(Bardzo) Lajtowe wyjazdy dla każdego - A może by tak jeszcze raz...
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
| KRZYSIEK36 Posty: 53 Miejscowość: KRAKÓW Dołączył: 5 paź 11 |
|
| Cześć Slavick.Jeśli oczywiście potwierdzisz to chyba się z Tobą wybiorę.Jeszcze zdecyduje czy wolę wycieczkę czy niedzielny trening Polska na rowery.Zobaczę... | |
|
| |
| Aga2 Posty: 50 Miejscowość: Kraków Dołączyła: 18 sie 11 |
|
Jak dojdzie do skutku to ja się piszę na jutrzejszy lajcik ![]() | |
| Edytowane przez Aga2 dnia 19-11-2011 16:39 | |
|
| |
| Slavick Posty: 22 Miejscowość: Kraków Dołączył: 20 sie 11 |
|
Ok, dopijam swoje poranne espresso (dziś w kubku 0,7L ) i zaczynam się zbierać. 11:00, Błonia. Do zobaczenia!
Pozdrawiam, Slavick |
|
|
| |
| Aga2 Posty: 50 Miejscowość: Kraków Dołączyła: 18 sie 11 |
|
Słoneczko za oknem jeszcze bardziej zachęca Do zobaczenia |
|
|
| |
| Slavick Posty: 22 Miejscowość: Kraków Dołączył: 20 sie 11 |
|
Kolejny Lajt za zakończony! ![]() Dziś tłumnie stawiło się dwoje uczestników : Aga oraz niżej podpisany.Jak to na niedzielę przystało musnąwszy Kopiec Kościuszki ruszyliśmy wałami w stronę Tyńca. Na wysokości toru kajakowego odbiliśmy na Liszki, by dalej obrać kierunek na Mników. Przez dolinkę jednak nie przejechaliśmy, bo skusił nas gładziutki asfalt prowadzący najpierw do Czułowa, a potem do Sanki. Z tejże nie było innej opcji niż po nieustających podjazdach pomknąć zjazdem prowadzącym w stronę Lasu Zwierzynieckiego i Zamku w Rudnie. Zwiedzanie pozostawiliśmy turystom i ruszyliśmy przez Tenczynek do Krzeszowic. Tu oczywiście PK (woda, suchy prowiant i te sprawy ). Drogę powrotną do Krakowa, pomimo szczerych chęci, trudno było nazwać Lajtową: najpierw PKP postanowiły dać nam czas na złapanie oddechu (nie ma to jak 4 pociągi pod rząd), potem w egipskich ciemnościach przejechaliśmy przez Mników i Kryspinów, by Bielanami wrócić do Krakowa. Ale było rewelacyjnie i oby do następnego razu! /Bartek Pozdrawiam, Slavick |
|
|
| |
| Aga2 Posty: 50 Miejscowość: Kraków Dołączyła: 18 sie 11 |
|
A czemu wracaliśmy w egipskich ciemnościach? Bo wyszło nam tego lajtu 95km! A czemu aż tyle? Bo Bartek jako gentleman pominął milczeniem fakt, ze jedna taka, której nie wymienię z imienia ani nazwiska zapomniała zabrać z PK okulary rowerowe Zaowocowało to powrotem do wyżej wspomnianego przybytku i dokręceniem kilku nadprogramowych kilometrów Ale złóżmy to na karb błogiego ciepełka i rozleniwienia, jakie było następstwem spożycia pysznego obiadku. Tak czy inaczej mamy do polecenia kolejny PK w Krzeszowicach o wdzięcznej nazwie "Aga" |
|
|
| |
Kocur ![]() Posty: 1596 Miejscowość: Kraków Dołączył: 15 kwi 06 |
|
Z tejże nie było innej opcji niż po nieustających podjazdach pomknąć zjazdem prowadzącym w stronę Lasu Zwierzynieckiego i Zamku w Rudnie. Zwiedzanie pozostawiliśmy turystom i ruszyliśmy przez Tenczynek do Krzeszowic. Slavick Zamek w Rudnie jest znowu otwarty do zwiedzania ?? MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE |
|
|
| |
| Slavick Posty: 22 Miejscowość: Kraków Dołączył: 20 sie 11 |
|
|
Wczoraj pod samym Zamkiem nie byliśmy. Natomiast na jednym z Lajtów (jeszcze we wrześniu) byliśmy wewnątrz - brama wejściowa była otwarta i między murami kręcili się turyści, więc i my udaliśmy się do środka. Czy był on oficjalnie otwarty, czy tylko ktoś w ten dzień rozbroił na własną rękę kłódkę - nie wiem, później już nie byłem. Pozdrawiam, Slavick | |
| Edytowane przez Slavick dnia 21-11-2011 18:05 | |
|
| |
| Cvbge Posty: 769 Dołączył: 13 sty 07 |
|
Nieźle się rozkręciliście, może setka stuknie (chyba że już stuknęła?) ![]() |
|
|
| |
| Aga2 Posty: 50 Miejscowość: Kraków Dołączyła: 18 sie 11 |
|
Ja osobiście jeszcze nad tym pracuję, choć ostatnio (niechcący) było blisko Ale z drugiej strony nie przesadzajmy toż to przecież lajt ![]() |
|
|
| |
| Cvbge Posty: 769 Dołączył: 13 sty 07 |
|
|
Do końca roku jeszcze trochę zostało! Jeśli tak dalej pójdzie to trzeba będzie przejść do Żwawego Lajtu co najmniej ![]() |
|
|
| |
| Aga2 Posty: 50 Miejscowość: Kraków Dołączyła: 18 sie 11 |
|
Nie, nie, dziękuję. Ja tam cenię sobie luzackie podejście do lajtu rowerowego W tym wątku mi bardzo dobrze ![]() |
|
|
| |
skorpion ![]() Posty: 170 Miejscowość: Kraków Dołączył: 26 maj 10 |
|
|
Myślę, że najwyższa pora skorzystać z pięknej pogody i ruszyć w lajtową trasę. Wszystkich chętnych zapraszam w sobotę o godzinie 11 na lądowisko (róg Błoń przy ul.Piastowskiej). Trasa zdecydowanie twardsza i mam nadzieję bezbłotna. Skorpion - bezwzględny i jadowity pogromca agresji na drodze. |
|
|
| |
| Daijvid Posty: 114 Miejscowość: Kraków Dołączył: 28 gru 10 |
|
| A ile km w planach? | |
|
| |
skorpion ![]() Posty: 170 Miejscowość: Kraków Dołączył: 26 maj 10 |
|
|
Myślę, że na początek sezonu 50km będzie w sam raz. Ale pewnie jak zwykłe spontanicznie.
Skorpion - bezwzględny i jadowity pogromca agresji na drodze. |
|
|
| |
Kocur ![]() Posty: 1596 Miejscowość: Kraków Dołączył: 15 kwi 06 |
|
|
Hmmm, może by tak przebudzić Kota z zimowego snu ...
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE |
|
|
| |
mandraghora ![]() Posty: 1420 Miejscowość: KRK Dołączyła: 12 lip 11 |
|
|
Skorpion, w którym kierunku się wybieracie?
adrenalina? pół kilo poproszę :)
|
|
|
| |
| Cvbge Posty: 769 Dołączył: 13 sty 07 |
|
Być może wybrałbym się na coś w niedzielę (pierwszy wyjazd w tym roku, więc forma mniej niż zero )... Z racji przeprowadzki nie wiem jak wyjdzie, ale czy byliby chętni? |
|
|
| |
halina ![]() Posty: 312 Dołączyła: 26 cze 10 |
|
Mandragora, na zachód było, na zachód Szkoda, że nie wpadłaś, byłoby zieleniej Stawili się Skorpion, Kocur, Daijvid, Luzac i Zbyszek. Aha, no i ja ![]() Dzięki za inauguracje sezonu lajtowego! Szkoda, że same asfalty, ale faktycznie mokro jeszcze... Widać, że wiosna, wszędzie pełno rowerzystów, udało się też paru Zielonych "ustrzelić" po drodze ![]() | |
| Edytowane przez halina dnia 17-03-2012 20:02 | |
|
| |
| Daijvid Posty: 114 Miejscowość: Kraków Dołączył: 28 gru 10 |
|
| Trochę mi żal że nie wziąłem aparatu - tą zieleń atakującą z każdej strony można by utrwalić. | |
|
| |
| Skocz do Forum: |

) i zaczynam się zbierać. 11:00, Błonia. Do zobaczenia!

).
Zaowocowało to powrotem do wyżej wspomnianego przybytku i dokręceniem kilku nadprogramowych kilometrów
Ale złóżmy to na karb błogiego ciepełka i rozleniwienia, jakie było następstwem spożycia pysznego obiadku. Tak czy inaczej mamy do polecenia kolejny PK w Krzeszowicach o wdzięcznej nazwie "Aga"

