Weekendowe jazdy
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
| ebola Posty: 152 Miejscowość: Kraków Dołączył: 5 sie 08 |
|
...Pod smokiem o 10.furman Ja na szosę chętnie ale czy to będzie w niedziele? W sobotę nie dam rady bo wyjeżdżam. Chętnie zrobię taką trasę, w grupie raźniej. Jak umrę po drodze to będę się kulał sam do domu ![]() |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
| Sobota sobota.. | |
|
| |
lukcio ![]() Posty: 1145 Miejscowość: kraków Dołączył: 11 lut 09 |
|
Wstęnie się piszę. W końcu jakieś konkretne jazdy
SIŁA! NIE MA LIPY! |
|
|
| |
| Godul Posty: 115 Miejscowość: Kraków Dołączył: 21 mar 08 |
|
| Też bym się wybrał w sobotę z Wami | |
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 3705 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
Chętnie bym się wybrał z wami tylko trochę się boję, ....a może tak średnia 25 km/h.![]() |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
No dobra..jaja sobie robiłem z ta średnią Jaka wyjdzie taka wyjdzie, ważne żeby zabawa dobra była.
|
|
|
| |
| ebola Posty: 152 Miejscowość: Kraków Dołączył: 5 sie 08 |
|
Szkoda, że sobota choć w świetle ostatniego treningu to może i dobrze że się nie załapie po na razie forma została pod kołdrą po zimie może za dwa weekendy się załapie z Wami, howgh![]() | |
| Edytowane przez ebola dnia 16-03-2012 08:09 | |
|
| |
| Versus Posty: 3088 Miejscowość: Kraków Dołączył: 25 mar 07 |
|
Zabiorę się z wami do Makowa. Tam odbiję na Żywiec i do Krakowa wrócę w niedzielę.
nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych |
|
|
| |
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
Fajna traska, szkoda tylko, że jak na razie nie dla mnie ![]() Ja sobie pojadę w drugą stronę poszukać jakiegoś większego tętna niż 130 .Powodzenia i miłego upalania
Grunt to nie przemęczać się! |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
|
Ufff..zryty jestem solidnie. Niby te górki nie takie wysokie ale dały popalić konkretnie. Spod smoka wyjechaliśmy w grupce złożonej ze mnie, Lukcia, Versusa i trójwymiarowego Jacka, oraz oraz jeszcze dwóch osób, których nie znam. W Pychowicach dołączył jeszcze Marcin. Zgodnie z założeniem polecieliśmy na Kalwarię przez Skawinę. Przed Kalwarią odpadł Marcin z Versusem, a w Kalwarii dwóch nieznajomych pojechało w innym kierunku. Zostało nas więc trzech, ja, Lukcio oraz dzielnie walczący Jacek. Przez Lanckoronę i Skawinki doturlikaliśmy się do Palczy skąd szybko wjechaliśmy na przeł. Sanguszki. Jeszcze szybszy zjazd i juz atakujemy Hujówkę. Ten podjazd zawsze boli, bez względu czy wiosna, czy lato, czy jest forma, czy nie ma. Zawsze daje popalić. Na górze dłuższa przerwa, czekamy na Jacka. Potem zjazd do Bieńkówki, i gramolimy się na Makowską Górę. Tutaj chyba jeszcze gorzej, podjazd może nie taki ostry ale ciągnie się dłużej i wykańcza psychicznie. Ścianka, chwilę płaskiego, kolejna ścianka, znów wypłaszczenie, człowiekowi się wydaje, że to już koniec, a tam znów hop do góry. Trochę nas zrył ten podjazd, Jacek musiał się poddać-za twarde biegi w szosie. Zjazd do Makowa taki sobie, miejscami kiepska droga, serpentyny. Skręcamy na Jordanów, Jacek ma coraz większe problemy z utrzymaniem koła ale jak już tutaj dojechał to nie ma odwrotu. W sumie to i tak muszę go pochwalić bo nie spodziewałem się, że dojedzie aż tutaj. Skręcamy na Wieprzec i znów paskudny podjazd na drodze do Skomielnej. Brrr...już myślałem, że zejdę tutaj. Od tej pory dosyć długi zjazd aż do Pcimia. Słaba średnia więc to najlepsza okazja co by trochę podciągnąć. Podkręcamy tempo i zaczyna się już solidne upalanie, a od Pcimia to już konkretny ogień. Do Myślenic docieramy prawie w kupie. Trochę dłuższy postój, jakieś zakupy i przed nami decydujące starcie. Pod Polankę tylko zmarszczka, ale Krzyszkowice trochę nas przytrzymują chociaż muszę przyznać, że lubię ten podjazd i z reguły fajnie mi wchodzi. Gorzej ze Świątnikami, najpierw ścianka koło boiska, a potem serpentyny. Tego znów nie cierpię ale nawet idzie jakoś. Trochę mnie przetkało i nawet jedzie się do góry. Znów chwilę czekamy na Jacka i lecimy już na Swoszowice. Góry już zostały za nami, bliskość domu i obiadu dodaje nam sił. Zaraz za Swoszowicami rozdzielamy się i każdy jedzie już w swoją stronę. Wyszła naprawdę rzeźnicka trasa chociaż wcale na taką nie wygląda. Średnia marna ale trudno by było o lepszą. Może w większej ekipie, w pełni sezonu ale i tak nie będzie łatwo bo charakter trasy jest taki, że trudno na zjazdach nadrobić straty z podjazdów. No ale całość naprawdę udana. Pogoda wypas, od Kalwarii dawaliśmy już na krótko. Lukcio ponoć bez formy ale jakoś tego nie zauważyłem Ja jak zwykle słabo, waga trzyma na podjazdach. No i Jacek, trochę się naczekaliśmy na niego, ale brawa za odwagę i decyzję. Lekko nie miał, bo słabsi zawsze mają najgorzej ale dojechał. Brawa tym bardziej, że był w pełnym ekwipunku narciarskim - windstopper, gogle oraz dwie pary rękawiczek, te narciarskie jako druga warstwa ![]() Nasza trasa - http://connect.garmin.com/activity/158757560 | |
| Edytowane przez furman dnia 17-03-2012 18:54 | |
|
| |
| Jacekddd Posty: 535 Miejscowość: Kraków Dołączył: 23 paź 09 |
|
|
Tak, ubrany byłem dzisiaj ciągle jeszcze na zimowo. Miałem taką cichą nadzieję, że w górach będzie leżał śnieg i wtedy zrobi się zimno. Guzik z tego wyszło. Śnieg leżał co prawda ale powiewy zimna dały tylko tyle, że w Bieńkówce pod sklepem Furman i Lucio siedzieli w słońcu przyjemnie się wygrzewając a ja w cieniu próbując trochę się schłodzić. Versus zaraz za Tyńcem chciał rozsądnie odpuścić ale trochę się wszyscy zmitygowaliśmy i namówiliśmy Go by jechał z nami tak więc w sumie On i Marcin odpuścili dopiero przed Kalwarią. No to kilka może faktów w małym zestawieniu bo po co opowiadać znowu coś co Furman dobrze opisał: - mój licznik zanotował 6h29min obracania się koła a track gps tylko 6g 2min http://www.sports-tracker.com/…nljolm03ni7mshv co jest grane zapytacie? dla kategorii szosa mam dolny limit 5km/h po odliczeniu 2min zostaje 25min podjazdów z prędkością dla gps'u niższą niż min. to właśnie moje przełożenie 40x23 na starych 27calach coś jak 28 dzisiaj, gdybym nie próbował "nadążać" za tymi wycinakami wszystko bym podjechał i to >5km/h bo w zeszłym roku mi się nic nie wyłączało a tak pod Makowską prowadziłem jakieś 100m (2min) a tempo jazdy było właśnie takie .. (żmijka z czarowaniem to dla tracka <5km/h), - do Kalwarii było ok, od Kalwarii czekali bo urywali mnie na każdym dłuższym podjeździe, a od Myślenic to dosłownie na każdym, - od Tokarni aż do Myślenic chłopaki lecieli ogólnie 40km/h + i miejscami wzdłuż Zakopianki podkręcali jeszcze, (patrz profil prędkości), - prawie nic nie sfilmowałem, wyjęcie aparatu na zjeździe = samobójstwo Vmax=69,7 ponad 6dych regularnie, lub zakręty, na prostym tempo albo już są daleko i nic nie widać, a jak trzymam koło i wyjmę to już się urwałem, powstało więc streszczenie 4minutowe http://www.youtube.com/watch?e…d&v=dx0axGK83WE - w sumie przejechał bym sam tą trasę w podobnym tempie +/-0,5km/h wysiłek na pogoni dobijał skutecznie psując podjazdy, - dobra trasa, piękna pogoda, super widoki, solidne towarzystwo, 155,7km-6h29min- przewyższenia >1600m, - na koniec trzeba to przyznać macie cierpliwość Panowie, żeby się tyle naczekać na kogoś a tak to jest jak ktoś nie zostawia a Furman nie zostawia i jak ktoś nie odpuszcza a ja nie odpuszczam choćbym miał paść. Dzięki za wspólną jazdę do następnego razu. Jacek
Quest, Snoek, Kross |
|
|
| |
| Michnik Posty: 1087 Miejscowość: Kraków Dołączył: 5 kwi 06 |
|
| NIC z powyższego postu nie zrozumiałem. | |
|
| |
| Jacekddd Posty: 535 Miejscowość: Kraków Dołączył: 23 paź 09 |
|
|
NIC a nic mnie to nie dziwi Michniku. Zawsze możesz przeczytać jeszcze raz choć długi tekst więc nie zachęcam. Jacek
Quest, Snoek, Kross |
|
|
| |
mandraghora ![]() Posty: 1420 Miejscowość: KRK Dołączyła: 12 lip 11 |
|
|
czytaj co drugą linijkę ;-)
adrenalina? pół kilo poproszę :)
|
|
|
| |
| Versus Posty: 3088 Miejscowość: Kraków Dołączył: 25 mar 07 |
|
Tak, upalony zostałem już na Tynieckiej!![]() Grupa jednak, by wyrazić solidarność z moimi słabościami, zachęciła mnie do wyplucia płuc w drodze do Kalwarii! ![]() ![]() Tak "rozgrzany" potoczyłem się w kierunku Żywca. Nie liczyłem już na przyzwoity wynik, dlatego wybierałem warianty turystyczne. Pod Skrzyczne dotarłem po blisko 6 godz. od wyjazdu spod smoka![]() Dzisiejszy powrót za to potwierdził geniusz roweru szosowego, bo mimo wiadomej formy, w pośpiechu przed zmrokiem, udało mi się czas przejazdu zredukować do 3 godz. i 20 minut. Wszystkie podjazdy zdawały się krótsze, mniej strome. Chociażby te, które na jesieni(przy dobrej formie!), wspierając się wzajemnie z Lukciem, zrobiliśmy na MTB. nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych |
|
|
| |
Axi ![]() Posty: 3258 Miejscowość: Kraków Dołączył: 8 sie 06 |
|
|
Wybieram się w niedzielę na rundkę po okolicznych pagórkach. Wyjazd ma charakter treningowy, nie wycieczkowy. Na podjazdach tempo żwawe, reszta spokojne. Jadę na szosówce. 6 wzniesień na trasie pokonywanych będzie sprawnie. Długości od 0,6km do 2,5km, nastromienia od 4,3% do 9,3%. Powrót zależnie od pogody, w związku z tym prognozowany czas jazdy to ok. 2h50 lub 3h40 - zarys trasy krótkiej i dłuższej. Proponowana godzina wyjazdu to 11:00 (aby zdążyła się temperatura ustalić, na stary czas to jest 10:00). Miejsce spotkania: róg błoń po stronie hotelu Cracovia. Jak ktoś jest chętny, to niech da znać. Pozdrawiam | |
| Edytowane przez Axi dnia 22-03-2012 10:31 | |
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
Na niedzielę już dwie propozycje a co z sobotą. Pogoda zapowiada się fajna, może by jakieś górki zrobić
|
|
|
| |
lukcio ![]() Posty: 1145 Miejscowość: kraków Dołączył: 11 lut 09 |
|
|
Ja się wybieram w górki, ale tym razem na piechotkę. Za to w niedzielę jak będę miał siły jeszcze może coś po pagórach pohasam.
SIŁA! NIE MA LIPY! |
|
|
| |
pocio ![]() Posty: 3929 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 wrz 06 |
|
|
Ja w sobotę zamierzam dokończyć objazd Krakowa tym razem ruszam z północy na wschód i zobaczę ile dam radę objechać. Niestety ze względów rodzinnych startuje dopiero koło 12,00
połowa problemów odłożonych rozwiązuje się sama |
|
|
| |
| kadek Posty: 1 Dołączył: 22 mar 12 |
|
|
Witam, w sobotę jadę z Myślenic na Krowiarki, przez Makowską górę, tempo i pora wyjazdu może być dostosowana do wszystkich chętnych. (Tydzień temu był lód na ostatnich 5 km podjazdu na krowiarki, ale nie mniej jednak dało się wyjechać na szosie, teraz powinno być ok). Chętnych do wspólnej jazdy zapraszam. Pozdr. Dawid |
|
|
| |
| Skocz do Forum: |



choć w świetle ostatniego treningu to może i dobrze że się nie załapie po na razie forma została pod kołdrą po zimie

.




Nie liczyłem już na przyzwoity wynik, dlatego wybierałem warianty turystyczne. Pod Skrzyczne dotarłem po blisko 6 godz. od wyjazdu spod smoka