Jazda po asfalcie
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
| LoveBeer Posty: 313 Miejscowość: Nowy Targ Dołączył: 2 sie 10 |
|
ktos wczoraj grubo napierdalal przez nowy targ od strony biallki lub kroscienka, stawiam ze ktos stad caly ubior bialy z koniczynka (nie pamietam czyje to logo, colnago ?)
Piwny budda na rowerze. |
|
|
| |
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
Serdecznie pozdrawiamy, jeśli wiecie co mam na myśli Szymek, wklej zdjęcie z naszymi wczorajszymi pozdrowieniami!! Mnie wyszło 85km. Grunt to nie przemęczać się! |
|
|
| |
szbiker ![]() Posty: 2370 Miejscowość: Kraków Dołączył: 29 kwi 09 |
|
Bardzo proszę ![]() szbiker dodał/a następującą grafikę: ![]() | |
| Edytowane przez szbiker dnia 17-06-2011 16:41 | |
|
| |
| Versus Posty: 3088 Miejscowość: Kraków Dołączył: 25 mar 07 |
|
|
Dzisiaj, na Karpackim Maratonie Rowerowym(road) oficjalnie zaraziłem się szosowym ściganiem! Lepszej przejściówki MTB/szosa znaleźć nie mogłem. Na liczącej sobie 80km trasie nie zabrakło kilku "tłustych" kąsków. Kałuże(których nie można było ominąć) po osie i kostki, szutry z ostrego kamienia, mocno strome, przy tym mokre trawiasto-błotniste zjazdy! Super OeSy! ![]() Bardzo mi się to podobało. Chociaż w przyszłości tego bum się nie domagał! I jeszcze, mała uwaga, to co dla "górali GG" często jest tylko asfaltowym preludium do katorżniczych, błotnisto-korzennych podjazdów, dla szosowców było ostrym, niekończącym się wyrypem. ![]() Z tego powodu zdziwiłem się, że to już meta- a gdzie zapowiadane himalajskie przełęcze? Fakt, jechałem jako leszcz wśród sobie podobnych, ale u GG nie jest inaczej. A tam jest zgoła odmiennie. Takie amplitudy po asfalcie, jak wyżej wspominałem, traktowane są jako konieczne, niezauważalne dojazdówki! Już myślę o szosie! I tu pytanie, dla wzrostu 176cm jaki rozmiar ramy? nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych |
|
|
| |
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
|
52 lub 54
Grunt to nie przemęczać się! |
|
|
| |
| Versus Posty: 3088 Miejscowość: Kraków Dołączył: 25 mar 07 |
|
|
A ma ktoś ten rozmiar, by się przymierzyć! Za batona oczywiście!
nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych |
|
|
| |
| Jacekddd Posty: 533 Miejscowość: Kraków Dołączył: 23 paź 09 |
|
|
Spróbuj sobie Versus więcej niż jeden rower i postaraj się na nim przejechać dłużej niż chwilę bo to jest duża różnica i trudno Ci będzie tak od razu ocenić czy pozycja Ci pasuje. Jacek PS. Poza tym sprawdź sobie orientacyjnie wymiary http://www.ebicycles.com/bicyc…sizer/road-bike http://www.competitivecyclist.…ALCULATOR_INTRO bo to nie jest tak, że wzrost i koniec.
