Jazda po asfalcie

Autor Wiadomość
MiśQ mężczyzna

MiśQ
Posty: 3416
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 13 sty 06
Dodane 13-11-2010 20:36 RE: Jazda po asfalcie
Będę!

Grunt to nie przemęczać się!
Nie hamuj k...!! :)

MiśQ mężczyzna

MiśQ
Posty: 3416
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 13 sty 06
Dodane 14-11-2010 20:24 RE: Jazda po asfalcie
No i szoszowanie ze Zdzisławem szosza mamy za sobą! Oczywiście byliśmy tylko we dwóch, ale to nie znaczyło, że było nudno. Już na samym początku mieliśmy "problemy techniczne" bo Leopold szosza czekał przy Cracovii a Zdzisław szosza opalał się przy "lotnisku". Na szczęście "telefon do przyjaciela", który wykonał Zdzichu szosza wyprostował sytuację :D Ruszyliśmy z Błoń o 10:45 kierując się na Zielonki. Potem przez Dol. Prądnika dotarliśmy do Ojcowa. W "Dogowej" Skale siedząc na ławeczce i delektując się słońcem i izotonikiem czekaliśmy na grupę Pędziwiatrów pod dowództwem Lesława. Chwilę pogadaliśmy po czym trzeba było zbierać się, bo Kubica już niedługo miał startować :) Postanowiliśmy ze Zdzisławem szosza rozprowadzić grupę Pędziwiatrów na asfalcie w kierunku Ojcowa. Po chwili zawróciliśmy i udaliśmy się do Sułoszowej na start "czasufki u Sprosa". Piękny asfalcik kończą drogowcy między Skałą a Wolbromiem! Przez Skałę pojechaliśmy już do Krakowa.
Wyszło mi 82km i 3h czystej jazdy.
Muszę przyznać, że co raz fajniej jeździ się za Zdzisławem szosza, który nabrał ostatnio "tężyzny" (tłuszczu!:D) ponad 5kg! Jest prawie idealną "zasłoną" przeciwwietrzną!
Dziękuję Ci Zdzisławie szosza za wspólnie spędzony czas na oldskulowych szoszkach! B)

Grunt to nie przemęczać się!
Nie hamuj k...!! :)

Edytowane przez MiśQ dnia 14-11-2010 20:33
Maciu mężczyzna

Maciu
Posty: 2014
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 kwi 08
Dodane 14-11-2010 20:49 RE: Jazda po asfalcie
Było dokładnie jak napisał Leoś :) tyle ze mi wyszło 97km i sie pochwale ze pod zamek wyjechałem na szoszce :p

...całe życie drugi!

MiśQ mężczyzna

MiśQ
Posty: 3416
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 13 sty 06
Dodane 15-11-2010 00:38 RE: Jazda po asfalcie
Zapomniałem dodać, że od dzisiaj hasłem przewodnim naszych szoszowych jazd jest - "Kolarska Kadra Czeka!" :D B)

Grunt to nie przemęczać się!
Nie hamuj k...!! :)

buli mężczyzna

buli
Posty: 736
Dołączył: 16 sty 08
Dodane 26-11-2010 15:22 RE: Jazda po asfalcie
Jedzie ktos w niedziele na jakas szose w tlenie?
Czas 3-4 h rower dowolny, trasa preferowana plaska ale moga byc niewielkie gorskie premie! :)
MiśQ mężczyzna

MiśQ
Posty: 3416
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 13 sty 06
Dodane 28-11-2010 18:00 RE: Jazda po asfalcie
Właściwie to na szoszach nie jechaliśmy, ale wiele po asfalcie więc prawie spokojnie można napisać - kolejna "Kolarska Kadra Czeka" zaliczona!
U Macia w garażu (w)stawili się: gospodarz Maciu, MiśQ, szbiker i Michnik. Plan był prosty - do Myślenic i zaliczyć jakąś górkę Ukleinę i Chełm. Po drodze zaliczyliśmy kilka spokojnych podjazdów więc odechciało nam się myślenickich górek, za to padła propozycja nie do podważenia - pizza!! Ok! Przejeżdżając przez Krzyszkowice wyciągnęliśmy niejakiego Orkiestrę z ciepłego domu. Trochę zabawiliśmy w prawdziwym terenie Orkiestrowymi skrótami, ale było super. W Myślenicach Orkiestr zaciągnął nas w miłe miejsce i tam zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia - tutaj prośba do Michnika o wrzucenie ich do galerii. Oczywiście następnym punktem była pizzeria. Tam "obskoczyliśmy dwie sztuki na pięciu chłopa i dawaj do domu, bo Michnika miała zabić żona za spóźnienie. Wracaliśmy zakopianką, tylko dlatego, że to najszybsza droga do Krakowa i muszę przyznać, że bardzo źle się nie jechało. Ogólnie jechało mi się całkiem znośnie gdyby nie brak przedniego pełnego błotnika. Moja twarz przypominała to po czym jechaliśmy, czyli brud asfaltu. Przemoczony od zewnątrz jak i od środka (pot) dotarłem do domu.
Wyszło mi 84km i efektywnej jazdy prawie 4h. Oczywiście było jak zawsze WESOŁO!! :D
Dzięki wszystkim uczestnikom dzisiejszej "Kolarskiej Kadry, która Czeka"!! B)

Grunt to nie przemęczać się!
Nie hamuj k...!! :)

pocio mężczyzna

pocio
Posty: 3929
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 wrz 06
Dodane 28-11-2010 19:28 RE: Jazda po asfalcie
Właściwie to na szoszach nie jechaliśmy, ale wiele po asfalcie więc prawie spokojnie można napisać - kolejna "Kolarska Kadra Czeka" zaliczona!
Ogólnie jechało mi się całkiem znośnie gdyby nie brak przedniego pełnego błotnika. Moja twarz przypominała to po czym jechaliśmy, czyli brud asfaltu. Przemoczony od zewnątrz jak i od środka (pot) dotarłem do domu.
MiśQ

jakbyście jechali na szosach to nie wyglądałbyś tak jak na zdjęciu, które wrzucił Maciu :D :p

połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama
pozdrawiam naczelny bleblak pocio

Maciu mężczyzna

Maciu
Posty: 2014
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 kwi 08
Dodane 28-11-2010 19:56 RE: Jazda po asfalcie
Dzięki wszystkim za mile spędzony czas :D wszystko co miało być napisane to napisał MiśQ, tylko że ja wcale nie uważam żeby to była jazda po asfalcie! był też śnieg ;) Michnik odezwij się bo obawiam się że byłeś w domu "trochę" po 15 i nie znany jest Twój dalszy los...
Kadra jak czekała tak czeka nadal :p

...całe życie drugi!

Michnik mężczyzna

Michnik
Posty: 1087
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 5 kwi 06
Dodane 28-11-2010 21:36 RE: Jazda po asfalcie
Jestem i żyję. Wifka jak zobaczyła w jakim jestem stanie to rzuciła się rosołek odgrzewać.
Zaatakowała dopiero z wieczora. Oberwało mi się za to że upaćkałem przedpokój "jakimś syfem".

Dziękuję kolegom z Kolarskiej Kadry że czekała.
Dla mnie było ciężko ale to właśnie lubię w rowerowaniu.
Możliwość zmęczenia się w miłym gronie i przy niewybrednych, acz na wysokim poziomie żartach, jest nieoceniona ;)
Do następnego B)

Dzięki Panie Adminie za szybką reakcję z fotkami B)
Edytowane przez Michnik dnia 28-11-2010 23:19
szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 28-11-2010 21:42 RE: Jazda po asfalcie
Dzięki za wspólny wypad - co prawda nie chciało mi się rano wstawać ale coś mnie do tego czynu na szczęście popchnęło :-) Było fajnie B) Najbardziej podobał mi się odcinek w terenie za domem Orkiestry, jego buty :D , pizza w salonie gier :-) zabawy Macia i MiśQa w rowie melioracyjnym :D oraz twarz MiśQa :D i "gulgające" atakujące coś :D Do następnego.
Edytowane przez szbiker dnia 28-11-2010 22:08
lukcio mężczyzna

lukcio
Posty: 1145
Miejscowość: kraków
Dołączył: 11 lut 09
Dodane 05-01-2011 23:46 RE: Jazda po asfalcie
Na jutro zapowiadane jest lekkie ocieplenie.
Miałby ktoś ochotę wyruszyć około 10:00 na jakieś 2 - 3h śmigania? Mam w planie ok 60 - 80km na szosie (tempo styczniowe ;-) )

SIŁA! NIE MA LIPY!

lukcio mężczyzna

lukcio
Posty: 1145
Miejscowość: kraków
Dołączył: 11 lut 09
Dodane 15-01-2011 23:39 RE: Jazda po asfalcie
nieaktualne :p

SIŁA! NIE MA LIPY!

