Sobotnia włóczęga.
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
A ja na retro się właśnie wybieram. Solidna stalówka authora rocznik 1997 ze sztywnym widelcem
|
|
|
| |
szbiker ![]() Posty: 2370 Miejscowość: Kraków Dołączył: 29 kwi 09 |
|
| szacun :-) | |
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 3705 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
Jestem.![]() Tylko skąd startujemy? | |
| Edytowane przez Leslaw dnia 12-10-2010 19:50 | |
|
| |
| buli Posty: 736 Dołączył: 16 sty 08 |
|
Jestem chetny! ![]() Ale moze wartalobybylo zorganizowac jakas traske bardziej terenowa niz szosowa?? ![]() Ewentualnie powrot pociagiem, albo dojazd...?! |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
|
Terenu jest trochę, zaraz za Wiśniową zaczyna się podjazd (terenowy)na Lubomir i aż do Myślenic dajemy cały czas terenem. Chciał bym do wrócić do domu o jakiejś rozsądnej porze i stąd taka właśnie traska. Buli - zima poczeka, planuj jakiś wyjazd i jedziemy. Daj tylko wcześniej cynk. Osobiście lubię traski typu dojazd pociągiem gdzieś...i powrót rowerem MTB. A wracając do soboty to ja proponuję zbiórkę pod smokiem o godz 9.30. | |
| Edytowane przez furman dnia 15-10-2010 11:59 | |
|
| |
| Michnik Posty: 1087 Miejscowość: Kraków Dołączył: 5 kwi 06 |
|
|
Ja niestety odpadam z tego koksiarskiego wypadu. Miłego wypadu życzę. | |
| Edytowane przez furman dnia 13-10-2010 15:12 | |
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
| Ale co jest - boisz się tempa? Bez jaj - jest październik, moja wizja tego wyjazdu to luźna jazda bez napinki, po drodze wizyta we wsiowym sklepiku, pepsianka, czerstwa drożdżówka, podziwianie widoczków, kawusia i naleśniki w schronisku i dalej w ten deseń. Jak zejdzie godzinę dłużej to trudno - przeżyje się. | |
|
| |
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
|
Michnik nie wymiękaj!! Z Furmanem jeździ się bardzo miło i spokojnie. Jak będziesz słabszym ogniwem to chłopaki zaczekają. Coś jak wszyscy czekali na mnie na wycieczce na Wielką Raczę. Powiem Ci, że sam bym chętnie pojechał, ale jeszcze nie mam roweru i czasu. Na pewno nie przejmował bym się swoją słabszą kondycją. Jedź a nie będziesz żałować! Bulim się nie przejmuj - też poczeka ![]() Grunt to nie przemęczać się! |
|
|
| |
| buli Posty: 736 Dołączył: 16 sty 08 |
|
Ok Furman, zdaje sie na Twoje doswiadczenie w wyborze fajnych tras! ![]() A co do tempa, to chyba jasne ze na wycieczce (i to w pazdzierniku) wszyscy beda sie wloczyc! ![]() |
|
|
| |
| Nomad Posty: 32 Miejscowość: Niegoszowice Dołączył: 29 wrz 10 |
|
|
No to ja chyba też bym się załapał na te Kudłacze z pod smoka. Nie wiem czy sprostam Waszej kondycji, ale najwyżej odpadnę. Okolice od Krakowa za Myślenice znam doskonale. Zresztą mam cały plecak map.
Rowerem szybciej i dalej |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
| Pogoda według prognoz zapowiada się w miarę przyzwoita. Temperatura około 7-9 stopni, bez opadów, jest nawet szansa na trochę słońca. Miejsce i godzina wyjazdu jest podana kilka postów wcześniej. | |
|
| |
| buli Posty: 736 Dołączył: 16 sty 08 |
|
| Na kiedy mniej wiecej planujesz powrot? | |
|
| |
| Nomad Posty: 32 Miejscowość: Niegoszowice Dołączył: 29 wrz 10 |
|
|
No, nie wiem jak z tą pogodą. Jak patrzę na ICM to ma padać w okolicach Myślenic, a dalej za Myślenicami, nawet śnieg i ujemna temperatura. Ale może nie będzie tak źle.
Rowerem szybciej i dalej |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
|
W zeszłym roku jechałem tą trasą i wyszło 4h22 samej jazdy. Pewnie trzeba dołożyć z godzinę czyli w Krakowie około 15 przy dobrych układach. Co do pogody - jeszcze rano ICM pokazywało bez deszczu, teraz faktycznie pojawiły się opady konwekcyjne. Proponuję poczekać do rana - gdyby waliło żabami to chyba trzeba będzie odpuścić lub pojechać coś mniej ambitnego. |
|
|
| |
szbiker ![]() Posty: 2370 Miejscowość: Kraków Dołączył: 29 kwi 09 |
|
Było nas 4 : Furman na sztywnym, Maciu też - szacun :-) oraz Buli i ja oczywiście na komfortowych "wahaczach przednich" :-P . Wszyscy daliśmy radę nawet po trasie DH z Chełmu W Dobczycach dołączył do nas Orkiestra po imprezie :-) i wspólnie dotarliśmy na Lubomir i Kudłacze. Dzięki za wspólną jazdę - było naprawdę fajnie na początku klimatyczna mgła a potem słonko i piękne widoki które zamieszczę niebawem ... :-) | |
| Edytowane przez szbiker dnia 16-10-2010 17:12 | |
|
| |
Maciu ![]() Posty: 2014 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 kwi 08 |
|
Dzięki wszystkim za wspaniały wypad, szczególnie Furmanowi za znakomitą trasę - jestem pod wrażeniem widzianych jesiennych krajobrazów ![]() Moja rakieta dziś przechodziła poważne testy dwublatowa korba 28/44 jest wypasiona! Natomiast po raz pierwszy od pół roku chyba jechałem w terenie na oponach dętkowych i okazuje się że to kompletna porażka, robie UST w treningówce przynajmniej się komfortowo jeździ. Na koniec sztywny widelec - cieszę sie ze zyje w czasach kiedy można sobie kupić i mieć amortyzator, bo np 10 lat temu nie każdy mógł sobie pozwolić na posiadanie amortyzatora i mimo tego uprawiał kolarstwo górskie na sztywno - szacun
...całe życie drugi! |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
|
Uff...nie powiem bo czuję w nogach. Wbrew zapowiedziom pogoda była całkiem spoko. Coś tam mgła straszyła w Dobczycach ale im wyżej tym chętniej słoneczko wyglądało do nas zza chmur. Podjazd na Lubomir spowodował ciężkie dyszenie i znaczny wzrost temperatur naszych ciał. Było bardzo ciężko, szczytowy odcinek stromy i do tego luźna nawierzchnia, która w zasadzie uniemożliwia podjazd na rowerze. Trzeba było podprowadzić kawałek. Potem szybki zjazd na Kudłacza, wg znaków czas przejścia wynosi 1h15 minut, nam zajęło to jakieś 15 minut. Wytrzepało mnie okrutnie, lubię jeździć na szywniaku ale nie będę ściemniał, że ten odcinek sprawił mi przyjemność. Na Kudłaczach dłuższy popas. Tak się złożyło, że spotkaliśmy Dominika O. wraz z Agnieszką K. Pogadaliśmy, pośmialiśmy się,wygłaskaliśmy kota i pomału trzeba się było zbierać dalej. Wszyscy wiedzą jaki jest zjazd z Kudłaczy. W tym roku jest dużo gorzej niż w latach ubiegłych. Wypłukało, naniosło nowych kamieni, zjeżdżało się fatalnie. Niedawno zjeżdżałem tędy na fullu i poszło jak po maśle. Jednak dzisiaj było strasznie trudno, do tego stopnie, że jeden uskok musiałem obejść. Dalej było jeszcze ciekawiej bo naszła nas ochota na zjazd torem DH. Pierwszy raz tędy jechałem i było naprawdę ciekawie. Poza jednym fragmentem udało się zjechać i już po gładkim asfalcie pognaliśmy w dół do Myślenic. Tam jakaś drożdżówka i włączamy piąty bieg na drodze do Krakowa. Po drodze jeszcze jeden postój i dojeżdżamy do Krakowa. Maciu i Szbiker szybko się odłączają. Jedziemy z Bulim i wtedy łapię flaka. Buli ma kawałek jeszcze więc wyganiam go do domu, a ja zabieram się za pompowanie. Myślałem, że jak dopompuję to jakoś dojadę do domu te 5 km. Ale dziura jest za duża, powietrze ucieka za szybko. No nic biorę się za zmianę dętki. Miejsce fatalne bo na wiadukcie koło Bonarki ciasno, zaraz obok auta śmigają, hałas okropny, wiatr wieje. Wyciągam z opony kawałek szkła i zakaądam nową. I wtedy ZONK!! Okazuje się, że mam tylko oponę z wentylem samochodowy, a ten nie wejdzie do obręczy. No nic, trzeba łatać. I drugo ZONK! Opakowanie z kleju uszkodzone, nie ma śladu po klajstrze. Dupa blada. Co robić. Jakoś wykruszam resztki zaschniętego kleju i rozrabiam go ze śliną ( nie śmiać się). Może trudno w to uwierzyć ale działa. Szybko pompuję i dobijam do domu. Tak więc zakończyło się wszystko elegancko. Traska przyjemna, towarzycho extra, pogadaliśmy, pośmiali się. Było włóczenie, była też mocniejsza jazda. Pogoda dopisała, widoczki wypaśne. Czego chcieć więcej. Chyba tylko tego, żeby takich wypadów było więcej...i to nawet w tym roku jeszcze. Do następnego! Aha - galeria |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
| Pogoda na weekend zapowiada się rowerowa. Mam ochotę powłóczyć się trochę po górkach. Myślałem o objeździe Tatr na szosie, ewentualnie jakiś terenowy wyryp w Żywieckim. Jak coś to mam miejsce w aucie. | |
|
| |
| OlaB Posty: 20 Miejscowość: Kraków Dołączyła: 28 cze 10 |
|
Na objazd Tatr ja bym się pisała, o ile tempo będzie naprawdę lajtowe. Dam znać jutro, czy mogę jechać, ok?
picasaweb.google.pl/borowicz88 |
|
|
| |
lukcio ![]() Posty: 1145 Miejscowość: kraków Dołączył: 11 lut 09 |
|
Fajnie że temat odżywa, oczywiście jestem chętny, ale jak dla mnie trochę za wcześnie na reaktywację. We wrześniu chcę jeszcze poszaleć na zawodach ile się da ![]() Tatry też bardzo chętnie bym objechał, jak możesz furman to się jeszcze z tym trochę wstrzymaj
SIŁA! NIE MA LIPY! | |
| Edytowane przez lukcio dnia 01-09-2011 22:18 | |
|
| |
| Skocz do Forum: |





W Dobczycach dołączył do nas Orkiestra po imprezie :-) i wspólnie dotarliśmy na Lubomir i Kudłacze. Dzięki za wspólną jazdę - było naprawdę fajnie 