Pieskowa Skała - 4.11.2007
- « początek
- ‹ poprz
- 1
- 2
- nast ›
- koniec »
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
| Marcin Posty: 1656 Dołączył: 9 sty 06 |
|
Pieskowa Skała zaliczona. Fajnie było. Słoneczko, deszczyk i znów słoneczko ![]() Od dzisiaj doceniam rower zimówka (14,5 kg) ![]() Pokonany dystans 70 km. Do następnej wycieczki. |
|
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 3705 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
|
W sumie spora grupa się uzbierała, bo 13 osób. Kwietne Doły przywitały nas jak zazwyczaj błotkiem, ale tym razem był szczególny urodzaj. Cięzko było iść , a co dopiero jechać. Pogoda dopisywała ,aż do Ojcowa. Póżniej trochę juz gorzej. Pieskowa Skała została zdobyta. Od Pieskowej powrót czerwonym szlakiem. W terenie piekielnie ślisko. Na szczęscie obyło sie bez upadków. W powrotnej drodze , jeszcze przed Ojcowem tak nam dolało i padało póżniej cały czas, że każdy obrał swoje tempo aby przemoczonym nie zmarznąć. Mam nadzieję ,że wszyscy dotarli szczęśliwie. Dzięki za wspólną wycieczkę. ![]() |
|
|
| |
| vegas Posty: 29 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sie 07 |
|
|
Proszę Państwa, takiej jedności w narodzie to już dawno nie widziałem. Przy pierwszym deszczu który złapał nas w Ojcowie wszyscy jak jeden mąż stweirdzili że się chowamy w budce przed parkingiem. Nikt nie chciał jechać mimo deszczu. W drodze powrotnej z kolei w tym samym miejscu i przy już padającym od dłuższej chwili deszczu (chwilami z domieszką drobnego gradu) wszyscy zgodnie stwierdzili że wracają do domu - "nie będziemy się wychładzać" mówili :n I jak powiedzieli, tak ruszyli, każdy swoim tempem, byle szybciej do domu. Bardzo fajna przejażdżka, do następnego razu B) |
|
|
| |
Luki ![]() Posty: 2502 Miejscowość: Kraków Dołączył: 27 mar 06 |
|
Skandal napisał/a: Zewnętrznie i wewnętrznie alkocholem do 38%, nie więcej. Miłego ![]() |
|
|
| |
| dziczek Posty: 963 Dołączył: 18 kwi 06 |
|
Jest już galeryjka Atak na Pieskową, czyli Chuck uderza z półobrotu
Team Jubilat Polska |
|
|
| |
| ChuckNorris Posty: 360 Miejscowość: Kraków Dołączył: 11 paź 06 |
|
|
Ja pozostalem grzać się przy kominku bo byłem przemoczony do suchej nitki, potem dopiero ruszyłem doma. Przed dizsiejszym dniem, jeszcze przed opadami poszwędałem się po lasku na rowerze trekingowym z 1,6" oponami- cieniutkie ale na suchym w terenie dawąły radę. Ciężkie to bydle z dziwaczną kierą, wszak koła były 622mm- owiele stabilniej czulem się na tamtym czyms niż na tym marinie. Miałem moment obrotowy i stabilność. Gdyby tylko ten trking miał większy prześwit na opony to wsunąłbym tam Michelin AT XC 2" i bym dziś na tym był Rzeknę tak, wszystkim nam się należą 29ery. W tamtym błocie, co psrowadzaliśmy rowery, na takim np. Continetalu omuntain kingu 29x2,4" to by się poszalało lub rampage 29x2,35" Widziałem nawet niektóre opony, które są projektowane pod duże koła maja nieco inny rozstaw klocków, gdyż wykorzystują większy kontakt z podłożem dużego koła , także 26 cali zostaje daleko z tyłu. A pozwolę sobie zapodać linka do historii jak kto wylądował na 29erze. Oczywiście spokrewnieni z 29 calowcami są krosiarze lubiący wyskoczyć sobie w teren, którzy aż lgną. Opowieści użytkowników jak to sprzedali 26 cali by dostać 29era Dodane dnia 04 Listopad 2007 20:18:20 A jeszcze chciałem skomentować rowerek Kasi. Jak to wielkość ramy? Jak na niego patrzyłem i jakby go powiekszyć np. do 18" ramy to koła by były 29 calowe wtedy by podobnie wygladał Zróbcie mu zdjęcie z bliska i możecie ścemniać że to 29er.
"Until you get two suspended 29er wheels under your ass you aint riddern nothing yet." | |
| Edytowane przez ChuckNorris dnia 04-11-2007 20:18 | |
|
| |
| mt_jr Posty: 478 Miejscowość: kraków Dołączył: 1 paź 06 |
|
ChuckNorris napisał/a: Od kiedy to opony w rozmiarze 2,35&up są oponami na błoto? ??? ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
http://www.xouted.com - zobacz nową wersję mojego bloga! |
|
|
| |
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
|
Czak, powinieneś podsumować dzisiejszy wyjazd a nie pisać o 29er!! i do tego jeszcze coś Ci się chyba wydaje... wg. mnie na błoto jak i na śnieg opony powinny być trochę węższe niż na szuter, ale może teoria Czaka jest większą prawdą niż domysły MiśQ'a...? Ok, teraz coś od siebie... W dzisiejszym dniu przejechałem niecałe 60km z racji tego, że poszedłem na łatwiznę: spałem do 9tej z minutami oraz nie pojechałem pod smoka a leniwie zjawiłem się na Opolskiej Wycieczka bardzo ciekawa, nigdy nie jechałem wcześniej szlakiem od Pieskowej Sk. do Dol. Zachwytu. Także spędziłem ten wyjazd z miłym towarzystwem.Jedynym minusem tej wycieczki był padający deszcz podczas którego przez ok. 1h jechaliśmy. Woda chlupała mi w butach i w d... No trudno, najważniejsze jest, że chyba się nie przeziębiłem!! No i jeszcze jeden miły dla mnie akcent to, że stuknęło mi dzisiaj 3000km w tym sezonie Jeszcze nigdy tyle km nie zrobiłem podczas jednego sezonu.Dziękuję wszystkim dzisiejszym współjadącym! Grunt to nie przemęczać się! |
|
|
| |
| ChuckNorris Posty: 360 Miejscowość: Kraków Dołączył: 11 paź 06 |
|
MisQ napisał/a: Uderz w stół, a nozyce się odezwą. To jest moje pdosumowanie. Kiedykolwiek jadę na małych kichach to myślę sobie co za szmelc dla dziecka. Przecież rower jedzie na kołach i to one powinny być podpora dla roweru, a im mniejsze tym są lichejszą. Każdy sobie coś tam narzeka, że to czy tamto mu w rowerku nie pasuje, a mijeszcze do tego nie pasuje rozmiar koła. wg. mnie na błoto jak i na śnieg opony powinny być trochę węższe niż na szuter, ale może teoria Czaka jest większą prawdą niż domysły MiśQ'a...?Tak wąskie żeby przebić się do podłoża, wszak większe koło ma bardziej podłuzny kontakt z podłożem także możesz sobie pozwolić na szersze opony- cięższy rowerzysta na 29" z 2,35" dobije tak do podłoża jak lżejszy na 26" z oponą 2,1". W kazdym razie praktycy na tej jeżdżą w góry na słotę. "Until you get two suspended 29er wheels under your ass you aint riddern nothing yet." | |
| Edytowane przez ChuckNorris dnia 05-11-2007 08:33 | |
|
| |
Kubak ![]() Posty: 2452 Miejscowość: Kraków-Zielonki Dołączył: 21 mar 07 |
|
MisQ napisał/a: Dzięki za wycieczkę, która w ostatniej fazie zmieniła się w ucieczkę. Tak musiało być, bo dopóki ostro się kręciło, dopóty - jak w reklamach - przeziębienie nie miało szans Куба |
|
|
| |
przemo ![]() Posty: 558 Miejscowość: Kraków Dołączył: 31 sie 06 |
|
Fajnie było, tylko trochę mokro. Niestety pod koniec deszczowej wycieczki - ucieczki złapały mnie skurcze. Tak to jest jak podstawą aktywności sportowej są spacery z wózkiem ![]() Mnie chyba też udało się uciec przed chorobą, a koło domu myłem jeszcze rower i buty (na nogach) pod pompą z powiedzmy, raczej chłodną wodą. | |
| Edytowane przez przemo dnia 05-11-2007 09:54 | |
|
| |
Luki ![]() Posty: 2502 Miejscowość: Kraków Dołączył: 27 mar 06 |
|
ChuckNorris napisał/a: Źle gadasz Norris. Jak masz większą powierzchnie styku, to powinieneś stosować węższe opony, przy tej samej przyczepności. Pozatym na błoto (śnieg) stosuje się jak najcieńszcze opony w granicach normalności. |
|
|
| |
- « początek
- ‹ poprz
- 1
- 2
- nast ›
- koniec »
| Skocz do Forum: |