Quest, Snoek, Kross | |
| Edytowane przez Jacekddd dnia 31-07-2011 13:10 | |
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
|
Trochę poupalalałem wczoraj wraz z Luckiem i Mikim. Runda wokół Tatr zaliczona. Pogoda trafiona idealnie, traska bajka, ale niełatwa. Start robiliśmy z Chochołowa, rano zimno jak cholera, Miki ma ogromne problemy z ubraniem się w odpowiedni sposób. Pierwsze kilometry nieprzyjemne ale szybko się rozgrzewamy na podjazdach. Drogi puste jedzie się wspaniale. Na podjazdach chłopaki mocno dociskają i zostaję trochę w tyle. Zjazdy rewelacja, świetny asfalt, zakręty nie za mocne, fajnie można się składać. O widoczkach nie piszę, cały czas towarzyszą nam obłędne panoramy poszarpanych, tatrzańskich szczytów. Zjeżdżamy do Liptowskiego Mikulasa. Tutaj chyba najmniej przyjemna część trasy. Tatry trochę się oddaliły, sam przejazd przez miasto nieciekawy, w dodatku łapie nas tutaj bardzo mocny wiatr z boku. Jedzie się bardzo ciężko, czy na kole, czy z przodu to trzeba mocno dawać. W dodatku cały czas pod górę, najpierw bardzo łagodnie ale w miarę zbliżania się do Strbskiego Plesa nachylenie wzrasta. Tracimy tu sporo sił, średnia leci na łeb na szyję. Miki mocno podkręca tempo na podjazdach. Nasz mini peleton rozciąga się na kilkaset metrów przy czym ja mam zaszczyt go zamykać ![]() Podjazd ciągnie się bardzo długo, w zasadzie ponad 30 km dajemy cały czas pod górę. W nogach już czuć dotychczasowe kilometry i zaczyna się pomału włączać tryb przetrwania. Strbskie Pleso leży około 2 km od głównej drogi. Oczywiście pod górę ale naprawdę warto tam pojechać. Na górze kilka snobistycznych hoteli, jeziorko, a wokół imponujące góry. Tutaj robimy dłuższy postój, Miki ma kupę uciechy obserwując leżących na hotelowym tarasie, na obitych białą skórą fotelach, za przyciemnioną szybą snobów, oczywiście w białych szlafroczkach. Nie tylko my ich obserwujemy. Ciekawa sprawa, wygląda to jak ZOO, jedni obserwują drugich. Kwestią sporną pozostaje kto w tej sytuacji robi za małpy ![]() Po dłuższej przerwie pomału zbieramy się dalej. Czeka nas teraz w nagrodę naprawdę długi zjazd. Droga dobra, pruje się rewelacyjnie. Zaczynamy odczuwać zmęczenie, zbliżamy się do Łysej Polany ale czekają nas jeszcze dwa solidne podjazdy. Może nie za strome ale dają popalić, zwłaszcza teraz gdy naprawdę mamy już mocno w czubie. Zatrzymujemy się przy sklepie żeby zatankować coś mokrego. Spotykamy tutaj Krzyśka Szarka z Bikeholików. Coś tam gadamy i pomału zbieramy się do dalszej jazdy. Łysa Polana coraz bliżej. Po przekroczenie granicy inny świat. Ludzi od groma wszędzie, cała droga zastawiona autami. To miejsce wypadowe nad Morskie Oko więc nic dziwnego. Ale dalej nie jest lepiej. Dużo tych polaków wszędzie, w zasadzie aż do samego Zakopanego każdy wolny plac przy drodze zastawiony autami. O pustce i ciszy jak na Słowacji można zapomnieć. Za Łysą bardzo ciężki podjazd. Oj męczę się tutaj okropnie, nogi już nie chcą kręcić a droga cała czas wznosi się mocno do góry. Za każdym zakrętem wypatruję czegoś płaskiego lecz kilka razy przeżywam rozczarowanie. Na górę docieram chwilę po chłopakach i dosyć mocno styrany już. Dobrze, że zjazd do Zakopca ciągnie się dosyć długo i można odpocząć. W Zakopanym wrzucamy na ruszt jakąś obiadokolację w knajpie i śmigamy ostatnie kilometry. Jeszcze jeden dłuższy podjazd i już prujemy w stronę Chochołowa. Lukcio ciągnie nasz peleton i daje już chyba na maxa. Przelatujemy Kościelisko, Witów z prędkością bolidu Formuły 1. Na budziku cały czas ponad 4 dychy i tak przez ładnych kilkanaście kilometrów. Nie dziwne, że przy aucie wszyscy oddychamy z ulgą i potrzebujemy kilku minut żeby dojść do siebie. No ale udało się. Wyjazd świetny. Było wszystko czego można oczekiwać od takiej wycieczki. Styraliśmy się ostro, nacieszyli oczy cudownymi widokami, pośmiali, wypocili sporo potu. Zwłaszcza Miki przypominał solnego dziadka ![]() Aha i pozdrowienia dla pieszej ekipy zielonych, która pieszo przemierzała tatrzańskie szlaki. Chyba się mocno zdziwili gdy zobaczyli w Zakopcu zielony peleton ![]() http://connect.garmin.com/activity/115514945 Trasa niestety bez ostatnich 20 km bo bateryjka padła w Garminie. Miki będzie miał całą. Powinny być jakieś fotki jak chłopaki dojdą siebie
| |
| Edytowane przez furman dnia 19-09-2011 07:59 | |
|
| |
| LoveBeer Posty: 313 Miejscowość: Nowy Targ Dołączył: 2 sie 10 |
|
|
super traska, ja niestety nie bylbym w stanie zrobic 200km mocnym tempem wczoraj, po wyscigu w nowym saczu, ktory wogole byl w nie moje tempo bylem lekko styrany. a sam wyscig ? ponad 100km ze srednia pod 40kmh, dojechalem w 1 grupie z takimi koksami jak Roman P., Piaskowy czy Saint, tak totalnie zaspalem finisz ze troche to boli, bo z mojej perspektywy finisz byl naprawde wolny i mozna bylo walczyc... no ale, zle nie bylo, dopiero sie przyzywczajam do tego peletonowego scisku podjazdy fajne ale za krotkie, przytykalo mnie na poczatku a jak sie rozkrecalem i wpadalem w rytm to sie konczyly, zjazdy - szczegolnie ten pierwszy z krzyzowki - to poezja, widze tez ze na tego typu zjazdach dobrze sobie radze w 1 czesci wyscigu w sumie ze 20km prowadzilem peleton, malo to moze rozsadne ale przynajmniej bylem bezpieczny od wewnatrzpeletonowych przepychanek kilka razy mocno zaciagalem zeby dospawac uciekinierow, hehe, mozna powiedziec ze duzo w tym mojej zaslugi ze zadna ucieczka przed krynica nie odjechala w pudlo zalapal sie nasz czlowiek, stary wyga szosowy Cezary Szafraniec, tutaj widac doswiadczenie
Piwny budda na rowerze. |
|
|
| |
lukcio ![]() Posty: 1145 Miejscowość: kraków Dołączył: 11 lut 09 |
|
Jeszcze niedawno miałem w planie startować w miniony weekend, ale całe szczęście zrezygnowałem z tego pomysłu i to był strzał w 10! Co tu dodawać, poprostu rowerowa poezja ![]() ![]() Furman wyczerpał temat, nie ma się co powtarzać ![]() Mój garmin, którego nie posiadam wskazał: dystans: 206km czas jazdy: 7h 2min średnia: 29,58km/h mój max: 81.2km Wrzuciłem zdjęcia do galerii, zapraszam! ps. Miki uzupełnij dane o ilość przewyższeń. SIŁA! NIE MA LIPY! | |
| Edytowane przez lukcio dnia 19-09-2011 14:30 | |
|
| |
Axi ![]() Posty: 3258 Miejscowość: Kraków Dołączył: 8 sie 06 |
|
|
Z opisu brzmi, że jechaliście wg tego tracka z odbiciem gdzieś w bok pod to Strbske Pleso.
Pozdrawiam |
|
|
| |
| Jacekddd Posty: 533 Miejscowość: Kraków Dołączył: 23 paź 09 |
|
|
Cześć Planuję do godziny (13:30) wyskoczyć na szosę. Jak zawsze nie mam planu gdzie i może się to skończyć jak zwykle krążeniem tor-Tyniec-Kostrze itp. Jeśli ktoś by się chciał wspólnie wybrać lub miał pomysł na traskę z dobrym asfaltem i względnie małym ruchem na 2-4h proszę dać znać. Szosa tempo spokojne vśr 27-29km/h. Jacek UPS. Teraz dopiero zauważyłem, że wpisałem się tuż pod świetną trasą. Piękna relacja Furman. Planuję to objechać ale ze startem z Nowego Targu. Szanse na to w tym sezonie maleją bo zdrowie i kondycja hamują. Wasze tempo dla mnie nieosiągalne ale choćbym miał się wlec to pojadę to kiedyś. Plan jest. Wrzucilibyście jakieś fotki tak w ogóle dla pozytywnej motywacji.