Edytowane przez lukcio dnia 16-01-2011 07:25
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 16-01-2011 16:38 RE: Jazda po asfalcie
Ja dzisiaj stuknąłem stóweczkę. Warunki do jazdy extra.
lukcio mężczyzna

lukcio
Posty: 1145
Miejscowość: kraków
Dołączył: 11 lut 09
Dodane 16-01-2011 16:56 RE: Jazda po asfalcie
Heh ja pojechałem o 8:30, jakieś 2h jechałem w deszczu :( Ogólnie to mokro, syf i bród. Wyszło mi 90 górzystych km.
Warunki zapewne takie dlatego że tak wcześnie, potem widziałem się rozpogodziło. i co?

Ostatnio mam straszne urwanie głowy i duży niedoczas na wszystko, więc musze jeździć z rana, żeby potem jeszcze trochę dnia zostało... :[

SIŁA! NIE MA LIPY!

Edytowane przez lukcio dnia 16-01-2011 16:58
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 16-01-2011 18:38 RE: Jazda po asfalcie
Ja w lecie jeżdżę wcześnie rano. Teraz to wolę odczekać trochę i upewnić się co do pogody. Wybrałem się do Koszyc. Tak do Igołomi trochę kapało z nieba ale potem było już tylko lepiej. Nawet przez chwilę słońce mi przyświecało. Aż żałowałem że Skocika nie wyciągnąłem :)
buli mężczyzna

buli
Posty: 736
Dołączył: 16 sty 08
Dodane 16-01-2011 20:43 RE: Jazda po asfalcie
Aż żałowałem że Skocika nie wyciągnąłem :)furman

Kupiles szose? ;)
lukcio mężczyzna

lukcio
Posty: 1145
Miejscowość: kraków
Dołączył: 11 lut 09
Dodane 16-01-2011 20:53 RE: Jazda po asfalcie
Hehe Buli, Furman kupił szosę i chwalił się nawet na czerwonym forum ;-)

A co do skociny, to Ci szczerze Furman odradzam. Ja dzisiaj rano miałem zonka przed wyjściem na rower, bo jak go zobaczyłem to się okazało, że łańcuch i kasetę pokrywała gruba warstwa rdzy, a wolnobieg obracał się tylko w jedną stronę! (jak singlespeed)
Trochę się załamałem że trening zmarnowany, ale zalałem wszystko olejem, zacisnąłem kciuki i stwierdziłem że jadę. Fakt że o zimową szosę nie dbam zbyt mocno, ale pierwszy raz mi się takie coś zdarzyło, a już trochę km na niej zrobiłem. Widocznie zeszłotygodniowe powodzie na drogach wyjątkowo jej nie służyły.
Szkoda sprzętu na takie waruny, trzeba czekać do wiosny, choć i tak fajnie się teraz ociepliło :-)

SIŁA! NIE MA LIPY!

Edytowane przez lukcio dnia 16-01-2011 20:53
szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 04-02-2011 14:58 RE: Jazda po asfalcie
Jest ktoś chętny na jazdę w sobotę ? Parę godzin w tempie budowania bardzo wczesnej bazy :-)
Edytowane przez szbiker dnia 04-02-2011 15:00
Michnik mężczyzna

Michnik
Posty: 1087
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 5 kwi 06
Dodane 04-02-2011 15:48 RE: Jazda po asfalcie
W sobotę to nie.
Za to w niedzielę gdzieś bryknę w ramach tej bazy. Ale to jeszcze palcem po wodzie pisane...
furman mężczyzna

furman
Posty: 3227
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 9 sty 06
Dodane 04-02-2011 16:18 RE: Jazda po asfalcie
Ja coś myślę ale raczej z rana, tak żeby najpóźniej o 10 wyjechać. Jakieś pagórki chętnie.
Niedziela też zamierzam śmigać.
Edytowane przez furman dnia 04-02-2011 16:18
Skocz do Forum: