Zawody na orientację MTBO w Świebodnej
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
| Tobol23 Posty: 23 Dołączył: 19 paź 10 |
|
|
Zapraszam forumowiczów do udziału w maratonie na orientację w parach MTBO, który odbędzie się 17 września w Świebodnej koło Pruchnika (woj. podkarpackie). Szczegóły i regulamin maratonu MTBO są dostępe na stronie: http://www.pruchnik.com.pl/ zapisy mailowo: krzyskot@tlen.pl Pytania można zadawać na forum na powyższej stronie miasta Pruchnik. |
|
|
| |
| Tobol23 Posty: 23 Dołączył: 19 paź 10 |
|
| http://polskanarowery.sport.pl…true_ile=2.html | |
|
| |
halina ![]() Posty: 312 Dołączyła: 26 cze 10 |
|
Możemy mieć dwa miejsca osoborowerowe z Krakowa na tą imprezę, z wyjazdem w piątek po południu i noclegiem z piątku na sobotę. Bylibyśmy wdzięczni za szybką reakcję ewentualnie zainteresowanych , bo na razie sami się mocno wahamy, właśnie z uwagi na dość wysokie koszty dojazdu przy dwóch osobach w aucie... |
|
|
| |
| qnick Posty: 252 Dołączył: 21 kwi 11 |
|
| Poszukuję pary - kogoś z Krakowa albo do umówienia na miejscu. Nie jestem nowicjuszem ale miszczem też nie więc szukam kogoś w klasie średniej. | |
|
| |
| Tobol23 Posty: 23 Dołączył: 19 paź 10 |
|
| qnick pisz na maila: krzyskot@tlen.pl ten człowiek pomoże Ci znaleść kogoś do pary | |
|
| |
| Tobol23 Posty: 23 Dołączył: 19 paź 10 |
|
|
gnick w parze byłbyś nawigatorem czy szukasz kogoś kto będzie czytał mapę? info potrzebne w celu dobrania Ci partnera pozdrower |
|
|
| |
| Tobol23 Posty: 23 Dołączył: 19 paź 10 |
|
| Osoby poszukujące nadal partnera do startu proszę o kontakt z panem Krzysztofem tel. 601982258. On pomoże znaleźć partnera. | |
|
| |
| qnick Posty: 252 Dołączył: 21 kwi 11 |
|
|
Zarąbista impreza. Entuzjazm organizatorów zupełnie zachwycający, przy tym żadnych błędów w lokalizacji punktów (zaznaczonych na mapie ręcznie), porządny sponsoring (pierwsze zawody, które mi się zwróciły)... nie ma się do czego przyczepić! Kraków zgarnął wszystko, co mógł - wszyscy startujący zdobyli pierwsze miejsca - w mixie i w mastersach (to również w klasyfikacji łacznej). 55,2km, 4:52h, 1140m podjazdów, 12/14 punktów = I miejsce w Masters :-) Trza było jechać! Żałujcie! | |
| Edytowane przez qnick dnia 18-09-2011 10:00 | |
|
| |
| Grzesiu Posty: 65 Dołączył: 3 cze 08 |
|
12/14 punktów = I miejsce w Masters :-)qnick Pierwsze miejsce i nie masz wszystkich PK? To poziom nie był za wysoki. |
|
|
| |
| qnick Posty: 252 Dołączył: 21 kwi 11 |
|
|
Nie były to zawody Pucharu, a ja byłem wśród najlepszych, więc poziom raczej nie był zbyt wygórowany. Trzeba było przyjechać i go podnieść. My razem z przygodnym znajomym, Andrzejem, objechaliśmy lokalnych ścigantów. Tylko jeden team zaliczył wszystkie punkty, ale na szczęście dla nas, spóźnili się na metę. Piszesz jakbyś całą wiedzę o MTBO czerpał z Odysei Miechowskiej . Trudność zaliczenia wszystkich punktów na ogół wynika z trudności rajdu - na Harpaganie (spytajcie Simo) i Dymnie 100% PK zalicza najwyżej kilku zawodników, a na Nocnej Masakrze nie wiem nawet, czy to w ogóle się zdarzyło. Z drugiej strony na Wayponcie dużo ludzi zalicza wszystko, a poziom wciąż jest wysoki. Na pewno poziom organizacji był świetny, choć amartorkę było widać z daleka. Dużo bardziej profesjonalnie wyglądająca Odyseja Miechowska do pięt nie dorosła tej imprezie. PK rozłożone doskonale, bo wybór trasy był na prawdę trudny. Punkty zaznaczone pisakiem na mapie z komputerową precyzją. Tereny idealne na MTBO, bo urozmaicone - trochę asfaltów, trochę bezdroży. Nagród mnóstwo. Ogólnie super! Jeśli panu Krzysztofowi nie braknie entuzjazmu, ja na pewno będę tam w przyszłym roku. Mam nadzieję, że ta impreza trafi kiedyś do Pucharu. Przyjedź na Odyseję w Pińczowie na trasę klasyczną, to się przekonasz co to znaczy wysoki poziom A przy okazji - jedzie ktoś na Harpagana do Elbląga? Impreza jest 15 października. Nie chce mi się tłuc pociągiem, a żona nie da mi samochodu jakbym miał jechać sam. |
|
|
| |
| Grzesiu Posty: 65 Dołączył: 3 cze 08 |
|
|
Eh. Nie musisz mi niczego tłumaczyć. Nie czerpię wiedzy o MTBO z Odysei Miechowskiej, bo na niej nie byłem. Natomiast terminy Nocna Masakra, Harpagan, Grassor, WPR, IWW, WSS i inne pucharowe są mi znane. Dla Twojej informacji od trzech lat startuję w maratonach zaliczanych do PPM. Teraz szykuję się do startu o całkiem innym charakterze (bikejoring) i to jest moim priorytetem, ale może do Pińczowa przyjadę. Na pewno możemy się spotkać na Nocnej Masakrze. ![]() Pozdrawiam. |
|
|
| |
halina ![]() Posty: 312 Dołączyła: 26 cze 10 |
|
No cóż, dla mnie były to drugie zawody MTBO (po wspomnianym Miechowie), więc dla niektórych kwestii zapewne brak mi skali porównawczej. Osobiście mam do zarzucenia organizatorom jedno - brak podium, przez co nie mamy ze Skorpionem szpanerskiej fotki na najwyższym jego stopniu za zajęcie pierwszego miejsca w MIXie Zarzut jest oczywiście żartobliwy, a bardziej serio - to była naprawdę fajna impreza, zrobiona przez szalenie sympatycznych ludzi i zorganizowana praktycznie bez wpadek. Mnie osobiście bardzo zaimponował fakt włączenia w imprezę miejscowej młodzieży - na kilku punktach w charakterze sędziów stali młodzi ludzie moooocno przed maturą Zawodom MTBO towarzyszył też rekreacyjny rajd rowerowy, który, o ile mogłam zobaczyć na zdjęciach, też zgromadził głównie młodych uczestników. Do tego tereny są naprawdę świetne do jazdy (czemu mnie się wydawało, że tam będzie dość płasko?...), podjazdów i zjazdów nie brakuje (ach, te dłuuugie asfaltowe serpentyny ), błota w lesie też aż nadto .Impreza niesamowicie pozytywna i dostarczająca mnóstwo zabawy, i na pewno wybieramy się w przyszłym roku (organizatorzy zapowiadają ją na wiosnę). |
|
|
| |
skorpion ![]() Posty: 170 Miejscowość: Kraków Dołączył: 26 maj 10 |
|
|
I jeszcze parę słów ode mnie. To również były moje drugie zawody MTBO po Miechowie. Traktowałem je jako swoisty trening i sprawdzian przed Odyseją Ponidziańską i po prostu przygodę. W tamtych rejonach nigdy nie byłem i wrodzona żyłka turysty wzięła górę. Piątek wieczór jedziemy z Halinką i Qnickiem do Świebodnej. Koszmarne korki opóźniają znacznie nasz wyjazd z grodu Kraka, robi się późno, a do celu daleko i tu pierwszy ogromny plus dla orga - o god. 22.30 dzwonimy potwierdzając nasz przyjazd do pana Krzysztofa, który w ciągu 5 minut załatwia nam nocleg w agroturystyce . Do celu docieramy ok. 23.30 i tu znowu bardzo miłe przyjęcie przez gospodarza obiektu.Rano docieramy na miejsce startu, wszyscy życzliwi, uśmiechnięci i sympatyczni. Startujemy co 2 minuty, każdy team całkowicie samodzielnie układa sobie plan trasy. Wybija 10.10 z mapą w garści wychodzimy przed szkołę i ogień do pierwszego PK, podbijamy kartę i kolejny PK staje się celem. Piękna pogoda i wspaniałe widoki dodają nam skrzydeł, na budziku pojawia się 40km/godz., a na horyzoncie kolejny PK. Wszystkie PK naniesione ręcznie na mapę z iście zegarmistrzowską dokładnością, opisy bardzo dokładne .Przy czwartym PK miłe zaskoczenie, można uzupełnić bidony, po prostu rewelacja. Trafiamy na zielony szlak pieszy i tu zaczynają się problemy, totalne błocko po osie, szlak zarośnięty krzakami i oczywiście gubimy się w chaszczach, ale przemy dalej na azymut, po kilkunastu minutach odnajdujemy szlak i kolejny PK. Teraz jedziemy asfaltem przeplatanym szutrami, tempo rośnie, kolejne punkty coraz bliżej, niestety czas nieubłaganie pędzi coraz szybciej. Wycinamy dwa punkty i pędzimy do Pruchnika, postanawiamy zaliczyć PK6 i PK5, a potem jak najszybciej do mety. Bardzo długi podjazd zajmuje trochę czasu, pan przy lampionie ze zdziwioną miną komentuje: "jak wy tu podjechaliście, to ja samochodem ledwie dałem radę". Czas ucieka, teraz 5-tka, niestety gubię nieoznaczony szlak rowerowy na polach, zjeżdżamy miedzą do głównej drogi, jestem trochę zdezorientowany, czas się nieubłaganie kończy, i jedyna słuszna decyzja: odpuszczamy i byle szybciej do mety. Do celu docieramy z ośmiominutowym spóźnieniem, Qnick już czeka, Rozglądam się dookoła, jest na mecie jeden mix. Trudno-daliśmy z siebie wszystko, ale byli lepsi. Po zdaniu kart kontrolnych Halina mówi: objechaliśmy wszystkich, widziałam nasz dyplom, do końca nie wierzę. NAJWYŻSZE pudło jest nasze. Skorpion - bezwzględny i jadowity pogromca agresji na drodze. | |
| Edytowane przez skorpion dnia 19-09-2011 18:06 | |
|
| |
| Aga2 Posty: 50 Miejscowość: Kraków Dołączyła: 18 sie 11 |
|
Halina i Skorpion moje gratulacje!!! Co tu dużo mówić ![]() |
|
|
| |
| Michnik Posty: 1087 Miejscowość: Kraków Dołączył: 5 kwi 06 |
|
![]() |
|
|
| |
| Versus Posty: 3088 Miejscowość: Kraków Dołączył: 25 mar 07 |
|
![]()
nie bądź nigdy pokorny wobec dumnych ani dumy wobec pokornych |
|
|
| |
| RB Posty: 398 Dołączył: 5 kwi 07 |
|
| Jakby komuś było mało albo chciał przetrzeć się przed Odyseją, to w najbliższy weekend może spróbować swoich sił w Ogrodzieńcu:http://www.sportsweekend.pl/ | |
|
| |
| qnick Posty: 252 Dołączył: 21 kwi 11 |
|
Ale tam nie ma rowerowego rajdu na orientację ![]() |
|
|
| |
| RB Posty: 398 Dołączył: 5 kwi 07 |
|
Ale tam nie ma rowerowego rajdu na orientację Faktycznie, nie ma. Coś mi się pomyliło :-/ Za to można się styrać na piechotę w dodatku w różnych wersjach ![]() |
|
|
| |
| Skocz do Forum: |

, bo na razie sami się mocno wahamy, właśnie z uwagi na dość wysokie koszty dojazdu przy dwóch osobach w aucie...
. Trudność zaliczenia wszystkich punktów na ogół wynika z trudności rajdu - na Harpaganie (spytajcie Simo) i Dymnie 100% PK zalicza najwyżej kilku zawodników, a na Nocnej Masakrze nie wiem nawet, czy to w ogóle się zdarzyło. Z drugiej strony na Wayponcie dużo ludzi zalicza wszystko, a poziom wciąż jest wysoki.

. Do celu docieramy ok. 23.30 i tu znowu bardzo miłe przyjęcie przez gospodarza obiektu.