Quest, Snoek, Kross | |
| Edytowane przez Jacekddd dnia 24-09-2011 21:13 | |
|
| |
lukcio ![]() Posty: 1145 Miejscowość: kraków Dołączył: 11 lut 09 |
|
|
Jacekddd foty masz w galerii, a dokładnie to tutaj. Z Nowego Targu to będzie jakieś 250km, więc niemało jak na obecną długość dnia. My wyjechaliśmy z Krakowa kilka minut po 4:00, a na rowerach byliśmy OIDP koło 7:00. Na trasie nie ograniczaliśmy się na postojach, ale żeby objechać taki dystans bez napinki i to w wolniejszym tempie niż my, to w tym roku może być już ciężko.
SIŁA! NIE MA LIPY! |
|
|
| |
| Versus Posty: 3088 Miejscowość: Kraków Dołączył: 25 mar 07 |
|
|
Wrócę do mojej wcześniejszej propozycji dotyczącej, jak podpowiada Fuks, Przełęczy Knurowskiej. Czy są chętni na jazdę w przyszłym tygodniu, powiedzmy wtorek? Wyjazd o 8:00. I jeszcze pytanie- założyć nowy temat, czy ten lekko przemianować na "Przełęcze"? @Przepraszam, to nie jest jednak Przełęcz Knurowska, a siodło na styku, tak jak opisywałem wyżej, szczytów Cichoń/Ostra/Modyń. Na mapie będzie to na najkrótszym połączeniu drogowym między Limanowa na północy a Kamienicą na południu. nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych | |
| Edytowane przez Versus dnia 27-07-2012 10:58 | |
|
| |
| szaman696 Posty: 561 Dołączył: 16 mar 07 |
|
|
Jak mi odpuści noga to ja jestem chętny
Oby noga podawała!! www.bikeholicy.pl |
|
|
| |
| Fuks Posty: 133 Dołączył: 14 maj 11 |
|
|
To to jest tam, gdzie chce jechac furman w niedziele - przełęcz Ostra. Bo ta Knurowska to jest prawie 30km dalej na południe, miedzy Ochotnicą Górną a Knurowem. Chcąc tam jechac z Krakowa (do Ostrej wg trasy furmana, potem przez Ochotnice na Knurowską, powrót przez Krościenko, Szczawe i Mszane Dolną), to wyjdzie -przynajmniej dla mnie jadącego z Bronowic - cos w okolicach 270km.. Wracajac do propozycji : ja w tym momencie to jeszcze nie wiem czy bede mógł. Ale jak bede, to wiadomo, ze chętny
|
|
|
| |
| Gregu Posty: 146 Miejscowość: Kraków Dołączył: 2 maj 10 |
|
| Versus, wole się upewnić jakie zakładasz mniej więcej tempo? | |
|
| |
| Fuks Posty: 133 Dołączył: 14 maj 11 |
|
| zakładając, że pewnie takie same jak ostatnio, to na Krowiarki i z powrotem wyszla mi srednia 29,5 km/h. wiec czegos w tym stylu nalezaloby sie spodziewac, zawsze mozesz siedziec na kole i nie wychodzic na zmiany, spokojnie sie utrzymasz. | |
| Edytowane przez Fuks dnia 27-07-2012 15:08 | |
|
| |
| Gregu Posty: 146 Miejscowość: Kraków Dołączył: 2 maj 10 |
|
| To jak, jedziemy? Ja jestem chętny, teraz na 100% w przypadku dobrej pogody. | |
|
| |
| Versus Posty: 3088 Miejscowość: Kraków Dołączył: 25 mar 07 |
|
|
Niestety, muszę zrezygnować z wyjazdu na przełęcz Ostrą w tym tygodniu z przyczyn "pozasportowych"! Przepraszam za zamieszanie! nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych |
|
|
| |
| Skocz do Forum: |
caly ubior bialy z koniczynka (nie pamietam czyje to logo, colnago ?)

śpieszących się kierowców przejeżdżających 10cm od nas a także tych którzy mają pretensję że w ogóle jesteśmy na drodze !!
szbiker
Super OeSy! 




w 1 czesci wyscigu w sumie ze 20km prowadzilem peleton, malo to moze rozsadne ale przynajmniej bylem bezpieczny od wewnatrzpeletonowych przepychanek 