Jazda po asfalcie
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
spinoza ![]() Posty: 1419 Miejscowość: Kraków - Kliny Dołączył: 7 sie 06 |
|
..no toś my pojeździli ... na błoniach był furman, Kubak i ja. Z braku pomysłu gdzie by tu jechać uderzyliśmy na kącik bo furmani mówił że oni teraz delikatnie jeżdżą. Powiem tylko że pierwsza setka zleciała dość szybko bo w jakieś 3h . Pogoda super, w końcu przypomniałem sobie jak słońce wygląda. Teraz trochę zmulony jestem ale do jutra mi przejdzie pewnie.
Połowa niewyczyszczonego błota odpadnie sama. |
|
|
| |
| skrzynia Posty: 566 Miejscowość: bikegaraż Dołączył: 29 lip 06 |
|
Tak z ciekawości o której wyjechaliście? Ja się trochę spóźniłem i pojechałem sam Widziałem jakąś grupę w Kryspinowie koło 12:30 ale nikogo znajomego w niej nie było
|
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
Z Kącika wyjechaliśmy koło 10.20. Początek był spokojny ale już za Liszkami poszło dosyć mocne tempo. Na jakimś podjeździe odpadłem ale sprężyłem się i doszedłem peleton. Potem na przejeździe przez tory za bardzo zwolniłem, był kawałek pod górę i znów straciłem ze 100 metrów ale razem z Fafikiem jakoś dogoniliśmy grupę. Myślałem, że jeszcze jedna taka akcja i zostanę ale na szczęście chłopaki odpuścili trochę tempa i dzięki temu dotarlismy całą grupą do Krakowa. Kubak walczył dzielnie i naprawdę niewiele mu brakło. Odpadł w Porębie Żegoty, gdyby jeszcze wytrzymałe z 10 km do Chrzanowa to pewnie by dotrwał. W sumie dobrze tak przedmuchać dysze
|
|
|
| |
Kubak ![]() Posty: 2452 Miejscowość: Kraków-Zielonki Dołączył: 21 mar 07 |
|
|
Ale jazda... Zameldowałem Furmanowi, że odpadam i odpadłem. Dojechałem do Chrzanowa i przez Płaze, Krzeszowice wróciłem do domu. Wyszło 113. Utrzymałem się 28 km z peletonem. Spodobało mi się i jeszcze zamierzam powtórzyć jazdę z Kącikiem, może się uda poprawić wynik. Furman i Spinoza jesteście koksy. Ciaposo też gigant trzymał się peletonu na góralu i klockowych oponach, na oko o szerokości 2,1. Dojechał z Wami? Mam wrażenie, że odłączył się na wysokości Alwerni (jakiś kilometr po mnie). Goniłem go, ale gdzieś skręcił. Куба |
|
|
| |
| Marcin Posty: 1656 Dołączył: 9 sty 06 |
|
| Ja miałem płaską jazdę do Łączany 75 km. Ze szbikerem, zrobiłem sobie trening w tlenie. Każdy mały podjazd, to zrzucanie na młynek i nie przekraczanie hr 75%. Konsekwentnie realizowaliśmy założenia trzymanie się strefy. Było trochę terenu, przez skróty i nowe nieznane ścieżki. Wyszło pełne 3h. | |
|
| |
spinoza ![]() Posty: 1419 Miejscowość: Kraków - Kliny Dołączył: 7 sie 06 |
|
...tak Ciapek dojechał ...nie wiem ile On ma siły ale ja na czymś takim bym się nie utrzymał
Połowa niewyczyszczonego błota odpadnie sama. |
|
|
| |
szbiker ![]() Posty: 2370 Miejscowość: Kraków Dołączył: 29 kwi 09 |
|
Ja miałem płaską jazdę do Łączany 75 km. Ze szbikerem, zrobiłem sobie trening w tlenie. Każdy mały podjazd, to zrzucanie na młynek i nie przekraczanie hr 75%. Konsekwentnie realizowaliśmy założenia trzymanie się strefy. Było trochę terenu, przez skróty i nowe nieznane ścieżki. Wyszło pełne 3h.Marcin ...z mojej strony sytuacja wygląda trochę inaczej Wyszło mi 93 km i 3:56 efektywnej jazdy. Jechałem cały czas na tarczy 42 zęby Trasa płaska, idealna jak na ten okres przygotowań, bardzo mi się spodobała, ładne widoczki i jeszcze ta super pogoda ![]() |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
Ciapek dojechał i jeszcze narzekał, że miejscami się nudził![]() Odpadł jakiś inny gość, którego nie znam. Jechał w białych skarpetach zamiast ochraniaczy
| |
| Edytowane przez furman dnia 14-11-2009 18:13 | |
|
| |
pocio ![]() Posty: 3929 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 06 |
|
|
a ja sobie pojechałem do Niepołomic. Było ciężko ale 69 km w bardzo spokojnym tempie zrobiłem. Jestem miło zaskoczony stanem dróg. Jest dużo nowych asfaltów i jedzie się fajnie. Było tez dość duzo rowerzystów. W puszczy mokro nawet na asfalcie. Cos mnie dzisiaj organizm niedomagał. Bardzo bolała mnie głowa. połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama |
|
|
| |
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
|
Furman, jechaliście na szoszkach, czy MTB? Jaka jest przewaga? Ktoś jutro z forumowiczów wybiera się na kącik, albo jakąś szosę? Grunt to nie przemęczać się! |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
Na szoskach się śmigało. Jaka jest różniaca? Jeździsz na jednym i drugim to chyba wiesz ![]() Jutro ma lać
|
|
|
| |
| szkasia Posty: 507 Dołączył: 13 sie 07 |
|
Ciapek dojechał i jeszcze narzekał, że miejscami się nudził To takie ochraniacze www.danielo.pl a nie zwykłe skarpetki Mam jedno pytanie może brzydkie po kiego grzyba "zapierdalacie" tak o tej porze roku? |
|
|
| |
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
...Jaka jest różniaca? Jeździsz na jednym i drugim to chyba wiesz Bardziej chodziło mi o przewagę liczebną MTB nad szoszami. Tydzień temu widziałem jak "kącik" wracał i jechali na MTB, a było sucho i słonecznie. Jak ma padać to ja (jak zwykle) odpuszczę.
Grunt to nie przemęczać się! |
|
|
| |
| buli Posty: 736 Dołączył: 16 sty 08 |
|
Chlopaki sie przygotowuja do sezonu przelajowego ![]() |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
[quote=furman] Też się nad tym zastanawiałem. Tej jesieni pierwszy raz zajechałem na Kącik. Z zeszłego roku miałem pozytywne wrażenia, równomierne, mocne ale znośne tempo. Teraz tak po prostu wyszło. Wylądowałem z przodu, gdy po kilku minutach zacząłem się rozglądać została już tylko nasza grupka, z tyłu nikogo nie widziałem i siłą rzeczy starałem się trzymać co jak już napisałem nie było dla mnie łatwe. Trening super ale faktycznie nie na tą porę roku. No a co stało się z resztą? Rozumiem, że stworzyliście drugą grupkę i jechaliście "normalnym" tempem? |
|
|
| |
| szkasia Posty: 507 Dołączył: 13 sie 07 |
|
|
MisQ a gdzie TY tydzień temu w weekend słońce widziałeś? Buli tak mi się właśnie wydawało ale wolałam się upewnić ja odpuszczam jednak te przełaje ![]() |
|
|
| |
| saint Posty: 32 Miejscowość: Kraków Dołączył: 31 gru 06 |
|
wszystko przez to słońce w ogóle jakoś dobrze się jechało na początku, bo z wiatrem było, ale przyznam, że dawno tak nie jechałem i też to odczułem, bo się dość wypompowałem, ale nie powiem, żeby nieprzyjemne to było ![]() dla mnie takie fajne otwarcie przygotowań do nowego sezonu |
|
|
| |
| szkasia Posty: 507 Dołączył: 13 sie 07 |
|
|
Widzę że wogóle trzeba sobie będzie odpuśćić ten "kącik" nawet poza sezonem startowym. Nie zamierzam jeżdzić na maksa bo trening dla mnie polega na czymś innym. Niestety "kącik" to już od dłuższego czasu ordynarna ustawka a to wszystko przez osoby które przyjezdżając tam myślą tylko jak by się tu pokazać(ciekawe po co?), myślą tylko o sobie nawet jak już co do czego przyjdzie zmiany nie dają!!!). Niestety wartość treningu w grupie po kole po zmianach zupełnie się zdenominowała. | |
| Edytowane przez szkasia dnia 15-11-2009 10:51 | |
|
| |
Kubak ![]() Posty: 2452 Miejscowość: Kraków-Zielonki Dołączył: 21 mar 07 |
|
Widzę że wogóle trzeba sobie będzie odpuśćić ten "kącik" nawet poza sezonem startowym. kasiasz Macie racje, z treningowego punktu widzenia, ten wczorajszy wyjazd to był "wybryk". Nie mogłem się jednak powstrzymać, kiedy tempo zaczęło rosnąć. Nie zamierzam powtarzać "Cichego" w czasie spokojnego robienia godzin i kilometrów, ale bliżej wiosny będę próbować jak długo się utrzymam. To motywujące. MisQ W grupce z przodu tylko Ciaposo jechał na mtb, pozostali na szoskach. Na błoniach była grupa na mtb, ale nie dołączyła. Куба | |
| Edytowane przez Kubak dnia 15-11-2009 11:14 | |
|
| |
| Marcin Posty: 1656 Dołączył: 9 sty 06 |
|
Nie zamierzam jeżdzić na maksa bo trening dla mnie polega na czymś innym.kasiasz Często od Ciaposa słyszałem, że z "kącika" wyjechało 15 osób, a dojechało trzech. Każdy ma swoją teorię treningu. Jedni uważają, że trzeba trzymać się strefy w tlenie. Drudzy, że raz w tygodniu trzeba pojechać mocniej. "Kącik" powinien się podzielić, na tych co chcą trenować i na tych co chcą się przepalić. |
|
|
| |
| Skocz do Forum: |

. Pogoda super, w końcu przypomniałem sobie jak słońce wygląda. Teraz trochę zmulony jestem ale do jutra mi przejdzie pewnie.
Widziałem jakąś grupę w Kryspinowie koło 12:30 ale nikogo znajomego w niej nie było



