Sobotnia włóczęga

Autor Wiadomość
Scotty mężczyzna

Scotty
Posty: 45
Dołączył: 13 lip 08
Dodane 20-11-2010 18:28 RE: Sobotnia włóczęga
Niema sprawy:)
lukcio mężczyzna

lukcio
Posty: 1145
Miejscowość: kraków
Dołączył: 11 lut 09
Dodane 20-11-2010 18:39 RE: Sobotnia włóczęga
Również dzięki wszystkim za wycieczkę, jak zwykle bardzo udaną :-)
Pod smokiem pogoda nie dopisywała i było trochę ponuro, ale później zrobiło się całkiem zajefajnie.
Furman przeciągnął nas po takich górkach że masakra, mimo że mieszkam niedaleko to nawet nie podejrzewałem istnienia takich podjazdów w okolicach Świątnik :-) Sam podjazd na Kudłacze był również dość 'wymagający' ;-)
Mimo że to tylko wycieczka, to tempo bywało momentami dość mocne, prawie tak mocne jak męskie rozmowy :-)

Furman jak możesz (i masz) to wrzuć tracka. Jestem bardzo ciekawy dzisiejszych przewyższeń.
Do następnej wycieczki B)

SIŁA! NIE MA LIPY!

furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 20-11-2010 18:42 RE: Sobotnia włóczęga
No właśnie tak myśleliśmy. W każdym razie sorki, ale ogólnie to chyba fajnie było.
Jak planowałem zabrałem chopoków na fajny podjazd w Golkowicach. W ogóle jakoś sporo tych podjazdów się nazbierało, a kilka to naprawdę bystrych. Na Kudłaczach rozgorzała dyskusja na temat krzywizny MiśQ. Tam też zdecydowaliśmy, że przyjmujemy Joasię Jabłczyńską do naszego Teamu. Ale o tym jeszcze pogadamy, a teraz skupmy się na dalszej części trasy. Sterroryzowany przez Orkiestrę zrezygnowałem z kolejnych podjazdów ( Uklejna) i pomknęliśmy na Osieczany. Tam chcieliśmy skręcić na Borzęta (fajny podjazd) :) ale Orkiestra obiecał, że jeśli pojedziemy przez Polankę to za 10 minut pijemy piwo.

Dalej poszło kilka premii górskich, oczywiście z piwa nic nie wyszło i sfrustrowani takim obrotem spraw wyładowaliśmy złość na kolejnych górkach pokonywanych w całkiem żwawym tempie. Koniec włóczęgi był bardzo zaskakujący gdyż na ostatnim podjeździe zza moich pleców wyskoczył MiśQ i wykorzystując moje zaskoczenie mocno dokręcił na ostatnim zjeździe, odskoczył kilka metrów i niespodziewanie wygrał dzisiejszy etap jako pierwszy meldując się na rondzie koło autostrady.

I to by było na tyle. Aha - jeszcze trasa z GPS - http://rowerowanie.pl/trasy-gps/197,krakow-myslenice-pcim-kudlacze-poreba-krakow
Orkiestra mężczyzna

Orkiestra
Posty: 697
Miejscowość: Krzyszkowice
Dołączył: 9 sie 06
Dodane 20-11-2010 18:54 RE: Sobotnia włóczęga
ja tam zly na nic nie bylem trzeba bylo po golgocie krzyszkowickiej skrecic w prawo a obiecany ps wlasnie osiągał pieknie zmrożoną temperature czego efekty do tej pory odczuwam
a tak wogole nie czuje sie uprawiony to pisania w tym wątku poniewaz dołączyłem sie w polance po godzinym oczekiwaniu i na szczescie nie musialem dymac z powrotem do krk

aha to co nie omieszkalem zauwazyc to multum smerfow niebieskich dzisiaj mijalismy po drodze i co?

aha po raz drugi moje opony michelin zostaly zakupione od przemka Blachy w kwietniu 2009 i mimo tego ze zostaly odwrotnie zalozane w niesprzyjajacych okolicznosciach , zrobilem na nich okolo 5000 km co zostalo skutecznie podwazone podczas dzisiejszego tripa

mistrz ciętej riposty

Edytowane przez Orkiestra dnia 20-11-2010 20:15
szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 20-11-2010 20:23 RE: Sobotnia włóczęga
Krótki kadr z ramienia z dzisiejszego szwendania :-)
... i jeszcze jeden filmik z Myślenic

p.s
ale dajesz szkołę Orkiestra z tymi gumami .. przecież to nówki sztuki były ;p
Edytowane przez szbiker dnia 20-11-2010 22:50
Maciu mężczyzna

Maciu
Posty: 2014
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 kwi 08
Dodane 21-11-2010 11:13 RE: Sobotnia włóczęga
Orkiestra, co Ci się stało z oponami?

...całe życie drugi!

szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 21-11-2010 12:03 RE: Sobotnia włóczęga
no właśnie o to chodzi że nic po 5000km :-)
Orkiestra mężczyzna

Orkiestra
Posty: 697
Miejscowość: Krzyszkowice
Dołączył: 9 sie 06
Dodane 21-11-2010 12:42 RE: Sobotnia włóczęga
szymek prosze cie nie rob ze mnie mitomana juz jednego takiego mamy na forum

mistrz ciętej riposty

szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 26-11-2010 15:15 RE: Sobotnia włóczęga
jedziemy gdzieś niedaleko czy wszyscy zapadli już w sen zimowy i nie ma mowy ? :-) Tak pytam bo dzisiaj nawet było znośnie
Edytowane przez szbiker dnia 26-11-2010 15:17
Orkiestra mężczyzna

Orkiestra
Posty: 697
Miejscowość: Krzyszkowice
Dołączył: 9 sie 06
Dodane 26-11-2010 15:21 RE: Sobotnia włóczęga
mnie tez cos swiezbilo zeby zaproponowac
ja bylbym chetny tylko gdzie ?
najwyzej przyjedz do mnie w dwojke sie powloczymy (np dokolo zalewu dobczyckiego ) przez dobczyce kornatke droginie do myslon zachaczajac ukleine i chelm
ja moge na ciebie czekac np w swiatnikach na rondzie

chyba ze ty masz swoja koncepcje

mistrz ciętej riposty

Edytowane przez Orkiestra dnia 26-11-2010 15:26
szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 26-11-2010 15:25 RE: Sobotnia włóczęga
Dobry pomysł - niewykluczone że pojadę. Na razie nie mam ściśle określonej koncepcji :-) Trzeba "zbadać rynek" czy będą jeszcze jacyś chętni, jakieś propozycje ? :-)
Ja myślałem co prawda o bliższych terenach (zachodnich od Krakowa jak Lasy w okolicach Zabierzowa, Nielepic, zamku w Rudnie ?? ) - długość trasy i trasa zależy też od pogody i innych chętnych
Edytowane przez szbiker dnia 26-11-2010 15:53
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 26-11-2010 15:52 RE: Sobotnia włóczęga
Ja niestety sobotę mam zajętą. Szkoda bo faktycznie pogoda nie jest taka zła. Trochę zimno ale z tym to byśmy sobie poradzili.

Natomiast przyszła mi pewna myśl do głowy. Wcześniej czy później pogoda w końcu się spapra i może by zamienić nasze włóczęgi na marszobiegi po górach. Podjeżdżamy autem gdzieś w górki (Mszana, Rabka) i robimy jakąś traskę w żwawym tempie.
szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 26-11-2010 15:58 RE: Sobotnia włóczęga
Super pomysł na przyszłość B)
Luki mężczyzna

Luki
Posty: 2502
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 27 mar 06
Dodane 26-11-2010 16:00 RE: Sobotnia włóczęga
Super!
lukcio mężczyzna

lukcio
Posty: 1145
Miejscowość: kraków
Dołączył: 11 lut 09
Dodane 26-11-2010 16:13 RE: Sobotnia włóczęga
Ja jutro odpadam, ze względów zdrowotnych. Po ostatniej wycieczce coś mnie rozbolało gardełko i przerzuciło się na skrzela. Generalnie nic poważnego, ale muszę to doleczyć, więc na razie odpuszczam jakąkolwiek aktywność :-(

A z marszobiegami świetny pomysł. Piszę się wstępnie :-)

SIŁA! NIE MA LIPY!

Michnik mężczyzna

Michnik
Posty: 1087
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 5 kwi 06
Dodane 26-11-2010 16:48 RE: Sobotnia włóczęga
W przypadku bliższych terenów to chętnie bym się zabrał.
szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 26-11-2010 17:50 RE: Sobotnia włóczęga
Ze względu na chłodną pogodę proponowałbym właśnie gdzieś bliżej. Chyba więc zrezygnuję z Myślenic.
Może przejechać przez Lasek Wolski, Chełm, Mydlniki, Szczyglice w stronę Zabierzowa i trochę pojeździć po tamtejszym lesie (np. po szlaku niebieskim wokół Brzoskwini, Doliną Brzoskwini, Półrzeczki ) i wrócić przez dolinę Mnikowską? W zależności od warunków można by jak już wspomniałem skrócić lub wydłużyć trasę. Tempo spokojne: około 4h, start 10:00 spod smoka ?
Ktoś się pisze na taki wariant albo ma jakąś inną propozycję ?
Edytowane przez szbiker dnia 26-11-2010 18:39
Michnik mężczyzna

Michnik
Posty: 1087
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 5 kwi 06
Dodane 26-11-2010 19:02 RE: Sobotnia włóczęga
No ja się piszę.
szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 26-11-2010 21:34 RE: Sobotnia włóczęga
Po wstępnym uzgodnieniu z Michnikiem przesuwam godzinę spotkania dla chętnych na wycieczkę na 10:30 (prawdopodobnie pojedziemy lajt - ale sprawa będzie do obgadania na miejscu - jednym słowem mówiąc coś się wymyśli :-) )
MiśQ mężczyzna

MiśQ
Posty: 3416
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 13 sty 06
Dodane 27-11-2010 01:59 RE: Sobotnia włóczęga
Jak wstanę rano i pogoda mnie nie zrazi, to może bym się wybrał.

Pod smoka, ale podjadę. Mam nadzieję, że zdążę. Jakbym się spóźniał, proszę poczekać

Grunt to nie przemęczać się!
Nie hamuj k...!! :)

Edytowane przez MiśQ dnia 27-11-2010 09:31
Skocz do Forum: