Treningowy blog Lesława
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
spootnick ![]() Posty: 584 Miejscowość: Kraków Dołączył: 30 maj 08 |
|
| Zgadzam się w kwestii odpoczynku fizycznego jak i psychicznego. Często słyszy się też głosy że jazda z niską intensywnością rozwija efektywność, która wraz z poborem tlenu i wytrzymałością determinuje moc. Według mnie jak się chce wykonać możliwie dużą pracę w jakimś dłuższym czasie to najlepiej jeździć w tlenie, bo można dzień w dzień z taką samą intensywnością, jeśli tylko psychika pozwala. Ja u siebie ciekawe zjawisko zaobserwowałem zakładając poprawne działanie miernika. Po dużej objętości praktycznie tylko w tlenie i zerowej na LT/FTP osiągnąłem najwyższą w życiu moc w czasie 30 minut. | |
|
| |
| schwepes Posty: 194 Dołączył: 21 mar 10 |
|
| Jeśli "tlen" jest robiony z odpowiednią intensywnością, to nie jest lekką przejażdżką i na pewno jest bodźcem dla organizmu. Szczególnie jeśli jest odpowiednio regularny i ekstensywny. | |
|
| |
Kubak ![]() Posty: 2452 Miejscowość: Kraków-Zielonki Dołączył: 21 mar 07 |
|
|
To prawda, dla mnie tlen nie jest lekkim treningiem, zwłaszcza ten trwający od 3 do 5 h.
Куба |
|
|
| |
| Pirx Posty: 663 Miejscowość: Klucze Dołączył: 16 maj 07 |
|
|
Oczywiście, że nie jest lekki, jeśli odpowiednio długi, to sie tylko tak wydaje. Może i lekki dla serca, ale nogi muszą wykonac określona pracę. Wczoraj zrobiłem własnie 3h w tlenie (na zewnątrz), a dziś było w planie 5x12min M2 na progu (trenażer). Zrobiłem plan, ale po pierwszym powtórzeniu chciałem zrezygnować... Potem jednak było coraz lepiej, stosunkowo najmniej obciążające było czwarte powtórzenie, piąte ze względu na narastające zmęczenie to już męka. O dziwo jednak im bliżej końca, tym bardziej byłem w stanie przyspieszać, psychika w dość trudnych treningach odgrywa istotną rolę. | |
| Edytowane przez Pirx dnia 10-02-2011 21:15 | |
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 3705 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
A dziś w ramach treningu zapodałem sobie filmy maratonowe GG z sezonu 2007, ....gdyż od psychy trzeba zacząć.![]() |
|
|
| |
Kubak ![]() Posty: 2452 Miejscowość: Kraków-Zielonki Dołączył: 21 mar 07 |
|
Zauważyłem, że do wykonania mocniejszych elementów następnego dnia po treningu cięższym potrzebuję bardzo długiej rozgrzewki, tak do 40 minut (10 TR + 30 WT) kręcenia w tlenie. 20-25 minut to jeszcze za wcześnie. Куба |
|
|
| |
Hinol ![]() Posty: 610 Miejscowość: Kraków Dołączył: 14 sie 08 |
|
No to jak widać nie są to odosobnione przypadki, sam tego w zeszłym sezonie doświadczyłem. Przykład: po sobotnim wyrypie na szosówce dookoła Zalewu Dobczyckiego, ma drugi dzień pojechałem kręcić w trenie i dopiero po 2h mnie odetkało i załączałem pokonywać podjazdy nie-emeryckim tempem
|
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
Ale wtedy dookoła zalewu to była fajna jazda ![]() A im dalej w las tym coraz szybciej
|
|
|
| |
Hinol ![]() Posty: 610 Miejscowość: Kraków Dołączył: 14 sie 08 |
|
W tym roku liczę na podobną ustawkę, tylko zamierzam pominąć fazę umierania - miejmy nadzieje że wykręcone godziny w tym pomogą a teraz kończę OT
|
|
|
| |
| Pirx Posty: 663 Miejscowość: Klucze Dołączył: 16 maj 07 |
|
|
Ano tak to jest, gdzieś wyczytałem, że nazbyt długie treningi w tlenie zamulają, ale niestety są potrzebne, przynajmniej w fazie wczesnej i środkowej bazy. Później wystarczy (myślę tu o sobie) jeden dłuższy trening, a pozostałe krótkie, ale na fest! No i regeneracja pomiędzy nimi - nie do przecenienia. Pasowałoby godziny pracy zmienić, bo wstawanie codziennie o 4:30 zaczyna być trudne... |
|
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 3705 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
No wreszcie coś dłużej pokręciłem. Obrałem kierunek na Ojców, Pieskową, Trzyciąż i różne nieznane mi miejsca, a potem wracałem na azymut. Zapodałem sobie trochę górek, wyszło w sumie 101km i 4h 21min kręcenia. Niestety zaliczyłem pierwszą glebę. W Dol. Prądnika był śnieg , lód i uślizg mojego koła. Niewiele brakowało a wylądowałbym w potoku. Znowu za mało wypiłem, gdyż tylko 1 bidon i 1 termos. Taki termos to świetna sprawa, bardzo długo trzyma ciepło i nawet po 4 godzinach, przy ujemnej temperaturze dalej mam ciepły napój.![]() |
|
|
| |
| Canyon1 Posty: 185 Dołączył: 17 kwi 09 |
|
|
A jesli jezdziles dzis, a bylo dosc chlodno, to co robisz zeby nie odmrozic sobie stóp/rąk? Ja generalnie przy zerowej temperaturze preferuje inne aktywnosci typu bieganie, bo na rowerze pomimo ubrania 3 par skarpetek narciarskich zaczynam tracic czucie w palcach z zimna. Rekawiczki narciarskie tez specjalnego komfortu cieplnego nie zapewniaja... |
|
|
| |
Maciu ![]() Posty: 2014 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 kwi 08 |
|
Na stopy ochraniacze neoprenowe, a na ręce rękawiczki rowerowe zimowe poniżej 5'C z Lidla za 14,99 i wszystko gra
...całe życie drugi! |
|
|
| |
szbiker ![]() Posty: 2370 Miejscowość: Kraków Dołączył: 29 kwi 09 |
|
pomimo ochraniaczy neoprenowych mi też drętwieją palce u stóp po pewnym czasie ale chyba na to nie ma rady chyba tylko rozchodzić :-) | |
| Edytowane przez szbiker dnia 12-02-2011 22:03 | |
|
| |
| Dawid Posty: 155 Miejscowość: Krk - Kurdwanów Dołączył: 7 cze 08 |
|
Nie u wszystkich. Sprawa krążenia. Np. u mnie jest słabe i też zawsze mi odmarzają palce zarówno stóp jak i rąk. Ja biorę rękawiczki narciarskie i buty zimowe (SPD odkręcam). A jak już bolą to zsiadam z roweru i 5-10min truchciku wystarcza by przywrócić krążenie.
|
|
|
| |
| Canyon1 Posty: 185 Dołączył: 17 kwi 09 |
|
| Chyba faktycznie zalezy od krazenia, bo mysle ze r. narciarskie sa jednak cieplejsze od tych z lidla | |
|
| |
lukcio ![]() Posty: 1145 Miejscowość: kraków Dołączył: 11 lut 09 |
|
Ja na na ręce zakładam 1 parę narciarskich z tesco, i 1 - 2 pary zwykłych materiałowych, badziewiastych, ale skutecznych ![]() Na stopy 2 pary grubszych skarpet i dość grube neopreny, ale podobnie jak u kolegów sprawdza się to średniawo. Generalnie zawsze mam z początku kryzys jeśli chodzi o dłonie i stopy, ale potem jakoś to przechodzi i idzie wytrzymać. SIŁA! NIE MA LIPY! |
|
|
| |
| zwij Posty: 18 Dołączył: 21 sty 08 |
|
| Dobrze jest spryskać stopy antyperspirantem - nie pocą się i nie marzną. | |
|
| |
| Michnik Posty: 1087 Miejscowość: Kraków Dołączył: 5 kwi 06 |
|
|
Jak się za dużo skarpet założy i jest ciasno w bucie to krew też słabiej krąży i stopa marznie. Ostatnio trafiłem w sieci na ochraniacze na ręce z plastiku, montowane na kierownicy. Takie jakby muszle chroniące głównie przed wiatrem czyli czynnikiem najbardziej wychładzającym. Podobno świetny patent - autor testu zachwalał. |
|
|
| |
Kubak ![]() Posty: 2452 Miejscowość: Kraków-Zielonki Dołączył: 21 mar 07 |
|
|
Ważne jest żeby do buta włożyć dodatkową wkładkę i poluzować klamry/rzepy/sznurówki. Ja do -5 st. mam na rękach tylko lekko podarte rękawiczki z windstopera. Dopóki jadę jest ok.
Куба |
|
|
| |
| Skocz do Forum: |



a teraz kończę OT
chyba tylko rozchodzić :-)