07 października 2007 12:04:27
Dziczek świeżutki na kiełbasie i drożdzówkach... jak zawsze!
07 października 2007 12:25:00
Przyznaję się, że jadłem rano wiejską z ketchupem, chlebek z masełkiem i kakao. W Myślenicach znowu wiejska (200 g), dwie bułeczki i 500g jogurtu truskawkowego Zott Jogobella. Profanacją były niestety dwa bidony wypełnione hipotonikiem Maxima

07 października 2007 12:25:56
Aha, po drodze jadłem słodycze, Prince Polo XXL, batony Milky Way, Elitesse i coś tam jeszcze.
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.