23 sierpnia 2010 20:52:07
Chyba muszę się wybrać w góry, skoro tam można znaleźć Taurynę

17 listopada 2010 20:11:03
Jak sobie przypominam Kubaka powoli zbaczającego z właściwej ścieżki, aby w chwile później bezszelestnie zniknąć pośród wysokich kłosów trawy nakrywając się dla niepoznaki turyną, to od razu wracam mi dobry humor


17 listopada 2010 21:32:58
Tak, od 20 sekund wszystko mi mówiło, że tam skończę ten podjazd, nawet się za bardzo nie broniłem, tam był taki kuszący cień

Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.