Treningowy blog Lesława
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
Śliczna ramka. Życzę bezwypadkowego użytkowania Raczej trzeba ją opić P.s.-ami! Może w Michałowicach?
Grunt to nie przemęczać się! | |
| Edytowane przez MiśQ dnia 07-08-2009 23:31 | |
|
| |
| Pirx Posty: 663 Miejscowość: Klucze Dołączył: 16 maj 07 |
|
Lesław, bez przesady z tą wagą, i tak lżejszy od mojego o ponad 0,5kg Ale komfort jazdy bez porównania, sztywność boczna również. Ja jestem bardzo zadowolony.Oklej sobie jedynie dolną rurę jakąś folią, najlepiej tą dedykowaną, bikeshell się chyba nazywa (ja mam dwie warstwy zwykłej folii poligraficznej). W Szczawnicy wielki kamol wielkości pół cegły wyskoczył spod przedniego koła i walnął mnie w nogę, odbił się i stuknął w ramę omijając folię, złośliwiec... Na szczęście to tylko lakier porysowany, choć dość głęboko. Centralne trafienie i byłoby po ramie... | |
| Edytowane przez Pirx dnia 08-08-2009 09:55 | |
|
| |
| Kubus18 Posty: 70 Dołączył: 31 mar 09 |
|
No co ty, jak kamień może w ogóle rozwalić ramę Ja podobnych uderzeń miałem 3-4 w tym sezonie(głownie w górach) i poza ryskami nic się nie stało(aluminium). | |
| Edytowane przez Kubus18 dnia 08-08-2009 10:33 | |
|
| |
Maciu ![]() Posty: 2014 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 kwi 08 |
|
|
Aluminium to nie karbon! Chyba wiesz czym się różnią te materiały i czym się charakteryzują.
...całe życie drugi! |
|
|
| |
| Kubus18 Posty: 70 Dołączył: 31 mar 09 |
|
Co ty Maciu nie powiesz Dziwie się tylko, że głupi kamień może zniszczyć ramę, szczególnie po oglądnięciu tego materiału:http://www.youtube.com/watch?v=-lsDXEEUlRE I jeszcze jakieś obklejanie folią Kurcze i pomyśleć że kiedyś zastanawiałem się nad węglem ![]() | |
| Edytowane przez Kubus18 dnia 08-08-2009 11:26 | |
|
| |
| Pirx Posty: 663 Miejscowość: Klucze Dołączył: 16 maj 07 |
|
|
Nad węglem nie ma się co zastanawiać, tylko brać. Jedyna wada to taka, że droższy jest znacznie. Niestety, można sobie wyobrazić sytuację, ze ostry kamień uderza w ramę i robi punktowe nacięcie sięgające aż do włókien. Z czasem się w tym miejscu rama musi złamać. Z innej beczki: ramy Giant-a mają według mnie o wiele lepszy lakier od KTM-a. Jak jest z Fuji nie wiem. |
|
|
| |
| Latka Expressowa Posty: 62 Dołączyła: 19 cze 07 |
|
A na ilu KTMach/Giantach jeździłeś? I jakie modele porównujesz? | |
| Edytowane przez Latka Expressowa dnia 08-08-2009 23:26 | |
|
| |
| Michu Posty: 984 Miejscowość: Kraków/Roma/San Gimignano Dołączył: 16 wrz 08 |
|
|
Lesław...imponujesz. ŁADNY węgielek...ładniutki..jeszcze pewnie pachnie
|
|
|
| |
| Pirx Posty: 663 Miejscowość: Klucze Dołączył: 16 maj 07 |
|
Na jednym KTM-ie własnym i na jednym Giant-cie XTC cudzym. Niestety mój KTM łatwo zarysować. Być może Myroon ma lepszy lakier, ale Race LC ma nie najlepszy. Jakiś taki "miękki". Na XTC jest twardy jak emalia na garnku Nie oklejona dolna rura nie ma żadnych rys, a oberwała kamieniami kilka razy - lakier jest gładziutki i nic nie widać. Moja rama jest już dość porysowana, od byle czego - dolne widełki od ubłoconego buta, górna rura od linek i kabli od hamulców, dolna od kamienia wyżej wspomnianego. I nie tylko te rysy widać, ale też można je wyczuć pod palcem. Musiałem pooklejać ramę gdzie się da, bo czułem się jakby mi ktoś te rysy na skórze robił ![]() | |
| Edytowane przez Pirx dnia 09-08-2009 22:17 | |
|
| |
| pit Posty: 1619 Dołączył: 9 sty 06 |
|
Wracając do ramki - czyżbyś kierował się sentymentem Lesławie? ![]() Fuji.. |
|
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 3705 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
Wracając do ramki - czyżbyś kierował się sentymentem Lesławie? Nawet nie pomyślałem o tym , ale ciekawy zbieg okoliczności i coś w tym musi być. ![]() |
|
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 3705 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
Od kilku tygodni mam "lenia treningowego". A muszę i to... dobrze zaliczyć jeszcze dwa maratony, jeden w Krakowie a drugi w Istebnej aby coś zdziałać jeszcze w generalce.Friel miał racje , nie da się utrzymywać formy przez kilka miesięcy . Trzeba więcej odpoczywać, szczególnie jak się jest Mastersem. Maratony w Tarnowie i w Michałowicach były dla mnie jak do tej pory najgorsze w tym sezonie. Nie oceniam moich występów tam po zajętych miejscach , gdyż te są rzeczą względną ale po dyspozycji organizmu. Muszę wrócić do solidnych treningów. |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
| Ha...jak bym siebie słyszał. Z tym, że w moim przypadku już wszytsko pozamiatane. Co miałem wywalczyć to wywalczyłem, co przegrać to przegrałem. W sumie już po sezonie jestem i jakoś do treningów mnie nie ciągnie. | |
|
| |
Maciu ![]() Posty: 2014 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 kwi 08 |
|
Tak ma chyba większość. Też odczuwam zmęczenie sezonem i brak zapału do treningów. Ale wiedząc ze zbliża się koniec mej świetności na arenie rowerowej z racji wieku, robię wszystko na siłę
...całe życie drugi! |
|
|
| |
Hinol ![]() Posty: 610 Miejscowość: Kraków Dołączył: 14 sie 08 |
|
|
Czyli nie tylko ja mam problemy ze zmotywowaniem się do jazdy. Na wiosnę w deszczu ze śniegiem potrafiłem zasuwać z uśmiechem na twarzy, a teraz jak jest nawet idealna pogoda to mam problemy z wybraniem się na rower. A koniec sezonu wyścigowego dopiero na początku października...
|
|
|
| |
Kubak ![]() Posty: 2452 Miejscowość: Kraków-Zielonki Dołączył: 21 mar 07 |
|
|
Nie dziwota, że wczoraj na Torze Kajakowym sam jeździłem. Fakt jednak, że tez odczuwam ogólne zmęczenie i przytkanie.
Куба |
|
|
| |
| Latka Expressowa Posty: 62 Dołączyła: 19 cze 07 |
|
[quote=Latka Expressowa][quote=Pirx] Ciekawe co piszesz. Z doświadczenia widzę, że to w sumie w dużej mierze zależne jest od modelu lub partii produkcji. U mnie np. Race LC jak do tej pory miał najlepszy lakier (model 2008), co wiecej modele karbonowe znacznie lepiej ten lakier utrzymują. Aluminowe, ktore testowałam (kilka sztuk) raczej się rysują lub odpryskują (to też wynika ze specyfiki alu) ale cenie sobie cos innego w nich - sztywność i odporność na uderzenia. |
|
|
| |
| Michu Posty: 984 Miejscowość: Kraków/Roma/San Gimignano Dołączył: 16 wrz 08 |
|
|
A ja sieza to palę na każde zawody, i treningi...ale ile można na treningi samemu jeździć i będę zapraszał na wspólne jazdy bo ile można ciąć te same podjazdy i ścieżynki w Lasku ? A jak ja np:codziennie skaczę to też nieraz mam dość, ale na razie mam samo-zaparcie wieć biję km ile się da....
|
|
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 3705 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
Nie dziwota, że wczoraj na Torze Kajakowym sam jeździłem. Fakt jednak, że tez odczuwam ogólne zmęczenie i przytkanie.Kubak Dojechałem tylko do krzyża i dalej się nie dało gdyż deszczyk mnie wygonił. W planie był mocny trening i znowu nie udało sie go zrobić. Wyszło tylko marne WT na 33km. Przede mną w sobotę start w Ustroniu , ale traktuje go treningowo choć z pewnymi celami do osiągnięcia. Z tego tytułu pozwolę sobie na eksperymenty i mocniejszy trening zrobię dzisiaj . Juz kiedyś na dwa dni przed maratonem robiłem podobnie i noga się kręciła, więc nie powinno być źle. Zmieniam tylko charakter obciążeń. Kuba a te twoje ogólne zmęczenie i przytkanie doskanale wiesz skąd wynika, zreszta podobnie u mnie. Na to zawsze pomagały mi długie spokojne jazdy w tlenie 4-5h. No ale jak start jest tydzień w tydzień to nie można spokojnie potrenować. |
|
|
| |
| Pirx Posty: 663 Miejscowość: Klucze Dołączył: 16 maj 07 |
|
Dołączam do zmęczonych, od razu mi lepiej, że to nie tylko ja tak mam Długie jazdy w tlenie, hmmmmm..... Spróbuję jutro, 4 godziny to ze 100km albo i więcej. A co tam ![]() Lesław, Twoja najgorsza forma i tak jest lepsza od mojej najlepszej, ja bym się zamienił chętnie ![]() | |
| Edytowane przez Pirx dnia 13-08-2009 21:42 | |
|
| |
| Skocz do Forum: |

Leslaw
Michnik

Kurcze i pomyśleć że kiedyś zastanawiałem się nad węglem 