Zamek Tenczyn w Rudnie - 16.06 2012
- « początek
- ‹ poprz
- 1
- 2
- nast ›
- koniec »
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
| ukasz81 Posty: 48 Miejscowość: KRAKÓW Dołączył: 17 maj 12 |
|
a ja się zgubiłem w kryspinowie po za tym GIT. Żeby było jasne nie odjechałbym tak bez słowa, po prostu gdzieś mi zniknęliście w lesie no i du...a.sorka za kłopot Mój pierwszy bolid -> GIANT ROAM 1 |
|
|
| |
przemo ![]() Posty: 558 Miejscowość: Kraków Dołączył: 31 sie 06 |
|
|
Żeby było jasne to Cię szukaliśmy, wróciłem do lasu, pojechałem do asfaltu, a Ciebie nie było. Ja również dziękuję za wycieczkę, a to było moje pierwsze Rudno. Wyjechało nas ośmiu, a wróciło na Błonia czterech. Do zamku tempo było dla mnie akurat, za to z powrotem Lesław przycisnął i miał swój lekki tlenik Mnie wyszło 85 km. |
|
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 3705 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
|
Wracaliśmy po ciebie, aż pod szosę ale rozwiałeś się jak poranna mgła. A te cienkie gumki na wilgotny Lasek Wolski i późniejszy teren to była dla ciebie porażka. Zaczęliśmy w 8 osób. w tym pięciu zielonych a wjechaliśmy na Błonia w trójkę + jeden spóźnialski. Po drodze opuściły nas 3 osoby z różnych powodów. Po godzinie jazdy byliśmy jeszcze w Krakowie, a później prześladowały nas kapcie i mój zakleszczony łańcuch. Dlatego też do Rudna wyszedłł lajt, dopiero z powrotem zadziałał wycieczkowy lekki tlenik. Mnie wyszło 93 km i 4h 27min efektywnej jazdy. Dziękuję za miłe towarzystwo i do następnego razu. ![]() PS. Pocio musisz coś zrobić z tą twoją blokadą na zjazdach. |
|
|
| |
| ukasz81 Posty: 48 Miejscowość: KRAKÓW Dołączył: 17 maj 12 |
|
hmmm to z tego wynika że trzeba było stać w miejscu ja pojechałem w kierunku Balic taką polną drużka, a potem wróciłem asfaltem ale niestet Ale nauka na przyszłość - stać i się nie ruszać - kompani wrócą![]() Potrenuje trochę i jak będzie mniej ślisko wybiorę się znów. Mój pierwszy bolid -> GIANT ROAM 1 |
|
|
| |
pocio ![]() Posty: 3929 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 06 |
|
Teoretycznie chyba można też przedostać się od góry poprzez jaskinię, wtedy wcześniej trzeba dotrzeć na Wawel.PePe dzisiaj było zamknięte. Dziękuje za wspólna jazdę. Muszę przyznać, że słoneczko rozłożyło mnie totalnie + "tempo" na początku. Cieszą podjechane wzniesienia martwi blokada na zjazdach. Pora zacząć jeździć więcej na góralu. połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama |
|
|
| |
| Kresowiak Posty: 120 Miejscowość: Nowa Huta Dołączył: 20 sie 11 |
|
| Również dziękuję za udaną wycieczkę i miłą atmosferę. | |
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 3705 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
| Zdjęcia w galerii. | |
|
| |
Kubak ![]() Posty: 2452 Miejscowość: Kraków-Zielonki Dołączył: 21 mar 07 |
|
I ja dziękuję, żałowałem trochę, że już wróciliśmy do Krakowa, bo wycieczka zaczęła się rozkręcać Zdycham na podjazdach okrutnie, tak jak mój napęd, ale wycieczka była zacna.105 km Куба |
|
|
| |
pocio ![]() Posty: 3929 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 06 |
|
PS. Pocio musisz coś zrobić z tą twoją blokadą na zjazdach. Leslaw Tylko po co? Czy wtedy będę się bawił lepiej? Dopóki jazda na rowerze daje mi frajdę nie ma potrzeby nic na siłę zmieniać. Mistrzem Polski Mastersów nie mam szans zostać więc po co ryzykować? Zawsze kręciło mnie podjeżdżanie. Zjazd był przykrą konsekwencją tej pierwszej czynności. Jestem za stary by zmieniać przyzwyczajenia tym bardziej, że brakuje mi czasu na jazdę. połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama |
|
|
| |
Andy ![]() Posty: 1299 Dołączył: 21 kwi 07 |
|
| Pocio zawsze można nad sobą pracować. Mistrzem zjazdów nie musisz być, wystarczy że będziesz czuł swobodę i luz na zjazdach. | |
|
| |
| toma Posty: 9 Dołączył: 24 lut 12 |
|
|
Hej, Dołączam się do wątku dziękczynnego - dzięki za wspólną jazdę. Szkoda, że czas nie pozwolił na dojechanie z wami do Rudna, ale co się odwlecze, to nie uciecze. A na pewno nie zamek. Pozdro |
|
|
| |
- « początek
- ‹ poprz
- 1
- 2
- nast ›
- koniec »
| Skocz do Forum: |
po za tym GIT. Żeby było jasne nie odjechałbym tak bez słowa, po prostu gdzieś mi zniknęliście w lesie no i du...a.
Ale nauka na przyszłość - stać i się nie ruszać - kompani wrócą