Opony (dętkowe) - prośba o poradę

Autor Wiadomość
PePe mężczyzna

PePe
Posty: 1074
Dołączył: 22 sie 06
Dodane 23-08-2013 15:27 RE: Opony (dętkowe) - prośba o poradę
ty 3,5 to suma z dwu kół :p

PePe

mandraghora kobieta

mandraghora
Posty: 1420
Miejscowość: KRK
Dołączyła: 12 lip 11
Dodane 23-08-2013 16:10 RE: Opony (dętkowe) - prośba o poradę
PePe, niee... MisQ - po to żeby mieć jak najmniejsze opory toczenia i łapać kapci :)

adrenalina? pół kilo poproszę :)

 

lukcio mężczyzna

lukcio
Posty: 1145
Miejscowość: kraków
Dołączył: 11 lut 09
Dodane 23-08-2013 16:25 RE: Opony (dętkowe) - prośba o poradę
3,5 bara? to jest jakaś masakra. OK, nie łapie się snejków to jest jakiś argument, ale komfort jazdy żaden, wręcz masochizm.

SIŁA! NIE MA LIPY!

mandraghora kobieta

mandraghora
Posty: 1420
Miejscowość: KRK
Dołączyła: 12 lip 11
Dodane 23-08-2013 18:21 RE: Opony (dętkowe) - prośba o poradę
EE tam, masochizm to jest łatanie dętki na każdym wyjeździe. Ja tam mam dużą przyjemność z jazdy... W zeszłym sezonie jeździłam na 2 bary i było zdecydowanie mniej przyjemnie... podobnie jak na maratonie w Kluszkowcach w tym roku jak trochę upuściłam by zyskać na przyczepności i uniknąć dzikich podskoków roweru na zjazdach. Jechało się po prostu kijowo :(
Może MTBO rządzi się innymi prawami :)

adrenalina? pół kilo poproszę :)

 

Edytowane przez mandraghora dnia 23-08-2013 18:25
MiśQ mężczyzna

MiśQ
Posty: 3416
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 13 sty 06
Dodane 23-08-2013 18:34 RE: Opony (dętkowe) - prośba o poradę
PePe, niee... MisQ - po to żeby mieć jak najmniejsze opory toczenia i łapać kapci :)mandraghora

Taki trend był jakieś 10 lat temu.

Jak już pisałem, stosuję ok. 2,5-2,7 Bar w oponach 2.0 z dętką i 2 Bar w oponie UST 2.0 - ostatnio złapałem laczka na Skrzyczne Nocą w 2011 roku.
Fakt, może nie jestem wyznacznikiem dystansu w sezonie, ale większość ludzi jeździ na podobnym ciśnieniu.

Grunt to nie przemęczać się!
Nie hamuj k...!! :)

drag mężczyzna

Posty: 148
Dołączył: 7 cze 10
Dodane 23-08-2013 18:58 RE: Opony (dętkowe) - prośba o poradę
3,5 bara to głupota , mozna sobie krzywde zrobić . Przy takim ciśnieniu na mokrym asfalcie nawet strach jeździć, testowane niedawno. Mam opony Kenda Karma 1,9 , minimalne ciśnienie na jakie pozwala producent i zero laczków jak do tej pory a ważę 78kg więc nie mało.

Jak miałem gumy Schwalbe i dętki Maxxisa non stop łapałem laczka. Nigdy więcej...
mandraghora kobieta

mandraghora
Posty: 1420
Miejscowość: KRK
Dołączyła: 12 lip 11
Dodane 23-08-2013 22:52 RE: Opony (dętkowe) - prośba o poradę
Ale mi się jeździ dobrze na takich oponach i generalnie nie obchodzi mnie na czym jeździ większość i jaka jest teraz moda, bo ja większość nie jestem, a modę mam w ... :D

EDIT: dziękuję wszystkim za opinie, zaryzykowałam Barro Mountain, zobaczymy jak się sprawdzi.

adrenalina? pół kilo poproszę :)

 

Edytowane przez mandraghora dnia 23-08-2013 23:34
szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 24-08-2013 00:05 RE: Opony (dętkowe) - prośba o poradę
Ja stosuję w swoich Kenda Karma ciśnienie do ok. 3 barów (2,7 przód 2,9 tył), jest ok . Natomiast co do samych opon to generalnie spoko jednak na mokro raczej się nie nadają (chociaż jakoś jeżdżę :) ), czasami strasznie się ślizgają .
Edytowane przez szbiker dnia 24-08-2013 21:27
Pirx mężczyzna

