Jazda po asfalcie

Autor Wiadomość
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 03-04-2010 07:53 RE: Jazda po asfalcie
Spotkanie o 10 pod smokiem.
Buli kierownikiem wyjazdu, nie wiem co planuje ale z tego co pisał to bedzie to powtórka ubiegłorocznej jazdy czyli Kraków-Siercza-Dobczyce-Wiśniowa-Kasina-Mszana-Myślenice-Kraków.
Pasieczkin mężczyzna

Pasieczkin
Posty: 122
Dołączył: 22 kwi 07
Dodane 03-04-2010 08:08 RE: Jazda po asfalcie
będę czekał na sierczy - u samej góry koło zbiorników B)

 >>>>>>   www.santaclub.pl  <<<<<<<

furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 03-04-2010 15:46 RE: Jazda po asfalcie
Pod smokiem stawiło się chyba 9 osób - Buli, Skrzynia,Lukcio, Michał, Furman, 2 gości z Subaru (jeden z nich to Polson, drugiego nie znam) oraz kamilek i jeszcze chyba ktoś.
Przed Wieliczką Subaru zostali w tyle i odłączyli się od nas ale dojechał Saint i Pasieczkin. Do Dobczyc dojechaliśmy w takiej właśnie grupce. Tutaj defekt miał Lukcio i już bez niego zaczęliśmy podjazd na przełęcz za Wierzbanową. Został też Pasieczkin oraz Michał, który jako jedyny jechał na góralu. Rozciągnęliśmy się na odcinku kilkuset metrów ale w Kasinie znów byliśmy wszyscy razem. W tym miejscu dogoniliśmy zgubę (Subaru) i wszyscy razem zjechaliśmy do Mszany Dolnej. Potem znów została nas piątka i równym, mocnym tempem dawaliśmy starą zakopianką do Myslenic. W Myślenicach zginąłą gdzieś jedna osoba ( nie wiem kto to był) i została nas tylko czwórka.
W Polance spotkalismy jakiegoś leszcza, zdychał na podjeździe. Nie będe go dekonspirował żeby mu obciachu nie robić :D Napiszę tylko, że takie dosyć ryżawe włosy mi spod kasku wystawały :D
Na podjazdach między Myślenicami i Świątnikami Saint i Buli zaczęli podkręcać tempo wobec czega ja i Skrzynia zaczęliśmy pomału zostawać z tyłu. Chłopaki poczekali jednak i znów jechaliśmy razem. Aż do serpentym przed Świątnikami gdzie dwóch cyborgów włączyło turbo i odskoczyli nam na tyle, że straciliśmy kontakt wzrokowy. Goniąc czołową dwójkę nie zauważyłem, że zginął gdzieś Skrzynia. We Wrząsowicach dogoniłem Sainta (chyba się zatrzymywał) i kawałek jechaliśmy razem. Potem już kazdy poleciał w swoją stronę.

U mnie na liczniku wybiło 125 km, czas jazdy 4.18, średnia 29,5, przewyższenia około 960 m.
Edytowane przez furman dnia 03-04-2010 15:52
kamileksuskich mężczyzna

Posty: 2
Dołączył: 2 kwi 10
Dodane 03-04-2010 16:54 RE: Jazda po asfalcie
w myslenicach na stacji ja odpadlem...krzyknalem ze lece na stacje do ubikacji i mialem zonka bo kibel byl zamkniety :D dobrze ze matka natura byla laskawa i na orlenie w jaworniku bylo otwarte :D co zrobic jelit sie nie oszuka :D ale bylo zajefajnie tylko mam teraz pol nog bialych pol czerwonych :Di biale slady kolo oczu:D od okularow. w myslenicach jak odpadlem to polecialem na jawornik potem na sulkowice przez skawine i do domu mi wyszlo 138 lacznie z powrotem do domu :D ale tempo to bylo zabojcze :D szczegolnie podjazd od strony kasiny W. i wszystko jasne dlaczego Kowalczyk tak zasuwa jak od malego po takich gorkaCH smigala :D nastepnym razem tez cisne :D NAJLEPSZEGO DLA WSZYSTKICH :) SMACZNEGO JAJA WSZYSTKIM DUMNIE KOCHAJACYM ROWERY
MiśQ mężczyzna

MiśQ
Posty: 3416
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 13 sty 06
Dodane 04-04-2010 19:20 RE: Jazda po asfalcie
Też pojechałem wczoraj coś pokręcić i akurat będąc tuż przed Myślenicami zauważyłem jakiś czterech KOKSÓW pędzących z "naddźwiękową" w stronę Krakowa. Zdążyłem krzyknąć "cześć koksy" i tyle. Zawiał po nich wiatr w oczy i za chwile nie było po nich śladu. Wjeżdżając do Centrum Myślenic napotkałem następnego Zielonego miejscowego koksa na szosie Speca :) Zamieniłem z nim kilka słów i trzeba było jechać dalej. Jak już wróciłem do Krakowa minąłem się jeszcze z jednym Zielonym (chyba też koksem) pędzącym na MTB.
3ci raz na biku w tym roku, ale zaliczyłem ponad setkę a dokładnie 106km ze średnią 25km/h. Jak na leszcza to wynik powiedzmy, że w normie :)

Grunt to nie przemęczać się!
Nie hamuj k...!! :)

Michnik mężczyzna

Michnik
Posty: 1087
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 5 kwi 06
Dodane 05-04-2010 21:34 RE: Jazda po asfalcie
Ja to się wybrałem dziś szoską do Bolesławia. Cały czas lało jak na Turbaczu kiedyś.
Wyszło mi 92 km w 3h i 19 minut. Zmarzłem bardziej niż w zimie w Lasku Wolskim. I nie spotkałem nikogo znajomego;(
Lany poniedziałek na całego.
Pozdrawiam.
buli mężczyzna

buli
Posty: 736
Dołączył: 16 sty 08
Dodane 16-04-2010 09:32 RE: Jazda po asfalcie
Jedziemy jutro jakas szose po gorkach?
Tak do 120 km w dobrym tempie. :)
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 16-04-2010 14:52 RE: Jazda po asfalcie
Ja się wybieram ale myślę szosowo terenowo coś zrobić. Konkretnie może Koskową Górę bym zrobił. Trasa na Myślenice-Tokarnia - Koskowa- Bieńkówka - Sułkowice-Kraków. Czas i dystans nieznany :)
Wyjazd rano i raczej przy stabilnej pogodzie.
Edytowane przez furman dnia 16-04-2010 15:02
buli mężczyzna

buli
Posty: 736
Dołączył: 16 sty 08
Dodane 16-04-2010 15:15 RE: Jazda po asfalcie
Nie rob zadnej szosowo-terenowej hybrydy tylko przyjezdzaj jutro na szosie pod smoka! Akurat sie przepalisz przed pierwszymi startami ;p
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 16-04-2010 18:01 RE: Jazda po asfalcie
To o której w końcu - 9 - 10 ?
Ja bym wolał 9.
buli mężczyzna

buli
Posty: 736
Dołączył: 16 sty 08
Dodane 16-04-2010 20:07 RE: Jazda po asfalcie
Jade jednak na kacik. Furman przyjedz takze!
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 16-04-2010 20:09 RE: Jazda po asfalcie
Ehe - dzięki. Już mnie tak przeciągnęli w tym roku :D
Edytowane przez furman dnia 16-04-2010 20:17
buli mężczyzna

buli
Posty: 736
Dołączył: 16 sty 08
Dodane 16-04-2010 20:21 RE: Jazda po asfalcie
Przyjedz, zrobimy dobry trening! B)
spootnick mężczyzna

spootnick
Posty: 584
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 30 maj 08
Dodane 16-04-2010 20:39 RE: Jazda po asfalcie
Ostatecznie o której się spotykacie i gdzie? Może ja bym też spróbował:)
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 16-04-2010 20:44 RE: Jazda po asfalcie
Kącik startuje z narożnika Błoń (koło pętli tramwajowej). Zbiórka 10.00, 15 minut na pogaduchy i wyjazd 10.15.
spootnick mężczyzna

spootnick
Posty: 584
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 30 maj 08
Dodane 16-04-2010 20:50 RE: Jazda po asfalcie
Dzięki, jeszcze dla pewności całość po szosie?
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 16-04-2010 20:58 RE: Jazda po asfalcie
Kącik tylko po szosie daje.
Chyba, że masz ochotę dookoło zalewu w Dobczycach. Axi jedzie, może się podłącze.
Axi mężczyzna

Axi
Posty: 3258
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 8 sie 06
Dodane 16-04-2010 21:03 RE: Jazda po asfalcie
Jedziemy z furmanem spod Smoka, plan ogólnie jest taki, żeby pojechać do Dobczyc, objechać zalew od południa, dotrzeć do Myślenic (można tu odbić na Krk), i pojechać jeszcze do Sułkowic. Łącznie troszkę ponad 100km powinno wyjść. 100% szosa.

Zbiórka 9:10 Smok (ten co zieje ogniem)

Pozdrawiam :)
Axi

furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 17-04-2010 15:27 RE: Jazda po asfalcie
Zryty jestem z deka więc dużo nie napiszę :)
W grupce - furman, Axi, spootnick, Hinol, Dawid i Michał wyjechaliśmy spod smoka.
Za Krakowem Michał miał wystrzał w przedniej oponie, a ponieważ dalsza droga była taka trochę enduro więc odłączył się od nas. Plan zrealizowany, zalew objechany, tempo bardzo żwawe, na podjazdach z tendencją do jeszcze bardziej żwawego. Za Sułkowicam Dawid (na góralu) i Hinol odadli i w trójkę wróciliśmy do domu. Bardzo udany trening.
Hinol mężczyzna

Hinol
Posty: 610
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 14 sie 08
Dodane 17-04-2010 16:29 RE: Jazda po asfalcie
Dzięki za trening, potrzebowałem takiego "żwawego tempa" ;)
Skocz do Forum: