Górskie wędrówki

Autor Wiadomość
Andy mężczyzna

Andy
Posty: 1299
Dołączył: 21 kwi 07
Dodane 25-01-2011 22:54 RE: Sobotnia włóczęga
Wstepnie na 5 sie piszę
MiśQ mężczyzna

MiśQ
Posty: 3416
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 13 sty 06
Dodane 25-01-2011 23:43 RE: Sobotnia włóczęga
Oczywiście na 5tego wstępnie się zapisuję!
Wracając do wątku Versusa... Niedawno Szymek mi pisał, że raki i czekany można wypożyczyć w schronisku, więc na dzisiaj odpada koszt zakupu sprzętu.
Po ostatnich chodzonych włóczęgach zimą bardzo spodoabała mi się taka forma sportu i zaczynam myśleć nad kupnem nowych butów i raków. SKutery także mnie zaczynają fascynować, więc lista pobożnych życzeń do Św. Mikołaja się wydłuża. :)

Odnośnie tematu Lukiego...
Chodzi mi po głowie wycieczka lajtowa na której można będzie się spocić. Wyjście na Luboń Wielki. Plan jest taki... do Rabki - Śmietanowej samochodem i stamtąd ruszamy zielonym. Na górze spędzamy chwilę w schronisku po czym w dół najlepiej na japkach (o ile będzie możliwość) żółtym szlakiem do Rabki - Zaryte/Michałówka.
Mnie niestety pasuje tylko najbliższa NIEDZIELA. Kto chętny?

Grunt to nie przemęczać się!
Nie hamuj k...!! :)

Miki mężczyzna

Miki
Posty: 852
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 14 lis 06
Dodane 26-01-2011 16:34 RE: Sobotnia włóczęga
Ja chętny. ;) Co do żółtego szlaku to on w jednym miejscu średnio nadaje się na "japka", bo na nim jest gołoborze - fajna ciekawostka w Beskidzie Wyspowym, wygląda jak przeszczepione rodem z Gór Świętokrzyskich. Stromy i szybki jest czerwony na Glisne, ale to wtedy będzie daleko od Rabki. Pozostałe szlaki są dość łagodne i raczej nie przystają poziomem do tego co było na Babiej Górze.
Versus mężczyzna

Posty: 3088
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 25 mar 07
Dodane 26-01-2011 16:48 RE: Sobotnia włóczęga
http://www.decathlon.com.pl/PL/zjazd-151958140/ Wygląda solidniej niż jabłko. Ma strukturę przestrzenną.
Ja chyba odpuszczę, bo nie wiem co na to moi głowni sponsorzy MOPS Kraków i Caritas Polska. Co oni, na te moje cotygodniowe wyjazdy?i co?W końcu ileż można poszukiwać pracy w wyższych partiach Beskidów?

nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych

Edytowane przez Versus dnia 26-01-2011 16:50
elawinia kobieta

elawinia
Posty: 920
Miejscowość: Kraków
Dołączyła: 8 mar 06
Dodane 26-01-2011 16:55 RE: Sobotnia włóczęga
Hej ho,

Wypożyczyć raki i czekan można, ale co jednego mieć sprzęt a co innego potrafić go używać. O ile raki dość łatwo opanować (ewentualne straty to podarte stuptuty, szczególnie jeśli nie opinają dobrze nogi tylko są "napompowane") to już używanie czekana wymaga umiejętności, braku których góry nie wybaczają.

Niestety zdarzyło mi się być w Tatrach świadkiem wypadku osoby, która nie wyhamowała czekanem po poślizgu. Skończyło się na szczęście tylko jednym złamaniem i sporym ogólnym potłuczeniem + poobdzieraniem, tylko dlatego że był to niezbyt trudny szlak w zachodnich a chłopak, wysportowany taternik, zdołał jeszcze złagodzić poślizg po utracie czekana. Obdarcia są bardzo bolesne, bo w trakcie poślizgu jeśli nie ma się spodni na szelkach to kurta i wszystko pod nią najczęściej podnosi sie do góry i możecie sobie wyobrazić jak wygląda ciało po przeszorowaniu po twardej zalodzonej powierzchni. Generalnie - 'nie wygląda' ;-)

Jeśli więc w grupie będzie osoba która przeszkoli resztę - wtedy ok, ale na testowanie sprzętu wybierzcie prostą trasę w Tatrach ( żadnych tras w rejonie orlej perci jak tu wyżej było proponowan). Jeśli taka osoba się nie znajdzie - wtedy wybierzcie trasę tatrzańska, która nie wymaga sprzętu albo coś poza Tatrami, np pomysł MisQjest niezły - też będzie fun ale bez ryzyka.

Tak ogólnie to fajnie bardzo że się na te góry umawiacie, ja uwielbiam zimę. Skutery też czekają, myślę że w przyszłym roku już trochę czasu uda mi się wygospodarować.

Elawinia,
Jak niektórzy pamiętają - przewodnik tatrzański :)
Edytowane przez elawinia dnia 26-01-2011 16:58
Versus mężczyzna

Posty: 3088
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 25 mar 07
Dodane 26-01-2011 17:21 RE: Sobotnia włóczęga
"Elawinia,
Jak niektórzy pamiętają - przewodnik tatrzański :) "

Pamiętamy
Właśnie! Tego głosu mi brakowało! Czekałem cierpliwie. Pamiętamy!
W ekipie tarnowskiej mają być ludzie z "kursami", przy tym rozsądni jak mi się zdaje.

nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych

Andy mężczyzna

Andy
Posty: 1299
Dołączył: 21 kwi 07
Dodane 26-01-2011 18:23 RE: Sobotnia włóczęga
Elawinia, czy my niedoświdczeni w zimowych warunkach możemy aspirować do zaliczenia piątki? Pytam, tak na wszelki wypadek, gdyby tarnowska ekipa była mniej doświadczona niż zamierza być, tak jak pisze Versus.
Miki mężczyzna

Miki
Posty: 852
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 14 lis 06
Dodane 26-01-2011 19:43 RE: Sobotnia włóczęga
No właśnie Elawiniu wywołuję Cię do tablicy - jak to jest z nami niedoświadczonymi? Czy damy radę i nie ryzykujemy wybierając się na proponowane trasy w Tatrach?
MiśQ mężczyzna

MiśQ
Posty: 3416
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 13 sty 06
Dodane 26-01-2011 19:53 RE: Sobotnia włóczęga
http://www.decathlon.com.pl/PL/zjazd-151958140/ Wygląda solidniej niż jabłko. Ma strukturę przestrzenną.
Ja chyba odpuszczę, bo nie wiem co na to moi głowni sponsorzy MOPS Kraków i Caritas Polska. Co oni, na te moje cotygodniowe wyjazdy?i co?W końcu ileż można poszukiwać pracy w wyższych partiach Beskidów?Versus


Właśnie zakupiłem to japko "Super Elite Delux" - wygląda na dość porządne. Jest wykonane z plastyku, który się wygnie a nie złamie :D W Realu jest teraz w promocji i kosztuje całe 17,99zł. Na wszelki wypadek mam też takie "Standart" (specjalnie napisałem z błędem ;p).
Versusie, nie ściemniaj! Bez Ciebie będzie smutno!
Miki trasa jest na razie zaproponowana, możemy ją zmodyfikować :)

Co do Taterek... nigdy czekanu nie miałem nawet w ręce, więc jak bym miał pożyczyć i iść z nim to bym sobie nim najpierw "po wywijał" :D
Na ciężkie trasy nawet nie próbował bym wchodzić, bo i nie mam żadnej wiedzy zimowej. Latem to co innego - trzeba mieć tylko parę w nogach i szybki chód, aby zaliczyć Orlą Perć w jeden dzień (planuję w tym roku!)

Grunt to nie przemęczać się!
Nie hamuj k...!! :)

LoveBeer mężczyzna

LoveBeer
Posty: 313
Miejscowość: Nowy Targ
Dołączył: 2 sie 10
Dodane 26-01-2011 21:33 RE: Sobotnia włóczęga
Elawinia, czy my niedoświdczeni w zimowych warunkach możemy aspirować do zaliczenia piątki? Pytam, tak na wszelki wypadek, gdyby tarnowska ekipa była mniej doświadczona niż zamierza być, tak jak pisze Versus. Andy


pamietajcie tylko ze do 5-ki wariant zimowy wyglada nieco inaczej (odbija w lewo wczesniej niz rozejscie na siklawe bodaj, powinny byc tyczki - mysle ze jesli bedzie ktos zorientowany to wystarczy). jak bedzie lod to nawet tam beda problemy bez rakow. ale jesli nie bedzie a byc nie powinno to mysle do 5-ki bezproblemowo.