Pirx
Posty: 663
Miejscowość: Klucze
Dołączył: 16 maj 07
Dodane 29-08-2013 12:17 RE: Opony (dętkowe) - prośba o poradę
Ale mi się jeździ dobrze na takich oponach i generalnie nie obchodzi mnie na czym jeździ większość i jaka jest teraz moda, bo ja większość nie jestem, a modę mam w ... :D

EDIT: dziękuję wszystkim za opinie, zaryzykowałam Barro Mountain, zobaczymy jak się sprawdzi.mandraghora


Opory toczenia akurat są MNIEJSZE, gdy ciśnienie NIŻSZE. Dotyczy to oczywiście jazdy w terenie. Na asfalcie jest odwrotnie, ale tylko w przypadku opon całkowicie lub prawie całkowicie "łysych", ewentualnie z niskim bieżnikiem jak np. Python czy Saguaro. Wysoki bieżnik i duże ciśnienie to przepis na kłopoty w asfaltowych zakrętach, opona "wędruje" bokiem, a poza tym klocki zużywają się iście ekspresowo. Na kamienistych zjazdach naprana do granic możliwości opona odbija się od każdego kamyczka w kierunku dowolnym, kontrola jest słaba, kierownicę wyrywa z rąk, opona traci klocki w starciu z kamieniami, wbrew pozorom wcale nie jest trudno ją przeciąć bo się nie poddaje itd. itp.
Kiedyś myślałem podobnie i byłem gotów kłócić się z każdym, że mam rację, jeździłem na Pythonach na ciśnieniu 3 bary i lepiej, dopóki nie spróbowałem jak to jest na niskim. Do tego trzeba sie przyzwyczaić, bo na początku ma się dość subiektywne wrażenie, że "to nie jedzie". Owszem, jedzie gorzej po asfalcie, ale w terenie zdecydowanie lepiej. Problem snejków bierze się ze słabej kontroli na zjeździe, małej objętości opony lub obydwu jednocześnie. Ja przy wadze 74kg jeżdżę na oponach Schwalbe 2,25 i ciśnieniu 1,8bar. Sejki łapałem tylko na oponach o zbyt małej szerokości, np. 2,1 dla Continentala czy Schwalbe, natomiast Python 2,0 (dętkowy, airlight!) napompowany do ciśnienia 2,0 z przodu i 2,2 z tyłu jest bardzo odporny, bo ma spora objętość i jest oponą wysoką. Ubiegłej jesieni jeżdiłem na drutowych oponach Specialized 2,1 cala napompowanych do 1,5-1,8bar (z dętką!), pomimo zalecanego minimum 2,bar. Rower miał sztywny widelec, a mimo to dało się spokojnie jeździć w terenie, po korzeniach i kamieniach, snejków nie było żadnych. Nigdy.

Podsumowując: do jazdy w ciężkim terenie powinno się stosować tak niskie ciśnienie, jak to możliwe, dobrane do naszej wagi. Podejrzewam, że jestem o 20kg cięższy od Ciebie, a mimo to nie zastosowałbym ciśnienia 3,5 bara, nawet na asfalt.
Edytowane przez Pirx dnia 29-08-2013 12:23
mandraghora kobieta

mandraghora
Posty: 1420
Miejscowość: KRK
Dołączyła: 12 lip 11
Dodane 29-08-2013 13:49 RE: Opony (dętkowe) - prośba o poradę
Zgadzam się całkowicie. Jak ścigałam się w MTB Marathon jeździłam na Rocket Ronach i ciśnieniu rzędu 2,0 bara lub mniej w terenie i było dobrze. Ponieważ jednak teraz dużą część tras robię po asfalcie lub mniej wymagającym terenie (to nie są zjazdy u GG, ale szutry i leśne drogi), zakładam opony z niewielkim bieżnikiem (vide. geax barro który właśnie padł) i ładuję więcej powietrza. I naprawdę, uwierzcie, że jeździ mi się na tym dobrze :)
Poczyniłam też ciekawe spostrzeżenie. Założenie Rona na tył (w oczekiwaniu na wysyłkę nowych opon) i nabicie go do 3barów sprawia, że rower zachowuje się kiepsko na kamieniach - tak jak pisze Pirx "podbija go w różne strony". Więc rzecz musi być nie tylko w ciśnieniu (bo Barro przy tym samym zachowywała się bezbłędnie), ale również w wysokości i ścięciu bieżnika. Interesting tak

adrenalina? pół kilo poproszę :)

 

Skocz do Forum: