Długo nosiłem się z napisaniem tego rozważania ale w końcu przyszedł czas.
Co jest takiego w tych zawodach, że ludziska jadą kilkaset kilometrów by stanąć na starcie, upodlić się na trasie i paść po przejechaniu linii mety?
I jeszcze za to wszystko płacą!
Kiedy w sierpniu 2005 roku stawałem na makrokeszu do startu w maratonie krakowskim nawet nie przypuszczałem, że aż tak zmieni on moje życie. Pierwszy start nauczył mnie pokory i uzmysłowił jak słaby jestem. Teraz po kolejnej przepracowanej zimie mam świadomość jak bardzo naiwny byłem wtedy licząc na jakiś sukces.
Dzisiaj po dwóch przejechanych maratonowych sezonach znam swoje miejsce w szeregu i wiem dlaczego jeżdżę.
Nie jestem wycinakiem i jazdę traktuję jako odskocznię od codziennego życia. Pomaga mi w odstresowaniu po pracy, wyładowaniu napięć wewnętrznych i daje dużo czasu na przemyślenia.
Uczestnictwo w zawodach w wieku czterdziestu lat wymaga również utrzymaniu formy fizycznej na przyzwoitym poziomie. Ale dzięki temu nie mam problemów z alergią, nie choruję co chwilę na przeziębienie i nie musze szczepić się przeciw grypie.
Jak na swój wiek mam szczupłą sylwetkę i niezłą wagę. Nie grozi mi lustrzyca.
Czy i ty możesz pojechać w maratonie?
Oczywiście!
Masz rower górski ze sprawnie działającymi hamulcami oraz przerzutkami i kask?
Potrafisz przejechać minimum 30 km w czasie wycieczki?
Lubisz obcowanie z przyrodą?
Chcesz złamać granice swoich możliwości?
Jeżeli odpowiadasz sobie twierdząco na postawione powyżej pytania to pora spróbować swoich sił w zawodach.
W Polsce istnieje kilka cyklów maratonów ogólnopolskich i masę imprez lokalnych. Na góralach jeżdżą od Szczecina, Koszalina poprzez Łódź, Warszawę po Kraków i Krynicę.
Najbardziej znanymi ogólnopolskimi cyklami są: Bike Maraton, Scandia MTB Maraton, Maziovia MTB Maraton i Powerade MTB Maraton.
Wszystkie te imprezy cieszą się dużym zainteresowaniem i oferują porównywalne warunki dla uczestników. Różnice są zdecydowanie w jakości oferowanych tras.
W mojej ocenie najciekawsze trasy oferuje Powerade MTB Maraton. Szczególnie w bieżącym roku gdzie 8 z 9 organizowanych imprez odbywa się w górach. Nie brak wśród nich takich klasyków jak Krynica, Szczawnica, Istebna, Głuszyca, Bardo i Karpacz.
Dużym wyzwaniem będzie chęć zmierzenia się z samym sobą na długim dystansie. W całej Europie udział w maratonie jest ważny tylko wtedy gdy jedzie się na najdłuższym z oferowanych dystansów.
Ty też powinieneś tego spróbować. Jeżeli nie lubisz tłumu wokół siebie, nie chcesz ustawiać się kilka godzin przed startem by zająć dobre miejsce, a następnie nieustannie uczestniczyć w pielgrzymkach pieszych pod każde wzniesienie to spróbuj swoich sił na trasach Powerade MTB Maraton.
Masz dużą szansę zmienić swoje życie, poznać nowych przyjaciół i pozytywnie zakręcić się.
Być może nawet przyjedziesz szybciej niż ja na metę.
Mam nadzieję, że zachęciłem Cię do startu w maratonie i już 1 maja w Karpaczu staniesz do rywalizacji ze mną na podjeździe na Trzy Mosty, zjeździe do wodospadu Podgórki i innych legendarnych miejscach.
Mam też nadzieję, że we wrześniu spotkamy się w Krynicy Zdroju na podsumowaniu cyklu i razem wyjedziemy rowerem na Jaworzynę.
Do zobaczeniu na zawodach
Pozdrawiam
Mariusz Potok
pocio
B&K Herbapol rowerowanie.pl
Dlaczego jeżdżę w maratonach?
Komentarze
11 kwietnia 2008 11:59:33

- musisz zgolić brodę 
Aha - wrzuć jakąś grafikę bo nie widać tego arta.
11 kwietnia 2008 15:17:26

13 kwietnia 2008 19:28:13

16 kwietnia 2008 10:25:18

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
