Górskie wędrówki

Autor Wiadomość
LoveBeer mężczyzna

LoveBeer
Posty: 313
Miejscowość: Nowy Targ
Dołączył: 2 sie 10
Dodane 25-03-2011 16:58 RE: Sobotnia włóczęga
Rysy zimą, hmm? Czy to proszenie się o wypadek?Andy


nie nie, zle zrozumiales - jak sie ma doswiadczenie mozna atakowac wysokie progi, ja pisalem w nawiazaniu do Izy, ze dobrze ze zdaje sobie sprawe ze jeszcze jest za wczesnie - pewno ze mogloby sie udac, ale jakby sie cos mialo popierniczyc to lepiej miec doswiadczenie, doswiadczenie ktorego nie da sie zdobyc na kilku wyprawach na kozi czy kasprowy ;)

Piwny budda na rowerze.

Edytowane przez LoveBeer dnia 25-03-2011 16:59
Iza z Tarnowa kobieta

Posty: 80
Dołączyła: 22 sty 11
Dodane 26-03-2011 13:06 RE: Sobotnia włóczęga
LoveBeer Mirek nie ma doświadczenia w Tatrach zimą, wszystkie jego wyprawy to te nasze wspólne.
Jest jednak zapewne znacznie bardziej doswiadczonym sportowcem niż ja ( rajdy) i znacznie bardziej predysponowanym do takich ekstremalnych wyzwań.
Versusie nie bądź zazdrosny.
Ty jesteś "naj" w kategorii " zdumiewające teorie na temat zycia":)
A jak poznasz Mirka, to będziesz wiedzieć o czym mówię:)


Dodane dnia 26 marca 2011 13:08:53

P.S a ja dzisiaj pojechałam na trening o ... 6.00 rano. Haha, ciekawe doświadczenie mówię Wam, zwłaszcza po jakichs 4 godzinach snu, bo wróciłam z Kowa z koncertu Myslovitz ( bylo bosko) dosyć późno.
Także nie tylko Mirek ma w sobie szaleństwo , ja również;)
Polecam taką porę.. puste drogi, ptaki spiewają:)
Edytowane przez Iza z Tarnowa dnia 26-03-2011 13:09
LoveBeer mężczyzna

LoveBeer
Posty: 313
Miejscowość: Nowy Targ
Dołączył: 2 sie 10
Dodane 26-03-2011 21:52 RE: Sobotnia włóczęga
Jest jednak zapewne znacznie bardziej doswiadczonym sportowcem niż ja ( rajdy) i znacznie bardziej predysponowanym do takich ekstremalnych wyzwań.Iza z Tarnowa


to naprawde nie ma znaczenia. trasy zimowe takie jak ta na rysy to jest ruletka, doswiadczenie pozwala lepiej ocenic szanse, ale nadal jest to tylko ocena tych szans. gdy doswiadczenia brak (co za tym idzie umiejetnosci oceny sniegu, wyboru ew najlepszej trasy, czy nawet zachowania sie w razie najgoszego) to jest to po prostu - wybacz - glupie ryzykowanie zyciem. i to nie na zasadzie np wspinaczki gdzie jesli spadniesz to dlatego ze zrobilas blad, tylko ryzykowanie na zasadzie 'a moze sie uda'. a jak sie nie uda to niestety juz nic z tym sie nie da zrobic. i tak, zeby nie bylo niejasnosci - mowie o lawinach (bo bledy ludzkie jak poslizgniecie sie, potkniecie itp wkladam w kategorie tych bledow na ktore mamy wplyw, btw ratownik topru zginal jakos w zeszlym tygodniu na dlugim giewoncie bo zahaczyl rakiem o spodnie...). tak wiec jak pisalem, super ze sie udalo, ale jesli rzeczywiscie Mirek nie ma doswiadczenia to byla to glupota najwyzszego gatunku i co?

Piwny budda na rowerze.

Versus mężczyzna

Posty: 3088
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 25 mar 07
Dodane 26-03-2011 22:24 RE: Sobotnia włóczęga
LoveBeer- dobrze, że nie byłeś współczesnym Kolumbowi! :Dnie powiem

nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych

LoveBeer mężczyzna

LoveBeer
Posty: 313
Miejscowość: Nowy Targ
Dołączył: 2 sie 10
Dodane 27-03-2011 09:20 RE: Sobotnia włóczęga
wiesz, ja tez robilem mnostwo glupot w gorach, ale teraz z perspektywy czasu wiem jakie to bylo idiotyczne :) w tym szczegolnym przypadku powtarzam dlaczego jest to glupie az tak - dlatego bo stawiamy swoje zycie na szale absolutnego przypadku. rownie madrze jest zagrac w rosyjska ruletke, ale tam chociaz jakas kase mozna na tym zarobic ;)

Piwny budda na rowerze.

Versus mężczyzna

Posty: 3088
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 25 mar 07
Dodane 27-03-2011 09:54 RE: Sobotnia włóczęga
Ryzyko, skłonność do ryzyka, to dzięki tej właściwości ludzkość zaszła tak daleko.
Trzeba odrobiny uwagi, by dostrzec z jakim zapałem ją tępimy w życiu codziennym. Dobrowolnie, bez zapłaty, ot tak, jak z oddychaniem. Oczywiście ostrożność, przewidywanie stanowi dalszy ciąg cech, z których pierwsza wymieniłem na początku, ale zauważmy, są one dawkowane poszczególnym osobnikom w różnych proporcjach i zestawach. Z tego powodu należałoby bić na alarm, gdyby na Rysy, zimą, wchodziła niemal cała ludzka populacja. Robi to niewielu, bo posiadacze stosownych cech, zazwyczaj umierają młodo, nie doczekawszy się potomstwa. Ale to dzięki tej garstce zapaleńców chodzimy na 2 kończynach, pływamy, latamy, jeździmy itd.B)brawo!B)brawo!B)brawo!
Oczywiście, obligatoryjnie należy powstrzymywać, ostrzegać, informować, uczyć- dzieci.

nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych

Edytowane przez Versus dnia 27-03-2011 11:26
elawinia kobieta

elawinia
Posty: 920
Miejscowość: Kraków
Dołączyła: 8 mar 06
Dodane 27-03-2011 11:19 RE: Sobotnia włóczęga
Hej,
Tak to jest, że na początku więcej jest odwagi, pasji i młodzieńczego zrywu niż doświadczenia. Kiedyś o tym rozmawialiśmy i doszliśmy zgodnie do wniosku ze znajomymi wytrwawnymi górołazami, że dobrze, że się nie pozabijaliśmy w trakcie naszych pierwszych prób w wyższych górach ;-) Nasze pierwsze próby lata świetlne temu, z beznadziejnym sprzętem, z ignorowaniem zagrożenia lawinowego, z marzeniem tylko,aby zdobywać kolejne szczyty. I ze szczęściem wypisanym na twarzy, kiedy się udawało.
Więc wcale, ale to wcale się nie dziwię Mirkowi .. :) Choć przyznam, że samotne przejście, sczególnie że to zima i dość honorny szczyt, jest bardzo ryzykowne, bo w razie problemów nie ma kto wezwac pomocy. I na czczo ! Tatry to nie żarty, nawet najlepsze organizmy potrafią wysiąść, i czasem taki mały czynnik stanowi o 'przeżyć' albo ' nie przeżyć'.

Przez wszystkie lata, tóre spędziłam w górach, byłam świadkiem trzech wypadków współtowarzyszy - dwa razy w Tatrach i raz na siedmiotysięczniku, w górach Pamiru. Tak sobie myślę dziś, że wszystkich tych trzech wypadków można byłoby uniknąć lepiej stosując zasady bezpeiczeństwa. Ale wypadki są i będą, taki prawo losu, takie prawo gór, czasem jesteśmy zmęczeni, czasem się śpieszymy bo idzie zła pogoda itd itp.

NIecałe dwa tygodnie w Tatrach pod lawiną zginęli moi znajomi, wieloletni członkowie koła przewodników tatrzańskich, doświadczeni na szczytach wielu gór świata. Niedawno razem byliśmy na pięciotysięczniku Ararat w Turcji. Smutno, bardzo smutno. I skłania do refleksji, skoro nawet tak doświadczeni ludzie nie mają patentu na uniknięcie niebezpieczeństw, trzeba nabrać ogromnej pokory przed potęgą gór.

Nastrój mam melancholijny, ale nie chcę truć - cudownie, że macie entuzjazm i odrywacie Tatry. Ale przygotowujcie się dobrze do wypadów,kondycyjnie, sprzętowo, logistycznie, żywieniowo i tak dalej i tak dalej. Wtedy wszystko będzie dobrze :)








Iza z Tarnowa kobieta

Posty: 80
Dołączyła: 22 sty 11
Dodane 30-03-2011 21:57 RE: Sobotnia włóczęga
Właściwie Elawina napisała wszystko...
Ja tylko dodam, że kiedyś wybrałam się na pierwszy maraton ( wiem, ze to nie to samo, bo raczej cięzko zginąć na maratonie), dzisiaj wiem, ze nie byłam do niego przygotowana dostatecznie, ale gdybym nie pojechała wtedy... to nie przejechałabym potem 30 następnych i nie nauczyłabym się tak wiele.
Słusznie zauwazył Versus, że skłonność do podejmowania ryzyka pcha ludzkość do przodu.
Nie zawsze sie udaje i owszem...

Ja mam taki ulubiony cytat Simone Moro ( takie moje motto):
"Życie nie jest mierzone liczbą oddechów, ale liczbą momentów zapierających dech w piersiach".
Wybór należy do nas.
LoveBeer, może się mylę, ale mam wrażenie jakbyś był odrobinę zazdrosny o to Mirka wejście na Rysy.
Versus mężczyzna

Posty: 3088
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 25 mar 07
Dodane 30-03-2011 22:17 RE: Sobotnia włóczęga
Iza napisała:"LoveBeer, może się mylę, ale mam wrażenie jakbyś był odrobinę zazdrosny o to Mirka wejście na Rysy."

Ja też, ja też! Zwłaszcza o to, jak go opisałaś. Ale bycie odrobinę zazdrosnym o Kobietę, to nawet w dobrym tonie jest podobno!

Piękne i mądre cytujesz cytaty;)! Ja właśnie staram się dostrzec, gdzie w życiu codziennym należy je zastosować. Nie jest to proste. Opcja "przetrwanie" zwykle bierze górę w naszym myśleniu. I robimy to jak gdzieś już pisałem, ze sprawnością niemal fizjologiczną. I ja nie jestem tu jakimś chlubnym wyjątkiem, ale się staram, staram.burak

nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych

Edytowane przez Versus dnia 30-03-2011 22:18
LoveBeer mężczyzna

LoveBeer
Posty: 313
Miejscowość: Nowy Targ
Dołączył: 2 sie 10
Dodane 31-03-2011 10:22 RE: Sobotnia włóczęga

LoveBeer, może się mylę, ale mam wrażenie jakbyś był odrobinę zazdrosny o to Mirka wejście na Rysy.Iza z Tarnowa


mylisz sie ;) sa wejscia ktore wzbudzaja moja zazdrosc, ale napewno nie sa to rysy (np niektore relacje na forum turystyki gorskiej naprawde zapieraja dech i to co ci ludzie tam wyprawiaja dopiero moze zjezyc wlos :) tyle tylko ze tam jesli ktos pisze ze wlazl na np łomnice od poludnia to znaczy ze wiedzial co robi ;))
co do przypadku Mirka to juz napisalem co o tym mysle, nie mam prosze sądu nic do dodania ;)

Piwny budda na rowerze.

Iza z Tarnowa kobieta

Posty: 80
Dołączyła: 22 sty 11
Dodane 31-03-2011 11:07 RE: Sobotnia włóczęga
Mylić się jest rzeczą ludzką, zazdrościć również:)
Versus mężczyzna

Posty: 3088
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 25 mar 07
Dodane 31-03-2011 11:54 RE: Sobotnia włóczęga
Nie, w kontekście samego zdobycia szczytu w zazdrość ze strony LoveBeer nie wieżę. To stary Lis.To zwykłe dbanie o dobro współplemieńca.

nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych

Iza z Tarnowa kobieta

Posty: 80
Dołączyła: 22 sty 11
Dodane 31-03-2011 13:53 RE: Sobotnia włóczęga
zapewne, zapewne:)
Kubak mężczyzna

Kubak
Posty: 2452
Miejscowość: Kraków-Zielonki
Dołączył: 21 mar 07
Dodane 05-04-2011 09:36 RE: Sobotnia włóczęga
wrzuciłem track piątkowo-sobotniej skitury

Куба

Michnik mężczyzna

Michnik
Posty: 1087
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 5 kwi 06
Dodane 05-04-2011 20:43 RE: Sobotnia włóczęga
Widzę, że ładnie daliście czadu B)
Szacuneczek brawo!
Kubak mężczyzna

Kubak
Posty: 2452
Miejscowość: Kraków-Zielonki
Dołączył: 21 mar 07
Dodane 05-04-2011 21:05 RE: Sobotnia włóczęga
Polecam, także na wycieczkę pieszą, niekoniecznie trzeba się pchać w dół za górną stacją kolejki w D5SP. Ech... ten PePe

Куба

Michnik mężczyzna

Michnik
Posty: 1087
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 5 kwi 06
Dodane 05-04-2011 21:52 RE: Sobotnia włóczęga
No chłopak ma dar przekonywania tak
Andy mężczyzna

Andy
Posty: 1299
Dołączył: 21 kwi 07
Dodane 06-04-2011 08:18 RE: Sobotnia włóczęga
Właśnie się zastanawiałem gdzie ten żleb, teraz już chyba kojarzę :)
Kocur mężczyzna

Kocur
Posty: 1596
Miejscowość: Kraków
Dołączył: 15 kwi 06
Dodane 28-11-2011 11:21 RE: Górskie wędrówki
Ciekawostka w temacie górskich wędrówek:

Stopień zagrożenia lawinowego w górach będzie teraz opisany także symbolami graficznymi - wynika z nowego rozporządzenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przygotowało projekt rozporządzenia określający stopnie zagrożenia lawinowego oraz odpowiadające im zalecenia dla osób przebywających w górach i na stokach narciarskich.

Aktualnym pięciu stopniom zagrożenia lawinowego będzie przypisany dany symbol sygnalizujący zagrożenie zejścia lawiny od poziomu niskiego do bardzo wysokiego. W tym celu sięgnięto po europejską skalę obrazującą stopnie zagrożenia lawinowego, która już obowiązuje m.in. w Austrii, Słowacji czy w Czechach.

W nowym projekcie rozporządzenia znalazły się symbole określające stopień zagrożenia lawinowego. Jest to nowość, ponieważ dotąd takich formalnie obowiązujących symboli obrazujących poziom zagrożenia lawinowego w górach oraz na stokach narciarskich nie było.

Przy czwartym oraz piątym stopniu zagrożenia lawinami symbol został oznaczony kolorem czerwonym, trzeci stopień zagrożenia ma kolor pomarańczowy, umiarkowany drugi stopień został oznakowany kolorem żółtym, a niski kolorem zielonym.

Nie zmieniła się natomiast skala stopni zagrożenia lawinowego. Aktualnie – i w projekcie rozporządzenia - jest pięć stopni zagrożenia: niski (pierwszy stopień zagrożenia), umiarkowany (drugi stopień), znaczny (trzeci stopień), wysoki (przedostatni stopień na skali zagrożenia zejścia lawinowego) oraz bardzo wysoki (ostatni, piąty na skali zagrożenia). Każdy stopień definiuje stabilność pokrywy śnieżnej oraz prawdopodobieństwo powstania lawiny. Przejście pomiędzy kolejnymi stopniami zagrożenia lawinowego zależy od różnych powiązanych ze sobą czynników, takich jak m.in. niestabilność pokrywy śnieżnej, warunki atmosferyczne.

Poszczególnym stopniom zagrożenia lawinowego odpowiadają zalecenia dla osób przemieszczających się w górach. Sklasyfikowano m.in. wielkość lawin mających wpływ na stopień zagrożenia dla osób przebywających w górach i na stokach narciarskich.

Zgodnie z projektem rozporządzenia przepisy powinny wejść w życie jeszcze w tym roku.




i obrazki:


MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

lukcio mężczyzna

lukcio
Posty: 1145
Miejscowość: kraków
Dołączył: 11 lut 09
Dodane 28-11-2011 11:25 RE: Górskie wędrówki
To już od jakiegoś czasu funkcjonuje na stronie TOPRu i chyba TPNu.

Tutaj nieco więcej w tym temacie:

http://www.topr.pl/html/opis_s…nowego_pol.html

SIŁA! NIE MA LIPY!

Skocz do Forum: