Wielkie koło w ofensywie - 29ery
Dodał(a): ChuckNorris
21 września 2007
Wprowadzamy 622 milimetrowe koło do MTB

29ery (czyt. tłenty najnery) to gama rowerów górskich na budowanych na obręczy 622mm - identycznej jaką stosuje się w rowerach szosowych i krosowych.
Zanim zaczniemy dywagacje i zanim drogi czytelniku zaczniesz w myślach zaprzeczać moim wywodom, zastanów się czemu większość rowerów górskich jest na obręczy 559mm? Jeżeli nigdy nie zdarzyło ci się pojeździć na rowerze z innym rozmiarem kół to proponuję przesiądź się na rower z kołami 24” pojeździj np. pół roku i następnie wróć do klasycznej 559mm


Wstęp
Małe dziecko dostaje najpierw na urodziny rower 20”, z czasem jak dorasta rower jest wymieniany na 24, a potem na 26”. Ten ostatni zostaje nie zależnie od wzrostu dziecka, nie ma znaczenia czy osoba ma 150 cm czy koszykarz 230cm wzrostu. Wszyscy muszą jeździć w terenie na tym samym rozmiarze koła, a jedyną rzeczą jaką zmieniamy to jest to wielkość ramy np. rama 15” i 25” ma koła 26” dalej szerokość kierownicy i rzadko długość ramienia korbowodu.

Tak oto wygląda rama 25” z 26 calowymi kołami
http://img250.imageshack.us/my.php?image=yu1vp8.jpg
A z kolei tak wygląda człowiek na takiej ramie. Wygląda jakby pożyczył od dziecka rower (i nie oddał ;) ), a to przecież bzdura ;)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9702b00202d43788.html

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/74e089dcb1689d56.html

Pytanie warto zadać czy to ma sens?
Czy sens jest wysokiemu dryblasowi siatkarzowi proponować ubranie czy buty o rozmiarze dziecięcym?
Czy normalnym by było szycie spodni dla wielkiego człowieka z np. 60-70 cm w pasie, ale z nogawkami odpowiedniej długości? Bo tak mniej więcej wygląda rynek rowerów górskich. Każdy powinien móc wybrać nie tylko rozmiar ramy, a także rozmiar koła.
Czyż nigdy nie zastanawiałaś/łeś się czemu twoje koła od roweru górskiego mają 26" 559mm?
Dlaczego rowery miejskie i szosowe mają 28" 622mm? Na jakiej zasadzie zostały ustalone owe standardy?
Otóż ongiś było wiele standardów wielkości koła.

http://sheldonbrown.com/tire-sizing.html

Największe miały 647mm sama rawka – kilka rowerów typu Cruiser- najprędzej zarzuconych. W USA latach bodajże 70-atych zrobiono więcej opon grubszych dla tzw. Cruiserów, podczas gdy na 622mm były jedynie cieniutkie szosowe i tak właśnie wszyscy producenci rozpoczęli produkcję i konstrukcję rowerów górskich na obręczy 559mm nie przeprowadzając żadnych badań ani testów dlaczego by koło 559mm miałoby być lepsze od 622mm.
Producenci usprawiedliwiają się jedynie tym, iż wtedy koła 559mm były jedynym mocnym i lekkim rozmiarem.
Ktoś postanowił przerwać złą passę.
Natomiast pod koniec lat 90 pewien człowiek znany wszystkim jako ojciec kolarstwa górskiego – Gary Fisher- postanowił zmienić panujący przesąd i zrobić rower na większej rawce 622mm. Jak to bywa z eksperymentami i próbami – są zwykle z początku nieudane. Większość rowerzystów odrzuciło pomysł ów siląc się i wyszukując wady prototypów nie bacząc na kilka oczywistych zalet rozwiązania. Mało osób zdawało sobie sprawę z konieczności zastosowania niechybnych zmian geometrycznych. By usprawnić kierowanie rowerem z większymi kołami potrzebujemy zmienić kompletnie geometrię. W ten sposób można by próbować zbudować rower 26” z geometrią rowerów dziecięcych 24”.

Co to jest 29 calowe MTB? & Czy 29” to taki treking albo kros? Skoro Treking nie nadaje się w teren to 29er chyba też nie.

Atoli 29er to rower górski używający obręczy o przekątnej 622mm identycznych jak przy rowerach trekkingowych i krosowych, a także szosowych- kolarek
Uwaga ! Dobry i niezawodny 29er od trekkinga różni się wyważeniem, kątami i geometrią ramy, waga (29" jest znacznie lżejsze) materiałami i zwrotnością.

Dla wysokich
Jeżeli jesteś wysoką/kim jeźdźcem, a twa rama 25 calowa sięga ci do kolan i koła 26" niegdyś wielkie, zwaliste i potężne zdają się od dziecięcego roweru, wszyscy za tobą się oglądają i myślą, że jeździsz na rowerku syna córki.
Czyż nie myslałaś/łeś co by było gdyby koła wymienić na większe? Ileż radości by ci one mogły dać, ile godzin w terenie, ile zazdrosnych spojrzeń czułbyś na swoich plecach? Każdy bez wyjątków rowerzysta padłby na kolana by móc się takim cudem przejechać, choćby raz w żywocie na tą krótką chwilkę

Wielka Rewolucja
Od momentu wprowadzenia na rynek 29erów Garego Fishera zaczęły tworzyć się mity i opowieści o rzekomej niezwrotności tych rowerów. Znaną w Polsce 29 calówką jest GF. GF stosuje w 29" geometrię Genesis I ( dłuższa rura górna która w 26" poprawia trakcję, a w 29" sprawią, iż rower jest niezwrotny- zbyt duża przyczepność.).

29 er jest droższy!
Duży rower górski musi być wyposażony w lepsze elementy by zredukować wagę, a przy tym każdy element musi być mocniejszy niż przy klasycznej 26-óstce. Wytrzymalsze materiały przy takiej samej wadze kosztują nieco więcej. Ceny 29erów z niższej półki są podobne do 26erów.

Mity i legendy:

- 29er jest niezwrotny, za ciężki, a koła zbyt wiotkie, wniosek szkoda zachodu to się nie przyjmie.
- To jedynie marketing mający na celu wypromować i sprzedać wymyślony produkt przez Garego Fishera.
- Są to ciężkie rowery karkołomne niczym cielaki tudzież krowy.
- Start i rozpędzenie z postoju zabiera mnóstwo energii.
- Skręcając ocieramy butem o oponę jak w rowerze szosowym i niektórych modelach krosowych tzw. Toeoverlap W mtb jest to nie do przyjęcia!
- Skoro 29ery są takie doskonałe to dlaczego nie pozostawiono starych rowerów przedwojennych z kołem ponad 2 metry?
- 29 calowy rozmiar jest większy niż 28” zatem opony nie będą ze sobą kompatybilne.


Przymiotniki i cechy wymienione w powyższym paragrafie tyczą się niedopracowanych rowerów z lat 99-2005, kiedy to stosowano komponenty z rowerów górskich 26”. Jest to zrozumiale jeżeli np. do roweru 26” włożymy kółka 20” to zaburzymy geometrię i rower będzie niepraktyczny. Wniosek każdy rozmiar koła wymaga innej geometrii ramy. Dopiero w 2006 roku zaczęto robić projekty ram i amortyzatorów ze specjalną geometrią pod rowery górskie z kołami 622mm.
W starszych rowerach 29” jak i kolarkach występuje zjawisko Toeoverlap kiedy bardziej skręcając koło zaczyna nam ocierać o but. W nowych konstrukcjach (w uproszczeniu) przednie koło zostało minimalnie wysunięte a tylne wsunięte bardziej pod rurę siodłową. Sytuacja owa zdarza się jeszcze w prototypach i jeżeli nie będzie ukrócona na tym poziomie to rower nie ujrzy światła dziennego. Z pomocą przyszły nam również większe offsety amortyzatorów dodatkowo zwiększając odstęp pomiędzy butem a kołem przednim w ramach poniżej 17 cali.

Przyspieszenie wcale nie jest wyczuwalnie gorsze.

Kolo rowerowe nie jest dyskiem o jednolicie rozłożonej masie. Można
przyjąć, ze praktycznie jest ona skupiona na obrzeżu. Dlatego mamy
taki wzor: I=m*(rw^2+rz^2)/2, rw to promien wewnetrzny, rz zewnetrzny.
Założenia z grubsza: kolo 26", promien wewnetrzny torusa 0.27 m,
zewnetrzny 0.33 m, obwód 2.07 m, masa pierwotna opony + dętki + obręczy
(piaste i szprychy mozna pominac) to 1.2 kg. Kolo 29" (w rzeczywistosci
jest to 28", rw = 0.29, rz = 0.35, obwod 2.2 m, masa 1.3 kg (troche
ciezsze niz proporcjonalnie).

Podstawiajac pod wzór:

I = 1/2 * m * (rw^2 + rz^2) otrzymujemy:

I1 = 0.109 dla kola 26";
I2 = 0.134 dla 29".

Energie kinetyczna postepowego mamy z Ep1 = 1/2 * I * omega^2. Przy
10 m/s calego roweru, ze wzoru omega = 2 * pi / T (okres obrotu rowny
0.207 s dla 26" i 0.22 s dla 29", mamy:

omega1 = 30.35, Ep1 = 50.2 J dla 26",
omega2 = 28.56, Ep2 = 54.65 J dla 29". Roznica wynosi 4.45 J.

Policzmy energie calego ukladu kolka + reszta roweru + rowerzysta:
Ek = 1/2 * M * v^2. Zakladajac, ze M = 100 kg, v = 10 m/s, otrzymujemy
5000 J. Dodajac dwa kola:

E1 = 5000 + 2 * 50.2 = 5100.4 J dla 26" i
E2 = 5005 + 2 * 54.65 = 5114.3 J dla 29".

Rożnica wynosi 13.9 J na obu kolach. Nie sadze, by bylo to odczuwalne
przy ponad 5 kJ potrzebnych do rozpędzenia calego roweru. Co więcej,
taka rożnica obowiązuje tylko przy przyspieszaniu _w_próżni_ po
_plaskiej_ nawierzchni od 0 do 10 m/s. Dodanie powietrza i nawet
lekkiego nachylenia skutecznie oslabia mozliwosci wyczucia, i tak juz
dosc subtelnej roznicy.

Jesli chcesz sie przekonac samodzielnie, to przywiaz polkilogramowy
odwaznik za pomoca linki do opony tak, by ulozyla sie po obwodzie.
Podnies kolo a opadajacy odwaznik powinnien napedzic kolko. Zanotuj
predkosc (zakladam, ze masz licznik) i dystans pionowy, jaki przebyl
odwaznik. Teraz przewiaz linke przez kolowrotek, koniec zamocuj do
glowki ramy, wsiadz na rower i pozwol ciezarkowi opasc o taka sama
wysokosc jak w pierwszym przypadku. Jaka masz teraz predkosc? Sadze,
ze znikomo mala w porownaniu do samego kolka. Albo inaczej, chwyc za
kolko i rozpedz je z calej sily notujac predkosc a pozniej sprobuj do
takiej samej rozpedzic kogos na rowerze.

Koła do 29era pod względem wyścigów mogą być złożone nawet o wadze 1400 gramów- są one słabsze wszak dla lekkiego zawodnika są idealne na starty. Bardzo leccy ścganci stosują szerokie koła szosowe - 16-17mm po wewnętrznej stronie rawki- i wąskie opony krosowe tudzież wąskie MTB 622mm i stosują je bezdętkowo. Uzyskujemy przez to bardzo niskie wagi kompletu kół. Wadą takiego rozwiązania jest ich mniejsza trwałość, wytrzymują one w zależności od wagi i sposobu jazdy rowerzysty. Ich waga poniżej 1400 gramów.


Mit o niższosci 29"- 622mm + gruba opona daje 29" a nie 28" jak w Krosie

„Kolarstwo górskie to przede wszystkim gwałtowne przyspieszenia i hamowania, równie ostre skręty co podjazdy pod duże nachylenia, nie darmo funkcjonuje powiedzenie: wyścigi MTB wygrywa się na podjazdach. Niestety w tych elementach akurat koła 29" są zdecydowanie gorsze od 26" - zarówno teoretycznie jak i praktycznie.
Moim zdaniem to nic innego jak chwyt marketingowy Garego pt. za wszelka cenę być innym.”


Akurat ten element 29" znacznie lepiej pokonuje niz 26". Moment obrotowy, lepsza przyczepność + łatwość w pokonywaniu nierówności sprawia że utrzymujesz nadaną prędkość, podczas gdy na 26" musisz dokręcać, a amor pracuje na większych obrotach.

Minimalnie więcej siły wkładamy na rozpędzenie naszego powiększonego górala, natomiast zyskujemy większą przyczepność- piasek błoto; koło bezpieczniej pokonuje większe przeszkody, rozwijamy znaczniejsze prędkości. Podczas jazdy czujemy się bardziej "w" rowerze niźli "na" nim- kwestia środka ciężkości. Jest on niżej w stosunku do piast kół.

Co skrętów to im większe koło ( z fizyki to wynika) tym większy- dłuższa część opony styka się z glebą- kontakt z podłożem, lepsza trakcja i bezpieczniejszy skręt. Co do hamowania to 180mm/ 160 mm hydrauliki będą wystaczające, przyspieszenie to jedynie przy starcie od zera, wszak to jest kwestia pierwszych ruchów pedałem dalej idzie normalnie, nadrobić to można lżejszymi rawkami i szprychami.
29er ma o 14% mniejsze opory toczenia!
W zawodach gdzie trza robić nagłe skręty (wyczynowe), skakać i robić popisy na jednym kole itp to 26" są znacznie lepsze.
W momencie nabrania prędkości na kołach 29" łatwiej ją utrzymać, lepsze podjazdy.
29 lepiej radzi sobie z błotem, piaskiem. Większe koło pokonuje większy dystans za jednym obrotem, nie wpada- whacza się w rezy -bruzdy- , które mniejsze nie omieszka zaliczyć.

GF jako pierwszy wypuścił rowery 29" i okazały się one (głównie one) totalnym nie wypałem. czemu? ponieważ zastosowano w nich identyczną geometrię jak w 26" to tak samo jakbyście wzięli ramę dla kół 24" i wydłużyli widelce (przód i tył) i włożyli koła 26". Identycznie można włożyć nadwymiarowe koła do samochodu SUV zamiast do prawdziwego terenowego. Taki SUV nie będzie spełniał swoich zadań idealnie.

Rowery 29” z inną długością rury ramy i kątem nachylenia rury sterowej mogą śmiało stawić czoła dobrym 26". W bardzo wąskich pasażach i zaznaczam w bardzo ciasnych skrętach (gdzie wygodniej będzie nieść rower ) 26" jest lepsze
Dla zawodnika o wadze około 65 kg i wzroście 165 cm 26" jest korzystniejsze, wszak nie należy zapominać, iż przeszkody na naszej drodze nie maleją jeśli sami jesteśmy na małym rowerku. Dalej kamienie, żwir piasek, ił będą nas zatrzymywać.
Dla zawodnika 185cm i wadze około 80 kg 29er to juz inna historia, poświęci ten 1 kg ale otrzyma maszynę która w każdym miejscu gdzie nie jest bardzo ciasno daje przewagę nad zwykłym góralem. Żeby przybliżyć to odczucie polecam start na rowerze z kołami 24" czy 20”.

„Próbowałam/łem 29era marki Gary Fisher z geometrią Genesis I z 2000-2006 rower jest ciężki i zdecydowanie mniej zwrotny od 26”. Sądzę, iż 29” jest pomyłką w świecie rowerowym i nie można skonstruować porządnego roweru z tak gigantycznymi kołami”

Górskie „giganty”, „dziwolągi” czy jakkolwiek się je nazywało czy nazywa zawdzięczają opinię niezwrotnych i ociężałych „krów” pierwszym rowerom tego typu. Zastosowano w nich geometrię z rowerków 26 calowych. By uzyskać ten sam efekt niezwrotności wystarczyłoby dla zwykłych górali zastosować geometrię rowerków dziecięcych i/lub z przesadnie długą górną rurą ramy, z kątem rury sterowej ramy 67C zamiast 70 i otrzymalibyśmy równie ociężały rower jak dawne 29ery.
Już te pierwsze 29ery ze względu na brak kreatywności twórców zostały skazane na porażkę. Natomiast zła opinia wciąż ciągnie się i jest niezbywalna, na czym cierpi obecnie rynek 29 calowy, a sklepy zniechęcają swoich potencjalnych klientów.

Testy i pseudo specjalistyczne porównania

Zapewne każdy z nas będzie poszukiwał porównań na miarę tych z czasów wprowadzania amortyzacji w rowerach tudzież hamulców tarczowych. Przeszukując zasoby Internetu natkniemy się na wiele zestawień w przeróżnych językach.

Problemem są zasady na jakich zostały one przeprowadzone. Testerzy zwykle nie przykładają wagi do niechybnych zmian geometrycznych związanych z bicyklami o większym kole, by mogły one być zwrotne. Firmy czy redakcje czasopism rowerowych sami nie wiele mają wspólnego z tym rozmiarem koła i budują takowy rower na istniejących danych geometrycznych z mniejszych rozmiarów kół.
Ponadto luzie testujący owe rowery nie mają wcześniej wiele do czynienia z tym rozmiarem koła w MTB. Przeważnie nie otrzymują oni rowerów dla jazdy własnej na dłuższy okres czasu, a wiedząc, iż na 29erze trza się uczyć jazdy od nowa, cały test staje się z góry przesądzony na jego nie korzyść.

Idealnym testem Byłyby trzy rowery o rozmiarze koła 24,26 i 29 cali i kilku rozmiarów ram dla każdego rozmiaru koła. Każdy z nich byłby zbudowany z części wcześniej wymienionych i zbudowanych przez fanatyków i specjalistów od tych 3 rozmiarów kół. Każdy z tych rowerów miałby odpowiednią geometrię dla danego rozmiaru i byłby testowany przez wiele osób o różnym wzroście i na różnych trasach. Wnioski byłyby raczej z korzyścią dla 29era dla osób powyżej 170cm wzrostu, natomiast dla osób niższych i na trasach typu tor przeszkód 24 i 26 wiodły by prym.

Czy w kole 622mm nie następuje strata wytrzymałości w stosunku do 559mm?
Naturalnie występuje przy takich samych komponentach, ale nieznaczna. Miedzy 559 i 622mm występuje 63mm różnicy co daje około 9,8 %, o ile natomiast jest słabsze koło? Należałoby wyliczyć osobno fizycznymi wzorami. Zostały przeprowadzone testy przez Specialized’a i określono, że dla zawodnika do wagi 100kg w XC i lekkim AM nie powinno być problemu z sztywnością dobrych kół.
Jedno jest pewne, jeżeli z dobrej obręczy 622mm zrobisz ósemkę to 559mm potraktowane podobnie nie wiele się będzie różnić.

Nowa geometria 29er jest zwrotny, cięższy o od 300gr do 1500gr w swojej klasie. Lepsza trakcja i bezpieczeństwo, 14% niższe opory toczenia= oszczędność energii.


Te wszystkie poprzednie mity i legendy były ewidentną prawdą w latach 1999-2005 kiedy to ruch 29 calowy raczkował, gdyż producenci nie chcieli inwestować pieniędzy w testy z obawą, iż towar jak każdy inny się nie sprzeda. Dopiero, gdy producenci uznali, iż mali „budownicy” ram zyskują klientów, ruszyli do pracy. Obecnie cieszymy się szeroka gamą opon, wieloma niezawodnymi amortyzatorami: Rock Shocka, Foxa, White Brothers, tańszymi RST, Spinner, German-A

Nigdy nie przeprowadzono żadnych testów co do wytrzymałości i zastosowania 559mm kół. Nikt nigdy nie udowodnił, że 559mm jest najlepsze dla rowerów górskich
W latach 70 używano rowerów tzw. cruiserów miejskich na szerszych oponach, których koła wydawały się lekkie i mocne w stosunku do ongisiejszych 622mm kół. I tak nie zastanawiając się nad żadną ideą, producenci zaczęli produkować rowery do ostrzejszego zastosowania na małych kołach. Nikt się nie zastanowił, iż mniejsze koła będą miały mniejsza przyczepność, ze na podjazdach przednim kołem będzie rzucać, że na zjazdach łatwo trafić na przeszkodę, która zatrzyma koło i zrobimy efektywne OTB – wysiadka przez kierownicę. Mało kto obserwuje niż np. w DH małe koła odbijają się jak piłeczki od przeszkód zamiast stabilnie trzymać tor jazdy. Żadna najlepsza amortyzacja nie zastąpi lepszej przyczepności i stabilności, jaką oferuje większe koło.

Wielka rewolucja, czyli zalety nowej geometrii w połączeniu z dużymi kołami. Koniec ociężałości! Tchnęliśmy żwawość z 26-óstki do 29era
Po kilku latach badań i faktu, iż 29ery znalazły szerokie grono nabywców głownie w USA, Kanadzie, Niemczech, Francji, częściowo w Szwajcarii. Przez kilka lat zastanawiano się, co powoduje, iż większe koło ciężej obrócić. Okazało się, iż siła potrzebna do zmiany toru toczenia się koła zależy nie tylko od kontaktu opony podłożem, a także od jego dociążenia (koła nie terenu). Rewolucje w konstrukcjach 29-ątek znowuż wprowadził GF w rowerach z serii Hi-Fi 29”. Zastosowano tam większy offset amortyzatorów (odległość od rury sterowej do goleni i także zaczepów koła od osi goleni. To w połączeniu z dość stromym nachyleniem główki ramy (71,75-72,75 stopni) zmniejsza nam pionowe dociążenie przedniego koła. Nasza waga wypycha koła nieco w przód, zatem znacznie łatwiej skręcać. Najlepszym porównaniem jest wózek sklepowy, który z łatwością zmienia tor jazdy. Popchnijmy wózek w którąkolwiek stronę a koła się same ustawią w kierunku jazdy. Teraz zastanówmy się co by było gdyby koła były zamontowane centralnie pod narożnikami wózka? Wózek byłby prawie nie zwrotny, a siła do zmienienia toru jazdy musiała by być znacząca. Tak działały siły w pierwszych 29erach, na których jeździli ściganci i wypowiadali swe opinie, które zostały przypięte także pod nowe konstrukcje.

Przy geometrii amortyzatorów G2 Górna rura ramy jest krótsza o 13mm (51mm – 38mm), a wspornik dłuższy, by zrekompensować większy offset amortyzatora. Są to klasyczne amortyzatory przystosowane do geometrii Genesis II, która zarazem stała się wzorem dla innych producentów 29erów. Przy zastosowaniu takiej konstrukcji otrzymujemy rower 29-calowy równie zwrotny jak 26óstka. Trail z 80-90mm (stare konstrukcje) został zmniejszony do około 70-75mm (nowe konstrukcje).


Efekt wyporności w piasku i błocie

Możemy go porównać w tym przypadku do chodzenia po śniegu w rakietach śnieżnych. Lekki człowiek zapadnie się w śniegu, podczas gdy cięższy w rakietach utrzyma się na powierzchni.
Jako malec miałem rowerek 20" a ojciec wtedy jechał na pierwszym rowerze górskim 26" Highway mój ważył chyba połowę tego co ojca ale jak wjechaliśmy na piach ja się zapadłem a ojciec przejechał, ja zatrzymałem się na krawężniku a ojciec wjechał i ja na ubitym terenie jechałem max15-20 i ciągle musiałem dokręcać, a ojciec mało wkładał energi w podtrzymanie 30 km/h

Na mniejsze koło wydatkujemy więcej energii, by podtrzymać ową prędkość do tego dochodzą opory toczenia. Łatwo to sobie wyobrazić na maratonie czy XC gdy nagle startujemy i przeszkody – kamienie, błoto i inne nierówności wyżej uderzają o koło i przez to je spowalniają- koło się od nich bardziej odbija niż przejeżdża, musimy dołożyć więcej energii by mniejsze koło 26” mogło się wyspindrać na ową przeszkodę.
Przy większym kole przeszkody uderzają niżej w koło, przez to mniej je spowalniając i w rezultacie mniej potrzebujemy energii włożyć by pokonać tą samą przeszkodę co na 26”, 24” czy 20”. Tego efektu sceptycy i przeciwnicy nie obserwują i nie liczą w swych liczbowych elaboratach rzekomo dowodzących, iż 559mm to największa możliwa obręcz w terenie. Ać sceptycy policzą również tą zaoszczędzoną energię przy np. 100 km kamienistej trasy na korzyść 29era.
Im większe koło tym wcześniej zaczyna wjeżdżać na przeszkodę i cały ruch do góry roweru jest nagły niźli w przypadku małego koła. Amortyzacja przy każdym rozmiarze koła będzie jedynie łagodzić i tuszować skutki uderzenia na przeszkodę- działanie reaktywne- wszak nie zapewni tak gładkiego przetoczenia się nad przeszkodą.
Podobnie większe koła nie będą wpadać w każdą małą bruzdę jak robią to mniejsze np. kółko od deskorolki wpadnie w przerwę między dwoma płytami chodnikowymi, którą nawet nie odczujemy na rowerze nawet dziecinnym 20”

A teraz eksperyment- sprawdźmy to jadąc i uderzając z prędkością np. 30 km/h o krawężnik o wysokości 25 cm. Rzeknijmy tor przeszkód krawężniki 25 cm potem równo, ale piaszczyście i błotniście 2m i znów krawężnik i tak dalej. Po 4 krawężnikach pod górę 4 w dół- pierwszy 25 cm potem 2 metry płasko i dalsze 3 po 25 cm z 2 metrami odstępu pomiędzy nimi. Po serii 4 w dół zasię 4 w górę z odstępem 2 metrów. Powiedzmy powielamy wzór i robimy taki tor o długości 1 km i więcej.
Jakie koło najlepiej to pokona z taką sama amortyzacją 16, 20, 24 ,26 czy 29”? Na którym zaoszczędzimy najwięcej energii? Na którym najłatwiej utrzymamy prędkość?
Warto taką rzecz zaobserwować przesiadając się na 24” i po jakimś czasie wrócić do standardu 26”, a potem spróbować na 29”. Jakie wrażenia?

Środek ciężkości jest niżej niźli w 26-óstce

Rozpatrujemy go w stosunku do piast kół. W 29erach XC i AM stosuje się wysokość korbowodów identyczną co w 26” co powoduje, iż korbowód ów jest niżej w stosunku do piast kół. Rower jest między innymi przez to bardziej stabilny, o wiele trudniej jest zrobić OTB- over the bars – efektowny lot przez kierownicę. Czujemy się o wiele bardziej między koła aniżeli ponad nimi. .

Jestem ścigaczem XC/maraton i liczy się dla mnie waga i zwrotność czy 29er to rower dla mnie?

Wszystko zależy od budowy i wzrostu danej osoby. Przypuśćmy mamy przed sobą rowerzystkę 155cm o smukłej budowie i niskiej wadze 40 kg i chcącej brać udział w maratonach i XC. Dla niej 29er będzie po prostu zbyt duży by mogła efektywnie nad nim zapanować, co wszak nie przekreśla faktu, iż poza zawodami doceni łatwość pokonywania przeszkód piasku, błota czy też podjazdów.
Teraz mamy przed sobą osobę od 170cm- 180 w tym przedziale wzrostowym przypadającym na ramy 17,5-19” koła 622mm będą odpowiednie, jednakowoż wyniki w XC i maratonach zależą od sposobu jazdy i danej trasy przeto w tym przedziale wzrostowym osoba może wybierać w rozmiarze kół.
Osoby powyżej 180 cm zdecydowanie wybierają 29ery, gdyż wyglądają na nich proporcjonalniej i czują się stabilniej poprzez niższy środek ciężkości. Jeżeli koło rowerowe sięga poniżej kolana to znaczy że jest zbyt małe, a to ma miejsce w 26-óstkach.
Wrażenie, iż koła w 29erze są duże mija po kilku kilometrach, a za to odczuwamy wyraźną poprawę utrzymywania prędkości, stabilności; po powrocie na 26 i 24 czujemy, że koła same uciekają spod rąk, że musimy uważać na mniejsze przeszkody. Na podjazdach mniejsze koło z przodu myszkuje, a tylne buksuje (oczywiście w zależności od terenu). Generalnie jazda nie sprawia tyle przyjemności.
Rowery 29 z inną długością rury ramy i kątem nachylenia rury sterowej mogą śmiało stawić czoła najlepszym 26". W bardzo wąskich pasażach i zaznaczam w ciasnych skrętach (gdzie wygodniej będzie nieść rower) 26" jest lepsze. Wszak tak wyścigi ani przyroda nie wygląda. To byłby tor przeszkód.
Dla zawodnika o wadze około 65 kg i wzroście 165 cm 26" jest idealne, wszak dla zawodnika 185cm i wadze około 80 kg to juz inna bajka, poświęci ten 1 kg ale otrzyma maszynę która w każdym miejscu, gdzie nie jest bardzo ciasno, daje przewagę nad zwykłym góralem. Żeby przybliżyć to odczucie polecam start na rowerze z kołami 24"
Pamiętajcie 1 kg dla osoby małej i lekkiej to nie to samo, co 1 kg dla osoby wielkiej i cięższej.
Należy zwrócić uwagę także na fakt, iż rower nawet z małymi kołami dla większego człowieka będzie cięższy z racji większej ramy. Większe koła są nieodzowne, żeby rower zachował proporcje. Następnie do MTB weszły kiedyś amortyzatory te przednie i te tylne- obydwa zwiększające wagę roweru, następnie hamulce tarczowe. Żeby nadgorliwy miłośnik zrzucania wagi mógł sobie wyobrazić o co chodzi to dam mu trzy rowery do przejechania trasy w górach np. jakiś trudny maraton. 1 rower to 24” sztywniak maksymalnie odchudzony, 2 to HT 26”, a 3 to doskonały zwrotny tubeless lekki full 29er 10-10,5 kg. 24” najlżejszy rower jak i 26” miały by przewagę nad 29erem jedynie na prostym bardzo stromym asfaltowym podjeździe (efekt windy, na mniej stromym moment obrotowy 622mm wziąłby górę) gdzie nie ma oporów toczenia spowodowanych przeszkodami, iłem i piaskiem czy przyczepnością na śliskiej powierzchni. Waga by odgrywała rolę w tym nierealnym przypadku (bo to maraton/XC w górach) Natomiast wszędzie indziej w terenie 3 rower byłby niekwestionowanym zwycięzcą. Trakcja, przyczepność, dobra amortyzacja, efektywniejsze pojazdy i zjazdy, szybsze wejścia w zakręty i mniejsze opory toczenia skutecznie nie tylko zrekompensowałyby straty w wadze do rowerów 1 i 2 , ale wyszłyby na plus.

Zwycięstwa na 29erach:
http://forums.mtbr.com/showthread.php?t=283411

http://forums.mtbr.com/showthread.php?t=337833

http://www.cyclingnews.com/mtbphotos.php?...

http://www.velonews.com/race/mtn/articles/11964.0.html

Ujęcia z wyścigów na 29erach.
http://forums.mtbr.com/showthread.php?t=348793


Jestem pasjonatem rowerowym lubiącym wyjazdy w góry. Jestem rowerzystą typu All mountain i preferuje rowery Enduro. Jest downhillerem i interesują mnie pancerne rowery. Czy znajdę odpowiednią 29 calówkę dla siebie?

Oczywiście coraz częściej producenci budują 29 calowe wersje swoich poczciwych 26” przystosowane do stawianych jemu wymagań. Wiele producentów wprowadziło 29 calowe wersje swoich rowerów Np. Specialized Stumpjumper FSR 29” jak i Rockhopper i kilka innych. W chwili czytania tego artykułu drogi czytelniku zapewne już ciężko będzie dostać rower z 26 calowy o rozmiarze dla dorosłego człowieka- takie są przewidywania.
Właśnie sposób jazdy ostrego XC, czyli Trail, i AM jest miejscem, gdzie tłentynajnery tak naprawdę mogą królować. Jednak tak jak przy XC mamy tutaj do czynienia z barierą gabarytową to jest rama zachowuje swoją proporcję dopiero od 17” czyli zbyt niscy jeźdźcy będą musieli zrezygnować z owej przyjemności, a na pewno ograniczyć kontrolę rowerem np. sekcje DH – brak możliwości przeniesienia ciężaru za siodełko, ponieważ koło po prostu będzie nam ocierać pupę np. w ramie 15”
Ponadto musimy przyjrzeć się masie własnej, nie tylko ciała, ale w pełni ubranego rowerzysty z plecakiem, kaskiem i butami. Jeżeli planujemy delikatną i średnio ostrą jazdę to piasty 135mm w zupełności wystarczą, wszak z lepszą jakościowo rawką w porównaniu do której byśmy normalnie użyli w obręczach 559mm. Natomiast jeżeli planujemy wysokie zeskoki- dropy z półek skalnych ponad 2 metry i sporo ważymy to potrzebujemy piast 150 lub 165mm, te ostatnie są projektowane i lada moment zostaną zastosowane w rowerach do ostrego FR i DH. Koła w tych rowerach- 622mm muszą sporo ważyć, aby utrzymać odpowiednią sztywność, ale nie ma to znaczenia przecież to DH. Z oponą 2,8-3,5” koła będą sięgać nawet 30”.

Warto przejrzeć filmiki ze skoków na Lunchboxie- na każdej ze stron jest około 6 filmików należy wszystkie przewinąć od góry do dołu.
http://forums.mtbr.com/showthread.php?t=297224

29ery najlepiej się spisują w ostrym XC, Trailu i AM. Przy większych skokach amortyzatorów – FR i DH przód roweru jest zbyt wysoko, zatem mamy tutaj ograniczenie do większych rowerzystów.

Tu bym jeszcze dodał iż nikt jeszcze po dłuższym użytkowaniu 29era nie wrócił do 26” czy 24”.

Amortyzatory, koła i opony a zwrotność.

Już prawie wszyscy producenci zaczynają dostrzegać walory większych kół i produkować na duża platformę 29”. W chwili pisania tych słów nie mamy jeszcze Marzocchiego i kilu producentów kół i opon, jednak lwia część już jest zaangażowana i rozszerza ofertę.

Ponownie- geometria amortyzatorów została zmieniona dla potrzeb większego koła. Chodzi tutaj o zwiększony offset amortyzatora, który uzyskujemy poprzez oddalenie rury sterowej od goleni i wysunięcia w przód zaczepów koła. Cały offset został zwiększony z 38mm do 46mm i 51mm w amortyzatorach Foxa, rama skrócona o różnicę między nimi i wspornik kierownicy wydłużony. Powoduje to przesunięcie dociążenia przedniego koła i zmniejszenie Trailu. W ten sposób uzyskujemy równie zwrotnego 29era, co zwykłą 26-óstkę. Zwrotny 29er powinien mieć wartość Trailu 70-75mm dla porównania 26óstki maja 65-70mm, co czyni te drugie niestabilne przy skrętach i nerwowe na terenie chaotycznie usianym kamieniami.
Brak tej poprawki jest przyczyną niezwrotności pierwszych 29erów z początku 1999 roku aż do 2005. Jednym słowem szukajcie amortyzatorów z bogatym offsetem- ponad 38mm- i o tę wartość skróconej ramie.

Co do opon to mamy już solidny wybór około 60 i wciąż rośnie. Najgrubsza opona to obecnie prototyp Kendy 2,8 „ dla DH 29”.
Nawet te uzbrojone w kolce nie stanowią już problemu. Np. Nokian. Prawie każdy producent ma swoją ofertę dla terenowego rozmiaru 622mm.

Wypowiedź praktyka 29era z Polski

Dosiadam GF Sugar293 model 2005, dla
pelnego backgroundu)
Spostrzeżenia, którymi mogę się podzielić, to:
Wady:
- większy niz 26" promień skrętu, fakt, ale nie ma się co dziwić - GF jest
naprawdę dłuższy
- zjazdy, komfort zalezny od ustawienia siodla (glownie), ja jezdze na dosc
wysokim wiec konieczne jest 'zjezdzanie za siodlo' zeby nie fiknac przez
kierownice (do wysokiego siodla wroce w Zaletach)
- z moich obserwacji, znacznie wieksza wrazliwosc na podmuchy wiatru, co z
przodu przeklada sie na ciut wiekszy wysilek w kreceniu, z bokow powoduje
koniecznosc delikatnych konter kierownica (glownie przy malych predkosciach), z
tylu staje sie wieeelka zaleta (frunie sie jak na zaglu)
- ... wiecej wad raczej nie ma (moze trudniej go przewiezc samochodem, co robie
niezwykle zadko, wole jezdzic)

Zalety:
- dluzsza rama, wysokie siodlo - w koncu jest goral, na ktorym siedzi sie
komfortowo, w nieprzykurczonej sylwetce motocyklisty-woltyzera...
- kola 29" powoduja (zgodnie z wczesniejszymi 'fizycznymi' postami), ze
wszelkie nierownosci i piachy (rowniez na zjazdach - np Otwock) pokonuje sie
bez najmniejszych problemow, gdzie inni zapadaja sie tuz przed naszym nosem, a
nam udaje sie 'ta Krowa' ich jeszcze ominac
- podjazdy, 'tu wygrywa sie wyscigi' (moze tak, nie mialem przyjemnosci) jedno
jest pewne, 29" sam wjezdza i robi to z zaskakujaca lekkoscia, nawet
maksymalnie dociazony na przednie kolo (tyl buksuje ale jedzie pod gore)
- proste i plaskie zjazdy, graniczna predkosc do osiagniecia - predkosc swiatla
albo predkosc na ktora pozwala zdrowy rozsadek i drzewa
- przy znacznie wiekszej dlugosci i wysokosci masa okolo 13kg!
- niewielkie kosztowo upgrade'y sprzetowe, dzieki ktorym nie jest juz 'gorszy'
od porownywalnych modeli 26" (ale tu 'kazdemu wg potrzeb i gustow'
- dla wyzszych, na koniec, tu juz sie nie wyglada jak na rowerku dzieciecym...

Zalety inne to moje osobiste wrazenia...

Nie jestem wrogiem 26", sam dlugo na takim jezdilem.
W kwestiach sprzetu jestem zdecydowanym zwolennikiem standaryzacji - nizsze koszty sprzetu, szersza dostepnosc czesci, serwisow itd. same zalety

ALE

Zdecydowanie popieram rozwiazanie 29" jako wybitnie dobrze sprawdzajace sie w 'dedykowanych' (choc jest odwrotnie) warunkach: piachy, nierownosci, wyboje, pnie drzew (nad ktorymi trzeba przejechac - nie trial), etc.

Warto tez, by kazdy sprobowal 29"ki zanim zajmie stanowisko, dobrze jesli proba bedzie przeprowadzona na sprzecie dopasowanym do testujacego (rozmiar ramy, siodlo, wspornik, etc., etc.), co pozwoli uniknac sceptycyzmow osob, ktorym poprostu bylo niewygodnie z ich wlasnej winy, a nie winy sprzetu.

Pozdrawiam i zachęcam!!!


Postawy tej platformy są wytłumaczone tutaj:
http://twentynineinches.com/cats/29er-school/

Opony rodem z krosa
Istnieje możliwość stosowania wszystkich opon krosowych na 29erze, zatem nasz 29 calowiec może stać się rowerem o lekko kroso-szosowym zacięciu. Rozmiar to 622mm.


Najlżejsze 29ery
Numer jeden to Cannondale Caffeine 29” – 8700 gr, - specjalnie odchudzony. Dalej Full Niner Jet 9 10,2-10,6 kg Zdjęcia dostępne w linkach na dole.
Generalnie większa waga 300gr – 1500gr jest znakomicie rekompensowana poprzez trakcję, przyczepność, przetaczanie się po większych przeszkodach i możliwość wchodzenia w zakręty z większą prędkością, skuteczniejszym hamowaniem przed np. nagłą zmianą toru jazdy.

Skoro 29ery są tak doskonałe to czemu nie widzimy ich w Polsce?

Jest to bardzo dobre pytanie i odpowiedź jest dość łatwa. Otóż najwięcej 29erów produkują akurat ci producenci którzy w Polsce nie mają swojej "hacjendy". Powoli się to zmienia ponieważ mamy już takich potentatów jak Haro, Titus, Felt, KHS, Jamis, Kona, Orbea, Bianchi. Produkcja 29erów od 2006.

Doskonały 29er musi być lekki zwrotny, zatem musi być zbudowany z części lepszych jakościowo. O ile gorsze gatunkowo koła „ujdą” w 26erze to przy tej samej piaście 135mm po prostu w 29erze się decentrują. Oczywiście można zastosować piastę 150mm, wszak wiąże się to z nadmiernym przyrostem wagi. Piasty 150mm widzimy dopiero w prawdziwym All Mountain np. Lenz Lunchbox, Niner WOF 6,5” skoku. Również w DH na 29-ątkach potrzebujemy już piast około 175mm szerokości i wysokich kołnierzy by utrzymać identyczną sztywność co w DH 26” przy uzyciu 150mm piast. Do zastosowań XC aż do lekkiego AM piasty 135mm w kołach 622mm w zupełności wystarczają, chyba że mówimy tutaj o rowerzyście powyżej 100kg.

Idąc dalej równie dobrze można by zapytać czemu w Mongolii, na Ukrainie, w Rumunii, krajach biedniejszych, nie ma takich rowerów albo czemu przeciętniacy nie jeżdżą ekskluzywnymi samochodami. Przy niskich zarobkach obywateli krajów o nazwach zakończonych na „stan” i krajach post-komunistycznych sprowadzanie, reklamowanie i rozprowadzanie takich rowerów (z reguły droższych od 26”) jest nieopłacalne, a jeszcze większym utrapieniem jest tłumaczenie zasad większych kół, których sami sprzedawcy nie rozumieją. Do tego dochodzi jeszcze inwestycja poszczególnych sklepów w zakup kilka rodzaju opon MTB 622mm. To wszystko ma miejsce, ale w krajach rozwiniętych i ucywilizowanych. Producenci 29erów musieliby dodatkowo urządzać szczegółowe szkolenia dla swoich dystrybutorów i krok po kroku tłumaczyć na czym polega owe lepsze rozwiązanie. Następnie taki sprzedawca sam musiałby sporo czasu spędzić na dużych góralach, by pojąć o co w tym wszystkim biega i samemu się do tego przekonać. W końcu, każda osoba poszukująca roweru musiałaby wysłuchać wykładu na temat tych bicyklów. Wyobraźcie sobie np. 1 tys. osób przewijających się każdego dnia przez oblężone sklepy. Następnie każdy klient musiałby odbyć testy próbne., sprawdzić na własnej skórze i przyjąć do wiadomości, iż nie wżdy specyficzne części dla 29erów będą leżeć na półce sklepowej i się kurzyć.

Generalnie Polska nie jest dobrym rynkiem zbytu dla wysokiej klasy MTB. Poza kilkoma profesjonalnymi grupami i pewnej ograniczonej liczbie fanatyków zainteresowania nie ma. Ludzie szukają roweru do transportu, a nie przyjemności- wystarcza im „makrokesz” czy też tani trekking lub Ukraina 27”.
Winę poniekąd ponoszą za to wysokie ceny i niskie zarobki. Na rower z najwyższej półki w USA czy zachodniej Europie należy oszczędzać kilka miesięcy, a w Polsce kilka lat. Dobre i lekkie 29ery są rowerami z wysokiej półki i nie mieszczą się w budżecie przeciętnego rowerzysty, a skoro prawie nikt nie ma roweru- to nie ma sensu sprowadzać kontenerów opon, amortyzatorów i kół, bo się nie sprzedadzą.

Nadwymiarowe koła MTB 32 cale i 36 cali

Ludzie o przeróżnych walorach fizycznych jeżdżący na 29erach zastanawiali się jak bardzo może koło urosnąć. Doszli rychło do wniosku, iż największym i najkorzystniejszym rozmiarem koła jest to, które przy danym rozmiarze ramy nie umniejsza walorów geometrii.
Zatem do ramy 25” bez problemu włożymy koła, które z oponą będą wynosiły 36 cali.

Oto taki rower z mniejszą ramą. Uwaga rower stojący koło tego giganta to 29er. Teraz widzicie jak 622mm są malutkie i zgrabne ;)

http://twentynineinches.com/2007/02/14/36-inch-wheels-the-next-big-thing/
a informacje na ten temat znajdziecie tutaj
http://forums.mtbr.com/showthread.php?t=269746 By ujrzeć zdjęcia należy się zalogować.

Praktyczne zastosowanie takiego roweru jest ograniczone dla ludzi powyżej 195 cm wzrostu. Dla ludzi niższych przypominałoby to jazdę małego dziecka na rowerze typu Ukraina albo na krosie z dużą ramą. Wytrzymałość kół – należy zastosować piasty minimum 150mm do XC a do DH chyba 200mm. Rawki muszą być bardzo szerokie, szprychy grube jak druty, a rama ciężka i sztywna. Amortyzatory o goleniach nie 32 czy 40, a 50mm jak w motocrossie. Dla kogo taki rower? Dla zawodników ligi MBA i kulturystów. Dla nich rower o wysokiej wadze to żaden problem, gdyż sami ważą ponad 100kg.

Inne zastosowanie tego roweru to rower „dla klauna”. Czysta przyjemność i zabawa. Taki Monster Cruiser.

32 cale jest po 29erze dobrym rozwiązaniem dla osób korzystających z ram 22-23”. Do tych ram 32” koła pasują i przy odpowiedniej geometrii także i amortyzatorów, osoby owe będą lepiej się czuć nawet niż na 29erze. Pamiętajcie waga dla dużej i ciężkiej osoby to nie to samo co dla małej i lekkiej.
Podsumowując skoro ktoś jest na tyle wielki, że musi używać „przerośniętych” XXL albo XXXL ram to dlaczego ma nie używać również większych kół? To tak jak z ubraniami- rękawy i objętość koszuli rośnie nie tylko rękawy tudzież objętość. Podobnie ze spodniami.
Tutaj specjaliści od 29erów próbują odpowiedzieć na to pytanie „Why not 32er”
http://forums.mtbr.com/showthread.php?t=292933

Produkcją 29erów zajmuje się już większość firm rowerowych- nie będzie to pełna lista.

Najważniejsi to oczywiście pionier Gary Fisher, Keith Bontrager i Willits.
Orbea, Kona, Felt, Trek, Specialized, Intense, Cannondale, GT, Schwinn, Ninerbikes, Yeti, Bianchi. Salsa, Tytus, Haro, Jamis, KHS Domniemany prototyp Scott Scale 29er i polski Kross.pl, Univega

Amortyzatory- najważniejsi
Fox, White Brothers, RockShox, DT, RST, niegdyś jeden model Marzocchi, Lekki German A….

Opony najważniejsze:
Specialized, Schwalbe, Continetal, Michelin, WTB, Panaracer, Bontrager, IRC, Nokian też z kolcami, Ritchey, Maxxis Stan’s NoTubes, Innova, Kenda itd..

Koła:
Można stosować koła trekingowe i krosowe, ważne by były na piaście 135mm, a nie 130mm jak w szosówkach. Dla MTB 18mm szerokości po wewnętrznej stronie rawki (od rantu do rantu) to minimum. Jednak są one słabsze od 622mm MTB.
Z MTB 29”: Sun Rims, Mavic, Salsa, Velocity, Bontrager, Halo, DT, Shimano itd. Sa już pierwsze rawki do DH na 29”. Będą też stosowane w przyszłości piasty szersze niż 150mm na potrzeby DH np. 165mm.



Dokładny spis tutaj
http://rowerowanie.pl/forum/viewthread.php?forum_id=44&thread_id=76&pid=9854#post_9854

Gdzie szukać porady i dokładnych informacji o 29erach? Kogo się poradzić? Gdzie mogę odbyć testy próbne?
Test próbne są prowadzone przez importera Intense w Zakopanem. Oto jeden z najlepszych 29erów Spider 29”
http://www.intense-pl.com/pl/aWRfcm93ZXJ8MQ==/rowery.html
W języku angielskim skarbnica wiedzy i ziemią obiecaną 29erów jest WWW.MTBR.COM/29ER tam wypowiadają się projektanci z Garrego Fishera, Ninera, Specialized, David Turner, Salsa i Ventana, Santa Cruz i wielu innych. Czytać należy regularnie ich forum. Tutaj warto zadawać pytania odnośnie poszukiwanego roweru, a administracja, łącznie z kompetentnymi moderatorami praktykami- ścigantami na 29erach, jest w stanie kompetentnie doradzić.

http://twentynineinches.com/ - pomoc w stosunku do powyższego podana w sposób strawienitelny (możliwy do strawienia ) informacja o nowościach. Warto również zajrzeć na spód strony i wejść do 29 calowej szkoły, gdzie dowiesz się wszelkich szczegółów konstrukcyjnych 29erów.

http://www.mtbr.com/29ER

Język francuski- Francja
http://twentyniner.free.fr/spip/ bardzo ciekawa strona spisująca krok po kroku nowości i co ważne opisują dokładnie jaka opona do czego się nadaje.
http://twentyniner.free.fr/phpBB2/index.php Forum do powyższej strony tworzone przez pasjonatów we Francji.

Szwajcaria j niem.
http://www.twentyniner.ch/forum/ ciekawa strona zapaleńców, jednak nie maja oni dużej wiedzy i jeszcze trwają w przekonaniu sprzed kilku lat o 29erach.

Język holenderski http://www.singlespeed.nl/catalog/index.php
http://www.singlespeed.nl/

Dokładniejsze informacje + wielkie ilości linków + małą nieoficjalną galerię można oglądać na 2 i następnych stronach wątku
http://www.rowerowanie.pl/forum/viewthread.php?...
i dobrze rozwinięty wątek pokazujący czego obawiają się sceptycy.
http://www.cfr.kom.pl/viewtopic.php?t=911

O dostępność komponentów należy pytać bezpośrednio u importerów i producentów. Od zainteresowania petentów zależy czy oni będą je sprowadzać.
Na zakończenie zasię proszę sceptyków, by pojeździli na 24” rowerkach, a następnie po kilku miesiącach startów ać powrócą do klasycznej 26-óstki. To co zaobserwują będzie wyolbrzymione w 29” O co w tym chodzi?
Tutaj leży odpowiedź
http://twentynineinches.com/2006/08/22/29-inch-wheels-are-better-than-26-inch-wheels-the-end/
Cóż zacytuję pioniera tego standardu Garego Fishera „It is all about big momentum”

Na koniec mam pytanie do czytelników czy mój artykuł został zrozumiany? Czy czegoś wam brakuje, coś o czymś konkretniej chcielibyście wiedzieć? Jeżeli tak to napiszcie ochoczo w wątku o 29erach na forum
Pozdrawiam
Rafał

Ocena: (0)
0 komentarzy · 32416 czytań ·
Komentarze
25 września 2007 11:53:10
Witam

Oto manifest 29 cali. Zapał Autora doceniam nie od dziś. Użytkuję rower na dużych kołach, ale nikogo nie próbowałem nawracać na ten standart. Wysiłki Czaka jednak sprzyjają poznawaniu oferty rowerów 29 calowych i sprawiają, że krok po kroku coś się może zmienić w naszych kochanych sklepach. Jestem już zawstydzony tym, że kolejnych znajomych trzeba prosić o zakupy w Stanach, a polscy dystrybutorzy nie mogą zaferować np Panaracea Rampage czy Kendy Small Block w odpowiednim wymiarze, teraz chcę na zimę sprowadzić sztywny, stalowy widelec,(całe 67 $) i znów zakupy Stanach, i napraszanie się o miejsce w wlizce.

Potwierdzam, że duże koła są dobre na maratonach wokółwarszawskich. Jednak z racji wagi koła, walaczacy o pierwsze miejsca wybiorą standart 26. Jednak polecam przetestowanie dużych opon. Używam bieżników tył Wtb motoraptor, przód Nanoraptor, góry - przód Rampage. Rzeczywiście gdy wsiadam na 26 zawodników (XTR &społka) to rowery wyrywają się z pod pedałów. Ale mój ciężko obwodowy byk toczy się na tyle pewnie, że nie bawię sie w subtelnosci i przecinam łachy piachu i inne przeszkody bez utraty pędu. W górach łatwiej się podjeżdza, na maratonie w Głuszycy - dość prostym jeżeli chodzi o jakość trasy (mega) opony zapewniały mi komfortową trakcję, własciwie dawały możliwość podjeżdzania wszędzie, często w tępie piechurów. Równiez zjazd i możliwość zatrzymania się - na plus.

Minusy - rzeczywiście mój GF gensis jest długi rozstaw osi chyba 115 cm i nie ma w sobie takiej nerwowości skrętnej. Pozycja na nim jest wyciągnieta, czasami po długiej prostej mam problem ze skrętem o 90 stopni - muszę hamować trochę bardziej niż 26 cali, jeżeli jadę w peletoniku to wyrzuca mnie na zewnętrzną - niebezpiecznie. Jeżeli mam nabite opony - na płaskim maratonie - a zakret jest akurat na asfalcie z piaskiem muszę bardzo uważać - podkreślam, że chodzi tu o bardzo ciasne zakrety - 90 stopni. Na ścieżkach terenowych wcale nie jest źle. Czasami jednak chciałbym mieć szerszą kierownicę- mam 56 cm. Cięzkie koło - efekt żyro i gięta by pomogła. Ale wybieram węższą - bo łatwiej minąć drzewo niż kierownicą o drzewo. Poza tym na codzień na mieści jezdzę na Wichrhrze na wąskiej (52cm?).

Pozdr M
13 października 2007 15:31:44
Witam
Jezdzilem na paru '29 erach ( Intense Spider - full , Jamis Dakar '29er , GT '29 er ). Maja swoje wady (sa mniej skretne ,ciezsze , itp itd.), jednak dla mnie najwieksza ich zaleta jest plynnosc jazdy w terenie oraz lepsza przyczepnosc tylniego kola jaka zaoferowal mi intense spider - wrecz niesamowite wrazenie przeskakiwania nierownosci.Prawda jest ze '29 ery sa mocno drozsze od '26 , ze skretnoscia roznie bywa ..... , ale podobno o gustach sie nie dyskutuje :) Mysle, ze '29 er to super sprawa dla turystow - plynniejszy w terenie a i na szosie sie smiga niezle :)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich '2X erow :)
08 listopada 2007 10:41:27
Od dwóch sezonów ścigam się amatorsko, oczywiście jak zdecydowana większość na 26. Od jakiegoś czasu bardzo zainteresowałem się tematem twenty ninerów. Interesuje mnie też jeszcze jedna sprawa: czy znacie jakichś zawodników, którzy wygrywali lub zdobywali czołowe miejsca na '29? Chodzi mi zarówno o zawodowców jak i amatorów.
Osobiście bardzo się napaliłem na 29, ale interesują mnie również opinie poparte wynikami sportowymi.
Serdecznie pozdrawiam!
08 listopada 2007 14:42:15
Riderze
Rozwój 29erów w udoskonalonej geometrii ram iamrotyzatorów i wadze rozpoczął się w 2005/06 zbyt mało czasu upłyneło by było to pwoszechne wśród czołowych zawodników, niemniej jednak tacy są np. Hogan Kolbeski i jeszcze kilku którzy poprostu zmienili rozmiar koła dla jego zalet.
Proponuje byś przeszukał forum http://forums.mtbr.com/forumdisplay.php?f=61 tam znajdziesz informacje o zawodnikach na 29erach. Wszka pamiętaj, iż zawodowcy traktują jazdę jak pracę. Np. muzyk nie bedzie zmieniał instrumentu tuż przed występem na diametralnie inny na którym będzie musiał spędził kilka godzin by na nowo nauczyć się grać- tak samo jest z 29erem, a to na czym jeżdżą zawodowcy nie do końca jest ich wyborem tylko sponsora, który ma za zadanie dany produkt promować. Juz sporo jest 29 calowców w europie i stanach na zawodach- cześciowo możesz je pomylic za granica z rowerami krosowymi tzw. przełajówkami. ;)
Podsumowujac polecam kontakt z praktykami, którzy posiadają kilka takich rowerów i na wszystkich się ścigają, przejrzyj również nasze forum- wątek 29" wraz z załączonymi tam linkami- jest ich sporo. Potrzeba kilku tygodni by wgryźć się w temat.
08 listopada 2007 14:50:44
Dzięki za rzeczową odpowiedź. I zgadzam się, że zdecydowanie trzeba przynajmniej paru tygodni, aby poważnie wgryźć się w temat.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.