choc ja caly czas uwazam ze zachodnie to lepszy wybor pod kazdym wzgledem ;p

ps:
Latem to co innego - trzeba mieć tylko parę w nogach i szybki chód, aby zaliczyć Orlą Perć w jeden dzień (planuję w tym roku!)


hehe, no wlasnie kazdy ma inne do tego podejscie. ja zaczalem kilka lat temu lazic i choc lek wysokosci ktory mam jest coraz mniejszy i coraz lepiej kontrolowany to jednak nie zaniknal. dla takich osob jak ja przelecenie orlej to abstrakcja (choc z drugiej strony jak na czlowieka z lekiem wysokosci dumny jestem z np jagniecego czy malej wysokiej tudziez swinicy czy koprowego w zimie ;))
nie wiem czy sie chwalilem ale polecam dla zakochanych w gorach ;)
http://panoramy.biernawski.com/

Piwny budda na rowerze.

Edytowane przez LoveBeer dnia 26-01-2011 21:38
Versus mężczyzna

Posty: 3088
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 25 mar 07
Dodane 26-01-2011 21:58 RE: Sobotnia włóczęga
Czad! brawo!

nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych

Michnik mężczyzna

Michnik
Posty: 1087
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 5 kwi 06
Dodane 27-01-2011 07:29 RE: Sobotnia włóczęga
Mega foty. Jestem pod wrażeniem brawo! brawo! brawo!
MiśQ mężczyzna

MiśQ
Posty: 3416
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 13 sty 06
Dodane 27-01-2011 20:57 RE: Sobotnia włóczęga
Ok, czy jest ktoś chętny na lajtową niedzielę? Niestety jest problem z transportem. Mamy tylko mojego Vipera. Wstępnymi chętnymi jest Miki, Luki i Versus. Jeśli nikt się nie zgłosi i nie będzie większego transportu to oficjalny wyjazd będzie odwołany. :)

Grunt to nie przemęczać się!
Nie hamuj k...!! :)

Maciu mężczyzna

Maciu
Posty: 2014
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 4 kwi 08
Dodane 27-01-2011 21:11 RE: Sobotnia włóczęga
Gdyby nie to że jade do babci to można było by się wybrać :) Moim zdaniem lepiej czekać i podniecać się wyprawą na Kasprowy końcem lutego, bo co za dużo to niezdrowo :p

...całe życie drugi!

elawinia kobieta

elawinia
Posty: 920
Miejscowość: Kraków
Dołączyła: 8 mar 06
Dodane 27-01-2011 21:13 RE: Sobotnia włóczęga
hej hej,
Piątka powinna jest technicznie OK, końcówka przy Siklawie faktycznie może być zalodzona, ale odbija się wcześniej w lewo.
Z zimowych sympatycznych szlaków jest np. czerwony na Ciemniak (z Doliny Kościeliskiej, od Zahradzisk) - idzie się prawie cały czas grzbietem więc szlaku 'nie imają' się lawiny. Widokowo piękny, bo dociera się na główną grań Tatr i jak pogoda dopisze zobaczycie przepiękną panoramę Tatr.


LoveBeer - Panoramy naprawdę piękne, rozmarzyłam się. I Tatry schodzone też niczego sobie :)

szbiker mężczyzna

szbiker
Posty: 2370
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 29 kwi 09
Dodane 27-01-2011 22:26 RE: Sobotnia włóczęga
Rzeczywiście jest tak jak mówisz - odcinek przy Siklawie jest dosyć oblodzony i warto (jak nie ma się raków) skręcić wtedy wcześniej na czarny szlak. Ostatnio szedłem tam z kumplem w nocy w zadymce śnieżnej i lekko nie było . Po drodze spotkaliśmy rodzinę z dwójką małych dzieci oraz jednego starszego Pana (bez lampki siedział na śniegu i nie wiedział co robić !) Wszystkim pomogliśmy dojść do schroniska - bo wyglądało to naprawdę kiepsko. Konkludując trudność zależy również od pory dnia i warunków atmosferycznych (zadymka śnieżna skutecznie utrudnia poruszanie się i zasłania wszelkie znaki - trudno też dostrzec tyczki jeśli są ! ) Poniżej cennik wypożyczenia sprzętu (Dolina 5 Stawów)
szbiker dodał/a następującą grafikę:

LoveBeer mężczyzna

LoveBeer
Posty: 313
Miejscowość: Nowy Targ
Dołączył: 2 sie 10
Dodane 28-01-2011 08:16 RE: Sobotnia włóczęga
Rzeczywiście jest tak jak mówisz - odcinek przy Siklawie jest dosyć oblodzony i warto (jak nie ma się raków) skręcić wtedy wcześniej na czarny szlakszbiker


powiem wiecej, wariant zimowy jest jeszcze wyzej i idzie pozaszlakowo ;) a przez siklawe szlak jest wrecz zdaje sie wogole w zimie zamkniety (choc tu pewnosci nie mam)

Z zimowych sympatycznych szlaków jest np. czerwony na Ciemniak elawinia


no wlasnie m.in. to proponowalem bo mozna zejsc cale czerwone i wrocic przez mala lake i przyslop. choc nie zgodze sie ze nie ma zagrozenia lawinowego, bo znowu wariant zimowy leci przez uplazianska kope mijajac zleby powyzej uplazianskiej kopki - ale w zimie szlak przetarty jest z reguly wlasnie tam wiec nie ma sie czym przejmowac :)

tak wiec moze nastepnym razem namowie was na wlasnie cos takiego ;p

sorka za OT ;)

Piwny budda na rowerze.

Luki mężczyzna

Luki
Posty: 2502
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 27 mar 06
Dodane 28-01-2011 09:12 RE: Sobotnia włóczęga
Dla mnie nie ma ciśnienia na tą niedzielę, jestem trochę wytyrany po tygodniu i bym odpoczął. Proponuję odpuścić.
MiśQ mężczyzna

MiśQ
Posty: 3416
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 13 sty 06
Dodane 30-01-2011 20:02 RE: Sobotnia włóczęga
Jako, że chętnych na niedzielę nie było wcale postanowiłem, że i tak zaliczę Luboń Wielki. Pomógł mi w tym Miki. O 7:41 wyjechaliśmy spod jego molochu i skierowaliśmy się do Rabki-Zaryte. Nie pamiętam o której godzinie ruszyliśmy, ale piesza droga trwała ok. 1:43h zielonym szlakiem a dystans wyniósł 6,33km. Na szczycie było pięknie! Słońce oświetlało nam wszystkie szczyty w zasięgu wzroku - Babią (tak nam się wydawało) i Tatry także! Pół godziny siedzenia w najmniejszym schronisku w Polsce i srrrruuu żółtym w dół. Fajny, ciekawy szlak. Najpierw mocno w dół na japkach, później pod górę po kamieniach - gołoborze - a potem znów w dół po kamieniach - super, ten krótki odcinek wyglądał prawie jak w Tatrach! :) Po kamienistym odcinku zostały już tylko delikatne spadki w lesie i droga polna. Odcinek w dół to 1:48h i dystans 4,22km.
Jak się okazało trasa w założeniu miała być lajtowa i faktycznie taka była! Kto nie był, niech żałuje! Jak na wszystkich wycieczkach dobry humor i tą zdominował :D:D:D:D
Przy Viperze byłem pierwszy, więc siłą rzeczy znowu wygrałem wycieczkę!! :DB)
Zdjęcia z wyjścia niebawem.

Grunt to nie przemęczać się!
Nie hamuj k...!! :)

Miki mężczyzna

Miki
Posty: 852
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 14 lis 06
Dodane 30-01-2011 20:18 RE: Sobotnia włóczęga
No nie! Nie zorientowałem się i znowu MiśQ kolejny już raz wygrał wycieczkę! :p I nic nam się nie wydawało, a przynajmniej nie mnie, to była Babia Góra na pewno. ;) W zasadzie to był lajtowy spacerek, na szczycie piękny widok na północ, przyjemny odpoczynek w mikroskopijnym schronisku, ale najlepsze czekało na zejściu rezerwatem z gołoborzem na żółtym szlaku. Nagle wyłonił się fantastyczny widok na południe z panoramą Tatr. Aż krzyczałem z wrażenia, a MiśQ dosłownie porobił się w majtki. ;p
PS Przy okazji mój kolega zrobił nam zdjęcie http://picasaweb.google.com/k.nocode/PrawieRowerowaMogielicaBWyspowy#5568042816685831202 ;)
Edytowane przez Miki dnia 30-01-2011 20:28
Skocz do Forum: