Jazda po asfalcie

Autor Wiadomość
Jelitek2 mężczyzna

Jelitek2
Posty: 269
Dołączył: 27 lis 06
Dodane 22-05-2010 18:32 RE: Jazda po asfalcie
Kasiu ten 1 bikeholik to był Waldek :-)
Myśmy się umawiali niezależnie na naszym forum, Buli coś wspominał że umawiacie się też, ale bliższe szczegóły nie były mi znane.

Myśmy mieli też nie gorszy trening, ale z racji niepewnej pogody kręciliśmy w kółko po okolicznych podjazdach. Jechaliśmy m. in. ze Swoszowic pod Ochojno gdzie były elementy przełaju bo osunięta ziemia momentami zabierała ze sobą znaczne kawałki asfaltu - masakra.
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 22-05-2010 20:03 RE: Jazda po asfalcie
No to wesoło mieliście :)
Mnie się udało uciec pzred burzą, dojechałem do domu w pierwszych kroplach deszczu.
Gregu mężczyzna

Posty: 146
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 2 maj 10
Dodane 22-05-2010 20:05 RE: Jazda po asfalcie
Furman każdy może jechać?Jak co to bym jechał na mtb ze slickami, najwyżej gdzieś po drodze bym się odłaczył jak by mi tępo nie odpowiadało.
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 22-05-2010 20:14 RE: Jazda po asfalcie
Co by nie. Im więcej tym lepiej, zmiany będą szybsze :)
Zresztą planuję spokojny tlenik.
Leslaw mężczyzna

Leslaw
Posty: 3705
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 19 lip 06
Dodane 22-05-2010 20:23 RE: Jazda po asfalcie
Jak wstanę to będe, a kolarkę to ostatnio rok temu odkurzałem.:)
Marcin mężczyzna

Marcin
Posty: 1656
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 22-05-2010 20:26 RE: Jazda po asfalcie
Furman będę o 9 pod smokiem. Dawno nie byłem w Lanckoronie. Jadę na MTB.
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 22-05-2010 20:34 RE: Jazda po asfalcie
No to chyba, że jedziemy na MTB. W sumie drogi mogą być w różnym stanie. Mnie tam wszytsko jedno. Generalnie to ja MTB-owiec jestem:D
Marcin mężczyzna

Marcin
Posty: 1656
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 22-05-2010 20:56 RE: Jazda po asfalcie
Lesław, to nie jest trasa pod kolarkę. Furman przesadził. Sam przejazd między Tyńcem a Ochodzą, to jedna dziura asfaltowa. Koło Lanckorony na pewno lepiej nie będzie po powodzi.
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 22-05-2010 21:40 RE: Jazda po asfalcie
No dobra - zmieniłem zdanie. Jadę na MTB na slikach. Jak ktoś kolarką chce to nie ma sprawy, myślę że aż takiej tragedii nie będzie na drogach. Jechałem te okolice jakoś w kwietniu i dało się.
buli mężczyzna

buli
Posty: 736
Dołączył: 16 sty 08
Dodane 22-05-2010 21:46 RE: Jazda po asfalcie
Buli sam zaproponowałeś wyjazd, ludzie się zorganizowali, a Ty nie przyjechałeś - na przyszłość wypadało by wcześniej powiadomić o takim rozwoju sytuacji gdyż straciliśmy 20min czekając na Ciebie :|Maciu

To w sumie powinniscie mi byc wdzieczni, bo dzieki mnie zorganizowaliscie sie na fajny wypad! B)
Do dzisiaj nie mialem internetu w domu...
Dawid mężczyzna

Dawid
Posty: 155
Miejscowość: Krk - Kurdwanów
Dołączył: 7 cze 08
Dodane 22-05-2010 21:48 RE: Jazda po asfalcie
Ja też będę na swoim uszosowionym góralu. Może nie będzie mi tak ciężko w takim razie jak ostatnio. Do zobaczenia o 9 pod Smokiem:)
scaraab mężczyzna

Posty: 37
Dołączył: 21 cze 09
Dodane 22-05-2010 23:23 RE: Jazda po asfalcie
Jadę z wami więc będe jutro o 9.00... Ruszacie spod smoka... Mam nadzieję że spod wawelskiego...???
Dawid mężczyzna

Dawid
Posty: 155
Miejscowość: Krk - Kurdwanów
Dołączył: 7 cze 08
Dodane 23-05-2010 15:17 RE: Jazda po asfalcie
Dzięki wszystkim, którzy się pojawili. Mnie wyszło 136km super treningu. Do zobaczenia następnym razem!:)
scaraab mężczyzna

Posty: 37
Dołączył: 21 cze 09
Dodane 23-05-2010 15:40 RE: Jazda po asfalcie
mnie wyszło 147km ale z dojazdem z i do Zabierzowa. Masakra jak dla mnie wróciłem do domu nieco blady więc odwodniony ale warto było. Super trening i towarzystwo! Do MTB Trophy nie wsiadam na rower... noo może jutro aby rozkręcić zakwasy;) Do następnego!!
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 23-05-2010 15:58 RE: Jazda po asfalcie
Eeeeeeyyyyy...zrtyty jestem konkretnie. Najpierw Maciu świrował, potem jak się uspokoił to Dawid dostał kota i zapierniczał jak mały samochodzik. Nie wiem co on się dzisiaj najadł ale raczej to nie był makaron. No chyba, że EPOkaron :D

Kurcze- za Tyńcem już miałem poważne problemy żeby utrzymać sie na kole. Aż się dziwię, że Kasia wytrzymała całą trasę. Chyba na maratonach będę się ogladął za siebie, nie zdziwię się jak ją zabaczę zaraz za sobą :o

Tutaj dzisiajsza trasa http://rowerowanie.pl/trasy-gps/155,krakow-kalwaria-soltysi-dzial-sulkowice-krakow
Michal01 mężczyzna

Posty: 5
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 28 sty 07
Dodane 23-05-2010 17:32 RE: Jazda po asfalcie
Zebrała się wam spora ekipa jak się spotkaliśmy przed Kalwarią:D:D , i widzę że zrobiliście prawie tą sama trasę co my tylko w odwrotna stronę;);) po za tym żę my jechali na Myślenice przez Świątniki:)
Edytowane przez Michal01 dnia 23-05-2010 17:35
saint mężczyzna

Posty: 32
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 31 gru 06
Dodane 23-05-2010 18:15 RE: Jazda po asfalcie
jak się drogi trzymają?
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 23-05-2010 18:32 RE: Jazda po asfalcie
Drogi zaskakująco dobrze przetrwały miniony tydzień. Nieprzejezdny był odcinek Skawina-Ochodza (podtopiona droga). Poza tym spoko.

Luknąłem sobie na wykres i GPS wskazuje 22,5 % nachylenie max.
Edytowane przez furman dnia 23-05-2010 19:05
szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 23-05-2010 19:40 RE: Jazda po asfalcie
Dzięki za wypad. Bardzo fajna trasa i widoczki. Było szybko między licznymi postojami :p Za jednym nawet optowałem :p . Niestety po 112km za Skawiną mnie odcięło i nie dałem rady już jechać z peletonem - jest kilka powodów ale zachowam je dla siebie :p Wyszło mi 137km

P.S
Musiałem skasować posta wyżej (na prośbę Marcina) o naszej sobotniej wycieczce z Marcinem i Maciem ze zdjęciami bo się się przyblokowało i dublowało
Edytowane przez szbiker dnia 23-05-2010 19:51
scaraab mężczyzna

Posty: 37
Dołączył: 21 cze 09
Dodane 23-05-2010 19:45 RE: Jazda po asfalcie
Myknąłem sobie z żonką 3km i super rozjazd zakwasów był!! :D Wiecie po raz pierwszy od Transcarpatii 2005 ujechałem się tak że ciężko mi było w domu jeść i pić... Ale mi przeszło i teraz mega wirusa mam... Co widzę to konsumuję... ;p Żona się z daleka trzyma... ;p ;p ;p
Skocz do Forum: