju w Nowym Brzesku jako następująca zbyt szybko po sobie i w związku ze zgłoszeniem, że niektórzy chcieli by sprawnie (czyt. równym tempem) być w Krakowie. Gdyby cała grupa zatrzymała się na tych ławeczkach, to już na pierwszym wzniesieniu za Proszowicami (a było ich tam parę) spokojniejsza ekipa znów jechała by sama oglądając tylko plecy tych, co się w sobotę nie zdążyli dość wyżyć .
Pozdrawiam |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
E tam ..fajnie było. trzeba raz na jakiś czas dysze przetkać
|
|
|
| |
pocio ![]() Posty: 3929 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 06 |
|
|
to co planujemy na niedzielę? są chętni na ok 100km po płaskim? Mam pomysł na trasę więc jak tylko pojawią się chętni to wrzucę mapkę. połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama |
|
|
| |
mandraghora ![]() Posty: 1420 Miejscowość: KRK Dołączyła: 12 lip 11 |
|
|
znowu na szosach?
adrenalina? pół kilo poproszę :)
|
|
|
| |
| Skocz do Forum: |

Tylko nie śmiejcie się

. Początek był całkiem spokojny, nie licząc odkrycia kolejnej wady Garmina (jak mnie to urządzenie co i rusz wkurza, to szkoda gadać), potem Lesław z MiśQiem zaczęli ostro ciągnąć peletonik wspomagani wiatrem w plecy. Tak upłynęła trasa do Nowego Brzeska. Tam pocio wymyślił sobie skrót wydłużający trasę o 500m i wprowadził małe zamieszanie
.
Tak to jest jak się nie czyta forum. Włóczyłem się sam, w podobnym zapewne tętnie




