(Bardzo) Lajtowe wyjazdy dla każdego - A może by tak jeszcze raz...

Autor Wiadomość
Michu mężczyzna

Michu
Posty: 984
Miejscowość: Kraków/Roma/San Gimignano
Dołączył: 16 wrz 08
Dodane 25-05-2010 22:00 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
E to może na rolkach jeszcze :p
MiśQ mężczyzna

MiśQ
Posty: 3416
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 13 sty 06
Dodane 25-05-2010 22:44 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
Żadne szoszki :[

Albo wprowadzimy błotne modyfikacje do trasy - dziewczyny to polubiły ;)


EDIT:
Weźcie pod uwagę że lajt na szoszce nie jest równy lajtowi na mtb :)Kocur

Kot, na szoszce możesz jechać tak samo wolno jak na MTB, kwestia "kierowcy" - jak jest słaby to nie ma różnicy na czym się wlecze ;p
Na szczęście mnie nie będzie, więc będzie Wam się milej i ciszej jechało! Znowu w operatora łopaty będę się bawić :o

Grunt to nie przemęczać się!
Nie hamuj k...!! :)

angel
Dodane 27-05-2010 13:15 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
Podsumowując i zapraszając (szczególnie dziewczyny) :)
Miejsce: Parking Tesco, przy Wielickiej
Czas: 29.05.10. godz. 10
Akcja: Lajtowa wycieczka do Puszczy Niepołomickiej.
Trasa: ułożona, prowadzi Marcin na podstawie tracka
Pogoda: zamówiona
Michu mężczyzna

Michu
Posty: 984
Miejscowość: Kraków/Roma/San Gimignano
Dołączył: 16 wrz 08
Dodane 27-05-2010 17:52 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
Będę w 100% :)
Michnik mężczyzna

Michnik
Posty: 1087
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 5 kwi 06
Dodane 28-05-2010 08:11 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
Rozumiem że chodzi o Tesco na Teligi 24?

Tesco "Wielicka"

EDIT:
Ok nie ma pytania, wykminiłem z tracka burak
Edytowane przez Michnik dnia 28-05-2010 08:20
angel
Dodane 28-05-2010 08:43 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
Dla porządku. Chodzi o Tesco przy Wielickiej, nie przy Teligi. Zielona strzałka.
angel dodał/a następującą grafikę:

Edytowane przez angel dnia 28-05-2010 08:44
Elendil kobieta

Elendil
Posty: 77
Dołączyła: 8 maj 10
Dodane 28-05-2010 10:49 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
Bardzo dobry pomysl z tym ogloszeniem na bikeholicy!! Moze frekwencja bedzie wieksza! brawo!
Versus mężczyzna

Posty: 3088
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 25 mar 07
Dodane 28-05-2010 21:36 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
Coś mi ten "lajt" zaczyna trącić Ben Gayem! :)

nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych

Michu mężczyzna

Michu
Posty: 984
Miejscowość: Kraków/Roma/San Gimignano
Dołączył: 16 wrz 08
Dodane 29-05-2010 15:25 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
Dziękuję Wam za wspólną jazdę a co dziś było to wie kto był :)
Były ucieczki i pościgi, było jedzonko, był serwis kilkuosobowy jak w F1 :)
dosłownie wszystko i co najważniejsze byli cudowni ludzie :):):)

Z dojazdem pod Tesco i spowrotem do domu wyszło mi 83km brawo!
Już czekam na kolejny taki "lajt" aha byłbym zapomniał i był teren tak upragniony i wyglądany przez Michnika :p ;p


Dziękuję z adzisiaj !!!burak
kalafonia mężczyzna

kalafonia
Posty: 2
Miejscowość: Wieliczka
Dołączył: 3 sie 08
Dodane 29-05-2010 15:35 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
To co, pewnie powinienem się ujawnić :-)
Edytowane przez kalafonia dnia 29-05-2010 15:36
Versus mężczyzna

Posty: 3088
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 25 mar 07
Dodane 29-05-2010 15:36 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
Tak, wyjazd bardzo udany! Dla mnie to był całkiem przyzwoity trening (chwała początkującym za dotrzymanie koła), i przede wszystkim miło spędzony czas w Doborowym Towarzystwie.:)
Dziękuję!

ps. Kubak udowodnił, że także Cyborg potrafi się lajtować... chwilami! :)

Dodane dnia 29 maja 2010 15:37:48

A! Kalafonia to czarny koń tego zdarzenia!

nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych

Edytowane przez Versus dnia 29-05-2010 15:38
Kocur mężczyzna

Kocur
Posty: 1596
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 15 kwi 06
Dodane 29-05-2010 15:41 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
„Lajtowa wycieczka” relacja Kota.

Zaczęło się nieciekawie bo piątkowe słońce zniknęło ale co tam – jak widać było na miejscu zbiórki niepewna pogoda nikogo nie przestraszyła.
Okazało się że niektórzy nic nie pisząc na forum zrobili swoją obecnością miłą niespodziankę – co prawda obecność Kubaka stawiała pod znakiem zapytania „lajtowość” :D ale nikt się tym na początku nie martwił.

Na starcie: Elendil, Angel, Marcin, Kubak, Michnik, Michu, Versus, Kalafonia (o ile się nie mylę :) i ja.


Wiatr lekko zachodni był bardzo sprzyjający i bez żadnych przeszkód ani błądzenia udało nam się dotrzeć do Niepołomic. Na rynku akurat jakiś festyn ale na nas zabawa czekała poza miastem ;)
Jako że szczęśliwi czasu nie liczą jechaliśmy sobie miło przez puszczę. Po jakiś 15 km postanowiliśmy zaszaleć i wjechać w las. Kilka osób postanowiło wrócić na festyn i najeść się waty cukrowej.
Niestety po 500 metrach głębokie kałuże zatrzymały całą grupę – pozostałości po opadach.
Zapadła decyzja żeby pojechać „kawałek” dalej szosą i się zobaczy …

To była zapowiedź tego co się będzie działo …
W miarę szybkim tempem dojechaliśmy do Woli Zabierzowskiej bodajże i postanowiliśmy też wrócić na festyn.

Co było dalej można podsumować następująco: Kubak, Michnik, Marcin pogonili kota Kotu :D

Dzięki za „koło” panowie bo bym chyba umarł po drodze :D


Dojechaliśmy do Niepołomic, spotkaliśmy się z resztą towarzystwa na ławeczkach obok kiełbasek.
Podczas gdy kiełbaski znikały w naszych żołądkach Michnik bawił się gumą, to znaczy łataniem gumy ;)
Pojedzeni ruszyli w drogę powrotną – podobną trasą z tym że w połowie drogi część osób z południa Krakowa ruszyła w jedną stronę a reszta przez Rybitwy dotarła do centrum.


Lajtowa wycieczka w liczbach:

88,5 KM
21,2 średnia
4 godziny i 7 minut samej jazdy

Dzięki wielkie !!


ps. zaraz będzie kilka fotek
już są moje i Marcina:

http://rowerowanie.pl/photogal…hp?album_id=297

MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

Edytowane przez Kocur dnia 29-05-2010 16:05
angel
Dodane 29-05-2010 16:26 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
Dziękuję wszystkim dzisiejszym uczestnikom za wspólną wycieczkę i bardzo miłe przyjęcie :) mój bilans na dziś to 70 km :D w tempie lajt.Mam nadzieję,że takie wypady trafią na stałe do kolendarza rowerowania :)
Kubak mężczyzna

Kubak
Posty: 2452
Miejscowość: Kraków-Zielonki
Dołączył: 21 mar 07
Dodane 29-05-2010 16:49 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
Dzięki za wspólną jazdę, bardzo przyjemne lajtowanie. Wróciło tyle samo osób ile wyjechało. To osiągnięcie. Z domu i z powrotem musiało u mnie wyjść ze 108 km. "Musiało", bo nie miałem licznika, a dodałem do Kocurowych kilometrów 20 km do mojej miejscowości.
Ciekaw jestem jak Marcinowa noga będzie krecić na jutrzejszych zawodach.
Angel i Kalafonia witajcie na wycieczkach :)

Куба

Edytowane przez Kubak dnia 29-05-2010 16:52
Marcin mężczyzna

Marcin
Posty: 1656
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 29-05-2010 16:54 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
Dzięki za lajt 86 kilometrowy.
Nawet były elementy treningu, jedna górska premia z Kubakiem (puls maks 181), kilkanaście minut tempa (35-40km/h), siła - to pchanie Elendil. :D

Lajtowa wycieczka do Niepołomic 29.05.2010
Kocur mężczyzna

Kocur
Posty: 1596
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 15 kwi 06
Dodane 29-05-2010 17:03 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)

Lajtowa wycieczka do Niepołomic 29.05.2010 Marcin


oglądam ten fragment z serwisowania bika i po prostu nie mogę :D

MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

Michu mężczyzna

Michu
Posty: 984
Miejscowość: Kraków/Roma/San Gimignano
Dołączył: 16 wrz 08
Dodane 29-05-2010 17:11 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
A takty ja
Wam dam zielonych, no to teraz będzie lajt jak do puszczy wchodzimy też wymięka :)
angel
Dodane 29-05-2010 17:12 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
Ten filmik z niepołomickiego pit stopu powinni jutro puścić na telebimach na GP Turcji :)
Edytowane przez angel dnia 29-05-2010 17:26
pocio mężczyzna

pocio
Posty: 3929
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 wrz 06
Dodane 29-05-2010 18:22 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
kurcze na tylu wycieczkach byłem ale takiego serwisu nie pamiętam :D

Popłakałem się ze śmiechu.
Widzę, że co poniektórzy oszukiwali zakładając slicki do górali ;)

połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama
pozdrawiam naczelny bleblak pocio

Elendil kobieta

Elendil
Posty: 77
Dołączyła: 8 maj 10
Dodane 29-05-2010 18:35 RE: A może by tak jeszcze raz... (bardzo lajtowo)
Odzylam troche i melduje sie gotowa do dalszej jazdy hehe

Dzieki wszystkim za mile chwile, fachowy serwis rowerowy, wspomagana jazde, zwlaszcza na podjazdach, pobicie zyciowego rekordu i zaistnienie w youtube. brawo! brawo! brawo!


Skocz do Forum: