Cyklokarpaty Jasło - 04.10.2008 - piknik ?
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
| Pasieczkin Posty: 122 Dołączył: 22 kwi 07 |
|
|
raczej pod opieką dorosłej - org mi dziś odpisał, cytat: "zgłosić Syna może Pan tylko na miejscu, proszę zapoznać się z regulaminem odnośnie konieczności towarzyszenia mu przez caly wyścig" - dotyczy to 8-latka ale podejrzewam że 12 latek będzie miał podobnie |
|
|
| |
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
No cóż, pozostaje mi życzyć Wam smacznych białych z zimna i wiloci deszczowej kiełbasek jedzonych u Furmana ![]() ![]() Powodzenia na maratonie i byle szybko do mety. Pogoda będzie wymarzona, czyli taka jaką Furman lubi najbardziej.
Grunt to nie przemęczać się! |
|
|
| |
Luki ![]() Posty: 2502 Miejscowość: Kraków Dołączył: 27 mar 06 |
|
| Ja niestety muszę odpuścić ten maraton. Coś mnie łamie w kościach i nie chce znów się przemoczyć. Najbardziej żałuje pikniku... | |
|
| |
Maciu ![]() Posty: 2014 Miejscowość: Kraków Dołączył: 4 kwi 08 |
|
Wszystkim startującym życzę powodzenia, a przede wszystkim braku deszczu
...całe życie drugi! |
|
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 3705 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
Niestety odpuściliśmy. Zapowiada się jutro w Jaśle spory deszcz. Pozostał tylko nieprzemakalny Furman. |
|
|
| |
| Pasieczkin Posty: 122 Dołączył: 22 kwi 07 |
|
to chyba sobie sami z Furmanem ognisko rozpalimy ![]() |
|
|
| |
Leslaw ![]() Posty: 3705 Miejscowość: Kraków Dołączył: 19 lip 06 |
|
to chyba sobie sami z Furmanem ognisko rozpalimy Po południu ma już nie padać i pogoda na grila będzie w sam raz. |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
| No cóż sami nie wiecie co tracicie. Nie ma nawet co porównywać śmigania po masywie Liwocza z asfaltowaniem w okolicach Ojcowa. Zresztą tak to często bywa, że żal pojawia się już po fakcie. Szkoda Ciapka bo pojechałem sam i spokojnie mogłem go zabrać. Ciapek by mógł powalczyć nawet o wygraną. No ale nic - miłej zabawy na czasówce bo my z Pasieczkinem zamierzamy się dobrze bawić. | |
| Edytowane przez Axi dnia 03-10-2008 21:51 | |
|
| |
| Marcin Posty: 1656 Dołączył: 9 sty 06 |
|
|
Ciaposo wygrał Jasło na dystansie mega. Gratulacje! Udało mi się znaleźć dla niego transport. Wielkie dzięki pasieczkin. Dodane dnia 04 Października 2008 16:21:29 Furman - DNF, pojechał giga i brakło klocków. | |
| Edytowane przez Marcin dnia 04-10-2008 16:21 | |
|
| |
Luki ![]() Posty: 2502 Miejscowość: Kraków Dołączył: 27 mar 06 |
|
| Gratulacje Mario! Szkoda Furmana, bo jak go znam to pewnie tam ostro kręcił. | |
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
Maraton wyszedł jak żaden do tej pory. Lało cały czas, jedyne co można dodać to tylko to, że lało czasem słabiej, czasem mocniej ale cały czas.Ja oczywiście bez formy to na wynik żaden nie liczyłem ale nawet sie ładnie rozkręciłem i fajnie mi się jechało. Podczas zjazdu z Liwocza wykończyłem klocki z przodu ale z tyłu klamka była twarda i nawet nieźle to wyglądało. Starałem się używać tylko tylniego hamulca chociaż nieraz było to niebezpieczne. Dojeżdżając do rozjazdu analizowałem sytuację i w końcu postanowiłem postawić wszystko na jedną kartę. W końcu maraton u siebie zobowiązuje. Tak stwierdziłem, że na Liwocz wjadę bez problemu, na zjeździe jakoś sobie poradzę, najwyżej zbiegnę co gorsze fragmenty a potem na interwałowej części trasy jakoś będzie. Tak zrobiłem i wjechałem na giga. Zapowiadało sie nieźle ale przeżyłem szok gdy dwa mocniejsze hamowania i prawa klamka oparła sie o chwyty. Do tego doszedł mały błąd nawigacyjny i jakimś sposobem ominąłem bufet. Będąc już pod szczytem Liwocza przeanalizowałem moją sytuację i podjąłem decyzje o odwrocie. Nie było sensu kontynuować jazdy narażając zdrowie (hamulce) będąc zagrożonym DNF z powodu skrócenia trasy - na bufecie spisywali numery. Decyzja okazała sie bardzo słuszna gdyż zjazd do asfaltu kosztował mnie sporo zdrowia i jeszcze więcej podeszwy w butach ![]() Jakoś doturlikałem sie do Jasła. Drgawki opanowałem dopiero po 20 minutach gdy usiedliśmy w jadalni. Nawet herbaty nie byłem w stanie wypić bo mi sie wychlapywała ze szklanki.Wbrew pozorom nie było tak strasznie. Wiadomo, że przyjemniej sie jedzie gdy ciepło i słońce świeci ale tutaj też dało sie przeżyć. Jeżeli tylko hamulce nie zawodziły to spokojnie można było duży dystans jechać bo nawierzchnia raczej twarda była. Wiadomo, że napęd szalał, okulary zawodziły, bez okularów nie dało się jechac i ogólnie było ciężko ale to w końcu maraton
|
|
|
| |
| Pasieczkin Posty: 122 Dołączył: 22 kwi 07 |
|
było rewelacyjnie - jeszcze kilka takich maratonów i nauczę się latać ![]() http://www.bikeholicy.pl/index…arpaty_-_Jaslo/ żałujcie kiełbasy u Furmana hehe ![]() |
|
|
| |
MiśQ ![]() Posty: 3416 Miejscowość: Kraków Dołączył: 13 sty 06 |
|
Cieposo, gratulacje! Furman, no trudno. Wiem jak DNF smakuje ![]() I tak jesteście rzeźnikami, żeby w takich warunkach mieć ochotę do ścigania...
Grunt to nie przemęczać się! |
|
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
Moje klocki
furman dodał/a następującą grafikę: ![]() |
|
|
| |
| KRoMarcin Posty: 21 Miejscowość: Kraków Dołączył: 22 lip 08 |
|
| Uświadomcie mnie proszę - czy to problem wziąć na błotnisty maraton zapasową parę lub dwie klocków? Ani to nie waży ani miejsca nie zajmuje. A strata czasu na wymiane na trasie raczej sie opłaci chyba. | |
|
| |
furman ![]() Posty: 3227 Miejscowość: Kraków Dołączył: 9 sty 06 |
|
|
No jak chcesz to proszę bardzo. Jechałeś kiedyś maraton w deszczu w temperaturze oscylującej koło 10 stopni. Wiesz co dzieje się z przeciętnym człowiekiem, z jego rękami, palcami gdy zatrzyma się na kilka minut po 2 godzinach takiej jazdy ? Jeżeli nie wiesz to zrób sobie taki eksperyment - szybko się przekonasz. Ja już na mecie, przebrany w sali gdzie dawali jedzenie miałem problemy z wypiciem herbaty bo po prostu nie byłem w stanie podnieść szklanki bez rozlania połowy zawartości. Wymiana klocków w tarczach to dość precyzyjna robota i obawiam się, że zanim bym to tam zrobił to chyba by mnie hipotermia wcześniej dorwała. |
|
|
| |
Luki ![]() Posty: 2502 Miejscowość: Kraków Dołączył: 27 mar 06 |
|
| Też to średnio widzę. W Krynicy wyminiełem dętke ponad 18 min, bo zimno było. Ręce potem mi odmarzały 1h. Ledwo zjeżdżałem, nie mogłem normalnie hamować. | |
|
| |
| KRoMarcin Posty: 21 Miejscowość: Kraków Dołączył: 22 lip 08 |
|
Ok - wszystko jasne. Doskonale pamiętam jak przemarzlem koło Ustronia w deszczu przy ok 4 stopniach na zwykłej wycieczce. Miałem dość zawężony zakres myśli i czynności jakie mogłem wykonywać |
|
|
| |
| Marcin Posty: 1656 Dołączył: 9 sty 06 |
|
|
furman ciaposo |
|
|
| |
| dziczek Posty: 963 Dołączył: 18 kwi 06 |
|
Furman, niezła gleba, mam nadzieję, że bardzo się nie potłukłeś
Team Jubilat Polska |
|
|
| |
| Skocz do Forum: |




Pozostał tylko nieprzemakalny Furman.


